AKC

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

To się moi drodzy nazywa "pułapka aksjologiczna"...

Ps.
Może się jednak ktoś wypowie w sprawie mrożenia tych zarodków z in vitro

PS2
A ponieważ mam zły charakter to taki casus - projekt tej ustawy przewidywał zakaz mrożenia i jednocześnie nakaz przeprowadzenia aplikacji w ciele kobiety zarodka w ciągu 72 godzin od jego wytworzenia. No i dobra, ale co zrobić jak np. po 24 godzinach kobieta wpadnie pod auto i zginie? Jednak zamrozić i nakazać dawcy plemnika aby doprowadził inną kobietę?

Odpowiem trochę teologicznie - każdy człowiek, który uważa że posiadł znajomość prawdy absolutnej i jedynej grzeszy pychą. A pycha to cecha szatana. A mieć wątpliwości co jest prawdą jest chyba mniejszym grzechem niż nie mieć wątpliwości co jest prawdą.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: Może się jednak ktoś wypowie w sprawie mrożenia tych zarodków z in vitro
Moje zdanie jest takie, że in vitro rodzi tyle problemów bioetycznych, że należałoby go albo zakazać albo ograniczyć do jednej pary zarodków implantowanych natychmiast. Ale to i tak rodzi nproblemy jakei podniosłeś przed chwilą. Przy czym zakładam, że wówczas przypadki mrożenia byłyby niezwykle rzadkie - co nie zmienia faktu, że i tak mamy tysiące już zamrożonych, które pewnie nigdy nie dostaną szansy na przyjscie na świat. A wystarczyło posłuchać co JP2 miał do powiedzenia zmaiast stawiać mu pierdylion pomników (tak odwołuję się do Kościoła, ale nie tyle do jego autorytetu ile do niekwestionowanej zdaje się mądrosci Jana Pawła 2).
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mefistofeles pisze:Ale to dokłądnie ten sam problem. Kwestia definicji człowieka i wynikające zeń prawo do życia.
Przecież to już ustaliliśmy: mamy różniące się terminem inicjacji definicje człowieka. Żadna z nich nie jest stuprocentowo pewna. O tym, które z nich są lepsze czy gorsze mogą mieć chęć dyskutować jedynie głowy... zakute, że te "jedynie słuszne" w ogóle pominę, by uniknąć rażących inwektyw.
Powodzenia!
Janek pisze:To się moi drodzy nazywa "pułapka aksjologiczna"...
Dzięki Janku za jak zwykle efektowną nazwę. Tyle, że chodzi wcale nie o żadną pułapkę, a zwykłą różnicę aksjologiczną, czyli różnicę w rozumieniu pojęć podstawowych i która niestety zawsze następuje w tak zwanych dyskusjach nie akademickich. Jak się na początku nie poustala definicji węzłowych pojęć, to prędzej czy później musi dojść do odkrycia nieprzekraczalnych granic porozumienia, co całkowicie uniemożliwia uzgodnienie wspólnego stanowiska. Pół biedy, jeśli bez awantury o lepsze i gorsze... sorty.
Po to Grecy wymyślili demokrację, by w takich właśnie sprawach posługiwać się głosowaniem. Tyle, że w ten sposób dochodzi się do "racji" jedynie... tymczasowych, zatem bardzo nietrwałych, co mądrym wystarcza do ciągłego szukania kompromisów. W kolejnych głosowaniach wynik dla wcześniejszych "zwycięzców" może być skrajnie odwrotny, co w sprawach zasadniczych prowadzi wprost do "płynięcia od walenia burtą raz o lewy, a za chwilę o prawy brzeg". A nie można by tak... środkiem?
I dimokratía eínai tromeró, allá típota den eínai kalýtero!
Demokracja jest okropna, ale nie ma nic lepszego!
Ok, można to nazwać pułapką. ;-)
Wyjściem jest kompromis, ale do tego trzeba dużo, dla niektórych... za...
Ostatnio zmieniony pt 07 paź, 2016 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 4 razy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Przypomina się historia Aborygena przetrzymywanego w jednym europejskim ZOO z małpami w klatce. Ciekaw jestem co by było gdyby podejść wtedy do właściciela ZOO i powiedzieć, ze przecież to jest człowiek i nie mozna go tam trzymać. Gość pewnie powiedziałby:
- Mój czarnuch to moja sprawa, Ty się zajmij swoim. Ja Ci nie bronię wypuszczać Twojego z klatki.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zakladajac roboczo, ze jest konflikt w kwestii momentu powstania zycia i tak nalezy przyjac wersje najszerszą, czyli ochrony od poczęcia, bo tylko ta chroni przed trqgicznymi skutkami błędu.

To jak z mysliwym, ktory dopoki nie ma pewnosci czy widzi dzika czy czlowieka nie moze strzelac.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Czy można mieć troje biologicznych rodziców? Można, amerykański uczony chińskiego pochodzenia, dr John Zhang połączył w trakcie metody in vitro dwie komórki jajowe od różnych kobiet i plemnik ojca. Po co ta "zabawa"? Ano dlatego, że połączenie komórki jajowej i plemnika dwojga małżonków nie dawało szansy na urodzenie zdrowego potomka. Dziecko powstałe z zapłodnienia tej swoistej hybrydy komórek jajowych i plemnika, urodziło się, żyje i jest zdrowe.
Eksperyment przeprowadzono w Meksyku bo w Stanach Zjednoczonych nie ma, podobnie jak w Polsce, korzystnej atmosfery dla takich eksperymentów.

Za to niezwykle korzystna atmosfera jest w Chinach, Japonii, na Taiwanie i w Korei Płd. Znając prężność gospodarczą tych krajów łatwo można się domyśleć, że wkrótce centrum badań nad tą gałęzią medycyny przeniesie się na Daleki Wschód i tam będą jeździć małżeństwa z Europy i Ameryki aby poradzić sobie z kłopotami z uzyskaniem zdrowego potomstwa. Nie tylko zresztą jeżdzić ale i płacić, zapewne słono. Don Matteo, może to byłaby również szansa na jednego nadwiślańskiego kraju, być może większa niż elektromobile i drony.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze: A wystarczyło posłuchać co JP2 miał do powiedzenia zmaiast stawiać mu pierdylion pomników (tak odwołuję się do Kościoła, ale nie tyle do jego autorytetu ile do niekwestionowanej zdaje się mądrosci Jana Pawła 2).

Czyżby? W warstwie słownej i deklaratywnej oczywiście tak. Ale jeśli zajrzeć do konkretów to można podać mnóstwo przykładów na to, że Polacy, owszem JP II kochali jednak ze słuchaniem (posłuszeństwem) było już znacznie gorzej. O słuchaniu nauk papieża Franciszka lepiej nie mówić, kompletna katastrofa.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

http://www.tvn24.pl/reforma-edukacji-pr ... 022,s.html

Jak mi się zdaje to w PiS giną resztki instynktu samozachowawczego. No i bardzo dobrze - "żarty się skończyły".
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek, myslalem, ze doswiadczenia IIWŚ i pewnego dra Józefa czegos nas nauczyly w kwestii granic nauki.

Choc faktycznie, wtedy tez Japonczycy daleko wyprzedzali Europe w tej materii:

http://ciekawostkihistoryczne.pl/2016/1 ... tlerowcow/
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