Relacyjka :)

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Korzystam z chwili odpoczynku i przesyłam kilka fotek z zeszłego tygodnia, z doliny Stubai, gdzie uparcie staram się zdobyć 7 szczytów zaliczanych do najciekawszych w tej okolicy. Chwilowo mam cztery w kajeciku. Piąty strząsnął mnie ulewą ale będę jeszcze raz próbować. Tym razem towarzyszyła mi rodzinka, której również udało sią zdobyć dwa z Stubai seven summit .
Na razie przerwałam bo muszę przeprać rzeczy i jadę na Słowację ale jak wrócę, spróbuję wejść na pozostałe trzy. Jak mi się uda, napiszę, jak mi się nie uda, to...też napiszę. Pozdrawiam.uszba




Obrazek



To napisałam ponad trzy tygodnie temu. Na ten szczyt, który mnie strząsnął, Habicht; spróbowałam jeszcze raz wejść. Tu kilka fotek z wycieczki.


Habicht 3277m

Po koszmarnej nocy na zbiorowej sali wychodzimy jako pierwsze ze schroniska, na szczyt dochodzimy jednak jako drugie tego dnia. Jakiś dzidzio w koszulce, bez plecaka i adidasach nas przegonił, tak teraz się chodzi w góry, proszą szanownych państwa ;)

Obrazek



Obrazek



Obrazek




Obrazek



Obrazek




Obrazek



Na tym zdjęciu widać już kolejny z seven summit, a mianowicie Zuckerhütl, czyli w wolnym tłumaczeniu - cukrowy kapelusik. To ten cycek pośrodku, między dwoma innymi szczytami.


Obrazek


a tu Habicht widziany kilka dni później, z Cukrowego Kapelusika


Obrazek



Zuckerhütl 3507 m






Kilka tygodni wcześniej siedziałam sobie z mążem i córką na górce o nazwie Hoher Trögler i tak sobie myślałam że fajnie byłoby być po drugiej stronie, na Cukrowym Kapelusiku :)

Obrazek


W drodze na ów kapelusik...

Obrazek


Obrazek



Za jednym zamachem wchodzimy jeszcze tego samego dnia na Wilder Pfaff, który choć wysoki, 3456 m, nie zalicza sią do stubai seven summit.

Obrazek


Z niego schodzimy granią na zasłużony odpoczynek do przytulnego, malutkiego schroniska, które z każdej strony otoczone jest lodem.


Na tym zdjęciu oprócz wschodniej grani i schroniska widać nasz kolejny, ostatni bo siódmy cel - Wilder Freiger


Obrazek



Wilder Freiger 3418m


cdn
Awatar użytkownika
camzik

-#4
Posty: 340
Rejestracja: sob 12 kwie, 2008
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: camzik »

Ależ pięknie - te mgiełki i morze szczytów....Serce się w te góry wyrywa :-)
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Ależ pięknie - te mgiełki i morze szczytów....Serce się w te góry wyrywa :-)
Zgadzam się całkowicie. Uwielbiam te góry.
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Wejście na Wilder Freiger było jednym z piękniejszych moich estetycznych przeżyć w górach. Zawdzięczamy to wspaniałej pogodzie i wczesnej godzinie. Na szczycie byłyśmy już około 9 rano.


Uwielbiam ten czas w górach

Obrazek



Obrazek




Obrazek



Obrazek



Obrazek



Trochę skały też było. Wybrałyśmy sobie najtrudniejsze z możliwych wejście i zejście ale umówmy się .... były tam jakieś liny :) a wiąc tak trudno nie było.


Obrazek



Obrazek



Obrazek


Obrazek




Obrazek

Jeszcze teraz coś zauważyłam na fotce he he

Obrazek



A stąd pojechałyśmy prosto do San Martino di Castrozza, w Dolomitach, grupa Pala.



