MAJ W TATRACH

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

MAJ W TATRACH

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Trzy całkiem ładne majowe dni w Tatrach spędzone z moją niezawodną koleżanką Haneczką na nietrudnych szlakach. Taka fajna lajtowa wiosenna wycieczka w miłym towarzystwie.
Małżonek rozgrzebał remont na działce a ja nie byłam koniecznie tam potrzebna.
Prognozy pogody nie były rewelacyjne, ale mnie się już bardzo chciało zobaczyć Tatry, więc wybrałam się z wielką nadzieją że nie będzie źle. I nie było.
Trochę chmur nad samymi Tatrami, niegroźnych - bez wiatru, deszczu no i burz. Poza tym dużo słońca i ciepło, a nawet gorąco.... no i o to mi chodziło :D .
Ponieważ wyżej „rozciapana zima” a niżej cudna zielona wiosna z młodymi listkami na drzewach i mnóstwem kolorowych kwiatów na zboczach, więc nad wyborem szlaków nie było się co długo zastanawiać.

Zaraz po przyjeździe dość późno poszłyśmy na Kopieniec Wielki przez Polanę Olczyską, z zejściem do Jaszczurówki.
Zbocza Kopieńca całe w prymulkach, goryczkach i innych kolorowych nieznanych mi z nazwy kwiatkach. Do tego delikatna zieleń modrzewi i białe góry odcinające się na tle ciemniejszych chmur podświetlone „punktowo” promieniami słońca.... No i zapach wiosny ….
Żadne zdjęcie tego nie odda.

1
Obrazek

2.
Obrazek

3.
Obrazek

4.
Obrazek

5.
Obrazek

Po wycieczce miałam zamiar iść do Aquaparku przy Jagiellońskiej na jacuzzi, ale zanim zdążyłam się przebrać po powrocie do chałupy – telefon od Hani z zaproszeniem na grilla, którego jej mąż już rozpalił i przygotował .
Wspaniały, wesoły, ciepły wieczór spędzony z przemiłymi gospodarzami, ich rodzinką i przyjaciółmi z sąsiedztwa.
Wróciłam do chałupy kiedy już wszyscy spali głębokim snem i nawet się nie przyznam o której godzinie :)) .

W kolejnym dniu równie lajtowa wycieczka na Sarnią Skałę, a po obiedzie (u Hani naturalnie ) wybrałam się w końcu do Aquaparku na jacuzzi.
:? Hm.. pieszo, bo w tym gościnnym domu na samym obiedzie się nie skończyło ;) …
Fajny relaks po powrocie z gór .
Wieczór poświęciłam mojej gaździnie, bo w końcu nie zdążyłybyśmy “odprawić” naszych tradycyjnych pogaduszek i byłoby jej przykro.


6.
Obrazek

7.
Obrazek

8.
Obrazek

9.
Obrazek

10.
Obrazek


Poniedziałek piękny ale od wtorku miało być załamanie pogody, więc postanowiłam późniejszym popołudniem wracać. Dni teraz długie, można jeszcze w dniu wyjazdu coś krótszego zrobić.
Po porannych pogaduszkach z Panią Zosią poszłyśmy z Hanią na Rusinkę i Wiktorówki.
Jak tam było cudnie, to nawet nie będę pisać...
Bacówka już działa, można się objeść góralskimi pysznościami :) .

11.
Obrazek

12.
Obrazek

13.
Obrazek

Po powrocie obiad (wiadomo gdzie :D) , znoszenie bagaży do samochodu, mała pogawędka z gaździną i w drogę.
Podjechałam jeszcze na chwilkę na Bachledzki Wierch popatrzeć na panoramę gór.
Jeśli mam taką możliwość lubię się w ten sposób pożegnać z Tatrami … zawsze z nadzieją że nie na długo.

14.
Obrazek

15.
Obrazek


A tak w ogóle – to Wiosna !!!
Kwiatowo, kolorowo, pachnąco ...

16.
Obrazek

17.
Obrazek

18.
Obrazek

19.
Obrazek


i zielono :) .


20.
Obrazek

21.
Obrazek

22.
Obrazek


Sporo szlaków zostało wyremontowanych. Najwięcej uciechy sprawił mi elegancko naprawiony szlak z Czerwonej Przełęczy do Strążyskiej. Nie dość że tam dość ostro, to jeszcze był tragicznie pozarywany i koślawy.

