Tak zwana góralszczyzna
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
to ze ktoś nie widział np piramidy w Egipcie wcale nie znaczy że jej tam nie ma a to że wg ciebie nie ma to nic wspólnego z tematem wcale nie znaczy że nic z nim wspólnego nie ma .Natomiast w piękny sposób właśnie sama "zaśmiecasz" ten temat .I jeszcze jedno, być może zauwazyłaś że w moim wpisie odniosłem się do wpisu Janka a nie kogoś np innego.
No to pakuj się i w drogę!Kazimierz Jan Zboczek VII pisze:chyba pojadę na Podhale wybuźkać się z przyjaciółmi - może mi przejdzie
Janek, przeczytałem z zainteresowaniem twoj głos w temacie góralszczyzny. I przyszedł mi do głowy taki wniosek - większość z nas (w tym ja) nie bardzo może obiektywnie oceniać tzw. góralszczyzny, a raczej samych górali, bo nie ma pojęcia o etnografii Podhala. Znamy górali przez pryzmat kierowców busów, fiakrów, gospodarzy wynajmujących kwatery - a to tylko jedna strona medalu. Mało kto (prócz Izy) ma głębsze pojęcie o historii kultury pod Tatrami. Wydaje mi się więc, że sporo osób toczy tu dyskusję na temat "co myślisz o mieszkańcach Zakopanego i okolic, zajmujących się usługami i obsługą ruchu turystycznego..."Janek pisze:Poskakałem sobie trochę po archiwach aby zobaczyć jak tu "drzewiej" bywało (...) i w pewnym momencie napotkałem na tytuł wątku - "góralszczyzna".
Ja uważam, że są górale i górale, jedni są lepsi inni gorsi - tak jak wszędzie i wszyscy.
A jeżeli chodzi o zarobkarstwo to dam 2 przykłady z ostatniego majowego wyjazdu:
Byliśmy dwoma samochodami i parkowaliśmy u pewnego górala (mimo że tam nie mieszkaliśmy), za 4 dni parkowania nie wzioł ani grosza (Iwona to jego stała klientka - może dlatego) ale mimo że chciałem zapłacić nie wzioł nic - a mógł.
Czy to jest zarobkarstwo - myślę że nie.
I drugi:
W Zakopanym miałem potrzebę pójść do WC.
I co ? - siku 1zł, to drugie 1,5zł
Czy to jest zarobkarstwo? - wydaje mi się że tak bo nigdzie nie spotkałem się z tak dokładnym cennikiem w WC.
Przy okazji pozdrawiam przesympatyczną babcię klozetową.
Ale musimy patrzeć na to że oni to robią przede wszystkim dla nas - turystów. Przecież każdy chce mieć kwaterę ładną, nową, czystą, z łazienkami, TV i innymi bajerami. Dlatego jestem zdania że te ładane domy są bardziej dla turystów niż dla samych górali. A 30 lub 35 zł w Zakopanym to niejest znowu taki majątek.
Ja ogólnie mam dobre doświadczenia z góralami, i z naszymi i z zagranicy
A jeżeli chodzi o zarobkarstwo to dam 2 przykłady z ostatniego majowego wyjazdu:
Byliśmy dwoma samochodami i parkowaliśmy u pewnego górala (mimo że tam nie mieszkaliśmy), za 4 dni parkowania nie wzioł ani grosza (Iwona to jego stała klientka - może dlatego) ale mimo że chciałem zapłacić nie wzioł nic - a mógł.
Czy to jest zarobkarstwo - myślę że nie.
I drugi:
W Zakopanym miałem potrzebę pójść do WC.
I co ? - siku 1zł, to drugie 1,5zł
Czy to jest zarobkarstwo? - wydaje mi się że tak bo nigdzie nie spotkałem się z tak dokładnym cennikiem w WC.
Przy okazji pozdrawiam przesympatyczną babcię klozetową.
Prawda jest taka, że trochę im zazdroszczę takich ładnych domów i to jeszcze w górach.Janek pisze:Nie wie też nic ten lub ta, którzy zazdrośnie spoglądają na nowe, piękne, wielkie i starannie wykończone domy międląc przy tym przez zęby - Skubane, wszystko za moje pieniądzę (czy dudki lub dutki - obie formy chyba prawidłowe).
