A co ja mam pisać? Ostatni raz byłem "na nogach" w górach w 2010 roku. Piękne zakończenie sezonu trwającego z drobnymi przerwami 57 lat bo u stóp najpiękniejszej góry Europy - Tre Cime di Lavaredo. Co prawda część samochodem ale potem 1.5 godz. na nogach. Dwa lata później Wysoki Atlas i inne wspaniałe góry południowego Maroka - ale już tylko z okna autokaru, godzinny spacer dnem wąwozu Todra nie liczę.krzymul pisze:Janek, Ty masz jakąś obsesję, nie potrafisz już o niczym innym pisać ? ...np. o górach. Jesteś monotematyczny. Stajesz się coraz większym frustratem, a życie jest przecież takie piękne. Szkoda by było tak głupio go przeżyć, angażując się w rozgrywki polityczne, mając głowę napakowaną tefaenami i innymi springerami.
A teraz najczęstszy spacer to do neurologa lub zabieg rehabilitacyjny. Ale nie narzekam, to co było możliwe to w górach przeżyłem, nie moja wina, że się urodziłem ok. 50 lat za wcześnie.
Urodziłeś się, Krzymul, później to korzystaj. Praktycznie wszystkie góry na świecie stoją przed Tobą otworem, to tylkko kwestia pieniędzy, niczego więcej. A więc pracuj i zarabiaj! Powodzenia.
PS.
Dlaczego się cieszę z sukcesu WOŚP? Między innymi dlatego, że kupują szpitalne łóżka dla seniorów, może jedno dla mnie?
A na koniec trochę polityki - przez 24 lata WOŚP grała w TVP. Ostatnio odmówiono. Zorganizowała TVN - chwała jej za to niezależnie od tego, kto ma większość pakietu jej akcji. A TVP ostatniemu graniu poświęciła aż 13 sekund informacji. O rekordzie zbiórki ani sekundy. I to ma być telewizja publiczna? BBC coś takiego by się nie zdarzyło!



