Zamknięto fizyka doświadczalnego, fizyka teoretyka i matematyka w trzech oddzielnych celach, z puszką jedzenia. Po miesiącu otwarto cele.
U fizyka doświadczalnego ściany poobijane, puszka zmaltretowana, ale rozbita, a zawartość wyjedzona. Fizyk, choć wychudzony, żyje. W celi fizyka teoretyka. Ściany są całe pokryte wzorami, obliczeniami. Tylko jeden slad po uderzeniu, puszka precyzyjnie otwarta, a fizyk żyje. W ostatniej... Puszka nietknięta, na podłodze leży martwy matematyk, a na scianie widnieje napis: "Dany jest walec".
Biolog, fizyk i matematyk obserwują drzwi do windy. Najpierw weszły dwie osoby, a po jakimś czasie wyszły trzy.
Biolog: Rozmnożyli się.
Fizyk: Błąd pomiaru.
Matematyk: Jak do środka wejdzie jeszcze jedna osoba to dom będzie pusty.
Matematyk, fizyk i inżynier dostali po kawałku siatki do ogrodzeniowej i zadanie by ogrodzić jak największy teren.
Inżynier ogrodził elegancki kwadrat.
Fizyk obliczył że najlepszy stosunek powierzchni do obwodu ma koło i rozstawił siatkę w okrąg.
Natomiast matematyk rozstawił siatkę byle jak, wszedł do środka i powiedział że jest na zewnątrz.
Co to jest dziecko?
-Jest to pochodna miłości po czasie.
-Co to jest pochodna imprezy?
-Jest to ilość alkoholu, który możemy kupić za sprzedane butelki pozostałe po imprezie.
-A co to jest udana impreza?
-Jest to impreza o niezerowej drugiej pochodnej.
Jeszcze wracając do dyskusji. Oczywiście każdy laik powinien uznawać zdobycze nauki, bo to tworzy postęp i jest to po prostu praktyczne. Problemem jest to, ze niektóre dziedziny po prostu należałoby uznać jako szarlataństwo, a nie naukę. Nie dzieje się tak dlatego, ze mądrość etapu wymaga odpowiedzi na pewne pytania, na które odpowiedzi albo nie ma albo nie przystają one do owej mądrości etapu.