Ale musimy patrzeć na to że oni to robią przede wszystkim dla nas - turystów. Przecież każdy chce mieć kwaterę ładną, nową, czystą, z łazienkami, TV i innymi bajerami. Dlatego jestem zdania że te ładane domy są bardziej dla turystów niż dla samych górali. A 30 lub 35 zł w Zakopanym to niejest znowu taki majątek.
Ja ogólnie mam dobre doświadczenia z góralami, i z naszymi i z zagranicy
A czy to nie są właśnie górale? Może dzisiejsi ale to chyba też górale nie?Mariusz pisze:Wydaje mi się więc, że sporo osób toczy tu dyskusję na temat "co myślisz o mieszkańcach Zakopanego i okolic, zajmujących się usługami i obsługą ruchu turystycznego..."
"KADZENIE" GÓRALOM
góralszczyzna -" przejawy i zabytki kultury górali, gwara góralska, folklor góralski"( mały słownik jęz. polskiego PWN W-wa str.207)Czy interesuje Was kultura górali podhalańskich? Mam na myśli m.in.: obyczaje,muzykę,taniec,architekturę,rękodzieło,malarstwo itd.
Jackowi dziękuję za pomysł
Janek napisał to samo co ja wcześniej, tylko innymi słowy. Zgadzam się z nim w 99% (odliczam zdanie o Goralenvolk, bo nie chce sie w tym temacie wypowiadać), widać, że nie tracił czasu na przesiadywanie na Krupówkach.
Ja spędziłam w górach ponad 20 lat życia, tam sie urodziłam, tam wychowałam a cała moja rodzina od dziada pradziada to górale z krwi i kości. Pseudonim "Krakusia" dali mi właśnie górale, z zemsty
że wyjechałam do męża.
Do tych co krytykują górali :
żal mi Was
Pozdro, Krakusia
Ja spędziłam w górach ponad 20 lat życia, tam sie urodziłam, tam wychowałam a cała moja rodzina od dziada pradziada to górale z krwi i kości. Pseudonim "Krakusia" dali mi właśnie górale, z zemsty
Do tych co krytykują górali :
żal mi Was
Pozdro, Krakusia
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
Krakusiu,daj sobie spokój z tym patetycznym tonem. "Żal mi was"....to niepojęte że dorosły człowiek może wogóle rozumować na tekiej płaszczyźnie . Mi żal tych którym opwieści dziwnej treści przysłaniają zdolność trzeźwej oceny sytuacji . Co z tego że 20 lat spędziłaś w Górach itd ? Czego ma to być wykładnik i dla kogo argument ? O wiele bardziej przemawiające jest to że już w tych "Górach" nie mieszkasz ,więc nie odwołuj się do czegoś co może w określonych okolicznościach działać na twoją niekorzyść .
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
no i dlaczego niechesz się wypowiadać na temat Goralenvolk ??? Jakaś wybiórczość ? Może rysa na idealnym wizerunku górali partiotów ?
To też element góralszczyzny nawet ważniejszy niz gacie z owczej wełny .
Oczywiscie mozna istnienie takiej organizacji poddac pod watpliwość no ale wtedy dyskusja traci wszytskie walory dyskusji obiektywnej .
To też element góralszczyzny nawet ważniejszy niz gacie z owczej wełny .
Oczywiscie mozna istnienie takiej organizacji poddac pod watpliwość no ale wtedy dyskusja traci wszytskie walory dyskusji obiektywnej .
wyjaśnienie: (dot. pytań Jacka)
Żal mi tych ludzi, którzy z różnych powodów nie poznali góralszczyzny a mają na ten temat dużo do powiedzwenia. To piękny folk. i historia, ale oczywiście nie ma przymusu. Ja nie znam np. mazurszczyzny
Góry opuszczam tylko na dni pracujące (poniedz-piątek), mam młodsze rodzenstwo i im pozostawiłam dom (dobrowolnie, zrzekłam się notarialnie własności oddając dom siostrze), zakochałam się w Krakusie bo widocznie los tak chciał (dobrze, że nie w kimś z północnej Polski
).
Jestem projektantem ciężkich maszyn przemysłowych (specjalizacja: hutnictwo, walcownie), a jak wiesz, nie jest główne zajęcie górali, choć kiedyś Kuźnice wyglądały inaczej
O Goralenvolk nie wypowiadam się, bo bym Ci pewnie podpadła bardzo. Nie ma żadnej rysy-wręcz przeciwnie, ale i tak byś pewnie nie uwierzył, dlatego nie wypowiadam się...poza tym, to zbyt osobiste i nie musze jak nie chce. Prawda?
