obiektywne media (medium)

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

kilgor pisze:Alan napisał/a:
Jedyną wyrocznią PiS!


Chyba dla Ciebie
Powiedz mamie, żeby Ci kupiła lepsze zabawki :))
kilgor pisze:Alan napisał/a:
Z tym sędzią Łączewskim pewnie będzie podobnie


czy uważasz, że to sprawa PiSu?
Nie mam zielonego pojęcia, ale skompromitowaniem Łączewskiego zainteresowanych jest kilka osób.

Jako, że temat o mediach - aktualnie bez ustanku w mediach słyszymy, widzimy, czytamy o znalezionych kwitach na Bolka.
Pragnę zwrócić jedynie uwagę na kilka faktów:
- rekord świata szybkości wykonania "ekspertyzy" na temat autentyczności dokumentów
- ferowanie wyroków, bez znajomości zawartości
- krótkie medialne wystąpienie Prezydenta Dudy, na temat znaleziska, w którym widać tryumfalizm, cynizm i brak wyczucia - co daje obraz prezydencika w przykrótkich spodenkach
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Cóż, zważywszy co spotykało ludzi, którzy dotąd nie bali się mówić o Bolku - zwolnienia z pracy czy próby zniszczenia życia (jak Wyszkowski, który miał za kilkaset tysięcy wykupić przeporsiny dla Bolka*) to pewnien tryumfalizm jest jednak uzasadniony.


* Bolek w końcu sam sobie wykupił licząc, że Wyszkowski mu zapłaci, ale sąd uznał, że nten nie musi. Nie wiem czy TVN w końcu Bolka skasowało czy nie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
kilgor

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pn 26 cze, 2006
Lokalizacja: Dębica

Post autor: kilgor »

Alan pisze:Nie mam zielonego pojęcia, ale skompromitowaniem Łączewskiego zainteresowanych jest kilka osób.
Sędzia orzekający w - nazwijmy to - głośnych sprawach powinien rozsądnie korzystać z tzw. mediów społecznościowych. A najlepiej w ogóle z nich nie korzystać.
Alan pisze:Jako, że temat o mediach - aktualnie bez ustanku w mediach słyszymy, widzimy, czytamy o znalezionych kwitach na Bolka.

Pragnę zwrócić jedynie uwagę na kilka faktów:

- rekord świata szybkości wykonania "ekspertyzy" na temat autentyczności dokumentów

- ferowanie wyroków, bez znajomości zawartości

- krótkie medialne wystąpienie Prezydenta Dudy, na temat znaleziska, w którym widać tryumfalizm, cynizm i brak wyczucia - co daje obraz prezydencika w przykrótkich spodenkach
Jeśli o mnie chodzi to akurat sprawa kwitów na Bolka została już wcześniej dość dokładnie opisana. Można oczywiście wierzyć w wygrane w totka, sobowtóry itp. o czym mówi sam bohater tej historii :D :D :D
Ale tak naprawdę ciekawsze jest co innego - ile jeszcze takich kwitów leży w szafach zasłużonych towarzyszy i jaki miały one wpływ na polską politykę.
kilgor

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pn 26 cze, 2006
Lokalizacja: Dębica

Post autor: kilgor »

andy67 pisze:kilgor napisał/a: Przypomnij sobie najście ABW na redakcję Wprost i wyszarpywanie laptopa dziennikarzowi.





No właśnie



mefistofeles napisał/a: Afera podsłuchowa wypłynęła w tygodniku Wprost, którego naczelnym jest Sylwester Latkowski. Postać wyjątkowo mętna z życiorysem zawierającym wiele dziwnych zdarzeń. Czyli ewidentnie służbowym. Cała ta afera to była gra służb (...)




