MNICH I KAZALNICA....

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

zuse pisze:Cwiczylem na niej wielokrotnie rozne formy ratownictwa etc. W tatrach jestem co roku i zawsze ale to zawsze wchodze na rysy i kilka innych szczytow. Nie kozacze ze swoimi umiejetnosciami a tylko PROSZE O RADE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a WY zajebiscie doswiadczeni ALPINISCI zamiast powiedziec mi gdzie mozna znalezc opisy drog, wynajc kogos kto profesjonalnie poprowadzil by mnie dal wskazowki, w razie trodnych sytuacji uratowal dupe, OPOWIADACIE MI JAKIES PIERDOLY !!!!!!!!!!!
Oj, Kolego, Kolego, chyba trochę koloryzujesz. Po pierwsze o jakie tu ratownictwo na tej wieży chodzi. Alpinizm (taternictwo) oraz wspinaczka i ratownictwo górskie to są zupełnie różne sprawy choć może pozornie takie same. Można być znakomitym wspinaczem i nie mieć zielonego pojęcia o ratownictwie, natomiast nie można być w pełni wyszkolonym ratownikiem nie będąc wspinaczem (no chyba, że w Beskidach na stoku narciarskim jeździć po połamańców)
Piszesz, że co roku jesteś w Tatrach i wchodziłeś na Rysy i inne szczyty. Trochę w to nie wierzę ale to inna sprawa. Dobrze - wchodziłeś. Może za dużo chodziłeś a za mało czytałeś i słuchałeś bo każdy kto był kilka razy aktywnie w Tatrach, nawet tylko turystycznie, to wie, że Kazalnica to nie ściana dla nowicjuszy i żaden przewodnik tam nikogo nie prowadzi. Takie praktyki to były 100 lat temu i na znacznie łatwiejszych drogach i wtedy północna Kazalnicy była uważana za coś niemożliwego do przejścia.
Napisałeś, że sądziłeś, że tu się coś dowiesz a jak Ci powiedziano co trzeba to się obrażasz i piszesz o "zajebiście doświadczonych alpinistach". Wcale nie jestem taki "zajebiście doświadczony alpinista", za to Zgaga, jak sądzę po Jej tekstach jak najbardziej i oboje powiedzieliśmy Ci to samo co by powiedział Ci każdy, któ ma o Tatrach trochę pojęcia. Ja wiem, że teraz wśród młodych to się trochę inaczej na pewne rzeczy patrzy ale jedno jest pewne - sprawność wspinania w sensie techniczno - gimnastycznym to grubo za mało, potrzebne jest jeszcze doświadczenie w bytności w górach w rozmaitych warunkach atmosferycznych (pogoda w Tatrach potrafi się diametralnie zmienić w ciągu pół godziny), znajomość topografii aby np. nie zgubić się we mgle podczas wycofu i nie wpakować się tarapaty (komórka w kieszeni z której możesz zawiadomić TOPR to trochę mało - trzeba jeszcze wiedzieć gdzie się jest) itd itd czyli wiedzieć mnóstwo rzeczy, które na panelach i wieżach wydają się być zupełnie nieistotne. Jak Ci się pogoda urwie na tej wieży to po prostu jedziesz w dół te głupie kilkadziesiąt metrów i wsiadasz do auta czy na rower, który stoi na dole. Czy wiesz może ile ma ściana Małego Kiezmarskiego - ano blisko 1000 metrów i musisz się np. ewakuować z jej połowy. Kochany, tu naprawdę nie ma żartów. Jesteś stanowczo "w zbyt gorącej wodzie kąpany" a o takich jak Ty się mówiło za moich młodych lat - "pewny kandydat na bambus". Nie wiesz pewnie co to znaczy - no to sobie weź kilka książek i przeczytaj - to też element taternickiej wiedzy, kto wie czy nie najważniejszy.
Pozdrawiam i namawiam do lektury. A jaka lektura? Google Twoim przyjacielem jest! Na tej stronie znajdziej zresztą kilka linków.
Jestem gorszego sortu...
zgaga100

-#3
Posty: 242
Rejestracja: czw 29 sty, 2004

Post autor: zgaga100 »

Janek
Dementi: nie uwazam sie za doswiadczonego! Chociaz na Kazalnice wszedlem... jak wiekszosc na forum... idac wlasnie na Chlopka ;)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

zgaga100 pisze:Dementi: nie uwazam sie za doswiadczonego! Chociaz na Kazalnice wszedlem... jak wiekszosc na forum... idac wlasnie na Chlopka
Przesadzasz z tym "brakiem doświadczenia". A tak na temat Kazalnicy od strony ścieżki - przynajmniej 50% tam idących nawet sobie nie zdaje sprawy, że tam byli. Nie ma co się dziwić - Kazalnica właściwie nie jest szczytem w tym klasycznym tego słowa zrozumienia.
Co jeszcze zabawne - jak to mylą nicki - cały czas byłem pewien, że jesteś dziewczyną i dopiero teraz zwróciłem uwagę na to "wszedłem". A dlaczego tak sądziłem? Bo dziewczyny z tej taternickiej branży naogół są bardziej skłonne do takiego "męskiego" postawienia sprawy niż mężczyźni. Oj, teraz podpadłem! :D
Jestem gorszego sortu...
zgaga100

-#3
Posty: 242
Rejestracja: czw 29 sty, 2004

Post autor: zgaga100 »

Z faceta zrobnic kobiete! :/
zgaga100

-#3
Posty: 242
Rejestracja: czw 29 sty, 2004

Post autor: zgaga100 »

:x
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

tomtom pisze:>Szkole sie intensywnie w alpinistyce w 3 miescie

Rownie dobrze mozna sie szkolic w windsurfingu na basenie.
:( tomietomie zalecam więcej taktu
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

zuse
Czytając twoje posty całkowicie cię rozumiem. Jednak nie możesz się obruszać za ogólnikowe rady ponieważ rozpoczynając temat nie określiłeś dokładnie jakie są twoje możliwości m.in. co do stopnia trudności dróg jakie możesz pokonać a chcesz opisy, rady i schematy. Pisząc, że szkolisz się intensywnie 3 miesiące i chcesz iść na Kazalnicę, nieświadomie zadziałałeś jak płachta na byka i dlatego takie reakcje. Pisząc z drwiną o "zajebistych alpinistach" trochę przesadziłeś bo znajdzie sie tu parę osób, których doświadczenie jest cenne i niezależnie jak ci śpieszno warto ich posłuchać. Zapewne po przejściu paru dróg z przewodnikiem bedziesz się uważał za doświadczonego bo już wydajesz osądy, że jesteś lepszy od niektórych z twoich przedmówców ale trochę pokory nigdy nie zaszkodzi. Mozna by tu pisać i pisać...
Janku jak juz wspominałeś tamte czasy mineły. Teraz młodzi mają kasę i chcą szybko. Zuse pewnie juz ma kursy nurkowania, paralotni, skoki spadochronowe a jak nie to będzie pewnie miał. Są ludzie i ludzie. W moim przypadku żeby zrobić "Betlejemkę" musiałem czekać dwa lata (po zrobieniu kursu skałkowego) bo był limit skierowań, które zdobyłem w końcu szczęśliwym trafem dopiero za drugim razem i to przez losowanie. Teraz skierowanie nie jest potrzebne. Wystarczy posiadać kasę i dlatego tak im śpieszno.
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Zuse ->

Sorry Winnetou, ze tak jakos agresywnie wyszlo, ale w materii wspinu wszystko musi sie odbyc po kolei - mosty, scianka, kurs w takiej np. Jurze, Betlejemka i dopiero potem mozna myslec o Kazalnicy. Czym sie rozni scianka i podobne obiekty od taternictwa - Janek wytlumaczyl wyczerpujaco i nie ma potrzeby uzupelniac. Dodam od siebie, iz ladnych pare lat temu zlazilem Mosty w kratke lecz do lba mi nie przyszlo, ze oto jestem gotow raz dwa wlezc na Kazalnice polnocna sciana i jedyna przeszkoda jest zalatwienie przewodnika.

