Szpej na plecaku,czy w nim?

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Tomek K pisze:Chyba, że się myle :think:
Nie,nie mylisz się ale pisząć ten temat,nie miałam nic złego na myśli-zwyczajnie ciekawość ludzka.Dziękuję Ci za tego posta-wiele tłumaczy :)
Tomek K pisze:Częstotliwość moich postów teraz spadnie a może nawet nie bedę mógł odpisać
:( :( :( Przyczyny techniczne,czy nie daj Boże skutek ostatnich wydarzeń?
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

Iwona pisze: :( :( :( Przyczyny techniczne,czy nie daj Boże skutek ostatnich wydarzeń?
Praca Iwona, praca :? :?
Zagladać jednak bedę bo się od Was uzależniłem ;)
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

Tomek,
to ze wszytsko sie zmienia i ze keidys było inne jest dla nas również oczywiste i wcale nie twierdze że teraz jest fajniej czy kiedyś było fajniej i wogóle nie oceniam tego.Sztuka polega na tym zeby zaakceptowac to ze swiat sie toczy do przodu bez wzgledu na to czy tego chcemy czy nie i trzeba to zaakceptować i nie trwać na pozycji że kiedyś było super a teraz to kaszana i ja wam gfówniaerze zaraz wszystko wyprostuje w głowach .I myśłe ze twój ostatni wpis jest bardzo dobrym przykładem że człowiek pamietający dawne czasy nie musi wcale dyskredytowac nowych .
Awatar użytkownika
smyk

-#3
Posty: 160
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: z zach. skraju Jury

Post autor: smyk »

Luki pisze:...a ile tak na oko wejdzie w nią ziemniaków?? ...5-6 kilo to chyba spokojnie ..co?? :D ;)
Jacek Venom pisze:a krtofli ile ?
we >Wszystko o Tatrach...cel i forma forum< Iwona pisze:(...)Z założenia część górska-Tatrzańska miała być bardziej merytoryczna, a do(...)
...tych bulw mam uwagę taką, że w Tatrach na grule nie mówi się pyry ino rzepa... :)
Wracając do wątku:
rzepa w plecaku (ze wzgledów estetycznych i praktycznych)
raki w plecaku (ze względów bezpieczeństwa, szczególnie w korytarzu wagonu PKP)
czekan (ze względów zrozumiałych - myślta sobie co chceta) ... niech ta będzie i przy kapeluszu zamiast piórka (...i trendy i pełny szpan...)
Tomek K pisze: Może jedynie takie osoby jak ja i starszej daty
Ech, Tomku, kolego "starodatowny", jak nie czekanem, to w inny sposób... a przecież my, niby różni tacy od pozostałych, mamy jednak zbyt wiele wspólnego... :)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

A ja ostatnio paradowałam w stuptutach(jakiej marki to nawet nie wiem) po Krupówkach bo lało i chciałam ochronić jasne spodnie. I było mi wszystko jedno, chociaz usłyszałam gdzie powinnam je zakładać. Jeżeli z jakichś przyczyn wygodnie byłoby mi coś ze sprzętu włożyc na głowę tez bym to zrobiła( o ile nie zagrażałoby to innym). Strasznie tu podpadnę ale moim zdaniem niech każdy nosi sobie co chce i gdzie chce, byle nie utrudniać życia innym. Ale gdyby ktoś kogo uważam za autorytet poradził mi że to czy tamto będzie lepiej ze względu np. na wygodę, bezpieczeństwo - to zgoda.Nawet nie czytam o tych kurtkach, bo jeszcze się dowiem jaki chłam kupiłam ...
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

