Nie, nie uważam tak,... chociaż wykluczyć nie można.Czyli uważasz,że szeregowy miłośnik Tatr idący z dajmy na to dzieckiem w pewnym momencie pomyśli : a co tam,jeb.. sobie śląsk wrocław w Roztoce ?
UWAGA....buractwo !!!!
W zeszłym roku jakieś prymitywne wyznania miłości zauważyłem na podejściu pod próg Czarnego Stawu Gąsienicowego, może to ten sam "zakochany" co i gdzie indziej?
Wielka jest siła uczucia
Ale mówiąc poważniej boję się swojej reakcji gdybym akurat spotkał takiego delikwenta w trakcie "pracy".
Wielka jest siła uczucia
Ale mówiąc poważniej boję się swojej reakcji gdybym akurat spotkał takiego delikwenta w trakcie "pracy".
Każdemu jego Everest...
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
http://24tp.pl/?mod=news&strona=1&id=28704
Nie widzę innego tematu dla tej wiadomości na przykład kolejnego buractwa - tym razem słowackich posłów.
Można wpaść w depresję po takiej informacji
.
Nie widzę innego tematu dla tej wiadomości na przykład kolejnego buractwa - tym razem słowackich posłów.
Można wpaść w depresję po takiej informacji
Zakochani w Tatrach
Zakochani w Tatrach pisze:http://24tp.pl/?mod=news&strona=1&id=28704
Nie widzę innego tematu dla tej wiadomości na przykład kolejnego buractwa - tym razem słowackich posłów.
Można wpaść w depresję po takiej informacji.
brak słów ..
ǝןz oןʎq ǝıu ıɯ ʎq ıɯɐbou ʎɹọb op oןǝuɐʇs ǝıɔʎz
-
Lady Wagabunda
-

- Posty: 29
- Rejestracja: wt 05 maja, 2015
- Kontakt:
Kłódki
Napisy swoją drogą, ale ostatnio widziałam w internecie zdjęcia przedstawiające inną durną (a w dodatku niebezpieczną) zabawę. Jakaś para, chyba żeby na wieki wieków przypieczętować łączące ich uczucie, powiesiła kłódkę na łańcuchu, chyba gdzieś na Orlej... Wyobraźcie sobie cały łańcuch takich kłódek. Zgroza 
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
A mnie opowiadała ongiś Elżbieta Dzikowska, że Tony Halik od początków swych wędrówek miał głęboko zakorzenionego dosłownie fisia na punkcie zostawiania wszędzie w świecie takich napisów: "Tu byłem - Tony Halik" - wyrzynał na drzewach, malował na skałach, murach... Ponoć nawet podróżując później wraz z nią nie zaniechał tego procederu, choć w końcu udawało się go przekonać do zdecydowanego zmniejszenia ilości tych "autografów"...
To oczywiście nie jest jakiekolwiek poparcie dla "znakowania" Tatr czy czegokolwiek innego własną potrzebą wzmocnienia marnego ego, a jedynie dowód, że bezmóżdże może dotknąć każdego... prawie.
W wielu dziedzinach Tony Halik jest nadal wspaniałym wzorcem do naśladowania, ale w tej sprawie... na pewno nie.
To oczywiście nie jest jakiekolwiek poparcie dla "znakowania" Tatr czy czegokolwiek innego własną potrzebą wzmocnienia marnego ego, a jedynie dowód, że bezmóżdże może dotknąć każdego... prawie.
W wielu dziedzinach Tony Halik jest nadal wspaniałym wzorcem do naśladowania, ale w tej sprawie... na pewno nie.
Ostatnio zmieniony sob 16 sty, 2016 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 4 razy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Bogusia olała temat, nie zniknęły.gb pisze:Kilkanaście dni temu widziałem - chyba cztery, lub pięć - "kłódek pamięci" przypiętych do pozostałości metalowych na szczycie Beskidu... Zgłosiłem Bogusi całą sprawę, mam nadzieję, że jak tylko pogoda pozwoli - znikną.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Buractwo bez wątpienia, ale ja w takich sytuacjach zjadowiony na maksa robię fotki i to raczej z twarzami niż plecami, a zaraz potem dzwonię.
No... zgadnijcie, dokąd dzwonię?
Proste... cytuję:
No... zgadnijcie, dokąd dzwonię?
Proste... cytuję:
Byli tu tacy, którzy uważali, że to jest kablowanie. Na pewno nadal są tego zdania... buraki.strona TPN pisze:Straż Parku: (+48) 18 20 23 280 lub (+48) 695 408 097 (Komendant Straży Parku - Edward Wlazło)
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Nie mogłam zrobić ich z przodu, bo musiałabym obejść polanę aż do szałasów … przecież nie mogłam iść po krokusach jak te buraki. Zdjęcie robione dużym zoomem z góry, ze ścieżki między kapliczką a schroniskiem. Zresztą za moment podszedł do nich strażnik Parku i wyprosił ich grzecznie (moim zdaniem stanowczo za grzecznie) z tego miejsca. Gdyby nie to – z pewnością też bym zadzwoniła. Mam numer w telefonie do TOPR i Straży Parku, bo kiedyś dzwoniłam jak zauważyłam z Trzydniowiańskiego dym w lesie.
Zakochani w Tatrach
To się powtarza chyba co roku, mam prawie identyczne zdjęcia sprzed dwóch lat.Zakochani w Tatrach pisze:Nie mogłam zrobić ich z przodu, bo musiałabym obejść polanę aż do szałasów … przecież nie mogłam iść po krokusach jak te buraki. Zdjęcie robione dużym zoomem z góry, ze ścieżki między kapliczką a schroniskiem. Zresztą za moment podszedł do nich strażnik Parku i wyprosił ich grzecznie (moim zdaniem stanowczo za grzecznie) z tego miejsca. Gdyby nie to – z pewnością też bym zadzwoniła. Mam numer w telefonie do TOPR i Straży Parku, bo kiedyś dzwoniłam jak zauważyłam z Trzydniowiańskiego dym w lesie.
A potem na Facebooku napisałam do mnie jakaś bardzo oburzona pani, która była oburzona tym, że zrobiłam zdjęcie jej dziecku jak biega po kwiatkach.
Zignorowałam.
Poza wszystkim to krokusy są lekko trujące, więc pozwalanie dziecku na zrywanie ich może samemu dziecku zaszkodzić.
Chodziło o to zdjęcie:
A tutaj całość, bo mnie już to maksymalnie wkurzyło:
https://picasaweb.google.com/1101440235 ... ieIKrokusy#
Podpisy są dorobione bezpośrednio po powrocie, nie teraz.
Osobiście jadę tam (służbowo, z wycieczką) w najbliższą niedzielę.
Ubiorę się w kurtkę przewodnicką, z "blachą" (chociaż bardzo rzadko używam) i będę ludziom zwracać uwagę.
I pewnie się okazało, że to drwale palą ognisko i się wódeczką dodatkowo rozgrzewają?Zakochani w Tatrach pisze:Mam numer w telefonie do TOPR i Straży Parku, bo kiedyś dzwoniłam jak zauważyłam z Trzydniowiańskiego dym w lesie.
Kilka takich pozostałości po ogniskach i butelkach znalazłem w okolicy.
Np w okolicy Małego Kopieńca - to ta górka powyżej Wielkiego Kopienca.
https://picasaweb.google.com/1101440235 ... 6644472882
A jeszcze kilka lat temu był tam las, a Wy tu płaczecie nad krokusami, które mimo, że zdeptane i tak zakwitną za rok.
Ps. nie wiem dlaczego nie widzę zdjęć ZwT, a Gb i Basi widzę
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Faktycznie, ktoś tam palił gałęzie dość ostro, bo dym był duży. Na miejsce pojechała Straż Parkowa, nakazała wygasić palenisko i wlepiła im mandat , ponieważ tam absolutnie tego robić nie wolno.świster pisze: I pewnie się okazało, że to drwale palą ognisko i się wódeczką dodatkowo rozgrzewają
Wiem to, bo po zakończonej akcji zadzwonili do mnie z tą informacją.
Ja nie lubię robić tego rodzaju zdjęć, bo potem jak przeglądam w domu, to się denerwuję od nowa.Basia Z. pisze:To się powtarza chyba co roku, mam prawie identyczne zdjęcia sprzed dwóch lat.
Takie ciemniactwo i bezmózgowie doprowadza mnie do szału i skoków ciśnienia do poziomu niebezpiecznego dla zdrowia a może i życia
Ten widok ukoił trochę moje nerwy - zwłaszcza że kolana tym razem nie uszkodziłam

