Ocalić od zapomnienia pamflet o górołazach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Ocalić od zapomnienia pamflet o górołazach

Post autor: Izabela »

Za każdym razem gdy wgłębiam się w ten tekst, dostrzegam jego walory. Zaznaczam,że w tym miejscu nie odnoszę się do zastosowanych przez autora środków wyrazu, które okazały się być szczególnie dla niektórych przyjaciół kontrowersyjne, lub wręcz nie do przyjęcia.Sprawa była już przedmiotem dyskusji.
Górołaz Letni et cetera - nestor znanych mi tu wszelakich odmian tego gatunku prezentuje swoją ideę. Robi to w sposób niezwykle dowcipny i zapadający w pamięć.
Zauważam,że coraz więcej forumowiczów używa w swoich postach nowomowy G.L.etc. Sama dowiedziałam się,że będąc w maju w Tatrach (patrz relacja z Morskiego Oka) zaliczam się do Górołaza Zimowo - Wiosennego, jakże bardzo ślizgodupnego. A młotek tatrzański gumowy z pewnością przydałby mi się przed spóżnioną w czasie
jesienną wyprawą na Czerwone Wierchy: może ustrzegłby mnie przed zdarciem przez chirurga paznokci?. A co znaczy dla Górołazki Wspaniałej Odsłoniętej (zapewniam w każdym wieku) brak możliwości wyeksponowania stopy w środowisku miejskim z ładnym manicure - to tylko Górołazki mogą zrozumieć!.
Najważniejsze dla mnie , że tekst ten jest "nie tylko dla orłów".Są w nim zawarte cenne wskazówki dla tych co wchodzą w temat : że bez popadania w obłęd ciuchowy i sprzętowy można śmiało zdobywać szczyty,że brawura, jakkolwiek bez niej nie byłoby postępu, nie zawsze popłaca, że sił przyrody nie wolno lekceważyć itd.itd.
A najważniejsze,że nasza bezmyślość może doprowadzić do urazu psychicznego, i trwale w jakiś sposób nasze działania ograniczyć. Bo przecież mój majowy ślizg, tak niegrożny, że zaraz go w świadomości zbagatelizowałam, " "odśnił" mi się dokładnie, wzbudzając niepokój, czyli,że psychiki nie da się oszukać.
Mojej rodzinie tekst bardzo się podobał, określony został jako " z jajem" i " niezła beka". Ja zaliczam go do klasyki tego forum. W związku z tym mam do Mariusza pytanie : czy można byłoby sprawić, aby pamflet Janka nie zatonął w " morzu postów"?. :)
Kolekcjoner

-#4
Posty: 251
Rejestracja: czw 31 mar, 2005

Post autor: Kolekcjoner »

Na wyraźną prośbę Izabeli,pamflet został umieszczony w naszych "Wspomieniach" :)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Kolekcjonerze Wspomnień :) jestem wdzięczna za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby. Jak zwykle pozostaję z wyrazami szacunku. :D
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

KW - thx za wiadome wycięcia :D:D:D łaciate w drodze ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Kert pisze:KW - thx za wiadome wycięcia
hehe,też myślę,że to było dobre posunięcie ;)
Kert pisze:łaciate w drodze
a co,jeśli KW nie lubi łaciatego :think: eeeee,chyba nie ma takiej możliwości :P
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

A dla mnie to chyba czarną polewkę :O
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Izabela pisze:A dla mnie to chyba czarną polewkę :O
:? :? :?
a to dlaczego Izabelo?
Wybierasz dobry rocznik i konsumujemy (razem)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

