Tak zwana góralszczyzna

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Krakusia

-#2
Posty: 76
Rejestracja: wt 29 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Krakusia »

Na pażach nadbałtyckich nie wylegiwują się miejscowe gaździny w bikini, część z nich sprzedaje tandetne pamiątki (zamiast świątków-ciupagi w bursztynie ;) zemsta za muszelki na kapeluszach? hihihi) i wynajmują pokoje letnikom i im usługują np. kulinarnie. Czyż nie tak jest u górali? Ale jakoś u innych Wam to nie przeszkadza. W komnatach wawelskich także mało zwyczajnych krakusów. To nic nowego. Nie ma przymusu by wszyscy górale turystycznie chodzili po górach. Byłam kilkakrotnie w Alpach, tam podobnie. Czyli jest to sprawa globalna, a nie nasza, góralska.
Komercja to nie "góralszczyzna", a tandeta to nie folk. Prosze to rozróżniać. Oni sprzedają to - co turyści kupują. Widać ceprom to się podoba skoro nagminnie kupują i nabijają kase góralom, nieprawdaż? Czyli o czyich gustach tu mówimy?

Nawiasem mówiąc: kiedy byliście w muzeach w swoich miastach?, a w najbliższych Wam skansenach? Prawie w kazdym mieście jest coś interesującego...bywacie tam bardzo często? Kiedy ostatnio?
Czepiacie się górali.....tylko nie wiem czemu.

Przypomne temat wątku: Góralszczyzna
"Góralszczyzna" to obrazy na szkle malowane, świątki, kwieciste spódnice, obcisłe gorsety, korale w uszach i na piersiach, grube warkocze, cudne bajanie, muza na smyczkach, wartki taniec, filcowe portki, cucha i kapelusz z muszelkami (!), to motywy szarotki i krzyża (mylony ze swastyką)...
"Góralszczyzna" to juhasi, żentyca, oscypki, bundz. To piękna gwara, palmy wielkanocne, dyngus z wiader...
"Góralszczyzna" to drewniane bacówki, domy o spadzistych dachach, "białe i czarne izby", niskie futryny, sosnowe meble, ornamenty (część zaczerpnięta od Tyrolczyków), wyroby z gliny, ręcznie tkane grube chodniki....
"Góralszczyzna" to ciężka praca od świtu do nocy na halach, niewydajnej roli, walka z halnym, wyręby lasu, stolarka....
"Góralszczyzna" to radość i chęć życia (mimo biedy)' dowcipy i rumieńce na twarzy, błysk w oku i krzepa, upór i zawziętość....
"Góralszczyzna" to bezinteresowna pomoc z narażeniem życia GOPR i TOPR - ochonicze pogotowie, ochotnicze...czyli za "dziękuje", (nie mowie o etatowych).....
"Góralszczyzna" to Chałubiński, Sabała, ks Stolarczyk, Kimek Bachleda, Zaruski...itd
długo by jeszcze pisać
Pozdro, Krakusia
bajlando

-#1
Posty: 23
Rejestracja: pn 06 cze, 2005
Lokalizacja: Podhale!

Post autor: bajlando »

Górale i góralszczyzna jest jaka jest, ale to Wy turyści nadajecie jej komercyjny i tandetny charakter, gloryfikując to miejsce i tych ludzi.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

bajlando pisze:ale to Wy turyści nadajecie jej komercyjny i tandetny charakter, gloryfikując to miejsce i tych ludzi.
Kolego, chyba się nie zastanowiłeś to pisząc. To "wy"!
bajlando

-#1
Posty: 23
Rejestracja: pn 06 cze, 2005
Lokalizacja: Podhale!

Post autor: bajlando »

Doskonale się zastanowiłem, kolego.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

bajlando pisze:Doskonale się zastanowiłem, kolego.
To może trochę uzasadnisz!
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Na szczescie my turysci majacy dosyc waszej goralszcyznowatej pazernosci na nasze dutki powoli sie uswiadamiamy i czynnie gloryfikujemy orawszczyzne, spiszczyzne, a nawet liptowszcyzne, ba, w skrajnych wypadkach wysokotaurowszczyzne tudziez dolomitowszczyzne :D
bajlando

-#1
Posty: 23
Rejestracja: pn 06 cze, 2005
Lokalizacja: Podhale!

Post autor: bajlando »

Z przyjemnością uzasadnie.

Pisząc "Wy" miałem na myśli ludzi dla których pobyt w górach ogranicza sie do spaceru po Krupówkach, wjazdu na Gubałówkę i odwiedzeniu paru karczm w centrum.

Przepraszam. Teraz dopiero zdałem sobie sprawę z faktu, że na tym górskim forum nie ma pewnie takich ludzi wielu, więc faktycznie źle ująłem swoją myśl. Na swoje wytłumaczenie dodać mogę jedynie że to pewnie przez kilka przeczytanych tutaj postów (nie od Ciebie kolego Janku) poczułem sie jak na forum "modne miejsca na wakacje".
Ktoś zlości sie na gloryfikacje górali i góralszczyzny podczas kiedy sam tej glorii im dodaje, zajmując się tym tematem.
Ja, jeśli coś mi sie nie podoba przechodze koło tego obojętnie, nie dziwiąc sie głośno rzeszą tych, którym się to podoba.