Zakochani w Tatrach
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
A tak swoją drogą... fotografowanie kwitnących krokusów jest pokusą, której trudno się oprzeć. Sam mam "na koncie" sporo takich zdjęć, ale ile "gimnastyki" musiałem wykonać, by żadnego kwiatka nie podeptać, to już zostawię dla siebie. Jest i inna kwestia: wcale nie mam pewności, że unikając podeptania krokusów, nie podeptałem czegoś równie, a może nawet bardziej cennego.
Reasumując: tylko duży zoom oraz statyw i robić zdjęcia ze szlaku!
Natomiast biwakowanie poza szlakiem jest w Parkach Narodowych dozwolone a nawet palenie ognisk, ale wyłącznie dla ratowania życia ludzkiego, choćby własnego. Innych wyjątków nie znam - może to i dobrze.
Reasumując: tylko duży zoom oraz statyw i robić zdjęcia ze szlaku!
Natomiast biwakowanie poza szlakiem jest w Parkach Narodowych dozwolone a nawet palenie ognisk, ale wyłącznie dla ratowania życia ludzkiego, choćby własnego. Innych wyjątków nie znam - może to i dobrze.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
http://www.gazetakrakowska.pl/wiadomosc ... z-41458978
Co za kretyńska hołota pęta się teraz po Tatrach

Co za kretyńska hołota pęta się teraz po Tatrach
Zakochani w Tatrach
Teraz? Przecież to słoneczko to pryszcz w porównaniu z wandalizmem jaki dokonano tam 115 lat temu...Zakochani w Tatrach pisze:http://www.gazetakrakowska.pl/wiadomosc ... z-41458978
Co za kretyńska hołota pęta się teraz po Tatrach![]()
![]()
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Napisano i opublikowano na ten temat mnóstwo poważnych artykułów, a tęgie głowy je napisały.świster pisze:Przecież to słoneczko to pryszcz w porównaniu z wandalizmem jaki dokonano tam 115 lat temu...
W naszym kraju lepiej nie wrzucać do ogniska sztachety z kawałkiem nieoderwanej poprzeczki - mojego szkolnego kolegę wywalili za to z harcerstwa... jaszcze za głębokiej komuny!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl






