obiektywne media (medium)

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zygmunt Skibicki pisze:A... u którego boku, którego Wałęsy oni stali, bo coś ciężko cokolwiek o nich znaleźć poza literaturą ściśle politycznie ukierunkowaną, do której i tak mnie nie namówisz.
Ni tu też jest pies pogrzebnay bo pomijanie takich detali też swiadczy o politycznym ukierunkowaniu. Grzegorowski był osobistym ochroniarzem Wałęsy z rmaienia BOR - wskazanym przez samego Wałęsę, któy miał zaufanie do goscia, który w latach 80 go inwigilował.
Zygmunt Skibicki pisze:"Wg wielu"...?
m.in. wg śp Anny Walentynowicz, więc to nie są jakieś plotki spod magla.
Zygmunt Skibicki pisze: Trzeba Wałęsę sponiewierać, by ktoś zupełnie inny mógł stanąć na pomnikach!
Wałęsa sponiewierał się sam. Choć wcale nie musiał. Pomnik mu się należy. Ale prawda też. Wiele historycznie wybitnych postaci na pewnych etapach bywało kanaliami lub zachowało się niegodnie. Janek wielokrotnie wspominał tu Sobieskiego, któego Sienkiewicz w Potopie wstydził się wymienić z nazwiska. Ale czym innym jest literatura gdzie fikcja miesza się z prawdą a czym innym historia jako nauka.
Alan pisze:Nie staram się tego zrozumieć, pewnie sprawdza się powiedzenie, że żeby wygrywać, trzeba po prostu grać.
Myślisz, że Wałęsa ma teraz czas na Lotto?
Myślę, że zamknęli mu kolekturę, choć lottomat chyba nadal żyje (choć w takcie procesu lustracyjnego sąd uznał, że nie żyje i na świadka go niezawezwał)

PS Kwity są już na stole, każdy może je obejrzeć i wyrobić sobie zdanie.
KWIT
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Alan pisze:Oceniam to co się teraz z tym robi, całość z perspektywy czasu. A to wszystko jest po prostu marne.
Dokładnie!
I jakoś marnością mi zalatują wszyscy, którzy wcale nie zawodowo, bo tych rozumiem, a z czystej własnej satysfakcji się w tym babrzą.
Zupełnie czymś innym jest wstyd, że taką przeszłość miał nasz Prezydent - to odczuwam z dużą przykrością, a czym innym jest wymachiwanie KWIT-em, bo ten każdy może sam sobie obejrzeć i przeczytać, o ile ma na to ochotę.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Pozwolę sobie zacytować jedną wypowiedź z Facebooka, która mi się bardzo spodobała i myślę, że oddaje istotę rzeczy:
Są specjaliści, którzy analizują precyzyjnie laboratoryjnie ludzkie odchody. I tak ma być. Enuncjacje SBowskie zaliczam do odchodów. Są specjaliści, niech badają, jakie bakterie, brewerie czy fanaberie tam się kryją. Ale ja nie mam ochoty palcem w g...nie mieszać i nie rozumiem, skąd to nagłe a powszechne upodobanie do tej czynności.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Pisałęm w innym miejscu Sieci, napisze i tu.

Mi też było ciężko gdy okazało się, że Lance Armstrong koksował. Ale trzeba było z tą prawdą się zmierzyć i nie próbować jej wypierać tylko się z tym faktem pogodzić.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

