TYDZIEŃ U SĄSIADÓW.

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

TYDZIEŃ U SĄSIADÓW.

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Po dość długim - bo szesnastodniowym pobycie w Zakopanem - w pięć dni pozałatwiałam wszystkie najpilniejsze sprawy finansowe oraz działkowe i w te pędy z powrotem w Tatry. Sama – z przyczyn jak zawsze. Pogoda przez kilka dni miała być przyzwoita.
Tym razem do Violi, która nareszcie była w domu, ale tylko przez tydzień. Potem musiała wyjechać do “Rakuska” czyli do Austrii . Dobre i to, bo pogoda i tak by nie pozwoliła na dłużej.
Ogromnie lubię Violę i bardzo dawno tam nie byłam, więc ten tydzień sprawił mi wiele radości – choć i smutku nie zabrakło ….
W katastrofie śmigłowca ratunkowego zginął mąż serdecznej przyjaciółki mojej gospodyni .
Trwały badania DNA , nie wiadomo było nic .

http://24tp.pl/n/34763


Ponieważ mam przyjemność znać i lubić ( :think: z wzajemnością chyba) wszystkie kumpele Violi , więc bardzo mnie zabolało to nieszczęście Katki. Wyściskałyśmy się serdecznie bez słów, no bo cóż można w takiej sytuacji powiedzieć ….

W związku z tym i innymi jeszcze sprawami rodzinnymi Viola musiała z wielkim żalem zrezygnować z pójścia ze mną na “turu” .

Poszłam sama....

Pierwsza wycieczka Skalnate Pleso – Rakuska Przełęcz.

Obrazek

Pogoda jak na zamówienie, ale do dziwnego wniosku doszłam wędrując tym szlakiem.
Kiedyś wydawał mi się łatwy i poukładany, a teraz - za wyjątkiem kilku odcinków - kamienne rumory i sporo ruchomych kamulców .
Dobrze że dość często są zaznaczone znaki szlaku, bo można poleźć nie tam gdzie należy - zwłaszcza w drodze powrotnej.
Nie wiem czy moja pamięć jest zawodna, czy to może inne odczucie ze względu na upływające lata ….
A może dlatego że szłam sama i czujność miałam wyostrzoną ? ...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mimo tego trochę zaskakującego wniosku doszłam bezproblemowo.
Warto, bo widoki z przełęczy przednie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na Świstówkę stamtąd parę kroków i również jest na co popatrzeć .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Miałam chęć schodzić do Kieżmarskiej, ale po rozliczeniu czasu wyszło mi ryzyko wracania po ćmoku do autka na parking pod Łomnicą - przez Start , a to już by miłe nie było .
.Nieraz wracaliśmy z mężem po ciemku, mamy dobre czołówki … hm .. ale sama … nie ma takiej opcji .


Młynicką też odwiedziłam, a nawet poszłam na lekki spacer nad Wodospad.
Pogoda przez te dni była taka : do południa pięknie, słonecznie, bezchmurnie lub z obłoczkami do ozdoby nieba, które potem robiły się coraz większe i po południu około 16-17 spychały błękit w stronę lądu. Wprawdzie burz nie zapowiadano, ale ja jestem wzrokowiec i chodzenie bez widoków mnie niespecjalnie cieszy . Tym bardziej że jak chodzę sama , robię to tak jak lubię najbardziej - czyli lezę w dosłownym tego słowa znaczeniu .

Obrazek

Obrazek

Wodospad Skok zawsze zachwyca swoją firaną wody...

Obrazek???

Obrazek

Obrazek

Pogapiłam się dłużej i zauważyłam ciekawe ułożenie i wybarwienie skał....

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wszystko ma jednak swoje dobre i złe strony.
Przy takim chodzeniu i bałamuceniu zbyt daleko się nie dojdzie - to ta gorsza.
A dobra ? …. cała przyjemność w samym pobycie w tak pięknym otoczeniu … w moich najbardziej ukochanych górach.
Jeśli się nie nastawię na konkretny cel – to jest mi absolutnie wszystko jedno gdzie pójdę i dokąd dojdę.
Jestem w Tatrach i to mi wystarcza do szczęścia.

Tym razem się właśnie nie nastawiałam - wykorzystując okazję, że nikt mnie nie będzie poganiał :)) .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na deser oczywiście spacer nad Szczyrbskim Plesem.

Może w następnym roku popłyniemy sobie łódką po jeziorze ...a sama ...hm … pływać nie umiem, wody się boję , siły do wiosłowania nie mam :? …
Popatrzyłam jak pływają inni i poszłam do autka.

Obrazek

Obrazek


W kolejnym dniu wybrałam się do Doliny Mięguszowieckiej i nad Żabie Plesa .
Tu na dzień dobry niemiła niespodzianka – opłata za parking już 7 euro . Pewnie dlatego przy Cescie Svobody obok zjazdu na Popradzkie Pleso całe zatoczki i pobocza zastawione autami.
Chytry dwa razy traci.
Mnie się nie uśmiechało drałować taki kawał po szosie , więc wysupłałam tą siódemkę .
Trudno... zaoszczędzę w domu :? .

