Buty,buty......

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

uszba pisze:Nie mogą czytać tych horrorów. Jeszcze nigdy nie miałam pęcherzy na nogach, a byłam już w drodze 18 godz, niedawno, dwa tygodnie temu, 16 godzin, z tego połowa w rakach. Gdyby mnie cokolwiek obcierało to zawróciłabym.
Ale coś wspominałaś że twoja koleżanka nie ma tak lekko, a też daje radę.

Zawróciłabyś, powiadasz.

Pierwsze poważniejsze problemy z nowymi butami odczułem tuż pod Zawratem.
Pytanie za 100 pkt - w którą stronę zawrócić z Zawratu? 8)
Każdemu jego Everest...
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

andy67 pisze:Ale coś wspominałaś że twoja koleżanka nie ma tak lekko, a też daje radę.
Fakt, Baśka ma wiecznie problemy z nogami, butami. I pęcherze też ma. Ja tego w ogóle nie rozumiem, nie mam odporności na ból, siadłabym na ziemi i wyła :O a ona wszystko w milczeniu.

Jak kupuję nowe buty to najpierw chodzę w nich nie za daleko żeby właśnie nie doprowadzić do zranienia nóg. Poza tym, przy kupnie mniej więcej czuję czy będą gnieść czy nie. Przy najmniejszych wątpliwościach nie kupuję takich butów. No i zawsze o numer większe i odpowiednia skarpeta. Możecie się śmiać ale ja mam extra skarpety to różnych butów.
andy67 pisze:Pytanie za 100 pkt - w którą stronę zawrócić z Zawratu?
Do Murowańca. Zdecydowanie lepsze żarcie niż w Pięciu Stawach :-P
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Ja w moich nowych butach poszłam najpierw na Nosal - w porządku, potem do Morskiego Oka - też. W trzecim dniu do Chochołowskiej i tam dopiero dały mi popalić...
W dodatku przy kapliczce na Siwej Polanie zdjęłam, żeby mi trochę nogi odpoczęły.
Błąd okropny - potem za nic nie mogłam ich włożyć :? ...
Po jakimś czasie upchnęłam jakoś i po przyzwyczajeniu się do bólu poszliśmy jeszcze zajrzeć na Polanę Jarząbczą zobaczyć czy tam też kwitną krokusy.

Po powrocie do chałupy naliczyłam pięć słusznej wielkości bąbli, które właśnie potraktowałam brutalnie nożyczkami :)).

Teraz boję się je włożyć. Dostałam od synowej jakiś wynalazek w aerozolu, który ponoć bardzo dobrze buty dopasowuje i rozciąga, ale nie miałam okazji go wypróbować, bo ostatnio było za gorąco na wysokie buciory.
Chodziłam w lekkich - może niezbyt pięknych - ale wygodnych jak kapcie :) ..
Ostatnio zmieniony wt 23 cze, 2015 przez Zakochani w Tatrach, łącznie zmieniany 1 raz.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
luna19

-#3
Posty: 189
Rejestracja: pn 11 mar, 2013
Lokalizacja: Lubelskie
Kontakt:

Post autor: luna19 »

Ja mialam tez nieźle, ale to juz dawno, tak dały mi popalić Salomony, krótkie wtedy mialam .
W drugim dniu poszliśmy w Dolinę 5 St. i przez Świstówkę do M. Oka. juz w połowie drogi mialam w butach ciasno. Podniosło mi paznokcie. Nastepnego dnia włozyłam juz inne buty i pół dnia staliśmy w kolejce do kolejki na Kasprowy(o tym juz kiedys pisałam) po czym zeszliśmy w dól .. a kolejnego dnia poszliśmy na Giewont wtedy to juz przy każdym stuknięciu w kamyk butem wyłam i klełam jednocześnie. Paluchy bolały a ja szłam . W efekcie 4 paznokcie zeszły (duży i mniejszy u obu nóg)
Czemu tak? no pierwszy błąd to chodzenie w klapkach przed wyjazdem, noga była nie przyzwyczajona do cięższego buta, drugi błąd to te krótkie buty, przy schodzeniu w dół był większy nacisk na palce.
Ale człowiek sie uczy na błędach. A nieszczęsne Salomony ciagle noszę ale juz nie w góry.
ǝןz oןʎq ǝıu ıɯ ʎq ıɯɐbou ʎɹọb op oןǝuɐʇs ǝıɔʎz
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Jeszcze mi się przypomniało że Baśka kiedyś wspomniała że takie skłonności do bąbli mogą od potu występować. Jednym pocą się bardziej innym mniej. Zaliczam się do tej drugiej grupy i może dlatego nie mam takich problemów.
Awatar użytkownika
luna19

