FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Don Chichot
Autor Wiadomość
lukka


Dołączył: 02 Paź 2012
Wysłany: Pią 17 Lip, 2020   Don Chichot

Byłem niedawno w Tatrach. Działo się już od pierwszego dnia. Będziecie marudzić – znowu.
Nabawiłem (to nie jest zabawne) się kiedyś porażenia mięśnia barkowego i lekkiego niedowładu prawej strony ciała.
Bałem się że nogi mi wysiądą tak jak ostatnio na zejściu z Czerwonych Wierchów. Bałem się że w ogóle będę słabował jak ostatnim wejściem na Rysy kiedy to po przybraniu 15 kilo po lekach i na lekach ledwo dowlokłem się do Chaty pod Rysami. Z tym nastawieniem wybrałem się nad Litworowy Staw. W zejściu nie było tak źle. Za to w lesie...
Tego się nie spodziewałem. Ramię nie trzymane mięśniem zaczęło mi ciążyć. To powodowało przeciążenie na prawą stronę tak że szedłem wręcz wygięty na bok. Przy tym dystansie sprawiało to silny ból i w ogóle utrudniało poruszanie się. Znowu każdy krok to łamanie siebie. Walka o każdy metr. Dowlokłem się do Łysej Polany.
Potem już grzecznie kuśtykałem do schronisk na kawę.
Z górskim.









_________________
Spadają deski
Ze smreków strzelistych
Robiąc bałwana
Z zielonego turysty
 
 
Zakochani w Tatrach



Dołączył: 22 Paź 2007
Skąd: Zawiercie
Wysłany: Sob 18 Lip, 2020   

lukka napisał/a:
Znowu każdy krok to łamanie siebie.


Ale co zobaczyłeś to Twoje :) .

A tak w ogóle - to czapki z głów.


Wyprawa nad Litworowy Staw chodzi za mną już ze trzy lata i jakoś się nie składa ...
A a to zdrowie (małżonka przeważnie) nie pozwala , ale głównie dziwna i szalona pogoda w ostatnich czasach. Byliśmy tam kilka razy a chciałoby się jeszcze ...
Lata lecą jak szalone , a sił coraz mniej :( .
Liczę na piękną w tamtych stronach jesień .

Pozdrawiamy serdecznie.
_________________
Zakochani w Tatrach
 
 
lukka


Dołączył: 02 Paź 2012
Wysłany: Śro 22 Lip, 2020   

Wbrew pozorom naładowałem baterie. Poszedłem na 100%. Dałem z siebie wszystko (pamiętacie kiedy na nizinach daliście z siebie wszystko?). Wiem że sobie poradzę.
Zakochani zdrówka życzę i sprzyjających wiatrów.

Pozdrawiam
_________________
Spadają deski
Ze smreków strzelistych
Robiąc bałwana
Z zielonego turysty
 
 
camzik



Dołączył: 12 Kwi 2008
Skąd: Świdnik
Wysłany: Czw 23 Lip, 2020   

O jakżeż usiadłabym nad tym stawem i patrzyła na te granie wokół....Pięknie tam, strasznie dawno tam nie byłam... Lukka - podziwiam.
 
 
 
Skazany na blok



Wiek: 46
Dołączył: 21 Maj 2013
Skąd: Śląsk
Wysłany: Pią 24 Lip, 2020   

Brawo, trzeba być twardym... Jak Cię to pocieszy - właśnie kończę rehabilitacje po zerwaniu Achillesa. Wejście na Wielką Raczę sprawiło mi radość jak gdybym zdobył Mount Everest...
_________________
Jak mam czas to siedzę i myślę. Jak nie mam czasu to tylko siedzę
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group