:D
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Izabela pisze::D
ja powaznie o winie.... nie znam się na rocznikach polewek ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Izabela pisze:A dla mnie to chyba czarną polewkę
a za co? :O Za próbę ocalenia sztuki? W sumie nie każdy umie napisać coś oryginalnego :)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Za próbę ocalenia sztuki? :)
Właśnie taka myśl przewodnia mną kierowała :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Izabela pisze:Właśnie taka myśl przewodnia mną kierowała
No i dlatego też właśnie KW wysłuchał Twej prośby :D
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

wznoszę więc toast za wrażliwość KW na sztukę - jednym słowem KW jawi się jako mecenas sztuki.Dobrze wiedzieć :D
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

KW - dobra robota! Choć tekst Janka nie jest wspomnieniem, to jednak warto dla niego nagiąć nasz jedyny wątek, który trzyma sie tematu.
:)
Jancar

-#1
Posty: 33
Rejestracja: wt 02 lis, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jancar »

Przedni tekst... możanby rzec paradny :) Bardzo miło wspominam lekturę post-ów starego... przepraszam... Janka na forum topr-u i cieszę się, że teraz wzbogaca swoimi wypowiedziami to forum. Można oczywiście czasem dyskutować co do treści (wszak forma bez zarzutu ;) ), choć osobiście uważam, iż lepiej spokojnie wszystko rozważyć i nie wdawać się niepotrzebnie w zażarte polemiki.
Co do meritum, to ja np. zauważyłem, że zaczynam powoli ewoluować z Górołaza Letniego w kierunku Wiosennego Ślizgodupnego. Co prawda nie mam jeszcze nic przytroczonego do plecaka (poza starą poczciwą karimatą), ale jakiś ferment w głowie już postępuje. Co więcej, należę do grona masochistów dźwigających dobytek na plecach od schroniska do schroniska. Nie gardzę też piwem wieńczącym całodzienny marsz. Dlatego mam pytanie: czy jest możliwa kuracja bez użycia młotka a jeśli tak, to czy po jej zakończeniu będę jeszcze mógł spożywać złocisty gazowany napój? :D

P.S. Pozdrowienia & Szacunek dla wszystkich :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Jancar pisze:zauważyłem, że zaczynam powoli ewoluować z Górołaza Letniego w kierunku Wiosennego Ślizgodupnego.
:D :D :D
Jancar pisze:Dlatego mam pytanie: czy jest możliwa kuracja bez użycia młotka
coś TY,nie odwracaj tego co tak pięknie kiełkuje ;) :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Jancar, Jancar - któż to może być taki. Adonis w nowym wcieleniu? :D Nie, chyba nie... a zatem? :)
Jancar

-#1
Posty: 33
Rejestracja: wt 02 lis, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jancar »

Iwona pisze:
Jancar pisze:Dlatego mam pytanie: czy jest możliwa kuracja bez użycia młotka
coś TY,nie odwracaj tego co tak pięknie kiełkuje ;) :D
Oj dziewczyno, gdybyś Ty wiedziała co tam kiełkuje, to byś mi własnoręcznie zrobiła młotkowanie :D
Janek pisze:Jancar, Jancar - któż to może być taki. Adonis w nowym wcieleniu? :D Nie, chyba nie... a zatem? :)
Na forum topr-u nie udzielałem się, za to chętnie czytywałem. Podobnie zresztą jak tutaj. Tyle tylko, że pisywanie tam, jak dobrze wiesz Janku, narażało człowieka na "specyficzne" traktowanie ze strony co poniektórych bywalców. Podejrzewam, że gdybym nawet zdołał się przełamać i włączyć do którejś z dyskusji (a nie daj Boże zadać jakieś naiwne pytanie), to natychmiast zostałbym obwołany koniem, a zaraz potem szkapą, do tego jeszcze kulawą :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Jancar pisze:natychmiast zostałbym obwołany koniem
Nie taki Dzik straszny jak jego malują...:)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Jancar pisze:należę do grona masochistów dźwigających dobytek na plecach od schroniska do schroniska. Nie gardzę też piwem wieńczącym całodzienny marsz.
Jancar, bracie... :cwaniak:
ODPOWIEDZ