Mariusz pisze:Zauważcie, że posiadacze kijków bez amorów, chwalą kijki bez amorów, a krytykują antishocki. I vice versa.
Ja kupilem sobie kijki Finzana z antishockiem. Nie zależało mi na dopłacaniu za to, ALE w sumie cieszę się, że je mam. Doskonale schodziło mi się z Rohaczy (z plecakiem) przy użyciu kijków z amorami, pożyczonych od bywającegu tu niegdyś Seby (a dokładniej jego Lucy). Przy schodzeniu uderzasz końcówką widiową o kamienie, a powstałe wstrząsy przechodzą na stawy i kości ręki. Antishock + gumowa końcówka całkowicie to niweluje.
a najlepiej położyć się i leżeć wtedy łóżeczko elegancko amortyzuje wszytsko a jak spisz to nawet sie nie męczysz. Zaczynam się czuć jak na jakims kółku geriatrycznym. Bo antishocki amortyzują i stawy są cacy...ta jasne ,oczywiscie .A co do wskazanej prze ciebie prawidłowości.... a co powiesz jeśłi ktoś kupuje droższe kije bez amorów niż te z amorami ????jak to umotywujesz? Moze tym ze to cholerstwo jest absolutnie zbędne ??? I jeszcze jedno, przy stosowaniu kijków z amorami przy każdym podparciu zwracajcie uwagę czy ugięcie powodowne jest działaniem amora czy właśnie się wam amor rozsypał ....
Jacek Venom pisze:a najlepiej położyć się i leżeć wtedy łóżeczko elegancko amortyzuje wszytsko a jak spisz to nawet sie nie męczysz. Zaczynam się czuć jak na jakims kółku geriatrycznym.
No to po diabła w ogóle używasz kijków? Dziadek jesteś czy co?
Jacek Venom pisze:A co do wskazanej prze ciebie prawidłowości.... a co powiesz jeśłi ktoś kupuje droższe kije bez amorów niż te z amorami ????jak to umotywujesz?
Nic nie powiem.
Nie interesuje mnie, co kto sobie kupuje.
wiecie co ? ,kupcie sobie ciupagę (za oryginalną trzeba dać kilkaset złociszów) ,przynajmniej nikt nie kwestionował nigdy jej zalet ,a będą trzy w jednym (kije ,czekan i bajer)
dagomar pisze:wiecie co ? ,kupcie sobie ciupagę (za oryginalną trzeba dać kilkaset złociszów) ,przynajmniej nikt nie kwestionował nigdy jej zalet ,a będą trzy w jednym (kije ,czekan i bajer)
po to jest forum zeby dysutować i własnie to robimy wiec nie ma co w ten sposób upraszczać tematu.
Dobry bajer w kijkach nie jest zły. Widziałem kiedyś gościa na stoku z kijkami (narciarskimi co prawda), których rączki stanowiły piersióweczki.
Czyli przyjemne z pożytecznym
Mariusz pisze:Amory to takie dwa grube chromowane resory - po dwa na bokach każdego kijka. Dobrze amortyzują drgania przy prędkości schodzenia powyżej 30 km/h.
ktoś mnie tu wkręca !!!
kto schodzi z prędkością powyżej 30 km/h - jestem w szoku, sorry antishocku