Izabela pisze:A ja ostatnio paradowałam w stuptutach
Ubranie teraz nie robi żadnego wrażenia. :) Teraz wszyscy chodzą kolorowo ubrani i jest fajnie. Na tym czy to jest markowe czy nie - nie każdy się zna. Tu chodziło o "grubsze" elementy wyposażenia górołaza (m.in. czekan). Pomijam moje nastwienie do tego ale zauważyłem, że i u mnie zmienia się na lepsze ;). Kiedyś jak ktos miał np. czekan był "gość", później było wielu, którzy żeby być "gosciem" kupowali czekan (ten okres miał największy wpływ na moje myslenie). Teraz powoli robi się ok ;) ze względu na to (jak już wcześniej napisałem), że ten sport robi się coraz bardziej powszedni. Dzięki wykorzystaniu odpowiedniego sprzętu rośnie przecież bezpieczeństwo górołazów. ;)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Tomek I napisał:
Ubranie teraz nie robi żadnego wrażenia.
- właśnie napisałam o tym, że zwrócono mi uwagę na niewłaściwe zastosowanie tego elementu, sugerując że szpanuję....(liny, czekana,raków niestety jeszcze nie posiadam - ale mam zamiar to zmienić) :) i wtedy z pewnością będę bardziej kompetentna do takiej dyskusji - proszę o czas. Tak tylko zabrałam sobie głos...może nawet zupełnie niepotrzebnie :O - ale poszło :think:
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

Izabela pisze:właśnie napisałam o tym, że zwrócono mi uwagę na niewłaściwe zastosowanie tego elementu, sugerując że szpanuję
O tym jeszcze nie słyszałem :think: .Miałaś pecha. :(
Pocieszam się tym, że nie jestem wcale taki najgorszy ;)
tomek.l wiedziałem, że kiedyś nas zaczną mylić. :P
Przynajmniej ksywkę "tygrysek" mamy podobną :))
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Tomek K pisze:tomek.l wiedziałem, że kiedyś nas zaczną mylić. :P
heheh-a to już druga taka "wpadka" naszej Izy ;) ;) Oj Izka,musisz częściej z nami przebywać :D
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

No ale ja bym chciał jednak przyczepić raki na zewnątrz (nie dla szpanu, tylko z braku miejsca w plecaku).
Widziałem, że forumowy GROUPER miał raki przypięte na klapie plecaka i to kolcami do góry. Mocowanie dość ciekawe, nikogo nie potniemy wokół siebie, ale to dość blisko głowy.
Widziałem też jak jedna osoba miała fajne nakładki na zęby raka, na każdy ząb osobno.

No chyba żeby włożyć raki do jakiegoś pokrowca i przyczepić do plecaka.

Może jakieś inne pomysły?
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Iwona z czasów kiedy byłem w harcerstwie (krótko bo krótko ale zawsze ;) ) wyniosłem taką zasadę aby wszystko co się da było schowane w plecaku oraz aby niosąc plecak nic mi w nim nie hałasowało (np. dzwoniący, wiszący na zewnątrz kubek). Ale trzeba do tego podchodzić rozsądnie. To co można i nie będzie potrzebne schować do środka ale to co za chwile można potrzebować należy umieścić w łatwo dostępnym miejscu. Faktycznie troki w plecaku do tego służą. Jest oczywiście różnica między pakowaniem plecaka do podróży pociągiem (gdzie lepiej aby cały sprzęt był schowany w środku) a spakowaniem plecaka na wędrówkę gdzie wszelkie potrzebne rzeczy powinny być pod ręką. A nie gdzieś głęboko schowane w plecaku. Czyli np. gdy jedziemy pociągiem kijki jeśli to możliwe najlepiej schować w środku (aby np. przez przypadek nie wykuć komuś oka w zatłoczonym korytarzu). Ale na szlaku lepiej jest je mieć przytroczone do plecaka aby można było łatwo po nie sięgnąć.
Takie jest moje skromne zdanie. Ale każdy pakuje się tak jak mu pasuje. ;)
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

Izabela pisze:A ja ostatnio paradowałam w stuptutach(jakiej marki to nawet nie wiem) po Krupówkach bo lało i chciałam ochronić jasne spodnie
Ja też zauważyłem, że stuptuty do tego wspaniale się nadają. I także będę je do tego stosował.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

tomek.l pisze:wyniosłem taką zasadę aby wszystko co się da było schowane w plecaku oraz aby niosąc plecak nic mi w nim nie hałasowało (np. dzwoniący, wiszący na zewnątrz kubek)
A ja specjalnie powieszę sobie na plecaku 2 kubki obok siebie, jako system wczesnego ostrzegania niedźwiedzi (S-WON)!
:)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Mariusz pisze:A ja specjalnie powieszę sobie na plecaku 2 kubki obok siebie, jako system wczesnego ostrzegania niedźwiedzi (S-WON)!
smile
Tylko pytanie. Czy misia to odstraszy czy przyciągnie :)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Tomki :D bardzo przepraszam!
Oj Izka,musisz częściej z nami przebywać
- jak zwykle wszystko co do mnie mówisz biorę sobie do serca, chociaż ostatnio to mi tylko pięty z komputera wystają. Jak jeszcze raz się pomylę to zmieniam ksywę na Ciapek :?
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