Krzysgd ->

Wypowiedz uzasadnij.
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

Zuse
wspomnę jeszcze o tym, że kasa, nowoczesny sprzęt, sprawność fizyczna i dobry przewodnik to nie wszystko. Przewodnik to też człowiek i nie możesz zakłdać, że w razie czego uratuje ci tyłek bo sytuacja może być odwrotna a wtedy czy jesteś na to przygotowany? To wszystko powyżej eliminuje do minimum tylko przyczyny subiektywne wypadków (zależne od ciebie). A obiektywne? Góry w całym tym zmieniającym się świecie są na szczęście niezmienne również i w tym złego słowa znaczeniu.

Życzę ci jednak powodzonia i radości z pokonywanych dróg.
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

zuse pisze: Ja nie chce sam tego robic najlepiej z przewodnikiem.
zuse
gdybyś odrazu sprawę tak postawił wszystko byłoby jasne,a tak powstało tylko nieprozumienie. Co do przewodników ja również polecałabym Kacperka, ale zaznaczam że ten słono sobie liczy za swoje usługi.
I propozunję byś był bardziej powściągliwy w ocenianiu ludzi z tego forum.
pozdrawiam
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

tomtom pisze:Zuse ->

Sorry Winnetou, ze tak jakos agresywnie wyszlo, ale w materii wspinu wszystko musi sie odbyc po kolei - mosty, scianka, kurs w takiej np. Jurze, Betlejemka i dopiero potem mozna myslec o Kazalnicy. Czym sie rozni scianka i podobne obiekty od taternictwa - Janek wytlumaczyl wyczerpujaco i nie ma potrzeby uzupelniac. Dodam od siebie, iz ladnych pare lat temu zlazilem Mosty w kratke lecz do lba mi nie przyszlo, ze oto jestem gotow raz dwa wlezc na Kazalnice polnocna sciana i jedyna przeszkoda jest zalatwienie przewodnika.

Krzysgd ->

Wypowiedz uzasadnij.
sam wiesz o co mi szło - pozdrawiam
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Krzysąd!
to miłe, że się tak wstawiasz za kolegą z 3 - miasta, ale zobacz niżej - czy to był szczyt elegancji? A to "lepiej przygotowany" - jaka niezachwiana pewność siebie. Góry wymagają pokory a uwagi Tontoma, niewątpliwie może trochę ostre, ale absolutnie w ramach forumowego bontonu.
zuse pisze:OPOWIADACIE MI JAKIES PIERDOLY !!!!!!!!!!! myslalem ze jak wejde na forum o TATRACH to spodkam kogos kto mi wylozy kawe na lawe a nie "chlopie odpusc sobie" albo "teksty o wspinaniu na fortach" etc. Ja mieszkam w gdansku, nic nie poradze na to ze nie ma tu gor !!! ale sadze ze sprzetowo, kondycyjnie i merytorycznie jestem o wiele lepiej przygotowany niz kilku przedmowcow mojego tematu.
Pozdrawiam

PS. Mądrzy ludzie z środowiska wspinaczkowego mawiają, że najważniejszym mięśniem podczas wspinaczki jest MÓZG. Radzę zapamiętać, może być bardzo przydatne! A kolega (zuse), tak nawiasem, to mógłby się podszkolić w ortografii. Czyżby znowu dysleksja? Jak ta choroba się rozprzestrzenia! :D
Jestem gorszego sortu...
Jerzas

-#2
Posty: 69
Rejestracja: czw 11 lis, 2004
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Jerzas »

No no wkońcu jakaś dyskusja na tym forum :D
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Jerzas pisze:No no wkońcu jakaś dyskusja na tym forum :D
To były czasy, niejaki andy67 nawet nie wiedział że takie forum jest ;)
Każdemu jego Everest...
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

To były czasy jak jeszcze słwo Tatrernik budziło respekt i było czymś wyjątkowym. Dziś wszyscy są taternikami i wszystko wiedzą w związku z czym nikt nie ma już żadnych pytań ;-)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

uszba pisze:nikt nie ma już żadnych pytań ;-)
Bo wszystko jest w internecie ;)
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