Kijki trekkingowe

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Pelikan, antishock to jest dokładnie to, co myślisz. Kijek ma amortyzację, czyli sprężynę w środku. Przydatne podobno zwłaszcza przy schodzeniu z gór oraz przy chodzeniu z ciężkim plecakiem (tak twierdził sprzedawca w sklepie Horyzont). Nie zależało mi na antyshocku, ale ponieważ był tańszy...
;)
pelikan

-#3
Posty: 110
Rejestracja: czw 19 maja, 2005
Lokalizacja: świdnik / warszawa

Post autor: pelikan »

aaaaaaaaa to już wszystko jasne :D

Nie będe gorszy i zamontuje se takiego antyszoka w moich bambusach :D ;) :D
pelikan

-#3
Posty: 110
Rejestracja: czw 19 maja, 2005
Lokalizacja: świdnik / warszawa

Post autor: pelikan »

Mariusz pisze:model pozbawiony tego "bajeru" kosztował 10 zł..... drożej!
Pewnie że kosztował drożej, bo ten antyszok to jakaś lipa i zaraz się zepsuje, więc bez antyszoka kijek lepszy i droższy ;)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

pelikan pisze:Pewnie że kosztował drożej, bo ten antyszok to jakaś lipa i zaraz się zepsuje, więc bez antyszoka kijek lepszy i droższy
To samo im mówiłem, jak pytali czemu nie chcę antyshocka. Jakiś ten kij mało stabilny się wydaje, kiedy ma tą sprężynę. Ale Pan zapewnił, że nie mieli zwrotów jeszcze no i że jest gwarancja.
:)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Luki pisze:Śledzę ten temat z ogromną uwagą Obrazek

kijkozwijacz
Ty nie myśl, że my nie pamiętamy słynnej fotki dowodowej, która ujawniła powody zaginięcia kijków!
Obrazek
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mariusz pisze:Ty nie myśl, że my nie pamiętamy słynnej fotki dowodowej
potwierdzam,potwierdzam-PAMIĘTAMY :cwaniak: ...i te maluśkie czerwone literki też umiemy przeczytać :P
Wracając jednak do kijów-podobno ten cały antyshock oszczędza stawy rąk.Nie miałam jednak okazji,żeby to przetestować. Ciekawe jak się z tym chodzi po śniegu,czy wtedy pomaga,czy wręcz odwrotnie :think: :?
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Iwona pisze: Ciekawe jak się z tym chodzi po śniegu,czy wtedy pomaga,czy wręcz odwrotnie
Przy chodzeniu po śniegu antishock nie ma takiego znaczenia, bo sam śnieg amortyzuje uderzenia kijka w podłoże. Co innego jak kijek opierasz o jakieś kamienie itp.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Wydaje się, że lepiej mieć antishock niz nie mieć. Nie wiem czy jest tak w kijkach wszystkich firm ale w niektórych antishock można wyłączyć (np. Leki Makalu Antishock).
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ale ceny kijków Leki gwarantują, ze się nie rozsypie - ja w terenie kamienistym zakładam gumki* i wtedy też nie trzęsie (a i wszczeliny nie wpada)

*Autobus, młody chłopak siedzi, starszy pan z laską stoi i stuka nia w podłogę. Młodzieniec:
- powinien pan załozyc gumkę n ta laskę to by tak nie stukało
- gdyby Twój ojceic założył gumke na laskę to bym nie musiął stukać
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Więc jesteś przezorny czyli zawsze zabezpieczony ;)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Mariusz pisze:
pelikan pisze:Pewnie że kosztował drożej, bo ten antyszok to jakaś lipa i zaraz się zepsuje, więc bez antyszoka kijek lepszy i droższy
To samo im mówiłem, jak pytali czemu nie chcę antyshocka. Jakiś ten kij mało stabilny się wydaje, kiedy ma tą sprężynę. Ale Pan zapewnił, że nie mieli zwrotów jeszcze no i że jest gwarancja.
:)
Jak ,dajmy na to ,schodzę z ciężkim plecakiem po śniegu z Lodowej ,to nie wyobrażam sobie ,żeby kije miały jakąś sprężynę ,chyba ,że to można wyłączyć. Myślę ,że uginanie się kija w ogóle nic nie daje poza nieprzyjemnymi odczuciami
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

dagomar pisze:schodzę z ciężkim plecakiem po śniegu z Lodowej ,to nie wyobrażam sobie ,żeby kije miały jakąś sprężynę ,chyba ,że to można wyłączyć
Dzięki dagomar za to stwierdzenie-to mnie właśnie nurtowało.Mam podobne wrażenie,aczkolwiek mogę się mylić,bo mam zwykłe kije.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Nie uważasz ,że to w pewnych sytuacjach tak ,jakby czekan miał gumową rękojeść ? Powinno się ,myślę ,kupowac sprzęt w zależności od zamierzeń. Schodząc z Ciemniaka nawet te sprężyny mogły by być wygodne ,choć ja pozostanę nieprzekonany.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Dlatego dobrze jest mieć kijki w których antishock można zablokować. No tak ale takie Leki kosztują z 300 zł. Chyba że jest cos tańszego.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

No to muszę Ci powiedzieć ,że moje Mastersy też kosztzwały prawie tyle ,a antishocka nie mają ,a co do Leko ,to ta firma jest dla mnie pechowa ,bo moje kije narciarskie w chwili nieuwagi zostały wciągnięte przez wyciąg i ,co muszę przyznac ,nie pękły ,ale zrobiły się półokrągłe. Potem pół ludzi na stoku myślało ,że to taka nowa moda......
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

To musiałeś wyglądać bardzo profesjonalnie. Zawodowcy mają kijki wyprofilowane tak aby pasowały do ich ciała ;)
Te maja blokadę
Makalu Tour Antishock
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

nie mam amorów w kijkach i tak naprawde nie mam pojecia jaka one mogły by funkcje spełniać oprócz "komfortu"psychicznego ze ma sie kijki z amorami .
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

Jacek Venom pisze:nie mam amorów w kijkach i tak naprawde nie mam pojecia jaka one mogły by funkcje spełniać oprócz "komfortu"psychicznego ze ma sie kijki z amorami .
wiesz Jacek, bo to taki nowy-stary bajer ;) a im lżejszy tym ponoć lepszy
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Zauważcie, że posiadacze kijków bez amorów, chwalą kijki bez amorów, a krytykują antishocki. I vice versa.

Ja kupilem sobie kijki Finzana z antishockiem. Nie zależało mi na dopłacaniu za to, ALE w sumie cieszę się, że je mam. Doskonale schodziło mi się z Rohaczy (z plecakiem) przy użyciu kijków z amorami, pożyczonych od bywającegu tu niegdyś Seby (a dokładniej jego Lucy). Przy schodzeniu uderzasz końcówką widiową o kamienie, a powstałe wstrząsy przechodzą na stawy i kości ręki. Antishock + gumowa końcówka całkowicie to niweluje.
:)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mariusz pisze:Zauważcie, że posiadacze kijków bez amorów, chwalą kijki bez amorów, a krytykują antishocki. I vice versa.
hehe,czyli normalnie :D Jeśli o mnie chodzi,to się po prostu zastanawiam jak się z tym chodzi po śniegu,a szczególnie ostro pod górę i w dół.Tak, jak jednak powiedziałam,to domysły,bo nie testowałam.Dorian w sumie się nie skarżył,a ma te z anty... :D
ODPOWIEDZ