mefistofeles pisze:Mi też było ciężko gdy okazało się, że Lance Armstrong koksował. Ale trzeba było z tą prawdą się zmierzyć i nie próbować jej wypierać tylko się z tym faktem pogodzić.
gb pisze:Tej "żałosnej historii" i temu postponowanemu przez małych ludzi Wałęsie - zawdzięczasz to, że w ogóle możesz to pisać w internecie.
I choćby z tego powodu porównanie z Lancem Armstrongiem jest zupełnie nietrafione.
Całe to obecne grillowanie nie zmieni oceny Lecha Wałęsy, przynajmniej wśród przyzwoitej części Polaków.
A co kolarstwo może zawdzięczać Armstrongowi? On jest stuprocentowym antybohaterem. Kolarstwo mu nawet nie zawdzięcza faktu, że od jakiegoś czasu prowadzi skuteczną i bezwzględną walkę z dopingiem i jest prawdopodobnie najbardziej wolną od dopingu dyscypliną. Ta walka rozpoczęła się wcześniej, niż udowodniono mu koks. Można powiedzieć, że dzięki niej właśnie udało się dopaść Armstronga, który już wszystko wygrał i już witał się z gąską, już prawie przeszedł do historii jako największy kolarz. Armstrong okazał się jednym z ostatnich łajdaków tej dyscypliny. I największym wśród tych łajdaków.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Zmiana tych prezesów, jest właśnie jak papierek lakmusowy, jak symbol, świetny przykład tego na czym polegają dzisiaj zmiany. Wygłasza się pięknie brzmiące hasła o narodowym tym czy tamtym, próbuje unieważnić przejęcie kolejki na Kasprowy w imię narodowego dobra, a tu jednocześnie dokonuje się zmiany prezesów stadnin będących polskim znakiem jakości, znanym na całym świecie. Prezesów, ktorzy poświecili sporą część swojego życia owej pracy, przede wszystkim wybitnych fachowców zamienia się na "swoich" ludzi. A co...
http://www.dziennikwschodni.pl/biala/n, ... askim.html
KubaR

-#5
Posty: 608
Rejestracja: czw 09 lis, 2006
Lokalizacja: Rabka - Zdrój

Post autor: KubaR »

gb pisze: Sąd wyraził zgodę na ugodę pomiędzy fundacją Ojca Rydzyka, a NFOŚ (pod nowym zarządem oczywiście) - i Ojciec Rydzyk dostanie nie 20 mln, a 26 mln zł.

Taka ciekawostka

niestety konsekwencją wstrzymania tych 20 mln jest również to, że 40 mln dotacji unijnej też pójdzie "z dymem".

Coraz bardziej mi się ta "dobra zmiana" podoba. Nie ważne czy projekt jest dobry, nie ważne czy ktoś jest fachowcem. Ważne by autor był właściwy albo człowiek miał właściwy światopogląd.....

Kuba
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

KubaR pisze:Nie ważne czy projekt jest dobry, nie ważne czy ktoś jest fachowcem. Ważne by autor był właściwy albo człowiek miał właściwy światopogląd.....
Z cieakwosci zapytam - czy projekt Rydzyka z geotermią serio był zły czy odebranie mu wtedy tych funduszy było jednak decyzją polityczną? Bo jesli oburzamysię na polityczno-śwaitopoglądowe decyzję jednych a ignorujemy innyuch to może pora wybrać sie dookulisty i leczyć się na ślepotę jednooczną.
gb pisze:Odwołano prezesów obu - znanych w Świecie polskich stadnin koni. Tego samego dnia i bez ŻADNEGO uzasadnienia.
Na twitterze pisali, że pono zdrowe konie sprzedawano jako kulawe za bezcen, ale czy to prawda nie mogę zweryfikować. Tak czy owak - jesli byli prezesi dostaną zarzuty to bedzie to potwierdzenie tej tezy, jesli nie - tezy, że to TKM.
Alan pisze: I choćby z tego powodu porównanie z Lancem Armstrongiem jest zupełnie nietrafione.
Całe to obecne grillowanie nie zmieni oceny Lecha Wałęsy, przynajmniej wśród przyzwoitej części Polaków.
A co kolarstwo może zawdzięczać Armstrongowi?
Kolarstwo może nie, ale ludzie - wiele. Facet przez lata chciał uchodzi za przykład, że po raku można wrócić do pełni zdrowia, dawał ludziom nadzieję. Jego fundacja zbierała ogromny hajs. I gdyby to było w IIIRP to na pewno byłyby głosy, że "tyle dobrego robi, co mu wyciągają jakieś brudy". Tyle, że cóż - w Ameryce nie ma zmiłuj.
gb pisze:Tej "żałosnej historii" i temu postponowanemu przez małych ludzi Wałęsie - zawdzięczasz to, że w ogóle możesz to pisać w internecie.
Wałęsie i 10 milionom innych ludzi. W tym wielu, których Wąłęsa oszukał. Nie neguje historycznych zasług Wałęsy. Może nawet dzieki temu, że był Bolkiem wogóle to co się stało mogło się stać. Ale żałosna historia - to przede wszystkim to co Wąłęsa robił potem - już w wolnej Polsce - m.in. jako prezydent.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