Pala di San Martino


Obrazek


cdn
Awatar użytkownika
camzik

-#4
Posty: 340
Rejestracja: sob 12 kwie, 2008
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: camzik »

To wejście na Wilder Freiger - magiczne. Nie mogę się napatrzeć na zdjęcia - a szczególnie na na ósme...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Ech Uszba... wasza Kuracja trzyma się mocno :D .

My już działamy w kolejnym albo i jeszcze następnym rozdziale (zapomniałam jak Wy je nazywacie :)) ) - i tak się jeszcze powoli telepiemy po tatrzańskich ścieżkach ….
Ostatnio znów się sama tułałam po słowackich :?

Piękne zdjęcia – a na ostatnie (Pala di San Martino) nie mogę się napatrzeć :)

Pozdrawiamy ciepło i tak trzymać jak najdłużej :D.
Zakochani w Tatrach
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Zakochani w Tatrach pisze:Ech Uszba... wasza Kuracja trzyma się mocno :D .

My już działamy w kolejnym albo i jeszcze następnym rozdziale (zapomniałam jak Wy je nazywacie :)) )
:D Właściwie od dwóch lat jest to już Sanatorium ponieważ, jak już pisałam, Kierownik nam niedomaga. Następny etap to Hospicjum ale tak sią składa że narybek Kuracyjny bardzo mocny jest więc może należałoby wrócić do początków, do Orgii??? Kierownik wprawdzie już z nami nie chodzi ale jest z nami w schronisku i koordynuje działania w terenie.

:D


Bardzo chciałabym pokazać kilka fotek z tegorocznego sanatorium, które odbyło się w Popradzkim Plesie ale normalnie leń mnie ogarnął i nie mogę się zmobilizować.

Sanatoriusze zdobyli w tym roku Zachodni szczyt Zelaznych Wrót, Igłę w Osterwie, Kończystą, Wysoką ( obydwa wierzchołki plus pomiary) i na deser Ganek.
Zakochani w Tatrach pisze:Pozdrawiamy ciepło i tak trzymać jak najdłużej :D .

pozdrawiam również :-)

uszba
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

uszba pisze:Sanatoriusze zdobyli w tym roku Zachodni szczyt Zelaznych Wrót, Igłę w Osterwie, Kończystą, Wysoką ( obydwa wierzchołki plus pomiary) i na deser Ganek.
:O No to ładne mi Sanatoriusze .... toć to Orgia w pełnym wydaniu :)) .

W tym porównaniu, to my Hospicjum albo i dalej ... jakieś Cienie Nieboszczne :)) .

Pozbieraj się jakoś powoli i wstaw te fotki z Popradzkiego :) .
Zakochani w Tatrach
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

No, wreszcie się zmobilizowałam i przygotowałam kilka fotek z XXII - go Sanatorium, które miało miejsce w schronisku nad Popradzkim Stawem. Nie są to jakieś super foty ale może kogoś zainteresuje.
W poprzedniej "wyliczance" sukcesów sanatoryjnych zapomniałam wspomnieć że tuż przed rozpoczęciem Imprezy wylazłam jeszcze na Łomnicę i o mało co nie zostawiłabym mojego nowiutkiego aparatu fotograficznego w kibelku na szczycie. zaczęłam już schodzić, kilka łańcuchów miałam już za sobą kiedy zauważyłam że nie mam aparatu. Na szczęście mój towarzysz wyraził ochotę zawrócenia po niego i jak się okazało, ktoś oddał go do restauracji. Uffff...

Oprócz Łomnicy, zapomniałam jeszcze o Koziej strażnicy w drodze powrotnej z Zachodniego szczytu Zelaznych Wrót. Może gdzieś znajdę fotkę.



W drodze na Zachodni Szczyt Zelaznych Wrót

Obrazek


Na szczycie

Obrazek

Obrazek




Obrazek

Fajnie się wchodziło ale jak teraz zejść??? ;)

Obrazek








Za chwilę powstanie sanatoryjna wspólna fota :)

Obrazek


Foteczka do sanatoryjnego albumu.

