mefistofeles pisze: takie cos nie ma prawa sie wydarzyc, ktos za to srogo beknie.
Zgoda co do zasad, jednak w życiu bywa inaczej. Wyjaśnię:
Gdzieś mam w domu taki poradnik kierowcy
wydany w latach 60-ych. Co tam jest polecone do codziennego zrobienia przed każdym wyjazdem:
- sprawdzić stan oleju w silniku i w razie potrzeby uzupełnić,
- sprawdzić stan wody lub płynu w chłodnicy i w razie potrzeby uzupełnić,
- sprawdzić poziom elektrolitu w akumulatorze ii w razie potrzeby uzupełnić
- sprawdzić poziom płynu hamulcowego i jak wyżej,
- sprawdzić wszystkie światła,
- sprawwdzić ciśnienie w oponnach i w razie potrzebydopompować
- ruszyć i wykonać próbne hamowanie.
I wiecie co, przy ówczesnych konstrukcjach samochodów i jakości płynów eksploatacyjnych to wcale nie była przesada. Tylko jedno - prawie nikt się do tego nie stosował a już na pewno nie codziennie.
Nie dyspoonuję takiim współczesnym poradnikiem, może ktoś ma i napisze
co w nim aktualnie.się zaleca Ale idę o zakład, że znowu się do tego w całej rozciągłości nie stosujemy.
Rozumiem, że w BOR-e te procedury muszą być wyostrzone, ale znowu pytanie -
czy je się tak do końca przestrzega?
Kierowców w BOR mamy pewnie znakomitych, z przestrzeganiem procedur zapewne tradycyjnie gorzej. Przypominam lot Tupolewa, przecież nie powinien się odbyć - amerykański Air Force number one, by na pewno nie wystartował.
Jestem gorszego sortu...