gb pisze: Czy wtedy - albo i teraz - można to udowodnić?
Owszem, można. Jeśli było spotkanie 5 osób i widzisz donos gdzie wymienieni są czterej, w dodoatku donos opisuje stan faktyczny to logiczne, że kapował piąty. A donosy Bolka zachowały się w teczkach wszystkich, na których kapował (bo teczki mieli nie tylko agenci, ale też figuranci, czyli obiekty obserwacji - i kazdy donos trafiał tu i tu)

PS
Obrazek
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Można się spierać, może nawet należy, ale na argumenty własne. Skoro wolisz na cytaty z mediów, to prosżę bardzo:
wp.pl pisze: źródło - http://wiadomosci.wp.pl/kat,141202,titl ... &_ticrsn=3

Sto dni rządu. Łukasz Warzecha: poczynania PiS trudno określić inaczej niż niedołęstwo
Po magicznych "stu dniach" nowego rządu w oczy rzuca się rażący kontrast pomiędzy sprawnością marketingową, jaką PiS wykazał się podczas kampanii - zarówno prezydenckiej, jak i parlamentarnej - a niedołęstwem w okresie po zdobyciu władzy. Poczynania Prawa i Sprawiedliwości trudno określić inaczej niż właśnie niedołęstwo, bo momentami polityka informacyjna rządu wydaje się kompletnie nie istnieć. Pełna lista wpadek i niedociągnięć w tej dziedzinie zajęłaby kilka stron - pisze Łukasz Warzecha dla Wirtualnej Polski.
Aleksandra Szmigiel/REPORTER
Oto w chaosie tonie jedna z kluczowych kwestii - podatek handlowy. Nadal nie wiadomo dokładnie, jaki miałby mieć kształt, właściciele sklepów internetowych wciąż nie wiedzą, czy zostaną nim ostatecznie objęci, a pomiędzy członkami rządu - przede wszystkim Mateuszem Morawieckim i Pawłem Szałamachą - odbywa się momentami zaskakujący ping-pong. Bardziej jak pomiędzy przedstawicielem opozycji i rządu, a nie ministrami w tym samym gabinecie.

Opozycja krytykuje 100 dni rządu. PiS apeluje: poczekajcie do audytu po PO
To przykład najnowszy. Takich momentów było jednak znacznie więcej, poczynając od dziś już zapomnianego kampanijnego oszustwa w postaci obietnicy powołania na szefa MON Jarosława Gowina (obietnicy nie dosłownej, ale przecież mającej taki właśnie sens). I rzecz nawet nie w tym, że ta obietnica została złamana, ale w tym, że nie doczekaliśmy się żadnego poważnego uzasadnienia i wyjaśnienia odmiennej decyzji. To samo dotyczyło nominacji na niektóre stanowiska - przede wszystkim w przypadku Bogusława Kowalskiego jako niedoszłego szefa PKP, Mariusza Antoniego Kamińskiego jako szefa Polskiego Holdingu Obronnego czy Wojciecha Jasińskiego jako prezesa PKN Orlen. W sferze polityki kadrowej PiS uznał najwyraźniej, że nikomu niczego nie musi tłumaczyć. Ważne, że poszczególne kandydatury zyskują akceptację na Nowogrodzkiej. Nawet, jeśli potem trzeba się z nich w kiepskich okolicznościach wycofywać.