A ja się dzwię, tylko w drugą stronę.
Nie chciałbym wypoczywać w mieście zatłoczonym jak stolica, gdzie trzeba walczyć o wszystko od noclegu począwszy a na miejscu parkingowym kończąc. Dziwię się tym którzy nie posiadają się z radości widząc przykurzonego foto-misia, czy górala z owcą na Krupówkach. Jeszcze bardziej sie dziwię turystom znoszącym utyskiwania górali i tym co po ryju na imprezie po pijaku dostali - ja bym tam już nie wrócił, a oni - myślą że to atrakcja turystyczna i cieszą się że to właśnie ich spotkało to szczęście.

Kolego tomtom, o dudki górali nie musisz sie martwić, jeśli do tej pory zakopane i okolice pękają w szwach przy każdej możliwej okazji urwania sie z pracy to nie wiem co jeszcze musiało by sie wydarzyć aby tą sytuację zmienić.
Chyba na zawsze fotka z foto-misiem zrobiona na krupówkach będzie największym turystycznym osiagnięciem dla wielu, bardzo wielu.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

bajlando pisze:Z przyjemnością uzasadnie.
No i właśnie tego się spodziewałem. Chylę czoła. Naprawdę to nie ironia.
Jesteś z Podhala? To może znasz Any'ego, tego, który czasami się wypowiada na na Onet-nius pl.gory.rec. Góral z krwi i kości, z Chochołowa. Mówicie tym samym głosem. No i bardzo chciałbym być świadkiem jego słownego starcia z Jego Książęcą Metalową Mość i widzieć jak wieje w popłochu gubiąc gatki po drodze. Nawet jeszcze szybciej niż ten jego motocykl potrafi. A może Ty? Tak po podhalańsku! Bo chyba sobie zasłużył! :)
bajlando

-#1
Posty: 23
Rejestracja: pn 06 cze, 2005
Lokalizacja: Podhale!

Post autor: bajlando »

Janek pisze:No i właśnie tego się spodziewałem. Chylę czoła. Naprawdę to nie ironia.
Jesteś z Podhala? To może znasz Any'ego, tego, który czasami się wypowiada na na Onet-nius pl.gory.rec. Góral z krwi i kości, z Chochołowa. Mówicie tym samym głosem. No i bardzo chciałbym być świadkiem jego słownego starcia z Jego Książęcą Metalową Mość i widzieć jak wieje w popłochu gubiąc gatki po drodze. Nawet jeszcze szybciej niż ten jego motocykl potrafi. A może Ty? Tak po podhalańsku! Bo chyba sobie zasłużył!
Dzięki! Owszem jestem z Podhala, ale niestety nie znam chyba Any'ego, choć w Chochołowie znajomych mam kilku. Chętnie pogadam z każdym, po podhalańsku także, ale jestem na tym forum nowy i nie chciałbym rozpoczynać od zadymy :D
Niestety nie jestem pewien o kim piszesz w dalszej części, ale jeśli się nie myle i chodzi o tego co jeździ na "Yaśce" to zasłużył sobie!

Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

Dobrze, że jesteś bajlando. Zaraz w Opolu zagrają chłopaki z Zakopower i się zacznie! :))
Krzych

-#3
Posty: 129
Rejestracja: ndz 05 cze, 2005
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: Krzych »

Janek napisał:
Krzychu uogólniasz na podstawie jednego przykładu - to fatalna maniera w dyskusji
a ja napisałem
Krzych pisze:Gdy wieczorem po powrocie ze szlaku gadam z córką gażdziny(na oko 30 lat, na drugie może z 5 więcej) u ktorej mam metę, to robi na mnie wrażenie że nic nie wie o czym mówię.Uśmiecha się przytakuje, ale żeby podjąć temat to ni w ząb.
oraz
Krzych pisze:No nie tylko przytakuje i się uśmiecha, bo wdajemy się we wszelakie dyskusje,jest bardzo gadatliwą osóbką ale temat Tatry nie istnieje, nie pogadasz
a także
Krzych pisze:a ja przez grzeczność nie zadaję pytania wprost np. czy była na Giewoncie, bo albo się zbłaźnię, albo ją wprawię w zakłopotanie. Nie chce ani jednego, ni drugiego
Nie napisalem nigdzie że nie byław Tatrach, że mam jej to za złe, ale napisalem że nie ROZMAWIA.Może ma ku temu jakieś powody, nie wiem.Ona nie mówi- ja nie pytam.i to nie jest uogólnianie.
Gdzieś pisałeś o demagogii... ale co tam....
Gdybyś mial kłopoty z autem w moich stronach, to zapraszam.
Postaram się poprawić nadszarpniętą opinię o wielkopolskich elektrykach
Krzych

-#3
Posty: 129
Rejestracja: ndz 05 cze, 2005
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: Krzych »