Jeśli dobrze zrozumiałem kolegę Mefistofelesa p. Latkowski to człowiek służb.
W każdym razie sam nie wiem co gorsze: to że służby mają swych ludzi jako redaktorów naczelnych, czy to że robią zajazd na redakcje. W jednym i w drugim przypadku - Białoruś. Albo jeszcze gorzej.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

kilgor pisze: W każdym razie sam nie wiem co gorsze: to że służby mają swych ludzi jako redaktorów naczelnych, czy to że robią zajazd na redakcje. W jednym i w drugim przypadku - Białoruś. Albo jeszcze gorzej.
Nie Białoruś. NA Białorusi akurat wiadomo kto rządzi. IIIRP.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Zabawne w całej sprawie jest to że najpierw przecież wg info z IPN miało być "kilka tygodni badań". Ale pewnie Prezes jak to on ostatnio ma w zwyczaju tupnął nóżką, walnął piąstką w stół, wezwał przed świątobliwe oblicze szefa IPN i rzekł mu w krótkich żołnierskich słowach: "co ty tam k... odp...asz z jakimiś badaniami??? JUTRO masz ogłosić że to wszystko autentyki, Wałęsa ma być zniszczony ... NATYCHMIAST!!! WYKONAĆ!!!
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

kilgor pisze:Można oczywiście wierzyć w wygrane w totka
Dwie osoby z mojej bardzo bliskiej rodziny trafiły w totka kilka piątek, co można w sumie uznać za wygraną. Mniejszą czy większą, ale jednak wygraną.
Także ja wierzę, coć nigdy sam nie zagrałem :-P
Ostatnio zmieniony pn 22 lut, 2016 przez Alan, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Naprawde zabawne jest jak niektorzy bronia sprawy, ktora byla oczywista jeszcze zanim zonie Kiszczaka pomylily sie instytuty.

Teczka Bolka byla dawno znana, donosy z niej byly bowiem w teczkach figurantow, na ktorych kapowal. Z tresci donosow wynikalo, ze jedyna osoba mogaca byc Bolkiem byl Lech Walesa.

Wiec znalezienie tej teczki to cos jak niedawne odkrycie fal grawitycyjnych - jedynie potwierdzenie obserwacyjne czegos co znano od dawno. Ostateczny dowod.

Czy to moze byc falszywka? Pomyslmy. Falszywek nie trzyma na potrzeby wewnetrzne tylko sie je kolportuje. To tak jakby ktos trzymal oszczednosci w falszywych banknotach. Po co bylyby Kiszczakowinfalszywki? Jaka jest sila szantazu falszywka? Zadna.

Moze zreszta Kiszczakowej nie pomylilo sie wcale tylko uznala, ze przekazujac kwity do IPN sprawia, ze nikt juz nie bedzie chcial jej np okrasc z nich. Moze miala propozycje wydania tych kwitow roznym smutnym poanom? Tego sie nie dowiemy.

Tak czy owak - dalsze zaklinanie rzeczywistosci w wykonaniu GW i jej stronnikow jest zwyczajnie żenujące.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Wyjasnienia Bolka sa coraz zabawniejsze.
Jeszcze bardziejbzabawni sa ci co mu nadal wierzą.

Obrazek
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
kilgor

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pn 26 cze, 2006
Lokalizacja: Dębica

Post autor: kilgor »

Alan pisze:Dwie osoby z mojej bardzo bliskiej rodziny trafiły w totka piątkę, co można w sumie uznać za wygraną. Mniejszą czy większą, ale jednak wygraną.
Także ja wierzę, coć nigdy sam nie zagrałem
Wg narracji L. Wałęsy wygrywał on w totka seryjnie. Musi jakiś farciarz z niego być :D nie rozumie tylko czy obecnie szczęście go opuściło, bo o nowych wygranych nie słychać.
A tak na serio - jeśli w to wierzysz, to chyba uwierzysz we wszystko.
gb pisze:Dobry i celny strzał. Choć "potrzebny" wyłącznie dla planu Prezesa Wszystkich Prezesów. Osobistego planu niemającego niczego wspólnego z Polską, demokracją, nawet z polityką i obecnym rządami PiS. Oczywiście Prezes Wszystkich Prezesów już dawno udzielił swoim przyjaciołom "kopyrajta" na wykorzystanie elementów własnego planu dla celów innych - jak choćby zdobycie i utrzymanie się przy władzy i pieniądzach. Ale to zupełnie inna bajka...
Zastanawiałem się kiedy w wątku o teczce Bolka pojawi się Darth Vader III RP, czyli J. Kaczyński. Nie zawiodłem się. Pewnie i tak to do Ciebie nie dotrze, ale teczka Wałęsy była w szafie Kiszczaka, a nie Kaczyńskiego. Można oczywiście napisać, że Kiszczak też był pisowcem. Skoro ktoś wierzy w seryjne wygrane w totka to i w to uwierzy.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

