Rio 2016
Janek, szczerze mówiąc to ten start Radwańskiej w Rio wcale mnie nie dziwi. Od jakiegoś czasu twierdzę, że ona nie jest w stanie wygrać ważnej imprezy, nawet przy szczęśliwym losowaniu i układzie drabinki. Po prostu brak jej regularności.
Ja natomiast zwróciłbym uwagę na coś innego. Na jazdę Rafała Majki. Nie wszyscy interesują się kolarstwem. Ja bardzo. Oglądałem wszystkie ważne etapy z tegorocznego TDF, Giro, ubiegłorocznej Vuelty i powiem jedno. Nie było tak emocjonującego etapu na którymkolwiek z tych trzech wielkich turów, jak ten olipijski wyścig, pełen zwrotów akcji i dramatów. A Rafał Majka wykazał się niezwykle dojrzałą jazdą. Szkoda tylko, że końcówka wyścigu tak dułgu przebiegała po płaskim terenie, bo byśmy cieszyli się ze złota, na które Majka zasłużył. Szkoda mi Nibalego i Henao, bo między nimi, a Majką powinny rozstrzygnać się losy medali.
Ja natomiast zwróciłbym uwagę na coś innego. Na jazdę Rafała Majki. Nie wszyscy interesują się kolarstwem. Ja bardzo. Oglądałem wszystkie ważne etapy z tegorocznego TDF, Giro, ubiegłorocznej Vuelty i powiem jedno. Nie było tak emocjonującego etapu na którymkolwiek z tych trzech wielkich turów, jak ten olipijski wyścig, pełen zwrotów akcji i dramatów. A Rafał Majka wykazał się niezwykle dojrzałą jazdą. Szkoda tylko, że końcówka wyścigu tak dułgu przebiegała po płaskim terenie, bo byśmy cieszyli się ze złota, na które Majka zasłużył. Szkoda mi Nibalego i Henao, bo między nimi, a Majką powinny rozstrzygnać się losy medali.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Jakoś tak bez wielkich emocji podchodzę do kolejnej dużej imprezy.
Raz że te różne dopingowe akcje mnie zniechęcają, ktoś niby wygra, za 3 czy 8 lat okaże się że oszukał... Poza tym tu święto za miliardy, obok fawele z biedotą i gangami. Nie podoba ni się to. O zagrożeniu ze strony różnych świrów czy "wyznawców" też nie da się zapomnieć.
Ale do rzeczy.
Nie ma Radwańska szczęścia do IO, poprzednio trafiła na dzień konia Goerges (ówczesna 15 WTA, więc żaden ogórek), teraz leciała do Rio chyba ze 3 dni
, jest wciąż bez formy po kontuzji, do tego złapała przeziębienie ... i znów klops. Zwyczajnie po ludzku żal mi Agnieszki. Kibicuję jej od początku kariery bo lubię tenis, a takiej świetnej, do tego nietuzinkowo grającej zawodniczki nie mieliśmy nigdy i raczej długo nie pojawi się kolejna.
Może w mikście się coś uda ugrać, choć szkoda że nie z Janowiczem, bo na Hopmanie w 2015 świetnie im to wychodziło. No ale JJ po długiej kontuzji jest raczej bez formy, więc Kubot to logiczny wybór.
Żal mi też Magdy Linette, pierwszy raz w życiu była rozstawiona z nr 1 w turnieju WTA, a tu nagle dostała się na Igrzyska i trzeba było wszystko rzucić, płacić karę za wycofanie się z turnieju (kolejny idiotyzm przepisów, czy to wina zawodniczki że w ostatniej chwili dostała się do drabinki na IO?), kombinować jakieś połączenia lotnicze i na wariata śmigać z Chin do Rio w zupełnie inną strefę czasową po to by w sumie zgodnie z planem przegrać z rywalką, która jest ostatnio w gazie.
Szkoda że finisz wyścigu kolarzy był pod sprinterów, bo na podjeździe raczej by ci dwaj Majki nie dogonili.
Swoją drogą trasa bardzo interesująca, ale te zjazdy, jeszcze z wysokimi krawężnikami ... masakra.
Mądrze Majka jechał, ekipa wsparła (głównie Kwiatkowski, wielki szacun za to co zrobił) i początek medalowy mamy. Kto następny?
Raz że te różne dopingowe akcje mnie zniechęcają, ktoś niby wygra, za 3 czy 8 lat okaże się że oszukał... Poza tym tu święto za miliardy, obok fawele z biedotą i gangami. Nie podoba ni się to. O zagrożeniu ze strony różnych świrów czy "wyznawców" też nie da się zapomnieć.
Ale do rzeczy.
Nie ma Radwańska szczęścia do IO, poprzednio trafiła na dzień konia Goerges (ówczesna 15 WTA, więc żaden ogórek), teraz leciała do Rio chyba ze 3 dni
Może w mikście się coś uda ugrać, choć szkoda że nie z Janowiczem, bo na Hopmanie w 2015 świetnie im to wychodziło. No ale JJ po długiej kontuzji jest raczej bez formy, więc Kubot to logiczny wybór.