Pozdro, Krakusia
Żal mi tych ludzi, którzy z różnych powodów nie poznali góralszczyzny a mają na ten temat dużo do powiedzwenia. To piękny folk. i historia, ale oczywiście nie ma przymusu. Ja nie znam np. mazurszczyzny
Góry opuszczam tylko na dni pracujące (poniedz-piątek), mam młodsze rodzenstwo i im pozostawiłam dom (dobrowolnie, zrzekłam się notarialnie własności oddając dom siostrze), zakochałam się w Krakusie bo widocznie los tak chciał (dobrze, że nie w kimś z północnej Polski
Jestem projektantem ciężkich maszyn przemysłowych (specjalizacja: hutnictwo, walcownie), a jak wiesz, nie jest główne zajęcie górali, choć kiedyś Kuźnice wyglądały inaczej
O Goralenvolk nie wypowiadam się, bo bym Ci pewnie podpadła bardzo. Nie ma żadnej rysy-wręcz przeciwnie, ale i tak byś pewnie nie uwierzył, dlatego nie wypowiadam się...poza tym, to zbyt osobiste i nie musze jak nie chce. Prawda?
Pozdro, Krakusia
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
Nie ma takiej możliwości żebyś mi podpadła bo nic złego mi nie zrobiłaś. Osobiscie interesuje się folkiem całego swiat i to bardzo więc ten nasz rodzimy z róźnych miejsc kraju znam bardzo dobrze ale nie mam zamiaru sie licytować . Temat kolaboracji górali z faszystami to nie mój wymysł i nie domniemania a określone fakty które chce się na podhalu przemilczeć bo koliduje to z etosem górala wiecznego obrończy kraju itd.Nie mozna sie kopać z koniem więc nie kwestionujmy tego co było faktem . Jedna spraw dla uporządkowania dyskusji pomiędzy nami . jak rozumiem ty spedzasz sój woly czas w Gorcach o ile dobrze pamietam a wg mni e Górale z rejonów np Gorców,Babiej Góry i innychmniejkomercyjnych regjonów Górskich różnią sie zdecydowanie od tych z bezposredniego sasiedztwa Tatr .To tak dla uporządkowania .Krakusia pisze:wyjaśnienie: (dot. pytań Jacka)
Żal mi tych ludzi, którzy z różnych powodów nie poznali góralszczyzny a mają na ten temat dużo do powiedzwenia. To piękny folk. i historia, ale oczywiście nie ma przymusu. Ja nie znam np. mazurszczyzny
Góry opuszczam tylko na dni pracujące (poniedz-piątek), mam młodsze rodzenstwo i im pozostawiłam dom (dobrowolnie, zrzekłam się notarialnie własności oddając dom siostrze), zakochałam się w Krakusie bo widocznie los tak chciał (dobrze, że nie w kimś z północnej Polski).
Jestem projektantem ciężkich maszyn przemysłowych (specjalizacja: hutnictwo, walcownie), a jak wiesz, nie jest główne zajęcie górali, choć kiedyś Kuźnice wyglądały inaczej
O Goralenvolk nie wypowiadam się, bo bym Ci pewnie podpadła bardzo. Nie ma żadnej rysy-wręcz przeciwnie, ale i tak byś pewnie nie uwierzył, dlatego nie wypowiadam się...poza tym, to zbyt osobiste i nie musze jak nie chce. Prawda?
Pozdro, Krakusia
Gdy wieczorem po powrocie ze szlaku gadam z córką gażdziny(na oko 30 lat, na drugie może z 5 więcej) u ktorej mam metę, to robi na mnie wrażenie że nic nie wie o czym mówię.Uśmiecha się przytakuje, ale żeby podjąć temat to ni w ząb.Łukasz W. pisze:To naprawdę rzadka sprawa spotkać chodzących po Tatrach górali
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
Mariusz pewnie zaraz uzna iż jest to zwracanie uwagi na siebie ale ci oczywiście odpowiem. Nie chodzi mi o to ze to źli ludzi ale jestem stanowczo przeciw gloryfikowaniu górali i szerzenia jakiegoś wyimaginowania uwielbienia dla nich. To co normalnyczłowiek robi na co dzien w przypadku Grali odbierane jest jako dziedzictw o kultury i bóg wie co jeszcze .Góralowi omsknie jest siekiera a przyjedzie jakis fanatyk i z pienka zrobi zaraz dzieło sztuki.Troche balansu w tym wszytskim i tyle .Nie mam żadnych uprzedzeń co do górali i nic złego nigdy z ich strony mnie nei spotkało ale czesto z nimi rozmawiam i przygladam sie bacznie tematowi i na podstawie tego wnioskuje ze jest to mocno przereklamowany....produkt .Yoda pisze:Jacku, odpowiedz mi czy wg Ciebie, Górale mają jakies pozytywne cechy ? Bo tak czytam ten temat i dochodze do wniosku, że jako jedyna osoba biorąca udział w dyskusji masz jakieś uprzedzenia w stosunku do ludzi (jak to nazwałeś "dla uporządkowania") z bezpośredniego sąsiedztwa Tatr.