gb pisze: Wejście w posiadanie (przez władze, przez SB, UB, wywiad i kontrwywiad) czyjegoś podpisu - autentycznego :) - było w tamtych latach stosunkowo proste. Nawet, gdy dana osoba nie miała bezpośredniego kontaktu z milicją czy innymi służbami. Większość dokumentów - ich odbiór - był kwitowany podpisem. Wydanie paszportu na wyjazd - i oddanie paszportu po powrocie. Życiorys w podaniu o pracę i kwestionariusz osobowy wypełniany w tym samym (przyjęcie do pracy) celu. Praktycznie co miesiąc - albo częściej - każdy dorosły obywatel składał podpis kwitujący odbiór wypłaty.
Swoją drogą w swojej pierwszej pracy (duże centrum obliczeniowe, dość ważne, bo liczono tam wypłaty dla wszystkich pracowników hut w całym kraju) wszyscy wiedzieli, kto jest SB-kiem.
Był nim kadrowiec, bardzo nieprzyjemny typ. I na dodatek bardzo prymitywny. Po moim przyjęciu do pracy chciał mnie czasem zaprosić na kawę, robił jakieś podchody, starał się być bardzo miły. A ja głupia myślałam że mu się podobam ;) ale ponieważ facet był wyjątkowo antypatyczny, starszy ode mnie o 20 lat i niższy o głowę to go unikałam jak mogłam i zawsze znajdowałam jakiś wykręt, nawet z korytarza znikałam jak on akurat szedł. Potem, dość szybko ktoś z kolegów mnie uświadomił jakie znaczenie ma ten gość i unikałam go tym bardziej.
W sumie wywalili go zaraz po roku 1980.
gb pisze: A tak na marginesie - bez względu na to co jest autentycznego w tych teczkach. Co ich "odnalezienie" oraz upublicznienie zmienia? Tylko tak konkretnie proszę. PWP wystąpi do kapituły Nagrody Nobla o odebranie Lechowi Wałęsie tejże? A może wystąpi z pomysłem na referendum mające "odebrać" Lechowi Wałęsie tytuł prezydenta? Czy może fakt odnalezienia tych dokumentów - będzie podstawą do ponownego zaproszenia do Polski wojsk rosyjskich (skoro "wyszły" dzięki działaniom człowieka sterowanego przez tajne służby)? Może uda się unieważnić odsunięcie od władzy rządu Olszewskiego?
Ciekaw jestem jakiegokolwiek pomysłu...
Przecież to nie o to chodzi.
Chodzi z jednej strony o zemstę i o to aby Wałęsie napsuć krwi, z drugiej strony aby dać igrzyska gawiedzi, bo nie można dać "chleba", czyli lekarstw dla seniorów, podwyżki kwoty wolnej od podatku i tak dalej - wszystkiego co obiecywano w kampanii wyborczej.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

gb pisze:Co ich "odnalezienie" oraz upublicznienie zmienia?
Nic, i bez tej teczki było wiadomo co w niej jest. Tyle, że pospadało trochę masek przy tej okazji. Parę osób (Wałęsa i jego pożalsięboże obrońcy z GW i okolic) się ostatecznie osmieszyło, parę osób (głównie ci, któych Wałęsa wyoutował ze związku) może mieć satysfakcje, że to o czym mówili od lat stało się wiedzą powszechnie znaną.

A gdzie tu Kaczyński? Nigdzie, chyba, że ktoś w odmętach szalenstwa wierzy, że to on kazał wdowie po Kiszczaku przyjsć do prezesa IPN z platformerskiego nadania, ale to już raczej teorie spiskowe spod najciemniejszej pisowskiej gwiazdy ;)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