Krzych pisze:Gdy wieczorem po powrocie ze szlaku gadam z córką gażdziny(na oko 30 lat, na drugie może z 5 więcej) u ktorej mam metę, to robi na mnie wrażenie że nic nie wie o czym mówię.Uśmiecha się przytakuje, ale żeby podjąć temat to ni w ząb
Tak dla wyjaśnienia: w powyższym postcie chodz mi wyłącznie o rozmowę o wędrówkach po Tatrach.
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Krzych pisze:Tak dla wyjaśnienia: w powyższym postcie chodz mi wyłącznie o rozmowę o wędrówkach po Tatrach.
Tak to właśnie odebrałem. :-)
Tylko, że "Twoi" są NIE, a "moi" KUMACI. :D
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

bajlando pisze:Chętnie pogadam z każdym, po podhalańsku także, ale jestem na tym forum nowy i nie chciałbym rozpoczynać od zadymy
Bajlando, pisz gwarą, tak jak dr kidler bodajże po śląsku kiedyś - będzie fajnie. :) Super że jest jakiś Podhalan rasowy na forum - baw się dobrze i rób zadymy. Byle z umiarem.
:)
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

Mariusz pisze:Bajlando, pisz gwarą
No dyć ze pis, kciołbych sie poducyć tyj górolskij godki bo mi sie strasnie podobo.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Jacek Venom pisze:Góralke nie są gospodarzami Tatr.Moge sie zgodzić ze np Podhala ale nie Tatr .Gospodarz to jest taki ktos kto gdzieś przebywa i czymś sie opiekuje, zajmuje...Górali w Tatrach nie ma .Oczywiscie jacyś tam są ale nie jest to tak reprezentatywna ilośc populacji żeby nazywać ich godpodarzami Tatr .
Tiaaaa, właśnie coś znalazłem (ale policzyć już mi się nie chciało - napewno jednak przeważająca ilość)
http://www.topr.pl/index.php?str=5,2

i może jeszcze ten
http://www.topr.pl/index.php?str=3,3

Góralskie nazwiska są dość charakterystyczne i naogół znane
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

No a kto gazduje w schroniskach? Bo przecież nie cepry. Pewnie nie da się oddzielić górali od gór i na odwrót, Drogi Jacku /V/ To może kwestia doświadczeń- ja zwykle spotykałem górali, którzy znali , kochali i chodzili w góry.
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

pomyliłem tematy i to co na dole wylądowało w temacie "kadzenie góralom"
Obrazek
za to teraz pieruńsko pasuje tutaj :)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Iw, w forumowym alfabecie napisała:
GÓRALSZCZYZNA -bardzo burzliwy temat na forum, który iskrzy od zrodzenia się do dnia dzisiejszego i po wsze czasy...bo zawsze będzie ktoś,kto nazwie górali krwiopijacami, a z drugiej strony zawsze w ich obronie stanie nasza forumowa znawczyni góralszczyzny-Izabela
- pragnę sprostować,że nie staje w obronie górali "krwiopijców" - bo nie zajmując się tym socjologicznym problemem nawet nie wiem czy takowi są.
Żywo natomiast interesuje mnie KULTURA górali - i tej zawsze będę bronić, tak jak potrafię, w każdym przypadku ignoranckich, zapiekłych i zaciekłych stwierdzeń, że np. prawdziwych górali, ich muzyki, sztuki i tradycji już nie ma - a to co się jawi to tylko dawny skansen.
Nie jestem oczywiście żadnym ekspertem tylko amatorem w tej dziedzinie. Ale temat ten, sama nie wiem dlaczego, jest mi wyjątkowo bliski. I im bardziej go zgłębiam, dochodzę do optymistycznych wniosków, że bronię sprawy słusznej.
Jeżeli idzie o kontakty z góralami staram się docierać do tych prawdziwych. Nigdy dotąd nie spotkał mnie z Ich strony żaden wyzysk, brak życzliwości czy gościnności. Po spotkaniach z nimi często czuję się wręcz zobowiązana. I miło mi niezwykle, gdy na stronie przewodnika widzę obraz na szle malowany przez górala artystę - prymistę u kórego miałam zaszczyt być w gościnie: widzieć jego pracownię i to jak pracuje,żyć przez chwilę atmosferą kultywowanej tradycji góralskiej...
W dyskusji( czy jak to nazwać) - zarzucono mi brak realizmu i romantyzm. Nie wiem dlaczego - szczególnie romantyzm w pojęciu pejoratywnym. Ja określam te przymioty jako swoistą wrażliwość ,którą mam ochotę z Wami się podzielić. :)
Dlatego Iw, proszę jak znajdziesz chwilkę - sprostuj nieco objaśnienie alfabetu w kwestii mojej obrony górali "krwiopijców".
Sądzę,że uzasadnienie jest wystarczajace. Z góry dziekuję.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Izabela pisze:Dlatego Iw, proszę jak znajdziesz chwilkę - sprostuj nieco objaśnienie alfabetu w kwestii mojej obrony górali "krwiopijców".
Oczywiście,postaram się poprawić,proszę tylko o odrobinę cierpliwości :) Faktycznie wyraziłam się ciut nietrafnie i z góry przepraszam.
ODPOWIEDZ