Izabela pisze:Tomki :D bardzo przepraszam
Ależ my się nie gniewamy ;) przynajmnie ja :think: ;)
Dwa razy nie musisz przepraszać :P Według mnie o dwa za dużo :))
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Po pierwsze primo jak mawiała bodajże hrabina Tyłbaczewska muszę zgodzić się z wszystkim co napisał TomekK (tak się cholera składa, że już prawie chronicznie :). Z tym co napisał TomekI też, również prawie chronicznie! Koncepcja mocowania silnika od BMW na dachu Malucha wydaje mi się być interesująca - muszę wskoczyć do biblioteki Urzędu Patentowego aby sprawdzić czy ktoś już tego nie zastrzegł (Venom - masz "fory" - z Kutna bliżej, masz szansę być pierwszy, szczególnie na tym szatańskim rumaku). Bardzo mi przykro za te wtręty ale p. Jacek nie przystał na G.A. :D
Przypisuje sobie też nieśmiało trochę zasług w powstaniu tego wątku, ale pewnie jak zawsze się mylę! :D (też umiem używać ikonki).
A teraz do tematu. Pierwszym i głównym przykazaniem dla każdego konstruktora jest to aby wyrób był możliwie optymalnie skonstruowany w aspekcie jego najłatwiejszej obsługi. No i konstruktorzy plecaków to wiedzą i realizują. Czekan kiepsko się mieści w plecaku i stąd należy go nosić go tam gdzie to konstruktor przewidział czyli na zewnątrz. Jednak zapomnienie go zdjęcia przed letnią wyprawą np. w Tatry Zachodnie i w ciepłym lecie gdy śniegu nawet na lekarstwo brakuje uważam za przegięcie w kierunku szpanu, wybaczalne dla szesnastolatków za to później mocno śmieszne (podobnie jak montowanie na wycieraczkach Malucha takich plastikowych szkrzydełek, które zaczynają pełnic swoje zadanie przy szybkościach powyżej bodajże 150 km/godzinę).
Drugie przykazanie konstruktora (dobrego, panie Jacku, dobrego) - wyrób oprócz tego aby był fukcjonalny powinien być estetyczny. Oczywiście w miarę możliwości, przerost estetyki ze szkodą dla funkcjonalności też będzie raczej źle rokował w sprzedaży, choć spece od marketingu potrafią nieźle robić ludziom wodę z mózgu. Co z tego wynika w naszym górskim przypadku - ano należy zachować właściwą kolejność pakowania i nie ładować tego co najczęściej używane na dnie, szczególnie wtedy gdy plecak nie ma możliwości otwarcia od dołu.
No i teraz dochodzimy do sedna sprawa - czy lina, haki, karabinki i inne bardziej nowomodne acz wielce pożyteczne wyroby na których niestety się już mniej znam są tak bardzo potrzebne np. na drodze z Palenicy do Morskiego Oka lub z Kuźnic do Murowańca. Napewno nie i w związku z tym nie należy się nimi afiszować i np. nosić na pętli na piersiach karabinki i haki podzwaniając nimi przy okazji robiąc tym straszliwy hałas. Linę natomiast dopuszczam przytroczoną do plecaka bo zajmuje strasznie dużo miejsca w plecaku.
A teraz parę słów o "teorii szpanowania". Przed kim można szpanować, komu można zaimponować? Ano tylko raczej smarkatym siksom! Warto? :D. No chyba, że ktoś lubi! Pan Zagłoba powiadał - "ludzie, toż pułkownikami jesteście a chcecie się zabawiać jak czeladź" (napewno niezbyt dokładnie przytoczyłem. Wielickiemu czy Cichemu i innym napewno się nie zaimponuje! Między innymi dlatego, że tacy jak oni to na kilometr potrafią rozpoznać żółtodzioba z Kartą Taternika wydaną przed tygodniem! :D
A na koniec maleńkie wspomnienie - późne popołudnie w Murowańcu, jadalnia, kupa ludzi ale prawie sama "swoja wiara" (jak to się mówi w Poznaniu). Drzwi się otwierają i do jadalni wchodzi "srogi mąż", cały ubrany w najlepsze i zagraniczne ciuchy (to były lata 60-e), haczywo, karabinki na wierzchu, buty nieskazitelnie nowe a przez pierś założona lina takim kominiarskim sposobem, a z liny się zwiesza nie oderwana jeszcze metka producenta. Srogi mąż potoczył po sali dumnym zwrokiem oczekując widać podziwu i aplauzu. Za nim zaś śliczne dziewczę, też wysoce-wyczynowo ubrane. No i wtedy gdzieś z kąta odezwał się ktoś - "o kurwa, to chyba sam Stanisław Biel". No i wybuch iście homeryckiego śmiechu na całej sali.
Kogoś dwa dni później podkusiło aby sprawdzić jakie to ausery wycina para naszych bohaterów. Ano rzeczywiście wycinali - tylko, że w kosówkach.
Uwaga - autor informuje, że wszelkie podobieństwo opisanych tu osób i zdarzeń do zdarzeń i osób rzeczywistych jest czysto przypadkowe. :)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