gb pisze:Kto odczuwać może satysfakcję - i z czego konkretnie?
Z nazwisk wymienie dwie osoby - Krzysztof Wyszkowski i mój rówieśnik - Paweł Zyzak, którzy za mówienie prawdy o Wałęsie mieli w IIIRP powazne problemy i usiłowano zrujnować im zycie.
gb pisze:Czym - lub w czym się ośmieszyli - i kto wg. Ciebie?
Ci, którzy do końca zaprzeczali, że to niemożliwe żeby Wałęsa cokolwiek podpisał teraz gadają "a po co komu ta prawda" co jest w sumie bardziej żalosne niż smieszne.
gb pisze:PWP - jest tu wszędzie.
Nie wiedziałem, że masz go za boga :D
gb pisze:Kto może odczuwać satysfakcję z wykazywania, że największy ruch społeczno-polityczny w XX-wieku, nie tylko w Polsce - były "sterowany" i odbywał się pod przywództwem "agenta"?
gb pisze:est przekonany, że wszystko co osiągnął - w życiu - włącznie z obecną pozycją - zawdzięcza "współpracownikowi sterowanemu przez służby"
Paczpan, a ja myslałem ,że Solidarność to były miliony ludzi a tu okazuje się Wałęsa samjeden obalil komunę. Ciekawe, ciekawe...
Ja rozumiem, że Wałęsa sam w to wierzy, ale od Ciebie oczekiwałbym więcej rozsadku.
Ostatnio zmieniony pn 22 lut, 2016 przez mefistofeles, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

gb pisze:Rozumiem, że postać np. Kmicica napawała Cię - i napawa - odrazą od zawsze...
Nie, bo Kmicic swoje winy wyznał i odkupił. Wałęsa kręci do końca. To jest zasadnicza róznica.
gb pisze:I dalej? Bo jaką satysfakcję teraz mają?
Że jednak mieli rację i to co głosili przebilo się do ogółu. Czyli ich cierpienie nie poszło na marne.
gb pisze:Błędnie myślałeś. Komunę obalili bracia Kaczyńscy prowadząc sprytną grę z takimi agentami jak Bolek. Oraz z komuchami.
Aha.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Żałośni byli i nadal są ci, którzy chcieli i nadal chcą robić z Wałęsy heroiczny, a nieskazitelny wzór na pomniki. Godni litości są także ci, którzy wreszcie dostali do koślawych łapek przed rozbiegane ślepka "kwity", że można go ubabrać w jakie tylko się chce łajna.
A gdzie są ci, którzy widzieli i nadal widzą w Wałęsie zwykłego człowieka, który wcale nie skakał przez żaden płot, wcale nie był wtedy pracownikiem stoczni i wcale się nie pchał do przywództwa strajku, o późniejszych funkcjach w ogóle nie wspominając, ale wypchnięty przed pierwszy szereg przez dzisiejszych zawistników być może ze zwykłego ich o siebie samych strachu, stanął na czele wielkiego ruchu społecznego i poprowadził rzeczywiste miliony do bardzo mgliście wtedy na szczęście określanej "ziemi obiecanej"?
Widząc w Wałęsie przywódcę Solidarności, trzeba pamiętać, że to był najpierw zwykły, prosty, w dodatku marnie wykształcony człowiek i miał prawo do własnych potknięć nie tylko małych. Ganiąc zaś za nieświadomość umorusanego robotnika Wałęsę w drelichu i ze śrubokrętem w ręce, trzeba pamiętać, że to on nas wyprowadził spod panowania komuny.
Umiar we wszystkim, ot co!

Żeby nie było... Też mam duży niesmak, że się jednak do tej współpracy nie przyznał, o ile rzeczywiście współpracował, co nadal wcale takie pewne nie jest, ale nawet jeśli, to... co to zmienia dla nas i dla Polski dziś?
Ano, nic nie zmienia i nic nie daje poza świadomością judaszowskiego podrzucania chwilowego, nic po prawdzie nie znaczącego tematu do kolejnego podjudzania jednych przeciw drugim. Dzielenie narodu i stawianie jednych przeciw drugim, to jest umiejętność, w której od zarania dziejów mistrzami były wszawe ludzkie... kurduple, jak każdego z nich później oceniała historia.