-#3
Posty: 189
Rejestracja: pn 11 mar, 2013
Lokalizacja: Lubelskie
Kontakt:

Post autor: luna19 »

mnie sie nie pocą wogóle .. to wszystko bylo przez źle dobrane buty i brak przygotowania stopy do buta.
ǝןz oןʎq ǝıu ıɯ ʎq ıɯɐbou ʎɹọb op oןǝuɐʇs ǝıɔʎz
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Z "bąblami" rzadko, ale jednak czasem przychodzi mi walczyć.
Wyć nie miałem okazji, ale zawsze to jakiś dyskomfort, czasem ból, a i o poważną infekcję w terenie dość łatwo...
Powiem jedno: plastry Compeed i... po problemie. Przyklejasz od razu jak coś poczujesz(*) i... zapominasz - ból znika natychmiast. Plaster po kilku dniach odpada wraz z resztką bąbla. Tych plastrów się nie wymienia i można się z nimi kąpać!

Przepraszam za reklamowanie produktu, ale ten akurat jest tego wart.

(*) - naprawdę nie warto czekać, aż się problem "rozbuduje".
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Zygmunt Skibicki pisze:Z "bąblami" rzadko, ale jednak czasem przychodzi mi walczyć.
Wyć nie miałem okazji, ale zawsze to jakiś dyskomfort, czasem ból, a i o poważną infekcję w terenie dość łatwo...
Powiem jedno: plastry Compeed i... po problemie. Przyklejasz od razu jak coś poczujesz(*) i... zapominasz - ból znika natychmiast. Plaster po kilku dniach odpada wraz z resztką bąbla. Tych plastrów się nie wymienia i można się z nimi kąpać!

Przepraszam za reklamowanie produktu, ale ten akurat jest tego wart.

(*) - naprawdę nie warto czekać, aż się problem "rozbuduje".
Używałem ich w zeszłym roku i potwierdzam - to działa :)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

andy67 pisze:
Zygmunt Skibicki pisze:Z "bąblami" rzadko, ale jednak czasem przychodzi mi walczyć.
Wyć nie miałem okazji, ale zawsze to jakiś dyskomfort, czasem ból, a i o poważną infekcję w terenie dość łatwo...
Powiem jedno: plastry Compeed i... po problemie. Przyklejasz od razu jak coś poczujesz(*) i... zapominasz - ból znika natychmiast. Plaster po kilku dniach odpada wraz z resztką bąbla. Tych plastrów się nie wymienia i można się z nimi kąpać!

Przepraszam za reklamowanie produktu, ale ten akurat jest tego wart.

(*) - naprawdę nie warto czekać, aż się problem "rozbuduje".
Używałem ich w zeszłym roku i potwierdzam - to działa :)
Ja też używałam i też potwierdzam.
To jest jeden z epokowych wynalazków dla turysty (coś jak latarka-czołówka).

Największych bąbli nabawiłam się chodząc w górskich butach po asfalcie, ale po kilku dniach pod tym plastrem same zeszły.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Lady Wagabunda pisze:Wyobrażam sobie, że szerokie stopy mogą być problemem, ale nie narzekajcie - ja mam bardzo wąskie, ale długie i przez stopa mi zawsze lata po całym bucie. Muszę naprawdę mocno ściskać sznurówki, żeby mi się gdzieś kostka nie obsunęła...
W takim razie polecam "Salewy".
Tez mam taki "model" stopy, bardzo ciężko mi dobrać odpowiednie buty i dopiero po około 40 latach chodzenia po górach trafiłam na "swój" idealny model.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

uszba pisze:
andy67 pisze:Pytanie za 100 pkt - w którą stronę zawrócić z Zawratu?
Do Murowańca. Zdecydowanie lepsze żarcie niż w Pięciu Stawach :-P
Ja jestem typem który schroniska generalnie omija i wszystko nosi ze sobą więc to mnie nie determinowało. I może dlatego wtedy nie zawróciłem. ;-)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