To akurat nie jest.Jacek Venom pisze:Mariusz pewnie zaraz uzna iż jest to zwracanie uwagi na siebie
Jacek Venom pisze:Góralowi omsknie jest siekiera a przyjedzie jakis fanatyk i z pienka zrobi zaraz dzieło sztuki.
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
to niemozliwe ;-)napewno zmyślasz;-)Krzych pisze:Gdy wieczorem po powrocie ze szlaku gadam z córką gażdziny(na oko 30 lat, na drugie może z 5 więcej) u ktorej mam metę, to robi na mnie wrażenie że nic nie wie o czym mówię.Uśmiecha się przytakuje, ale żeby podjąć temat to ni w ząb.Łukasz W. pisze:To naprawdę rzadka sprawa spotkać chodzących po Tatrach górali
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Moja serdeczna przyjacióka (która czasem to forum czytuje) wybiera sie z początkiem lipca na praktyki etnograficzne do Zakopanego. Spróbuję ją namówic aby po powrocie zabrała głos w tej dyskusji.Mariusz pisze:większość z nas (w tym ja) nie bardzo może obiektywnie oceniać tzw. góralszczyzny, a raczej samych górali, bo nie ma pojęcia o etnografii Podhala.
U moich Gospodarzy jest tak:Krzych pisze:Gdy wieczorem po powrocie ze szlaku...
- "to gdzie dzisiaj idziecie?"
- "i co byliście na....?"
- "to przeszliście spory kawał" - i.t.p.
Oni akurat są "kumaci".
Gaździna w latach młodości sporo "biegała" po Górach.
Gazda również. Dzisiaj z powodu choroby (biodro) siedzi cały czas w domu i pomaga żonie i córce. Jak mam troszkę czasu, siedzę z nim w kuchni i słucham jego opowieści z lat młodości, oraz różnych przypowieści.
Troszkę sepleni, ale miło się Go słucha.
Młoda gaździna (ok. 35 lat) w czasie mojej bytności u Nich była z córką i mężem w Dolinie Pięciu Stawów Polskich.
Jej brat (starszy), w wolnych chwilach chodzi w wyższe partie Gór.
Młodszy jest w tej chwili w armii, ale też sporo śmiga po Taterkach.
Jak już wrócimy ze szlaku i mówimy co i gdzie, oni zawsze są w temacie.
Często zaskakuja nas pytaniami typu:
- "czy ten potok jeszcze płynie"
- "usuneli już to drzewo?"
- "naprawili juz ten szlak?"
- "a wiecie, że jak tam ostatnio byliśmy to..." i.t.p.
Jak widać są jeszcze Górale chodzący po szlakach.
Ale musisz się zgodzić z tym, że to wszystko zostało nakręcone przez turystów i cobyś nie napisał, będzie to walka z wiatrakami. A Górale to nie głupi naród i korzystają z okazji, jakie im stwarzają cepry.Jacek Venom pisze: Nie chodzi mi o to ze to źli ludzi ale jestem stanowczo przeciw gloryfikowaniu górali i szerzenia jakiegoś wyimaginowania uwielbienia dla nich. To co normalnyczłowiek robi na co dzien w przypadku Grali odbierane jest jako dziedzictw o kultury i bóg wie co jeszcze .Góralowi omsknie jest siekiera a przyjedzie jakis fanatyk i z pienka zrobi zaraz dzieło sztuki.Troche balansu w tym wszytskim i tyle .Nie mam żadnych uprzedzeń co do górali i nic złego nigdy z ich strony mnie nei spotkało ale czesto z nimi rozmawiam i przygladam sie bacznie tematowi i na podstawie tego wnioskuje ze jest to mocno przereklamowany....produkt .





