Obserwujac prognozy w pazdzierniku myslalem ze mnie krew zaleje...planowalismy spedzic jakis tydzien czy to w Tatrach czy Malej Fatrze, dokanczajac niezrealizowane wycieczki z czerwca,a tu ciagle bryndza i bryndza...w koncu urlop zesmy odwolali...i liczylem ze moze w listopadzie trafi sie jakies okno ale juz niestety w nie jesiennych barwach...lecz dzieki prawie 5 dniowemu halnemu, warunki w Zachodnich i czesciowo Wysokich znacznie sie poprawily...do tego 3wolne grafikowo dni nie mogly byc zmarnowane
Jeden z tych dni niestety przeznaczony musial byc na dojazd,ale zostaly jeszcze 2
Plan zakladal przejscie Czerwonych od Kasprowego,z wjazdem zaaoszczedzajac te 2h na wejscie...a na nas.dzien jakas lajtowka
Tak wiec w srode rano patrze na kamerki i co widze...nad Czerwonymi dalej chmury wisza...dobra wjedziemy na gore i sie zobaczy jak bedzie wygladala sytuacja.
W Kuznicach jestesmy przed 9 bo pierwszy kurs startuje wlasnie o tej h,do tego nie wiedzielismy czy wogole kolejka pojedzie bo przez ost 4 dni przez halny nie kursowala...jednak na mcu juz ze 20 os.czeka przed kasa,kupujemy bilety w gore i 20 po 9 meldujemy sie na szczycie
A tam...piekne chmury przetaczajace sie po Krywaniu i Murze Hrubego,Zachodnie pod powloka...;/kiepsko...nie bedizemy sie pakowac w ta wietrzna mgle...wiec wybor pada na przeciwlegla gran...i idziemy do Swinickiej P a dalej sie zobaczy
1.

2.Wagonikiem naprawde lekko bujalo, szczegolnie m. Myslenickimi T. a K.W

3.

4.Wulkaniczny Kriv

5.

6.

7.W porywach jak sprawdzilem wialo do 76km/h,ale na gorze bylo ok4-5 stopni wiec tragedii nie bylo, myslelismy ze odczucie chlodu bedzie sporo wieksze...wiec powoli w str Ś.P maszerujemy...

8.

9.Przy zejsciu z Beskidu troche sniegu...pozniej dopiero pod Swinica sie pojawi;/

10.Lekko mnie podrywalo

11.Zaraz Liliowe...

12.Zejscie w prawo na Hale,calkowicie bez sniegu...

13.I po Liliowym

14.

15.Swinicka P. przed nami...sniegu zero, jednak zejscie na Hale w lekko zmrozonym sniegu,ze sladami, bez rakow nie polecam...Jest ok 11-30,postanawiamy ze atakujemy jednak Swinice, jak na srodek tygodnia i pogode jaka widac,sporo ludzi wedruje ku gorze i jak narazie nikt nie zawraca...

16.Po ok.20 min od przeleczy,pojawiaja sie pierwsze pola sniezne, snieg lekko ponad kostke, i co najwazniejsze miekki!!!,tak wiec kontynujemy ture...

17.

18.

19.No comments...zdj ze szczytu!!!

20.Po niecalej h od Ś.P jestesmy na gorze,podmuchy wiatru moze lekko zmalaly, oprocz nas jest jeszcze 8 osob,3 czy 4 zawrocily jak sie pojawil pierwszy snieg...W dali widoczne nad chmurami Salatyny i czesc Zapadnych T. Poczatkowo zanim weszlimy na gore,myslalem zeby pozniej dojsc na Zawrat i przez 5 zejsc sobie na Palenice i busem wrocic do Zako, ale po zaciagnieciu info o warunkach w str Zawratu,zdecydowalismy ze bez rakow( ciiiiiiii...ktore zostaly na kwaterze) nie bedziemy ryzykowac i wrocimy ta sama droga...Jak widac widoki miod malina...po ok.30minutach zaczynamy zejscie,dziewczyna w AirMaxach pogina az milo...a byla z dwoma chlopakami ktorzy wcale lepszych butow nie mieli,wygladali jakby prosto z Krupowek trafili do kolejki na K.W i bedac na gorze powiedzieli sobie...o zoabaczcie tamten szczyt...moze sobie tam pojdziemy...no i poszli ! pozniej widzialem jak przez Liliowe zeszli na Hale

21.

22.Rysy z nieco innej perspektywy

23.Vysoka i Konczysta

24.

25.Tatrzanski Krol

26....i olbrzymy

27.Najtrudniejszy odcinek zejscia...

28.MSW i Cubryna

29.Hala G.

30.Od Zoltej Turni po Koscielec (calkowicie wytopiony)

31.

32.Dochodzac do Liliowego, postanawiamy ze nie bedziemy schodzic na Hale(powoli pograzajacej sie w cieniu) tylko korzystajac ze cieplych promieni dojdziemy do K.W i zejdziemy sobie zielonym szlakiem do Kuznic

33.Kamziki

34.Beskid

35.Liliowe z Beskidu

36.Kasprowy Zawrat

37.Zejscie do Cichej

38.O 14-30 jestesmy z powrotem pod Kasprowym,pare zdj i o 15 zaczynamy zejscie w dol

39.

40.Kolory powalają !!! O 17:30 jestesmy przy Rondzie Kuznickim,potem bus i na kwaterke

41.Na nastepny dzien z rana jedziemy Zolta Linia na Cyrhle i z tamtad totalnie lajtowo przez Kopieniec i Nosal wedrujemy sobie potrzac jak zmienia sie pogoda...slonca juz malo,ale efekty na grania zajefajne

42.Kolejny dzien na Czerwonymi czapa chmur...

43.

44.Bielskie

45.

46.

47.

48.Goryczka z Nosala

49.Kozi i Karczmisko

50.Osobita na najdalszym planie...

51.Gejwont

Miala byc krotka wycieczka a wyszlo jak zawsze (2h na Kopiencu,mozna bylo siedziec w samej bluzie,zero wiatru,i na Nosalu tez godzina) Ludzi na przez caly dzien moze max 10sztuk
Nastepny dzien czyli pt to juz totalne zamglenie i jakas mzawka...ok 11 wyjezdzamy...ale warto bylo w te dwa dni naladowac akku
Teraz niech ten snieg bedzie jak najdluzej coby na nartach tez troche posmigac...
Pozdr i do zoba na szlaku


