Euro 2016 - dalszy ciąg polskiej tułaczki za elitą?

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
sponsor

-#4
Posty: 254
Rejestracja: ndz 22 cze, 2008
Lokalizacja: Koło

Euro 2016 - dalszy ciąg polskiej tułaczki za elitą?

Post autor: sponsor »

Mamy tu kibiców piłkarskich?

Osobiście myślałem że dawno wyrosłem z denerwowania się meczami, ale jednak napięcie pozostaje. Jestem z rocznika 90. i w zasadzie nie przeżyłem żadnego sukcesu polskiej piłki. Największymi osiągnięciami były same awanse do turniejów (2002, 2006, 2008, 2016) i przeboje pucharowe epizody Wisły, Groclina, Lecha i Legii (bez większych szałów).

Głód jest niesamowity, ale praktyka pokazuje że ciężko Polsce wyjść z grupy dopóki finały nie będą rozgrywane jesienią :D

Faworyci? Potencjalne czarne konie?
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

sponsor pisze:Potencjalne czarne konie?
Polska!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Na marginesie - aktualnie w Francji istniały wszelkie przesłanki aby impreze odwołać. A jednak... I tak trzymać, nie lać łez tylko działać.
Jestem gorszego sortu...
sponsor

-#4
Posty: 254
Rejestracja: ndz 22 cze, 2008
Lokalizacja: Koło

Post autor: sponsor »

Janek pisze: Na marginesie - aktualnie w Francji istniały wszelkie przesłanki aby impreze odwołać. A jednak... I tak trzymać, nie lać łez tylko działać.
Z innego forum:
Podobno nici z zamachów, bo terroryści też dostali wpierdol

Takich zadym ni było chyba na żadnym Euro. Nieoficjalnie jeden anglik nie żyje.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Euro u nas i na Ukrainie to była sielanka.
Brakuje mi trochę tamtej atmosfery, fajnie było wtedy w Gdańsku :)

Moje typy:

Faworyt - Polska.
Czarny koń - Polska.
Największe rozczarowanie - Polska

;)

Najdziwniejszy mecz (póki co): Szwajcaria - Albania. Sześciu Szwajcarów ograło szesnastu Albańczyków. :D

Dzisiejszy mecz: 3-0 dla Polski, a co będę nam żałował :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze:Euro u nas i na Ukrainie to była sielanka.
Brakuje mi trochę tamtej atmosfery, fajnie było wtedy w Gdańsku
Ano. Choć jak pomyślę o Doniecku to mną wstrząsa.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Daj spokój, to piłka nożna...

Tak nawiasem, mecz wcale nie był "mordeczny".

PS.
Głupawa TVP w tym samym czasie nadała na 2-ce film "Krzyżacy". Jak sądzę to oglądalność była bliska zeru i to wcale nie dlatego, że film archaiczny, choć zrobiony sprawnie.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:
andy67 pisze:Euro u nas i na Ukrainie to była sielanka.
Brakuje mi trochę tamtej atmosfery, fajnie było wtedy w Gdańsku
Ano. Choć jak pomyślę o Doniecku to mną wstrząsa.
No niestety.
Ciekawostka przy okazji - niejako "dzięki" całemu temu zamieszaniu Polska była 2 razy z rzędu organizatorem MŚ w hokeju, bo to właśnie Donieck wypadł z kalendarza.
Oczywiście nie były to mistrzostwa Elity, lecz jej zaplecza, ale mecze były ciekawe.
Każdemu jego Everest...
sponsor

-#4
Posty: 254
Rejestracja: ndz 22 cze, 2008
Lokalizacja: Koło

Post autor: sponsor »

Tymczasem Węgrzy spłacają kredyt farta za zajęcie 3. miejsca w słabej grupie eliminacyjnej i trafienie w barażach na słabą Norwegię.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

sponsor pisze:Tymczasem Węgrzy spłacają kredyt farta za zajęcie 3. miejsca w słabej grupie eliminacyjnej i trafienie w barażach na słabą Norwegię.
Węgrom akurat kibicuję, bo też grałem na bramce w długich spodniach ;)
Za co był karny dla Islandii to nawet sędzia nie wie. Ale Islandczykom również kibicuję, fajnie że urwali punkty wielkiemu CR7, podobnie zresztą jak Austriacy :D Mam nadzieję że i Węgrzy to zrobią.
Każdemu jego Everest...
sponsor

-#4
Posty: 254
Rejestracja: ndz 22 cze, 2008
Lokalizacja: Koło

Post autor: sponsor »

Słowacja wydaje mi się mocnym kandydatem na czarnego konia, ale dzisiaj kibicujemy Anglii. Po ich zwycięstwie będziemy mieć zapewniony awans z 3. miejsca (chociaż wierzę, że wyjdziemy z 1. lub 2.).
sponsor

-#4
Posty: 254
Rejestracja: ndz 22 cze, 2008
Lokalizacja: Koło

Post autor: sponsor »

No... to pompujemy baloniki...
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Tego Szwajcara co to nie trafił dziś do bramki to koledzy chyba utopią w fondue.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Którego? Bo było takich kilku ;-)
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Ten co tego elfra nie strzelił.


No ale umówmy się że drugą połowę meczu do Polacy już nie grali tylko jakoś tak plątali sią po tym boisku. proszę o wybaczenie bo ja się nie znam, może właśnie tak trzeba grać. Ostatni raz kiedy kibicowałam to było podczas meczu Polska - Anglia kiedy Mc Farland ( bodajże) brzydko sfaulował Lubańskiego.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

uszba pisze:Ten co tego elfra nie strzelił.