Skutki są wciąż odczuwalne - i ciągnąć się będą bardzo długo - zamieszania wokół Trybunału Konstytucyjnego. Jak już wielokrotnie pisałem, w tej akurat sytuacji największe polityczne koszty przerzucono na prezydenta Andrzeja Dudę. Nocne zaprzysiężenie sędziów powołanych przez PiS - całkowicie zbędne o tej porze i montypythonowskie w formie - będzie się za głową państwa ciągnąć długo. Może nawet do kolejnej kampanii prezydenckiej. A przed rządem może pojawić się kolejne wizerunkowe wyzwanie: jak wytłumaczyć i jak odnieść się do ewentualnie niekorzystnej konkluzji zaprezentowanej przez Komisję Wenecką, zaproszoną przecież do zapoznania się ze sprawą przez sam rząd.

W dwóch sprawach, które zajmowały prominentne miejsce w kampanii Andrzeja Dudy, gabinet Beaty Szydło zajmuje stanowisko niejasne, a deklaracje ministrów są, delikatnie mówiąc, pokrętne. Pierwsza to podniesienie kwoty wolnej od podatku. Druga - rozwiązanie problemu kredytów frankowych.

Jedną z największych dotąd porażek komunikacyjnych rządu PiS była bez wątpienia sprawa komendanta głównego policji Zbigniewa Maja. Rezygnacja szefa policji po zaledwie trzech miesiącach, bez śladu wiarygodnego wyjaśnienia - już samo to wygląda kiepsko. Gorzej wyglądają próby zrzucania winy za własny fatalny wybór na poprzedników. Najgorzej zaś udawanie przez ministra Mariusza Błaszczaka, że nic się nie stało - bo milczenie w sprawie przyczyn rezygnacji inspektora Maja trudno inaczej interpretować.

PiS nie potrafił dobrze sprzedać nawet swojego sztandarowego programu 500 Plus. Zamiast najpóźniej w momencie uchwalenia ustawy wystartować ze specjalnie przygotowanym portalem internetowym, w przejrzysty i jasny sposób tłumaczącym nie tylko podstawowe zagadnienia, ale także pojawiające się wątpliwości i zawiłości, dostaliśmy konferencję prasową, a następnie serię raczej chaotycznych wypowiedzi ministrów i wiceministrów. Usiłowali oni w sposób chwilami mało spójny odpowiadać na pytania takie jak choćby kwestia zbiegu dodatku na dziecko i alimentów. Wisienką na torcie była posłanka Beata Mazurek, doradzająca, aby samotna matka "ustabilizowała swoją sytuację". Powiedzieć o tej wypowiedzi, że był to strzał w stopę, to nie powiedzieć nic.

Błędy wskazywać można długo, ale chyba ciekawsze od tej wyliczanki jest pytanie, dlaczego tak się dzieje. Największe znaczenie mogą mieć dwa czynniki. Po pierwsze - groźny dla każdego ugrupowania tryumfalizm. Po drugie - charakterystyczne dla twardego jądra PiS przekonanie, że "prawda się sama obroni" i żadnych środków marketingowych tutaj nie potrzeba. Zresztą niechęć Jarosława Kaczyńskiego do nich jest powszechnie znana. Choć przyznać trzeba, że bywały okresy, gdy lider PiS, jakkolwiek niechętnie, poddawał się takim zabiegom. To jednak nie jest ten moment - Kaczyński nie widzi dzisiaj takiej potrzeby.

Tryumfalizm polityków partii rządzącej jest zrozumiały. Przejęcie władzy po ośmiu latach i to w dodatku samodzielnie, niespadające sondaże, głośny entuzjazm twardej części elektoratu, która nie chce żadnych subtelności - chce być jedynie przekonywana, że PiS realizuje słynny program Piłsudskiego, nakreślony w rozmowie z hrabią Skrzyńskim: "Bić k...y i złodziei". Trudno się dziwić, że w takiej sytuacji i takiej atmosferze działacze PiS mogą ulec złudzeniu, że władze mają zagwarantowaną na długie lata. "A jak jeszcze zacznie działać 500 Plus!" - dodają.