Dalej kolorowo... jarzębinowo, no i dość ludno jak na Słowackie. Czas pustych Tatr u sąsiadów już minął...
Nie ma porównania do naszych stron, ale jeszcze niedawno na tamtejszych szlakach było dużo, dużo mniej turystów .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Połaziłam koło stawu i schroniska ….

Obrazek

Tu trochę wcześniej zaczęły się zbierać chmury, ale było bardzo dynamicznie - i jak szybko napływały tak szybko gdzieś znikały. Jedynie koło południa czarny kołtun na dłużej zatrzymał się nad Granią Baszt, zakrył szczyty i trochę mnie straszył . W stronę Rysów jak zwykle ciągnęły pielgrzymki, choć pogoda była lekko niepewna.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nad Żabimi i Rysami akurat pogoda była cały czas ładna … niestety potem zaczęło się mulić .
Po krótkim odpoczynku - patrząc z obawą na wlewające się od Mięguszowieckich chmury, oraz czarną zasłaniającą szczyty Grani Baszt– postanowiłam wracać.
Przy szlakowskazie znów było dużo błękitu i nawet ta z nad Grani Baszt gdzieś się rozmyła , więc jeszcze posiedziałam nad mostkiem.
Głupia pogoda – nie lubię takiej... nie wiadomo czego się można spodziewać ...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na Rysach jak zwykle - a jeszcze sporo ludzi szło , choć było dość późno jak na taki szlak.

Obrazek

Miałam nadzieję szybko tu wrócić z małżonkiem i też może na Rysy się wyskrobać - ale niestety, przyszła zima ...

Czwartek - 15 września …. moje urodziny .
Aż strach się przyznać które :? …..
Sześćdziesiąte siódme .
Spędziłam je w Dolinie Staroleśnej , przepięknie udekorowanej jarzębinami .
Nic mi więcej do szczęścia w tym dniu nie było potrzebne.
Ja i Tatry ….
Wprawdzie nie sam na sam, bo ludzi było dość sporo.
Nic to i tak było cudnie, a ja w siódmym - e tam siódmym ... w sześćdziesiątym siódmym niebie :D .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Szlak przecięty przez ogromną lawinę kamieni spod Sławkowskiego. Wygląda na “świeżą “ .
Zdjęcie nie oddaje jej wielkości, ale robi wrażenie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jak zwykle około godziny piętnastej zaczęły się wlewać do górnej części doliny chmury od strony Sławkowskiego.
Druga strona pozostawała w ładnej pogodzie.
Po moim powrocie Viola powiedziała, że martwiła się o mnie, bo ponoć nad Tatrami zrobiło się czarno o tej właśnie porze.
Nie mogła wprost uwierzyć jak jej pokazałam fotki :)) .

W drodze powrotnej poszłam jeszcze nad Wodospady Studennego Potoka a potem połaziłam po Hrebienioku .
Już bez błękitu, ale spokojnie .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na Hrebienioku zrobiono zakątek z drewnianymi niedźwiedziami i leżakami jak na Skalnatym Plesie.
Z pewnością lepsze to niż budy z pamiątkami na Gubałówce ciągnące się wzdłuż drogi – ale czy ładne ?
Hm … rzecz gustu.

Obrazek

Obrazek

W wyremontowanych budynkach wystawa “ Chaty Tatier” w miniaturze …. dopiero co otwarta . Jeszcze nie wszystkie ekspozycje skończone – na razie wstęp darmowy.
Hm … chaty jak chaty - ale ozdobione gałgankowymi turystami i wspinaczami na linach z wielkimi nosami :? …. trochę to kiczowate .

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wspaniały urodzinowy prezent sobie zrobiłam :D .


W piątek przed wyjazdem lekka wycieczka na Solisko .
Hm … lekko się wjechało wyciągiem … bez wysiłku i z pięknymi widokami na Dolinę Młynicką .

Obrazek

Potem już tak lekko nie było – godzinę “schodami do nieba “ czyli mocno do góry .

Obrazek

Ale warto się trochę pomęczyć żeby zobaczyć coś takiego:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na Przednim Solisku kilka lat temu postawiono krzyż pod którym tłumnie fotografują się turyści.

Obrazek

Obrazek

A takie cudo rosło sobie na zboczu Soliska.

Obrazek

Z Novej Lesnej do Wrbowa tylko 17 kilometrów, więc grzechem by było nie wykorzystać kilka razy tego faktu – tym bardziej , ze widoki z drogi na Tatry są obłędne.