U nas paradsoksalnie dobrze że to akurat Błaszczykowski nie strzelił karnego gdy odpadaliśmy, bo każego innego polski życzliwy internet zmieszałby z g...m, a jemu jeszcze tryumfalne powitanie pod domem babci urządzili :D
Widać jak głodni byliśmy jakiegoś choćby przyzwoitego wyniku w piłce :)

Ale teraz (jak to stwierdził po meczu bodajże Glik) będzie trudniej, bo kibice zaczną wymagać więcej :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Jak to bywa z karnymi - patrz mecz Niemcy - Włochy, z przed kilku dni.
No i przypominam, że na MS w Argentynie Deyna, chyba wówczas najlepszy egzekutor karnych na świecie nie strzelił karnego.


Mnie jednak co innego chodzi po głowie - już trzy (a może więcej) w tym roku mecze skończyły się serią karnych. Te trzy, które oglądałem - po dość kiepskiej II połowie i zupełnie mizernej dogrywce. Wygląda to na nowy "model" gry.

Proponowałbym znieść tą zabawę i tak po "bożemu" - mecz, dogrywka i rzut monetą, byłoby sprawiedliwiej i z korzyścią dla gry.

Tak nawiasem i z innej beczki, tym razem kolarskiej. Jestem z pokolenia co pamięta, że kiedyś w wielkich wyścigach takich jak Tour de France, Giro d'Italia czy nasz poczciwy Wyścig Pokoju co etap to trzesienie ziemi w tabelach i to nie o sekundy lecz o minuty. Było ciekawie. A teraz nuda - zwarta kupa wystartowała, zwarta kupa przyjechała a końcową tabelę kształtują jeden czy dwa etapy jazdy indywidualnej na czas. No to może przestać przestać sobie zawracać głowę tymi etapami "od - do" i robić tylko te dwie czasówki, będzie tajniej, koszty będą mniejsze (wiem, wiem - zyski z reklam spadną).
Podobnie w piłce nożnej - po co się męczyć jak ten głupi przez 90 lub 120 minut, ustalić - np. po 20 karnych dla każdej drużyny i po zabawie.
Jestem gorszego sortu...
sponsor

-#4
Posty: 254
Rejestracja: ndz 22 cze, 2008
Lokalizacja: Koło

Post autor: sponsor »

Jak ja byłem młody to były sporty!

Moje pokolenie jest najmojsze!

Dzisiaj to tylko komputery!

A kiedyś człowiek z niczego sobie zajęcie znalazł!

I były emocje i zabawa!

;)

A tak na serio to ja bym tylko skrócił dogrywkę do 2x10 minut, być może z korzyścią dla obrazu gry i kibiców, którzy lubią karne. Wnioskowanie po trzech meczach, że zespoły grają na karne jest trochę na wyrost. Ciekaw jestem jakie są statystyki na wielkich turniejach? Ile meczów z dogrywkami kończy się na rzutach karnych?
Natomiast rzut monetą uznam za żart ;)

Swoją drogą dalej czekam na sukces polskiej piłki nożnej za mojego życia. Na IO w Bacelonie miałem 2 lata i się nie liczy. Zresztą IO to nie ten sam poziom. We Francji była ogromna szansa na taki wynik, bo półfinał byłby sukcesem odnotowanym w historii, ale ćwierćfinał już niekoniecznie. Więc dalej czekam. A tymczasem na lato zostaje nam słodki eurowpierdol.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

A wiesz, ja o tym srebnym medalu na IO w Barcelonie nawet zapomniałem, IO to w piłce nożnej inna bajka.

A co do sukcesów Polski w Mundialach (w Euro dotąd nie było)

1974 Niemcy Monachium)
1 m. RFN
2 m. Holandia
3 m. Polska (po wygranej z Brazylią w tzw. małym finale)

1978 Argentyna Buenos Aires
1 m. Argentyna
2 m Holandia
3 m. Brazylia

wtedy był inny sposób organizacji i można powiedzieć, że Polska odpadła w ćwierćfinale

1982 Hiszpania Barcelona
1m Włochy
2m RFN
3m Polska (po wygranej z Francją)

Potem już tylko bryndza Jeśli dożyję do Moskwy za dwa lata to może...

A co do Twoich wstępnych uwag. Jak to się mówi - każda sikorka swój ogonek chwali...

Wszystko się zmienia - gdyby za moich młodych lat, gdym chadzał na każdy mecz ligowy w Poznaniu tak przy sędziowaniu interpretowano przepisy jak dzisiaj to mecze by kończyły drużyny w składzie bramkarz + 3 góra 4 zawodników, reszta by wylatywała z boiska. Ale bramek było od cholery.

W tamtych czasach piłka ręczna i siatkówka, nie tylko w Polsce, były uważane za sporty dla szkółek (w Polsce również jako "wczasowe" i turniejów zakładów pracy).

Siatkówce pomogła zmiana przepisów - wówczas w siatkówce punkt się miało tylko z własnegu serwu i mecze były długie i śmiertelnie nudne.
Co "pomogło" piłce ręcznej (w Polsce zwanej szczypiorniakiem - zgadnij dlaczego), nie wiem. Może właśnie obfitość bramek.

Życzę Tobie i sobie I miejsca albo conajniej finału w Moskwie. Szansa jest..
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Walia niestety "popłynęła". Szkoda, nie trawię tego bufona Ronaldo.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