schroniska na Slowacji
schroniska na Slowacji
Czesc,
Jestem nowy na tym forum i od razu chcialbym zapytac sie Was o kilka intresujacych mnie rzeczy odnosnie Tatr Slowackich.
W sierpniu planujemy wraz z zona i dwoma synami (7 i 10 lat) przejsc z Tatrzanskiej Javoriny Dolina Jaworowa, przez Lodowa Przelecz do Chaty Teryego gdzie chcielibysmy przenocowac. Nastepnie Dolina Zimnej Wody do Magistrali, na polnoc, przez Rakuska Czube do Chaty pri Zelenom plese. Tam przenocowac a nastepnego dnia w dol Dolina Kiezmarska do Bialej Wody lub do Tatrzanskiej Kotliny.
I tutaj moje do Was pytania.
1. Czy przychodzac do Chaty Teryego czy do Chaty przy Zielonym Stawie wieczorem (bez wczesniejszego rezerwowania miejsc) jest szansa na dostanie chocby kawalka podlogi na karimaty i spiwory dla naszej czworki? Chyba nas nie wyrzuca na zawnatrz (nie znam tej czesci Tatr i nie znam Slowackich zwyczajow...).
2. Czy moglibyscie polecic fajne i bezpieczne miejsce w okolicy Jaworzyny Tatrzanskiej gdzie moglibysmy sie zatrzymac na kilika dni a potem zostawic bezpiecznie tam samochod na czas naszej wedrowki po gorach?
W zamian moge z Wami podzielic sie moim doswiadczeniem z gor w Szkocji, polnocnej Walii (Snowdonia) czy z Peak District gdzie od wielu juz lat rokrocznie wedrujemy nasza czworka.
Pozdrawiam,
Marcin
cinas111@yahoo.com
Jestem nowy na tym forum i od razu chcialbym zapytac sie Was o kilka intresujacych mnie rzeczy odnosnie Tatr Slowackich.
W sierpniu planujemy wraz z zona i dwoma synami (7 i 10 lat) przejsc z Tatrzanskiej Javoriny Dolina Jaworowa, przez Lodowa Przelecz do Chaty Teryego gdzie chcielibysmy przenocowac. Nastepnie Dolina Zimnej Wody do Magistrali, na polnoc, przez Rakuska Czube do Chaty pri Zelenom plese. Tam przenocowac a nastepnego dnia w dol Dolina Kiezmarska do Bialej Wody lub do Tatrzanskiej Kotliny.
I tutaj moje do Was pytania.
1. Czy przychodzac do Chaty Teryego czy do Chaty przy Zielonym Stawie wieczorem (bez wczesniejszego rezerwowania miejsc) jest szansa na dostanie chocby kawalka podlogi na karimaty i spiwory dla naszej czworki? Chyba nas nie wyrzuca na zawnatrz (nie znam tej czesci Tatr i nie znam Slowackich zwyczajow...).
2. Czy moglibyscie polecic fajne i bezpieczne miejsce w okolicy Jaworzyny Tatrzanskiej gdzie moglibysmy sie zatrzymac na kilika dni a potem zostawic bezpiecznie tam samochod na czas naszej wedrowki po gorach?
W zamian moge z Wami podzielic sie moim doswiadczeniem z gor w Szkocji, polnocnej Walii (Snowdonia) czy z Peak District gdzie od wielu juz lat rokrocznie wedrujemy nasza czworka.
Pozdrawiam,
Marcin
cinas111@yahoo.com
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Nie powinno być problemu, ale lepiej zadzwonić i zaklepać się (także na glebę - będą wiedzieć) Cena za glebę i za łóżko jest prawie taka sama.cinas pisze: 1. Czy przychodzac do Chaty Teryego czy do Chaty przy Zielonym Stawie wieczorem (bez wczesniejszego rezerwowania miejsc) jest szansa na dostanie chocby kawalka podlogi na karimaty i spiwory dla naszej czworki? Chyba nas nie wyrzuca na zawnatrz (nie znam tej czesci Tatr i nie znam Slowackich zwyczajow...).