andy67 pisze:Pierwsze poważniejsze problemy z nowymi butami odczułem tuż pod Zawratem.
Pytanie za 100 pkt - w którą stronę zawrócić z Zawratu? 8)
A dlaczego problemy z butami mają być powodem do... zawracania?
Nawet, gdy jest krew, to można coś poradzić, opatrzyć i pójść dalej...
Kwestia zasadnicza zwykle sprowadza się do tego, by reagować natychmiast, gdy coś w bucie jest nie tak. Zwlekanie zazwyczaj potęguje problemy i bywa, że zmusza do wycofu.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Zygmunt Skibicki pisze:
andy67 pisze:Pierwsze poważniejsze problemy z nowymi butami odczułem tuż pod Zawratem.
Pytanie za 100 pkt - w którą stronę zawrócić z Zawratu? 8)
A dlaczego problemy z butami mają być powodem do... zawracania?
Nawet, gdy jest krew, to można coś poradzić, opatrzyć i pójść dalej...
Kwestia zasadnicza zwykle sprowadza się do tego, by reagować natychmiast, gdy coś w bucie jest nie tak. Zwlekanie zazwyczaj potęguje problemy i bywa, że zmusza do wycofu.
Czasem się zawraca, czasem idzie dalej.
Tu szło bardziej o to że z Zawratu trudno zawrócić, bo w każdą stronę jest dość daleko 8)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

andy67 pisze:z Zawratu trudno zawrócić, bo w każdą stronę jest dość daleko
Fakt... kawałek jest!
Ale drogi zdecydowanie różnią się... rodzajem.
Ucieczka z Zawratu przytrafiła się i mnie...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Zygmunt Skibicki pisze:
andy67 pisze:z Zawratu trudno zawrócić, bo w każdą stronę jest dość daleko
Fakt... kawałek jest!
Ale drogi zdecydowanie różnią się... rodzajem.
Ucieczka z Zawratu przytrafiła się i mnie...
Bardzo przyjemne w czytaniu, klimatyczne opowiadanko :-)

Od razu przypomniała mi się moja pierwsza Świnica. Pogoda piękna (po kilku dniach deszczu, jak to w czerwcu), sporo ludzi, i tekst jakiegoś nastolatka do ojca tuż pod szczytem, gdy omijałem po skale zator na łańcuchach: "ten pan to chyba jakiś przewodnik". :D
Ciekawostka - Zawrat od Gąsienicowej przeszedłem pierwszy raz dopiero trzy lata później, chyba jako ostatni turystyczny "klasyk". Ot, tak mi się kolejność poznawania Tatr ułożyła.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

andy67 pisze:...tekst jakiegoś nastolatka do ojca tuż pod szczytem, gdy omijałem po skale zator na łańcuchach: "ten pan to chyba jakiś przewodnik".
Znamienne! Podejrzewam, że wielu "tutejszych" miało takie przygody.
Miałem także podobnie, ale za mną taki małolat... poszedł. Po kilku krokach był już w miejscu i pozycji może nie skrajnie, ale poważnie niebezpiecznej. Pomogłem i wyciągnąłem, ale raz na zawsze oduczyło mnie to takiego omijania korków na łańcuchach.
Jak je teraz omijam?
A to już temat na inną gawędę - da się znaleźć tam, gdzie wszystkie.
Coś mi się widzi, że brniemy w odległe i to stare offtopy...
Tyle, że... cóż by miał bez tego do roboty nasz admin...? :))
Ostatnio zmieniony wt 21 lip, 2015 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Zygmunt Skibicki pisze:
andy67 pisze:...tekst jakiegoś nastolatka do ojca tuż pod szczytem, gdy omijałem po skale zator na łańcuchach: "ten pan to chyba jakiś przewodnik".
Znamienne! Podejrzewam, że wielu "tutejszych" miało takie przygody.
Dla mnie rzecz była zabawna - drugi prawdziwy wyjazd w Tatry i już przewodnikiem nazywają :D

Co do offtopów - nikt już się nimi tutaj nie przejmuje. ;-)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Gdyby w gdańskim Intersporcie mieli 42, to już bym zanabył:

http://www.salewa.waw.pl/product-pol-91 ... erald.html

Chodzą mi po głowie od zeszłej jesieni gdy mierzyłem je w sklepie w Zakopanem.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
myszoz

-#5
Posty: 851
Rejestracja: ndz 11 sty, 2009
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: myszoz »

Niezła promocja.
A po ile były w Zakopanem?
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

myszoz pisze:Niezła promocja.
A po ile były w Zakopanem?
Coś około 900.
Ale teraz wchodzi nowy model, więc ten tanieje.
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