
Pamflet o górołazach zimowych - spowiedź i może pożegnanie
używany Jas....Janku,może nie na K2,ani nawet na Rysach ale używany,a że zadbany to już insza inszość-żaden wstydJanek pisze:Dziwnie nowy! Czyżby dotąd nieużywany?
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
typowe rozumowanie mądralów .Jeśłi ktoś korzysta ze szpeju to musi on być zmasakrowany, podrapny, powyginany ,zardzewiały a jego własciel bez względu na płeć powinien mięc długa brode i powłuczysty wzrok .To jest wtedy git i świadczy o tym że ten ktoś jest prawdziwkiem ,super zdobywcą .Janek pisze:Dziwnie nowy!Oto sprzęt ciężki Górołaza Zimowego wszelkich odmian..od Podlawinowego,do Ślizgodupnego itpCzyżby dotąd nieużywany?
A może tak tylko codzień sidolem pucowany!
O i wreszcie Jacek powiedział po męsku,to co ja chciałam a.....delikatnie mi jakoś wyszło
Czemu ten Janek taki cięty na tych biednych Górołazów Zimowych (wszelkich gatunków)....pojąć nie mogę
Przecież nikt z nas się nie wywyższa,nosa nie zadziera(bo i czym) więc skąd taka antypatia do tych,którzy pokochali zimowe łazikowanie? No a to,że dzielimy się na forum naszą radością z takiej formy miłości do gór to chyba nie grzech? Dla jasności-to nie atak z mojej strony,a zwykłe ludzkie pytanie 
Czemu ten Janek taki cięty na tych biednych Górołazów Zimowych (wszelkich gatunków)....pojąć nie mogę
Wczoraj postanowiłem w paru postach ujawnić się, że również jestem górołazem zimowym
. Za dużo było na nie. Jakaś równowaga musi być
. Może zrobimy listę zalet i wad wędrowania letniego i zimowego
Przypominam, że górołazem zimowym można zostać wędrując również po mniejszych górkach bardziej bezpiecznych. Żyjemy w takim klimacie, że ci co nie lubią zimy są w fatalnej sytuacji. Zapaść w sen zimowy się nie da 
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
No właśnie, ta niechęć jest czysto irracjonbalna. Przecież nikt nikogo nie ciągnie w te góry zima. Może Janek zabrnął już za daleko w tej anty zimowej kampanii i teraz trudno mu się wyplątać ? No bo jeśli poważnie stawia sprawe ( a mam nadzieje że to tylko niecna prowokacja do dyskusji ) to jaki jest jej powód ??? No że zimą jest łatwiej o wypadek? No generalnie Góry to nie jest najbardziej przyjazne środowisko dla człowieka więc może wogóle oglądajmy je z poziomu np zakopanego no bo przecież kuku można sobie zrobić. Janku drogi kolego pomóż nam zrozumieć twoje stanowisko bo aktualnie to ni cholery nie wiadomo o co ci chodzi a wiadomo tylko że jesteś za wszelką cene na nie .Iwona pisze:O i wreszcie Jacek powiedział po męsku,to co ja chciałam a.....delikatnie mi jakoś wyszło![]()
Czemu ten Janek taki cięty na tych biednych Górołazów Zimowych (wszelkich gatunków)....pojąć nie mogęPrzecież nikt z nas się nie wywyższa,nosa nie zadziera(bo i czym) więc skąd taka antypatia do tych,którzy pokochali zimowe łazikowanie?
Można takie odnieść wrażenie ale pewnie zauważyłaś od paru dni moją wzmożoną aktywność na forum. Wcześniej jakoś nie było czasu i pewnie znowu nie będzieIwona pisze:Co było powodem kamuflowania się?![]()
Co do otwarcia tematu. Wiesz Iwona, że to będzie mój pierwszy raz
Muszę sie do tego odpowiednio nastroić a tu dzieci płaczą
Może zrobisz to za mnie szefowo
[ Dodano: Wto, Cze 07, 2005 13:19 ]
Temat nazwiemy "puszka Iwony"Tomek K pisze: Może zrobisz to za mnie szefowo
To się nastrajaj,wierzę w Ciebie i czekam.........nie odbiorę Ci tej przyjemnościTomek K pisze:Co do otwarcia tematu. Wiesz Iwona, że to będzie mój pierwszy raz
Muszę sie do tego odpowiednio nastroić
Chwileczkę, proszę o odrobinę cierpliwości. Będzie śmiertelnie poważnie i z argumentami. Właśnie redaguję chyba 11-tą wersję, wolę być ostrożny bo chciałbym uniknąć zbyt ostrego "manta", który mi spuścicie. A może w nowy wątek. "Leniwych" uprzedzam - będzie długie, ale nie można inaczej. Jak się pisze dwa zdania to nie wiadomo o co chodzi. Krótkie zapytania zadaje tylko plicjant, np. "czy pan wie ile radar panu namierzył"Jacek Venom pisze:Janku drogi kolego pomóż nam zrozumieć twoje stanowisko
Tak gwoli uzupełnienia, nim Was zmęczę tym zapowiadanym postem.