Obrazek


Liczyłam na to że październikowa aura pozwoli jeszcze na radość z wędrówek po jesiennych tatrzańskich i pienińskich szlakach …
Tyle miałam planów – wyjazd na kilka dni z małżonkiem na Słowację ... Rysy...Hińczowe Stawy...Batyżowiecka, może ponowna próba na Polski Grzebień...
No i cudna jesień w Pieninach, Gorcach...
A Stołowe ? , a Bieszczady ? :? ….

Niestety wygląda na to, że nic z tego w tym roku nie będzie.
Nie był dobry - poza wrześniem - jeśli chodzi o pogodę w górach i nad morzem.

Trzeba mieć nadzieję że przyszły będzie lepszy.... no bo cóż innego pozostało :? ….


Pozdrawiam - jak zwykle - nieuśpionych :D .


Ala :) .


Obrazek
Ostatnio zmieniony wt 29 lis, 2016 przez Zakochani w Tatrach, łącznie zmieniany 1 raz.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
camzik

-#4
Posty: 340
Rejestracja: sob 12 kwie, 2008
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: camzik »

Tak jakoś nostalgicznie mi się zrobiło Alu kiedy oglądałam Twoje zdjęcia. W sumie nie wiem czemu - może z tęsknoty za latem, które się już skończyło, a może z żalu za złotą jesienią, której już chyba nie będzie...Ale jak zwykle w bardzo przyjemnie miejsca zabrałaś mnie swoją relacją :-)
A miejsce do świętowania urodzin - piękne. Życzenia choć spóźnione, ale szczere - żeby Ci zawsze sprzyjała pogoda i zdrówko do wędrowania po tatrzańskich i nietatrzańskich szlakach :-)
Zakochani w Tatrach pisze:ale ozdobione gałgankowymi turystami i wspinaczami na linach z wielkimi nosami
- ale, że Pat i Mat w Tatrach? :)) Swoją drogą, od jakiegoś czasu ulubiona bajka naszego Pawła ;-)
Pozdrawiamy bardzo :-)
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

camzik pisze:Tak jakoś nostalgicznie mi się zrobiło Alu kiedy oglądałam Twoje zdjęcia
I mnie też. Tyle znajomych miejsc na tych fotografiach, ileż ja tam czasu spędziłam...Kieżmarska dolina, Popradzki staw...a teraz znowu ta długa zima. Szkoda lata :-)

Ala, Ty to specjalistka od pogody jesteś, jak tam prognozy na dni w czasie Wszystkich Swiętych. Wybieram się do Krakowa odwiedzić Kierownika Kuracyjnego i pocieszyć w chorobie, może bym na chwilkę w Tatry skoczyła...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

camzik pisze: jak zwykle w bardzo przyjemnie miejsca zabrałaś mnie swoją relacją
Trochę pochodziłam po Waszych śladach , ale góry zawsze są inne .
Dziękuję bardzo za piękne życzenia :D.
camzik pisze:Pat i Mat w Tatrach?
No proszę jaka jestem do tyłu w bajkach :)) .

Do Krościenka na Sylwestra się nie wybieracie ? ;) .
Trzeba wcześniej do Małgosi zadzwonić.





uszba pisze:Ala, Ty to specjalistka od pogody jesteś, jak tam prognozy na dni w czasie Wszystkich Swiętych
:)) Czasem mi się uda ....

Na razie za wcześnie żeby coś konkretnego przewidzieć . Jedne portale pokazują że od 29 do 2 XI ma być dość ładnie a inne że dopiero od 5 do 8 XI .
A gdzie tam jeszcze 29 ... dziesięć razy się to zmieni. Oby na lepsze.
Być tu mądra w takim paskudnym październiku ... w dodatku listopad ma być taki sam :x .

Ja też jestem w ciągu i chodzę zła na wszystko :? .
Może w tą niedzielę da się podreptać trochę po Jurajskich skałkach ...
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
camzik

-#4
Posty: 340
Rejestracja: sob 12 kwie, 2008
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: camzik »

Zakochani w Tatrach pisze:No proszę jaka jestem do tyłu w bajkach
Alu musisz znać :-) - Pat i Mat to stara czechosłowacka bajka, u nas pod tytułem "Sąsiedzi". Jest rozbrajająca :-)

O na przykład:
https://www.youtube.com/watch?v=CHCGdewO_6E
Zakochani w Tatrach pisze:Do Krościenka na Sylwestra się nie wybieracie ?
Do Sylwestra to jeszcze tak strasznie daleko :-) Ale fakt, czas zacząć myśleć :-)
adel87

-#1
Posty: 3
Rejestracja: pt 25 lis, 2016
Kontakt:

Post autor: adel87 »

Witam jakim aparatem są robione zdjęcia bo wyszły ślicznie
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

adel87 pisze:Witam jakim aparatem są robione zdjęcia bo wyszły ślicznie
Dzięki :) .

Panasonic TZ30 , i kilka smartfonem.
Zakochani w Tatrach
ODPOWIEDZ