Ja zostawiam na parkingu na Palenicy. 20 złotych za dobę to nie majątek a mam kiepskie AC bez kradziezy za granicą więc wolę zostawić w ojczyźniecinas pisze:2. Czy moglibyscie polecic fajne i bezpieczne miejsce w okolicy Jaworzyny Tatrzanskiej gdzie moglibysmy sie zatrzymac na kilika dni a potem zostawic bezpiecznie tam samochod na czas naszej wedrowki po gorach?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Co do kwater w Tatranskiej Javorinie nie umiem Ci podpowiedzieć, ale myślę że nie będzie problemu.cinas pisze: Czy moglibyscie polecic fajne i bezpieczne miejsce w okolicy Jaworzyny Tatrzanskiej gdzie moglibysmy sie zatrzymac na kilika dni a potem zostawic bezpiecznie tam samochod na czas naszej wedrowki po gorach?
Samochód możesz potem zostawić na prywatnym parkingu kawałek za pocztą po tej samej stronie. Jest to parking przy domu z zamykaną bramą, więc w miarę bezpieczny, a do wylotu Doliny Jaworovej blisko.
W aktualnych cenach (kilkudniowych zwłaszcza) się nie orientuję. Ostatnio zostawiałam autko pod pocztą – gratis
O ile pamiętam – to mili ludzie i mam nadzieję że nic się nie zmieniło.
Możesz rozważyć też wariant powrotu z Chaty przy ZP zamiast do B.Vody lub Tatranskiej Kotliny – przez Dolinę Białych Ples, Przełęcz pod Kopą Bielską, Zadnie Koperszady i Jaworovą prosto do autka. Wycieczka piękna i bez czekania na niezbyt ciekawy transport słowacki.cinas pisze:do Chaty pri Zelenom plese. Tam przenocowac a nastepnego dnia w dol Dolina Kiezmarska do Bialej Wody lub do Tatrzanskiej Kotliny.
Bardzo fajne wycieczki - ale znasz te szlaki czy pierwszy raz tam będziecie szli ? .cinas pisze: planujemy wraz z zona i dwoma synami (7 i 10 lat) przejsc z Tatrzanskiej Javoriny Dolina Jaworowa, przez Lodowa Przelecz do Chaty Teryego gdzie chcielibysmy przenocowac. Nastepnie Dolina Zimnej Wody do Magistrali, na polnoc, przez Rakuska Czube do Chaty pri Zelenom plese
Powodzenia
Zakochani w Tatrach
Re: schroniska na Slowacji
Chętnie zobaczymy relację z tych miejsc. Ja w szczególności czekam na Snowdonie (którą trochę znam).cinas pisze:
W zamian moge z Wami podzielic sie moim doswiadczeniem z gor w Szkocji, polnocnej Walii (Snowdonia) czy z Peak
Pozdrawiam
"....The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. ..."
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Jak na 7 i 10 lat, to Lodowa - bardzo ambitny plan. Mam takie wnuki... Są bardzo rozruszani także po górach, ale nie wiem czy bym się z nimi zdecydował. Oby choć pogoda Was nie zawiodła, bo z Lodowej zejście do Lodowego Stawu to wielki (200 metrów różnicy wysokości!) luźny piarg stosunkowo grubych złomów, którego nie da się obejść...cinas pisze:W sierpniu planujemy wraz z zona i dwoma synami (7 i 10 lat) przejsc z Tatrzanskiej Javoriny Dolina Jaworowa, przez Lodowa Przelecz do Chaty Teryego
Sugeruję rozważyć Polski Grzebień. Przełęcz pod Kopą - fajny pomysł!
Powodzenia!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Właśnie dlatego delikatnie zapytałam czy wiedzą gdzie się wybierają....Zygmunt Skibicki pisze:Jak na 7 i 10 lat, to Lodowa - bardzo ambitny plan.
Jeśli masz ten piarg na myśli – to były tam ułatwienia w postaci takich schodów, ale te zdjęcia są sprzed kilku lat, więc jak te schody mogą teraz wyglądać – nie wiem... może się już z nimi natura rozprawiła ....Zygmunt Skibicki pisze: z Lodowej zejście do Lodowego Stawu to wielki (200 metrów różnicy wysokości!) luźny piarg stosunkowo grubych złomów, którego nie da się obejść...



To daleka wycieczka . Kawał drogi Zadnią Jaworową , tam trzy progi do pokonania, potem jeszcze przejście przez "płaskowyż" i dopiero podejście na Przełęcz.
Stamtąd zejście nad Stawek i kolejne podejście a następnie zejście do górnej części Doliny Pięciu Stawów Spiskich.
Kondycyjnie wymagająca wyprawa.
Ja wymiękłam na "płaskowyżu", bo był straszny upał, zero cienia i miałam już dosyć .
Posiedziałam w tym palącym słońcu, a małżonek, który lubi takie męki poszedł jeszcze na Lodową.