23.
Obrazek

Na Przełęczy postawiono ławki, bo wiadomo – tam wszyscy odpoczywają po trudach dojścia. Ładnie to raczej nie wygląda, ale jakaś tam wygoda dla turystów jest...

24.
Obrazek

Zagrodzono i przygotowano miejsca do odpoczynku na polance pod Sarnią Skałą, ale nie do wszystkich dociera po co to zrobiono :? ..

25.
Obrazek


Na Gęsią też prowadzą nowe schodki....

26.
Obrazek


Wspaniale wyremontowany został również szlak z Polany Olczyskiej do Jaszczurówki... nie do poznania, aż przyjemnie spacerować po takiej alei.


Krótki, ale bardzo intensywny pobyt … a we wtorek żadnego załamania nie było. Dopiero pod wieczór jakaś lekka burza. Można sobie wyobrazić moje nerwy …. mogłam jeszcze jeden dzień zostać.... Hania mi dobrze radziła … szkoda że zbytnio uwierzyłam prognozom :? .
Nic to, może się jeszcze trafią choć ze trzy kolejne dni w tych beznadziejnych przewidywaniach na pierwszą połowę czerwca... wtedy wsiadam w puntusia i za trzy godziny jestem z powrotem.


Ala :) .


Obrazek
Ostatnio zmieniony śr 14 gru, 2016 przez Zakochani w Tatrach, łącznie zmieniany 2 razy.
Zakochani w Tatrach
sponsor

-#4
Posty: 254
Rejestracja: ndz 22 cze, 2008
Lokalizacja: Koło

Post autor: sponsor »

Obrazek

Wiosną masyw Lodowego wygląda iście himalajsko, dlatego że góra bielutka a dół zielony. Zwiększa to subiektywne odczucie różnicy poziomów między górą a dołem. Niemal jak Nanga Parbat :)
Awatar użytkownika
camzik

-#4
Posty: 340
Rejestracja: sob 12 kwie, 2008
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: camzik »

Super, że pogoda dopisała - piękne to zestawienie zieleni na dole i białych gór :-) A z kwiatów na 16 zdjęciu - urdzik karpacki, dalej jaskier alpejski i goryczka wiosenna :-).
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Prześliczne moje ulubione kwiaty.
16 będę prawdopodobnie iść trasą przez Czerwoną Przełęcz z wycieczką szkolną.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Te schodki z Gęsiej Szyi to mi dały do wiwatu we wrześniu 2015. Ale jakoś przy pomocy kijków dałem radę :D

Kopieniec - moja ulubiona z tych mniejszych górek, w końcu spod Pióra to rzut beretem (mój rekord: 40 minut), fajnie że szlak przez Olczyską wyremontowali bo jesienią 2014 taplałem się tamtędy w błocie powyżej kostek i wtedy żaden rekord nie padł ;)
Ostatnio zmieniony wt 31 maja, 2016 przez andy67, łącznie zmieniany 1 raz.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

sponsor pisze:Obrazek

Wiosną masyw Lodowego wygląda iście himalajsko, dlatego że góra bielutka a dół zielony. Zwiększa to subiektywne odczucie różnicy poziomów między górą a dołem. Niemal jak Nanga Parbat :)
Rzeczywiście, wyglądają jak bracia :)
Każdemu jego Everest...
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

andy67 pisze:, fajnie że szlak przez Olczyską wyremontowali bo jesienią 2014 taplałem się tamtędy w błocie powyżej kostek i wtedy żaden rekord nie padł ;)

O rany, ja też wtedy tam szłam , z Nosala Pod Pióro przez Olczyską.

Zamiast przez most, to tak przechodziłyśmy.

Obrazek

Buty były załatwione dokumentnie.

Tam wtedy chyba drzewo jakieś padłe zwozili bo było widać koleiny i dlatego powstało to okropne błoto.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

uszba pisze: Tam wtedy chyba drzewo jakieś padłe zwozili bo było widać koleiny i dlatego powstało to okropne błoto.
Ano zwozili, nawet spore ilości.

;-)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Angie84

-#5
Posty: 632
Rejestracja: śr 07 mar, 2012
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Angie84 »

Dzień dobry bardzo, dawno mnie tu nie było, a górach jeszcze dłużej - taki lajf ;) Nadrabiam zaległości.

Eee ławki na Czerwonej no spoko , osobiście wolałam klapnąć sobie na obalonym paliku, wygodne to i wpisuje się w naturę. Ale czego nie robi się dla klientów....

Piękna aura i widoki do pozazdroszczenia ;)
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
ODPOWIEDZ