W twardym jądrze partii istnieje też przekonanie, że dobra komunikacja i marketingowa strategia muszą oznaczać zmiękczanie kursu, dostosowywanie się do nieprzychylnych mediów (a po co, skoro mamy już "nasze"?) i, ogólnie rzecz biorąc, rozmywanie zdecydowanej i twardej polityki. To oczywiście przekonanie fałszywe - umiejętnie sprzedawać opinii publicznej można również działania twarde i bezkompromisowe. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że ten segment działalności PiS sobie całkowicie niemal darował. Również z powodu zdradliwego przekonania, że tych, którym jest potrzebne jakieś "upiększanie" działań PiS, partia nie potrzebuje jako swoich wyborców. Zaiste, trzeba być bardzo rozrzutnym, żeby tak łatwo pozbywać się potencjalnego poparcia.

Podczas tweetupu w Kancelarii Premiera ponad miesiąc temu padła deklaracja, że oto następuje nowe komunikacyjne otwarcie. Przedstawiony został nowy rzecznik rządu, mający zająć miejsce Elżbiety Witek. Wyglądało to ładnie. Niestety, w strategii komunikacji nie zmieniło się nic, a faktyczną kontrolę - o ile można to tak w ogóle nazwać - nad polityką informacyjną rządu nadal sprawuje pani Witek, podczas gdy Rafał Bochenek jest właściwie tylko figurantem bez żadnych kompetencji do koordynowania przekazu.

Wszystko to może jeszcze przez dłuższy czas nie mieć konsekwencji. Na razie PiS cieszy się gigantycznym - jak się zdaje - kredytem zaufania. Radykalizm niektórych działań wydaje się wręcz przysparzać zwolenników, którzy nie zadają pytań. Błędem byłoby jednak uważać tę sytuację za stałą i niezmienną.

O tym, jak fatalne skutki może mieć zaniechanie komunikacji z wyborcami, poza najtwardszym jądrem, PiS mógł się już przekonać w latach 2005-2007. Owszem, czasy są dziś inne i jesteśmy w całkiem innym miejscu politycznej drogi, ale imponderabilia pozostają te same. Władza, która niczego nie tłumaczy, zaczyna być z czasem uznawana za arogancką, choćby była najcnotliwsza i działała jedynie w interesie państwa. Władza, która nie potrafi wypromować własnych osiągnięć, choćby były najbardziej realne, przegrywa. Wydawałoby się, że tę lekcję PiS powinien był już dawno odrobić. A jednak - uczenie się na błędach okazuje się dla polskich polityków wciąż zbyt trudne.

Łukasz Warzecha dla Wirtualnej Polski
I żeby nie było, że Łukasz Warzecha to jakiś oszołom - https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81ukasz_Warzecha
No i może przynajmniej zastanowi Cię to - http://wiadomosci.wp.pl/kat,1025897,tit ... omosc.html
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zdziwsz się Zbigniew - ale ja się z łukaszem Warzechą zgadzam prawie w 100% co do tej oceny.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mefistofeles pisze:Zdziwsz się Zbigniew...
Jasne, jasne...
Czytać to Ty zapewne umiesz, ale o przyswajanie czytanego tekstu nie zapytam, bo widać, że z tym kiepsko, albo umyślnie się mylisz licząc na zdenerwowanie adwersarza...
Jeśli tak, to i tu się mylisz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Naprawdę nie wiem skąd u Ciebie przeknanie, że jestem jakiś hardPiSowcem. Nie jestem. Wiele rzeczy mi się nie podoba. Dramat polega an tym, że jak pomyślę co było wczesniej czy co sufluje się jako alternatywę - to sam rozumiesz jaka tragiczna to sytuacja...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

gb pisze: Bo - na przykład ja - gdy sobie przypominam "co było wcześniej" albo marzę co mogłoby być - to dopiero wtedy uprzytamniam sobie w jakiej tragicznej i dramatycznej sytuacji znajdujemy się jako Państwo, Naród, społeczeństwo - i na końcu - indywidualni członkowie tej społeczności.
Cóż - bywa.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

w kwestii wiedzy o agenturalnosci Wałęsy - list Anny Walentynowicz do prezydenta Wałęsy