Sama się dziwię że w tym okropnym upale aż tam dolazłam
Zakochani w Tatrach
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Tak, właśnie ten piarg miałem na uwadze. Szedłem nim zarówno bez schododrabiny, jak i po niej i powiem szczerze: wolę bez! Te kloce na mokro są pierońsko śliskie!
Natomiast usuwające się głazy w "oczkach" drabiny to cholernie niebezpieczna pułapka dla małych nóg, bo malcom nie udaje się iść tylko po balach.
Uważam, że przejście przez Lodową, to świetny pomysł, ale dla minimum zaawansowanych nastolatków z opiekunami dorosłymi i bardzo doświadczonymi... tatrzańsko.
Tam w razie załamania pogody potrzeba niezwykle dużo doświadczenia, bardzo chłodnego rozsądku i żelaznej dyscypliny choć... "krew i łzy". Nie ma zmiłuj - tam pogoda stanowi o wszystkim!
Przypominam, że sławetny wypadek Kaszniców wydarzył się właśnie podczas przejścia Lodowej i to było... 3-go sierpnia!
A że 90 lat temu...?
A co to zmienia?
Natomiast usuwające się głazy w "oczkach" drabiny to cholernie niebezpieczna pułapka dla małych nóg, bo malcom nie udaje się iść tylko po balach.
Uważam, że przejście przez Lodową, to świetny pomysł, ale dla minimum zaawansowanych nastolatków z opiekunami dorosłymi i bardzo doświadczonymi... tatrzańsko.
Tam w razie załamania pogody potrzeba niezwykle dużo doświadczenia, bardzo chłodnego rozsądku i żelaznej dyscypliny choć... "krew i łzy". Nie ma zmiłuj - tam pogoda stanowi o wszystkim!
Przypominam, że sławetny wypadek Kaszniców wydarzył się właśnie podczas przejścia Lodowej i to było... 3-go sierpnia!
A że 90 lat temu...?
A co to zmienia?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Dzieki wielkie za wszystkie komentarze, rady i podpowiedzi!

Dzieki wielkie tez Tym, ktorych powyzej nie zacytowalem, szczegolnie odnosnie parkowania samochodu na kilka dni!
Prosze o wiecej Waszy rad i doswiadczen. Szczegolnie mnie niepokoi brak mozliwosci przenocowania w schroniskach. Czy jesli zadzwonie do chat na dzien, dwa przed przybyciem to czy mam 'gwarancje' przenocowania? Szczegolnie, ze bedziemy tam w 4 osoby??
Nie bylismy wczesnie na Lodowej Przeleczy. Zaplanowalem taka wycieczke bazujac na przewodniku po Tatrach Slowackich Nyki.Zakochani w Tatrach pisze:[znasz te szlaki czy pierwszy raz tam będziecie szli ?
Myslalem tez i o takim wariancie. Wiem, ze to moze zabrzmiec dziewnie, ale chcialem by moje chlopaki troche tez poznaly... publiczny transport slowacki...Zakochani w Tatrach pisze:Możesz rozważyć też wariant powrotu z Chaty przy ZP zamiast do B.Vody lub Tatranskiej Kotliny – przez Dolinę Białych Ples, Przełęcz pod Kopą Bielską, Zadnie Koperszady i Jaworovą prosto do autka. Wycieczka piękna i bez czekania na niezbyt ciekawy transport słowacki.
Jesli tylko znajde chwile to podesle kilka zdjec lub cos napisze o naszych przygodach w gorach roznychkael pisze:Chętnie zobaczymy relację z tych miejsc. Ja w szczególności czekam na Snowdonie (którą trochę znam).
Z opisu w przewodniku (no i zdjec dostepnych w internecie) wynika, ze PG jest trudniejszy od LP. Czy dobrze wnioskuje?Zygmunt Skibicki pisze:Sugeruję rozważyć Polski Grzebień.
Zdaje sobie sprawe, ze dzien pierwszy moze byc... trudny. Mam nadzieje, ze w 10 godz. 'dzieciowym' tempem damy rade przejsc.Zakochani w Tatrach pisze:To daleka wycieczka. Kawał drogi Zadnią Jaworową, tam trzy progi do pokonania, potem jeszcze przejście przez "płaskowyż" i dopiero podejście na Przełęcz.
Stamtąd zejście nad Stawek i kolejne podejście a następnie zejście do górnej części Doliny Pięciu Stawów Spiskich.
Kondycyjnie wymagająca wyprawa.