Na forum E-Tatry.com jest facet, który reaguje alergicznie na każdą wzmiankę o samochodzie - np. o podjechaniu autem do Kir. Od razu, że to nie godne prawdziwego turysty i dłuższy wyklad o stężęniu spalin, straszeniu zajączków itd.
Mój pogląd na to jest taki - nie zamierzam wojować z wiatrakami, samochody w Kirach były, są i będą. Natomiast zaprotestuję i to gwałtownie i gtubymi słowami np. na pomysł prowadzenia drogi przez Kondratową, przebicia tunelu i pociągnięcia jej dalej przez Cichą (przypominam, że taki pomysł był forsowany przez grupę zakopiańskich notabli i popierany nawet przez Andrzeja Curusia - Bachledę, ongi zjazdowca). Uważam notomiast, że nie od rzeczy byłoby aby na ulicach Zakopanego i na południu, w Słówacji, policja ustawiła się od czasu do czasu do czasu z przewoźnymi urządzeniami do kontroli spalin i zabierała dowody rejestracyjne wszystkim niechlujom, których auta dozwolony wskaźnik przekraczają. Jakby facet musiał wydać sporo kasy na odwiezienie rzęcha do stacji obsługi gdzie by mu ten cud techniki doprowadzili do porządku lub wskazali adres najbliższego szrotu to by się odrazu w Tatrach powietrze poprawiło.
PS - takie urządzenia w cywilizowanych krajach są stosowane do czasami i rutynowej kontroli - wszyscy jak leci - stosunkowo niedawno i mnie w Niemczech coś takiego spotkało (bez lawetowych skutków
).
No i mniej więcej taki jest mój stosunek do taternictwa i turystyki zimowej - masz dobre auto to jedź a co w tym wypadku rozumiem przez "dobre auto" za chwilę szczegółowo wyjaśnie i mam nadzieję, że może nawet nasz "metaliczny" forumowicz spojrzy na mnie trochę inaczej.
Na forum E-Tatry.com jest facet, który reaguje alergicznie na każdą wzmiankę o samochodzie - np. o podjechaniu autem do Kir. Od razu, że to nie godne prawdziwego turysty i dłuższy wyklad o stężęniu spalin, straszeniu zajączków itd.
Mój pogląd na to jest taki - nie zamierzam wojować z wiatrakami, samochody w Kirach były, są i będą. Natomiast zaprotestuję i to gwałtownie i gtubymi słowami np. na pomysł prowadzenia drogi przez Kondratową, przebicia tunelu i pociągnięcia jej dalej przez Cichą (przypominam, że taki pomysł był forsowany przez grupę zakopiańskich notabli i popierany nawet przez Andrzeja Curusia - Bachledę, ongi zjazdowca). Uważam notomiast, że nie od rzeczy byłoby aby na ulicach Zakopanego i na południu, w Słówacji, policja ustawiła się od czasu do czasu do czasu z przewoźnymi urządzeniami do kontroli spalin i zabierała dowody rejestracyjne wszystkim niechlujom, których auta dozwolony wskaźnik przekraczają. Jakby facet musiał wydać sporo kasy na odwiezienie rzęcha do stacji obsługi gdzie by mu ten cud techniki doprowadzili do porządku lub wskazali adres najbliższego szrotu to by się odrazu w Tatrach powietrze poprawiło.
PS - takie urządzenia w cywilizowanych krajach są stosowane do czasami i rutynowej kontroli - wszyscy jak leci - stosunkowo niedawno i mnie w Niemczech coś takiego spotkało (bez lawetowych skutków
No i mniej więcej taki jest mój stosunek do taternictwa i turystyki zimowej - masz dobre auto to jedź a co w tym wypadku rozumiem przez "dobre auto" za chwilę szczegółowo wyjaśnie i mam nadzieję, że może nawet nasz "metaliczny" forumowicz spojrzy na mnie trochę inaczej.