Obrazek


Na Kończystej.

Obrazek



Obrazek


Obrazek


W deszczowy dzień

Obrazek


Sanatoriusze okupują Igłę w Osterwie

Obrazek


Obrazek



Obrazek



Obrazek


Ja (dumna ;)) na Ławicy.

Obrazek


Droga na wierzchołek Wysokiej, ten bez krzyża.

Obrazek


Ludzie na Smoczym.

Obrazek



Zaraz dojdzie na wierzchołek z krzyżem druga grupa sanatoryjna, która wnosi łatę niwelacyjną.

Obrazek



O, już są

Obrazek



Pomiary

Obrazek



Ja (dumna ;)) na wierzchołku bez krzyża

Obrazek



Widoczek na Króla

Obrazek



Zamieniamy się miejscami. Druga grupa też chce na ten bez krzyża a my na ten z krzyżem.

Obrazek


Pierwsza grupa odpoczywa na przełączce między wierzchołkami i ogląda widmo.


Obrazek





Obrazek




Z przełączki preferuję wygodne zejście w kierunku ścieżki prowadzącej na wierzchołek z krzyżem.

Obrazek



Pierwsza grupa na wierzchołku z krzyżem

Obrazek


Jedyna wycieczka z Kierownikiem, to ten w czerwonej czapeczce. Sanatorium w drodze na Galerię Gankową, odwieczne marzenie Kierownika...

Obrazek



Sanatorium w drodze na Ganek

Obrazek



Ja ( dumna ;)) na szczycie Ganku.

Obrazek



Bohaterowie są zmęczeni

Obrazek




Dolina Złomisk


Obrazek


Pozdrawiam

uszba
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Czasu nie marnowaliście :)

Możesz napisać w jakim wieku byli uczestnicy? Tzn. nie chodzi o to kto konkretnie ma ile lat, a tak ogólnie.

Kto bierze aparat do kibelka? :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

uszba pisze: Nie są to jakieś super foty ale może kogoś zainteresuje.
To są po prostu SUPER HIPER FOTY ...
Tatry w takim wydaniu nie każdemu jest dane oglądać na żywo, więc chociaż tak można się zachwycić ich dziką urodą ... są cudne.
"Widoczek na Króla" piękny, zdjęcie "Na Kończystej" niesamowite, a "Dolina Złomisk" magiczna ...
uszba pisze:Ja ( dumna ) na szczycie Ganku.
Możesz być z siebie bardzo dumna.
Mój - jak zwykle - WIELKI PODZIW za kondycję, odwagę i "górską pazerność " w pozytywnym tego słowa znaczeniu :D .
uszba pisze: o mało co nie zostawiłabym mojego nowiutkiego aparatu fotograficznego w kibelku na szczycie


Ze względu na postępującą sklerozę, wypracowałam sobie taką metodę że jak się gdzieś zatrzymuję, wchodzę, czy posiedzę - zanim odejdę sprawdzam czy mam aparat i telefon bo to musi być " pod ręką " i najłatwiej jest zostawić . Reszta ważniejszych rzeczy jest w plecaku.
Kijków nie zapomnę bo bez nich bym się przewróciła przy drugim kroku i od razu by mi się boleśnie przypomniało że ich nie zabrałam :)) .

Dzięki za te wirtualne wycieczki po wysokich tatrzańskich szczytach.
Pogrzeb tam jeszcze w zasobach i wstaw coś ciekawego dla tych, co nie mogą :) ....
Zakochani w Tatrach
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

andy67 pisze:Możesz napisać w jakim wieku byli uczestnicy? Tzn. nie chodzi o to kto konkretnie ma ile lat, a tak ogólnie.
Od trzydziestki do 66.

andy67 pisze:Kto bierze aparat do kibelka?
Nosiłam go przewieszony przez ramię. Placak też miałam ze sobą w kibelku bo pomimo że na szczycie Łomnicy trudno się zgubić zo jednak w tym momencie straciłam mojego towarzysza z oczu i nie miałam z kim tych rzeczy zostawić.

Zakochani w Tatrach pisze: WIELKI PODZIW za kondycję,
Dzięki. Muszą przyznać że tegoroczne wakacje a miałam ich 6 tygodni były jednymi z najbardziej udanych w moim życiu. Poza tym pierwszy raz od kilku lat byłam ( tfu, tfu tfu przez lewe ramię) zdrowa. To, co moja "biedna" złamana w listopadzie noga musiała przejść za tych wakacji, to dziwię się że wytrzymała.
romantyk

-#1
Posty: 17
Rejestracja: pt 23 wrz, 2016

Re: Relacyjka :)

Post autor: romantyk »

Basia Z. pisze:
Nie dalej jak wczoraj rozmawiałam z młodą dziewczyną, która choruje na cukrzycę i w związku z tym ma pewne ograniczenia w uprawianiu turystyki (musi częściej odpoczywać, na odpoczynku zjeść coś słodkiego, robić sobie co jakiś czas badania poziomu cukru), a jednocześnie uwielbia chodzenie po górach.
Otóż chodziła ze swoimi znajomymi po Beskidach, kiedy mieszkała w Bielsku Białej, a potem przeprowadziła się do Wrocławia i tam nie miała towarzystwa do łażenia. Umówiła się na wędrówkę z pewnym facetem poznanym przez internet, uprzedzając go o swojej chorobie i związanych z nią ograniczeniach. No i poszli razem w góry a potem facet zostawił ją na szlaku.
A co myślicie o umawianiu się w góry z osobami, których nigdy nie widzieliśmy na oczy? Jak robicie Wy, Wasi znajomi i dlaczego? Jestem ciekaw Waszych opinii i zwyczajów.
romantyk
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Uszba pisze:Sanatoriusze okupują Igłę w Osterwie
A co z drugą igłą? Tą z tyłu, mniejszą? Nie chciało się iść?
Uszba pisze:Ja ( dumna ) na szczycie Ganku.
Zapomniałem ostatnio poszukać waszego wpisu, ale czas mnie gonił ;)
Zakochani w Tatrach pisze:a "Dolina Złomisk" magiczna ...
Alu, polecam jesienny spacer do tej doliny. W dolnej części wielkie limby z domieszką czerwonej jarzębiny robią wrażenie.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

świster pisze:Alu, polecam jesienny spacer do tej doliny. W dolnej części wielkie limby z domieszką czerwonej jarzębiny robią wrażenie.
:)
Nawet nie wiesz z jaką chęcią i przyjemnością bym poleciała - chociaż kawałek ... ale tam przecież nie ma szlaku i nie wolno :? ...
Bałabym się pokuty .... w euro na dodatek :? .
Zakochani w Tatrach
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

świster pisze:Zapomniałem ostatnio poszukać waszego wpisu, ale czas mnie gonił ;)

A my znaleźliśmy stary wpis , jeszcze "kuracyjny" sprzed dwćch lat. Wtedy mnie tam nie było ale podobno ten pod nami to ktoś znany.

Obrazek


Po czym zaktualizowaliśmy :-)


Obrazek
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

A co z drugą igłą? Tą z tyłu, mniejszą? Nie chciało się iść?

Nie wiedziałam że tam jest jeszcze jedna.


Interesowała nas Igła w Patrii ale ...może wiesz jak tam dojść???

strasznie się tam wytarzałam w kosówce, złomach a...drogi nie znalazłam...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

uszba pisze: Interesowała nas Igła w Patrii ale ...może wiesz jak tam dojść???
Chcieliscie odtworzyć fotę ze schodów w Popradzkim?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

mefistofeles pisze:Chcieliscie odtworzyć fotę ze schodów w Popradzkim?

Yes :D
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

jest niesmaowita. Swoją droga Igłę trudno z dołu wypatrzeć, ale ostatnio pomogły mi poranne mgły co ładnie zrobiły jej tło :)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