Janek pisze:Czyli nazywając wprost do zmian konstytucji bez większości konstytucyjnej.
Nie do zmiany. Konstytucja jest ustawą zasadniczą. To co nie jest w konstytucji zapisane może być doprecyzowane ustawą. Podam przykłąd - wybory do Sejmu są: powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz odbywają się w głosowaniu tajnym. Tu pola do manewru nie ma.
Ale już wybory do Senatu są tylko: powszechne, bezpośrednie i odbywają się w głosowaniu tajnym, co oznacza, że mogłyby być proporcjonalne lub większosciowe a nawet można byłoby róznym ludziom dawać różną liczbę głosó do dyspozycji.
Jeśli wiec konstytucja pisze o większosci nie precyzując jaka to większosc (choć gdzie indziej wspomina o większosci zwykłej) to zostawia to pole ustawodawcy do doprecyzowania. Tak ja to rozumiem, ale zapewne wielu konstytucjonalistów też. Taką niestety mamy do dupy konstytucję, że pole do interpretacji jest olbrzymie. Pocieszjaące, ze nie tylko nasza taka jest.