W każdym razie... tą metodą żaden kurdupel na żaden cokół przed żadnym pałacem w żadnym kraju się nie wdrapie. A nawet jeśli jakieś dupowlaźne miernoty mu ten pomnik wystawią, to bez zbrojnej warty 24/365 się toto nie utrzyma.
Ostatnio zmieniony pn 22 lut, 2016 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zygmunt Skibicki pisze:co to zmienia dla nas i dla Polski dziś?
Teraz juz nic. Ale w czasach gdy był prezydentem i otaczał się esbekami - chyba zmieniało to niestety wiele. I tu jest pies pogrzebany.
gb pisze: Znaczy - tylko tych dwóch Panów głosiło o tym, że Wałęsa "coś podpisał"? Czy może głosili, że Jego podpis został wykorzystany do produkcji fałszywych dokumentów? A może głosili, że w przypadku Wałęsy (włącznie w Jego przypadku) SB czegoś takiego nie stosowała?
Głosili, że kapował.
gb pisze:To "oficjalne" informacje - z Wikipedii:
gb - w Solidarnosci były miliony. Wiele tysięcy działało. W kierownictwie strajków były dziesiątki ludzi. Jesli ktokolwiek - czy Lech Wałęsa, czy Andrzej Gwiazda, czy Jarosław Kaczyński chciałby przypisać sobie wyłaczne zasługi - skłamie. Tyle, że z tej grupy tylko Wałesa twierdzi, że to on obalił komunę.
gb pisze:. Kmicic "wyznał" winy Królowi.
Owszem, ale jego wyczyny były powszechnie znane. On wręcz odrowtnie - nie chwalił się nikomu pozniejszymi zasługami. Gdyby porównać do sytuacji Wałęsy - to tylko o tyle, że rozumiem, że nie mógł się do tego przyznać w latach 80. I to rozumiem. Ale potem powinien jednak sprawę zamknąć. Myślę, że naród by mu to wybaczył. Ale wolał kluczyć, wolałwchodzićw dziwne konszachty z esbekami i szemranym towarzystwem, które obiecywalo uchronić go od jego przeszłości. To nie mogło się dobrze skończyc. I teraz mamy żałosny koniec tej historii i żalosne coraz głupsze tłumaczenie Wałęsy. Aż smutno na to patrzeć.

Wałęsa mógł być Kmicicem. Ale nim nie był.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mefistofeles pisze:w czasach gdy był prezydentem i otaczał się esbekami
A tak z imienia i nazwiska tych esbeków u boku Wałęsy byś mógł wymienić, czy i w tym wypadku podążasz myślowo... chyba zbyt poważnego określenia użyłem... za tym, co zawistnicy z lubością podrzucają gawiedzi?
mefistofeles pisze:I tu jest pies pogrzebany.
Noooo...! W rzeczy samej...!
mefistofeles pisze:Tyle, że z tej grupy tylko Wałesa twierdzi, że to on obalił komunę.
To tak jak byś miał pretensje do Kościuszki, że jego nazwiskiem nazwano powstanie. A Kościuszko, Kiliński, czy Pułaski, ba... nawet ów Bartosz Głowacki, co to "sam jeden czapką lont zagasił" też całkowicie czystych rąk przecież do końca nie zachowali, choć pomników nastawiali im ludzie od... cholery.
mefistofeles pisze:Wałęsa mógł być Kmicicem. Ale nim nie był.
Wybaczcie panowie, ale już sama próba takiego porównania tak się trzyma... kupy, że lepiej... wodę od razu spuścić.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zygmunt Skibicki pisze:A tak z imienia i nazwiska tych esbeków u boku Wałęsy byś mógł wymienić
Żabicki, Grzegorowski - polecam artykuł o tym drugim w porzednim numerze Do Rzeczy. Wg wielu oficerem SB był też Wachowski.
Polecam tekst z poprzedniego Do rzeczy o
Zygmunt Skibicki pisze: To tak jak byś miał pretensje do Kościuszki, że jego nazwiskiem nazwano powstanie.
Nie wiem co Kosciuszko sam mówił o tym. Ale tu nie było tak, że Wałesa dał sygnał do strajku. On był naprawdę jednym z wielu, pierwszym pośród równych mozna by rzec.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mefistofeles pisze:Żabicki, Grzegorowski
A... u którego boku, którego Wałęsy oni stali, bo coś ciężko cokolwiek o nich znaleźć poza literaturą ściśle politycznie ukierunkowaną, do której i tak mnie nie namówisz.
mefistofeles pisze:Wg wielu oficerem SB był też Wachowski.
"Wg wielu"...?
Czy to znaczy, że tak naprawdę nic o tym nie wiesz, ale... słuchasz, co mówią "na mieście"?
Mefi... ulegasz pomówieniom.
Wieść gminna niesie, że... źle skończysz.
"Wiara w drukowane" już wielu wyprowadziła na manowce...
mefistofeles pisze:Nie wiem co Kosciuszko sam mówił o tym.
I się nie dowiesz, bo on o tym nic nie musiał mówić. Jemu współcześni rodacy nie byli tak zawistni, by publicznie próbować obrzucać go błotem. Walczył z tyranem, nie udało mu się, mnóstwo podburzonych przez niego Polaków zapłaciło za to śmiercią, ranami, kalectwem, wygnaniem, niewolą, zsyłką, katorgą czy utratą majątków całych rodów, a sam Kościuszko po stosunkowo krótkiej, bo nieledwie dwuletniej carskiej niewoli został zwolniony za... wiernopoddańczą carowi "lojalkę"...! Tak po prawdzie to nic mu się w Polsce poza tysiącami przedwczesnych grobów nie udało... w przeciwieństwie do Wałęsy.

I tu może być pies pogrzebany...
Trzeba Wałęsę sponiewierać, by ktoś zupełnie inny mógł stanąć na pomnikach!
Mefi, czy Ty naprawdę tego nie dostrzegasz, że ulegasz nie uzasadnionej niczym sensownym pokusie uczestnictwa w tym obrzydliwym procederze?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

kilgor pisze:Wg narracji L. Wałęsy wygrywał on w totka seryjnie. Musi jakiś farciarz z niego być nie rozumie tylko czy obecnie szczęście go opuściło, bo o nowych wygranych nie słychać.
A tak na serio - jeśli w to wierzysz, to chyba uwierzysz we wszystko.
Uwierzę we wszystko... no cóż. We wszystko pewnie nie.
Nieco zedytowałem swój wpis, bo chyba nie do końca podkreśliłem ten "fart" w mojej rodzinie - otóż tych piątek było w sumie 4 - po 2 na obie osoby grające. Co więcej, jedna z nich - jest to moja siostra cioteczna, miała szczęście, które trudno mi nawet dzisiaj ogarnąć. Otóż, historia miała miejsce jakoś w okolicy lat 1995-96 w Lublinie (może Krzymul będzie pamiętał). W tamtejszej telewizji regionalnej organizowany był pewien teleturniej. Teleturniej miał 3 edycje/emisje. Do tego teleturnieju zaproszonych było zawsze 10 uczestników. Uczestnicy byli wybierani drogą losowania na żywo, spośród tych, którzy zadzwonili do telewizji i odpowiedzieli prawidłowo na jedno pytanie. Już nie pamiętam z jakiej dziedziny ono było. Wylosowanych 10 osób brało udział w teleturnieju, a sam teleturniej też polegał na udzielaniu odpowiedzi na jakieś pytania (chyba chodziło o wiedzę "ogólną" na temat Lublina). Uczestnicy na koniec zajmowali miejsca od pierwszego do ostatniego - wg liczby zdobytych punktów/udzielonych poprawnie odpowiedzi. Cała dziesiątka otrzymywała nagrody i to całkiem dobre, za zajęcie 1. był samochód.
Ale teraz najważniejsze - moja siostra cioteczna została wylosowana do pierwszej edycji, w której zajęła 3. miejsce - nieźle. Cóż za szczęście gdy okazało się, że przed drugą edycją również wyciągnięto los z jej nazwiskiem. W teleturnieju zajęła tym razem drugie miejsce.
Pamiętam, że gdy było losowanie do 3. edycji - oglądałem to na żywo, studiowałem wtedy w Lublinie. Jej nazwisko zostało wylosowane jako ostatnie. Prawie się zakrztusiłem. W teleturnieju zajęła wtedy 7. miejsce.
Prawo serii? :-P
Dziś już nie ma czasu na takie rzeczy. Ale pamiętamy wszystkie nagrody - lokalni przedsiębiorcy - sponsorzy byli całkiem hojni :))
Nie staram się tego zrozumieć, pewnie sprawdza się powiedzenie, że żeby wygrywać, trzeba po prostu grać.
Myślisz, że Wałęsa ma teraz czas na Lotto? :D
Tak czy siak - ile nawygrywał, wygrywał czy mu dawali - mi to lotto :-P
Nie interesuje mnie co jest w tych papierach, co jeszcze jest i co było w innych. Oceniam to co się teraz z tym robi, całość z perspektywy czasu. A to wszystko jest po prostu marne.
ODPOWIEDZ