Obrazek
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
KubaR

-#5
Posty: 608
Rejestracja: czw 09 lis, 2006
Lokalizacja: Rabka - Zdrój

Post autor: KubaR »

mefistofeles pisze:
KubaR pisze:Nie ważne czy projekt jest dobry, nie ważne czy ktoś jest fachowcem. Ważne by autor był właściwy albo człowiek miał właściwy światopogląd.....
Z cieakwosci zapytam - czy projekt Rydzyka z geotermią serio był zły czy odebranie mu wtedy tych funduszy było jednak decyzją polityczną? Bo jesli oburzamysię na polityczno-śwaitopoglądowe decyzję jednych a ignorujemy innyuch to może pora wybrać sie dookulisty i leczyć się na ślepotę jednooczną.
Mefi wali mnie czy projekt był zły czy dobry, czy decyzja owa była polityczna czy nie. Zapewne była polityczna i pomimo tego, że akurat biznesy okołorydzykowe mi nie pasują uważam, że owo odszkodowanie się Fundacji Lux Veritas należało. Tyle, że skandaliczne jest dla mnie wycofanie wsparcia dla projektu, który nie tylko jest ważny dla regionu, był uznawany za jeden z najlepszych tego typu projektów w Europie lecz wycofanie wkładu najprawdopodobniej skończy się również skasowaniem dotacji unijnej. Gdyby chodziło o jakąkolwiek inną fundację, to zapewne o owe pieniądze z ugody spłacane byłyby jeszcze w okolicach ślubu moich wnuczek (co też jest kamyczkiem do ogródka funkcjonowania Polski). Natomiast w obecnej sytuacji akurat tej fundacji wypłacić należy natychmiast. A akurat małopolski projekt był jako ofiara super bo się PIS w żaden sposób nie mógł pod to podłączyć. A przecież tak nie może być by cokolwiek dobrego stało się/zaczęło się nie z inspiracji sił powiązanych z <powstań>PWP<można usiąść>.
Zresztą usprawiedliwianie tego, o czym piszę, tym że kiedyś politycznie uwalono inny projekt to jest typowa mentalność Kalego, w której niestety środowiska pseudo-prawicowe są mistrzami olimpijskimi.

Kuba
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

KubaR pisze:Tyle, że skandaliczne jest dla mnie wycofanie wsparcia dla projektu, który nie tylko jest ważny dla regionu, był uznawany za jeden z najlepszych tego typu projektów w Europie lecz wycofanie wkładu najprawdopodobniej skończy się również skasowaniem dotacji unijnej.
Zgadzam się, to jest hucpa. Myslalem, ze czepiasz sie samego odszkodowania
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

mefistofeles pisze:Zdziwsz się Zbigniew -
No tak, jak Ty wszystko czytasz w ten sposób jak imiona współdyskutantów to trudno się dziwić, że wiele do Ciebie nie dociera.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Basia Z. pisze:No tak, jak Ty wszystko czytasz w ten sposób jak imiona współdyskutantów to trudno się dziwić, że wiele do Ciebie nie dociera.
Nie, to inne zjawisko :) Dopiero teraz zauważyłęm co ja napisałem :)
Nie zmienia to oczywiscie nic w tym co napisałem potem. Szczególnie, że to nie ja mam problem z odbiorem informacji.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Nawiasem - który to już raz gdy ja (i kilka innych osób) coś piszemy, nastepuje swięte oburzenie ze strony gb, Basi, Zygmunta czy Janka a potem okazuje się, ze mamy rację? Ostatnio tak było przy okazji sprawy uchodźców chyba. Wcześniej też było kilka przykładów, choć nie chce mi się dłubać w wątkach politycznych sprzed lat.

Ciekawi mnie czy zderzenie z rzeczywistością boli. gb to wypiera, to wiem, ale zastanawiam się jak inni?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