Wielkie dzieki za to co napisales. Wziete do sercaZygmunt Skibicki pisze:Uważam, że przejście przez Lodową, to świetny pomysł, ale dla minimum zaawansowanych nastolatków z opiekunami dorosłymi i bardzo doświadczonymi... tatrzańsko.
Tam w razie załamania pogody potrzeba niezwykle dużo doświadczenia, bardzo chłodnego rozsądku i żelaznej dyscypliny choć... "krew i łzy". Nie ma zmiłuj - tam pogoda stanowi o wszystkim!
Dzieki wielkie tez Tym, ktorych powyzej nie zacytowalem, szczegolnie odnosnie parkowania samochodu na kilka dni!
Prosze o wiecej Waszy rad i doswiadczen. Szczegolnie mnie niepokoi brak mozliwosci przenocowania w schroniskach. Czy jesli zadzwonie do chat na dzien, dwa przed przybyciem to czy mam 'gwarancje' przenocowania? Szczegolnie, ze bedziemy tam w 4 osoby??
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Wniosek uważam za całkowicie mylny. Polski Grzebień jest dużo łatwiejszy, a przede wszystkim bardziej bezpieczny nawet przy załamaniu pogody... drugi w kolejności po Przełęczy pod Kopą jeśli chodzi o przejście głównej grani Tatr Wysokich.cinas pisze:Z opisu w przewodniku (no i zdjec dostepnych w internecie) wynika, ze PG jest trudniejszy od LP. Czy dobrze wnioskuje?
Osobiście to ja to robię nie później niż pod koniec marca, gdy chcę tam być w lipcu bądź sierpniu. Później rezerwacja może być niemożliwa. Pojemności "gleby" w takich schroniskach jak Chata Teryeho, Chata Zamkowskieho czy Nad Zielonym Stawem też są ograniczone! Mówiąc szczerze w sezonie to wszystkie schroniska tatrzańskie są już od wiosny "zaplombowane" na amen. Czasem tylko coś się zwolni, gdy ktoś w ostatniej chwili odwoła przyjazd, ale na to idąc z dziećmi bym nie odważył się liczyć.cinas pisze:Czy jesli zadzwonie do chat na dzien, dwa przed przybyciem to czy mam 'gwarancje' przenocowania?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Co do Lodowej to po tych schodach idzie się bardzo fajnie, choc warto uwzglednic uwagi Zygmunta. Z drugiej strony - dzieci mogą się trzymać "poręczy". No i trzeba uważać na łańcuszku na samej górze.
No i bardzo ważne - ten szlak jest długi. Jaworową idzie się kilka godzin, po drodze nie ma żadnej wiaty ani miejsca gdzie możnaby się schronić czy choćby usiąść jesli bedzie mokro.
NA Polski Grzebień też idzie się bardzo długo.
No i bardzo ważne - ten szlak jest długi. Jaworową idzie się kilka godzin, po drodze nie ma żadnej wiaty ani miejsca gdzie możnaby się schronić czy choćby usiąść jesli bedzie mokro.
NA Polski Grzebień też idzie się bardzo długo.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Tak to już jest. Od strony północnej każde dojście do głównej grani Tatr jest pierońsko długie, a właśnie te na Lodową Przełęcz czy Polski Grzebień są zdecydowanie najdłuższe.mefistofeles pisze:NA Polski Grzebień też idzie się bardzo długo.
A tak po prawdzie to licząc od siedzib ludzkich także od południa do tych przełęczy jest kawał drogi. "Z buta" nie każdemu to pasuje.
P.S.: I tak było zawsze! Nawet wtedy, gdy po Tatrach tylko sobie znanymi perciami biegali zbójnicy!
Smutna, Jamnicka, Pyszniańska, Tomanowa, Pod Kopą Kondracką, Sucha, Liliowe, Gładka, Wrota Chałubińskiego, Polski Grzebień, Lodowa, Przełęcz pod Kopą - one wszystkie są i zawsze były koszmarnie daleko od najbliższych domostw...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
"sprawdzone oferty" to mogą polecić tylko ci którzy mieli jakieś wypadkistachu982 pisze:Podepnę się tutaj, żeby nie zakładać nowego tematu.
Gdzie kupujecie ubezpieczenie na wędrówki po słowackiej stronie Tatr (chodzi o "zwykłą" turystykę pieszą, bez sportów ekstremalnych)?
Ubezpieczyciele dość często kombinują z owu więc mile widziane sprawdzone oferty:-)
Dzięki z góry.
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:



