pelikan pisze:A gdybym miał pecha i spotkał na Tomanowej smutnych panów ze Straży Granicznej lub strażnika z TPN to czy skończyło by się na pokiwaniu palcem?
Tomek K pisze:...1500 zł (to było parę lat temu)...
Mariusz pisze:Przecież na Tomanowej jest regularny i niemal całoroczny posterunek SG
Idąc w kier. Pyszniańska -> Tomanowa i znając powyżej wzmiankowane realia można na Suchym Tomanowym zrobić sobie dłuższy odpoczynek i obserwować Tomanową Przełęcz bedąc jednocześnie niewidocznym z przełęczy (widoki piękne - nie tylko na przełęcz) po to, by zaoszczędzić 1500 i na większy stres się nie narażać.
Uwaga 1: strażnicy wcale NIE MUSZĄ być regulaminowo umundurowani, nie sugerujcie się strojem, poza tym strażnicy to nie policjanci z drogówki - po krzakach się nie chowają, na Tomanowej zachowują się jak turyści długo wypoczywajacy

Uwaga 2: Spod schroniska pod Ornakiem już od wczesnego rana (np. od 5:30) może być obserwowana grań w okolicy Pyszniańskiej Przełęczy, na Tomanowej wizytatorzy też zjawiają się wcześnie