Żal mi też Magdy Linette, pierwszy raz w życiu była rozstawiona z nr 1 w turnieju WTA, a tu nagle dostała się na Igrzyska i trzeba było wszystko rzucić, płacić karę za wycofanie się z turnieju (kolejny idiotyzm przepisów, czy to wina zawodniczki że w ostatniej chwili dostała się do drabinki na IO?), kombinować jakieś połączenia lotnicze i na wariata śmigać z Chin do Rio w zupełnie inną strefę czasową po to by w sumie zgodnie z planem przegrać z rywalką, która jest ostatnio w gazie.
Szkoda że finisz wyścigu kolarzy był pod sprinterów, bo na podjeździe raczej by ci dwaj Majki nie dogonili.
Swoją drogą trasa bardzo interesująca, ale te zjazdy, jeszcze z wysokimi krawężnikami ... masakra.
Mądrze Majka jechał, ekipa wsparła (głównie Kwiatkowski, wielki szacun za to co zrobił) i początek medalowy mamy. Kto następny?
Każdemu jego Everest...
Mnie też i z tych samych powodów. A ta "wtopa" to była prowokacja aby Cię zwabić.Alan pisze:anek, szczerze mówiąc to ten start Radwańskiej w Rio wcale mnie nie dziwi.
Co do wyścigu - mnie rozgrzał podwójnie bo się młode lata przypomniały. Wyścig Pokoju, informacja tylko z radia i to kiepska. Ale ucieczki, pogonie, znowu ucieczki, czasem na mecie ostatni się zjawiali po godzinie. Głównie wtedy Hindusi w białych turbanach. Jednemu dziennikarzowi chyba nieświadomie wyszedł piękny tekst: "Dzieci wiejskie tak tych Hindusów polubiłt, że czasami całymi kilometrami im towarzyszyły".
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
No i hymn zagrali nierozstawionej z jakiegoś Płerto Riko. 90% rodaków nie wie gdzie tego szukać na mapie, za to wiedzą że trzeba koniecznie dowalić Radwańskiej.Janek pisze:Dziewczyna z Puszczykowa k.Poznania.
A PZT powinniśmy być "wdzięczni" - 4 konkurencje bez nerwów, 1 partia i po krzyku.
Jakoś mi to Rio tak przechodzi obok, godziny dziwne, w TVP chaos z transmisjami. Jeśli coś oglądam to zwykle w powtórkach, a to już żadne emocje.
Tenisiści poodpadali po jednej porażce, ręczni trzy razy w d... i grają dalej. I to jeszcze dzięki Niemcom
Chciałbym żeby ta mała ambitna biegaczka czyli Sofia Ennaoui, zdobyła medal. Walczyła w półfinale do końca jak przysłowiowy lew
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Akurat Radwańska za swój stosunek do igrzysk na dowalenie zasługuje. Nie, niechodzi o to, że przegrała tylko o to jaką pogardę pokazuje. Zestaw to z postawą Nadala. Inny świat.andy67 pisze:90% rodaków nie wie gdzie tego szukać na mapie, za to wiedzą że trzeba koniecznie dowalić Radwańskiej.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Pogardę???mefistofeles pisze:Akurat Radwańska za swój stosunek do igrzysk na dowalenie zasługuje. Nie, niechodzi o to, że przegrała tylko o to jaką pogardę pokazuje. Zestaw to z postawą Nadala. Inny świat.andy67 pisze:90% rodaków nie wie gdzie tego szukać na mapie, za to wiedzą że trzeba koniecznie dowalić Radwańskiej.
A jakiś konkret może? Bo póki co to poleciałeś tanim hejterem.
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Teksty przy okazji Londynu jeszcze, że igrzyska nie są istotnym turniejem, teraz jakieś wypowiedzi, że przecieżz araz jest Cincinatti, US Open etc. Ja odebrałem te słowa (i ton jakim to mówiła) jako lekceważenie Igrzysk.andy67 pisze: Pogardę???
Oczywiscie - ja wiem, że tenis jest na igrzyskach od 1988 roku po kilkudziesiecioletniej przerwie, że zawodowy tenis nie do końca jest zgodny z olimpijskim duchem (choć amatorskosc to czysta teoria, dziś tylko turniej piłki nożnej ma jakieś ograniczenia dla zawodowców), ale jednak wielu tenistów przystępuje do turnieju z należnym mu szacunkiem.
Nawiasem - oglądaliscie półfinał NAdal - Del Potro? To był mecz. Szkoda, że obaj tak się po nim wymęczyli, że przegrali swoje finały.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
DelPotro to niezły fenomen. Facet przez kilka sezonów całkowicie wyeliminowany z gry, przechodzi niezliczone operacje nadgarstka, rehabilitacje i nagle przyjeżdża sobie do Rio i dochodzi do półfinału.
Tenis jak tenis, ale siedzimy sobie oto w Sromowcach na kwaterze, w niedzielę, w cywilizowanych warunkach, po spędzonym biwaku na Brestowej, włączamy telewizor na relację z igrzysk, bo człowiek od kilkudziesięciu godzin telewizora na oczy nie widział, a tu... golf
Tenis jak tenis, ale siedzimy sobie oto w Sromowcach na kwaterze, w niedzielę, w cywilizowanych warunkach, po spędzonym biwaku na Brestowej, włączamy telewizor na relację z igrzysk, bo człowiek od kilkudziesięciu godzin telewizora na oczy nie widział, a tu... golf