tomek.l zgadzam się szczególnie co do kubków dyndających przy plecaku :)
Czekan kiedyś próbowałem nosić w plecaku (bo miałem taki bez mocowań na czekan) i stwierdzam, że to porażka. Kijki też raczej trudno wepchnąć do plecaka - tzn. można ale resztę rzeczy ciężko wtedy spakować :) Raki noszę zapakowane w jakąś reklamówkę i przytroczone do górnej klapy (oszczędności na pokrowcu ;) ), choć czasem wrzucam do środka, tylko trzeba wtedy delikatnie zamykać plecak.
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

Drogi Janku. Niezabradzo chce mi to przejść przez gardło ( kalwiature) ale jako człowiek dorosły jak sie nie zgadzam to się nie zgdzam a jak się zgadzam to się zgadzam . Aktualnie zgadzam się z tym co napisałeś nieco wyżej o szpeju bo to jest poprsotu bardziej ludzkie . Byc może juz wcześniej miałeś to właśnie na mysłi ale w natłoku słów w twojej wypowiedzi być może się nieco sam pogubiłeś.Oczywste jest to ze szpej nosimy taki jaki jest nam potrzebny na daną trase i w czasie kiedy jest on potrzebny.Kiedy nam nie jest potrzebny to nie nosimy no bo i po co . Co do tego iz plecak przynajmniej powinien być jakoś z głową spakowany tez się zgadzam .
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Jacek Venom pisze:Drogi Janku. Niezabradzo chce mi to przejść przez gardło ( kalwiature) ale jako człowiek dorosły jak sie nie zgadzam to się nie zgdzam a jak się zgadzam to się zgadzam . Aktualnie zgadzam się z tym co napisałeś nieco wyżej o szpeju bo to jest poprsotu bardziej ludzkie . Byc może juz wcześniej miałeś to właśnie na mysłi ale w natłoku słów w twojej wypowiedzi być może się nieco sam pogubiłeś.Oczywste jest to ze szpej nosimy taki jaki jest nam potrzebny na daną trase i w czasie kiedy jest on potrzebny.Kiedy nam nie jest potrzebny to nie nosimy no bo i po co . Co do tego iz plecak przynajmniej powinien być jakoś z głową spakowany tez się zgadzam .
Nie do wiary! Ten post miał być chyba umieszczony na e-tatry.com.pl gdzie pan Jacek "robi" jako mister Jekyll a nie jak mister Hyde tutaj. Czyżby bywalców tutejszego forum miał za coś gorszego, takich lumpengórołazów?
ODPOWIEDZ