Iron Maiden Chorzów 29 V

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Iron Maiden Chorzów 29 V

Post autor: mefistofeles »

w temacie Muzyka namawialiśmy z MiGiem na wyjazd - oto 'krótka' relacja ;-)



Mystic Festival 2005

Dla mnie impreza zaczęła się zgrzytem - ludzie z obsługi odesłali nasz autokar gdzieś w las kasując jeszcze 40 zeta mimo, ze pod samym stadionem byly wolne miejsca. Jednak około 13 przeszedłem pomyślnie kontrolę i trafiem na płytę. Gorąco jak w piekle, ale w tunelu pod trybunami był i cień i przciąg. Około 14 zaczął grać DragonForce. Fajna, przyjemna kapelka - coś pomiędzy Helloween a Rhapsody. Po króteij przerwie zaczął Frontside - jeden z flagowych zespołów Mystic Production wpychany gdzie tylk się da nawetjak nie pasuje do reszty kapel - mimo zachęt wokalisty chorzów nie napierdalał w stopniu wystarczajaćym. Dla mnie właściwe uczestnictwo w imprezie zaczęło się od Primal Fear - żałuję, że nie poznałem tego zespołu wcześniej. Świetna muzyka i doskonały wokalista - chyba najlepszy na festiwalu (nie licząc pani z Nightwisha, bo to inna kategoria). Niestety grali krótko, gdyż w kolejce na scenę już czekał Behemoth - dyżurna gwiazda MP. Tutaj jednak nie wzbudziła aż takiego zainteresowania - cóż - kręgi słuchające Maidenó na słowa "jesteście pięścia wymierzoną w tron Boga" w wikększości uśmiechały się z politowaniem. Sam występ był oczywiście doskonały, choć makijaż muzyków srenio paował do pełnego słońca padającego na scenę. W prerwie między Behemothem a Kreatorem dostałem telefon od MiGa i w kilak minut znaleźliśmy się wśród wielotysięcznego tłumu. Kreator dał czadu - i to dosłownie występowi towarzyszyły kłęby kolorowego dymu. Legenda trashu postarała się mocno, czego nie można powiedzieć o ich akustyku, który zdaniem wielu ludzi schrzanił brzmienie. Po Kreatorze zaczęliśmyu się wszyscy przesuwać do przodu by mieć doskonały widok na Nightwisha. A było na co popatrzeć... Tarja Turunen (na boku śpiewaczka operowa o takim głosie, że nagłośnienie nie wyrabiało czasem jej skali) momentalnie porwała publikę, nawet tych, którzy na codzień za taką muzyką nie przepadają. Ukłonem dla nich było wplecenie w końcówkę Wishmastera riffu z maidenowskiego "Troopera". Basista zaś wyraził długą pochwałę polskiej wódki. Zespół zakończył przebojem "I wish I had an angel" wprowadzając tłum w stan bliski ektazy ;-). Rzadko sie zdarza, ze bezpośredni support Maidenów jest taka gorąco przyjmowany - tu jednak tłum długo skandował nazwę Nightwish. Słońce schowało ięza koronę stadionu, zaczęło się ściemniać a czas do występu głównej gwiazdy festiwalu upływał na próbach zdobycia jak najlepszej pozycji pod barierką. Niestety - nie barierka pod sceną, gdyż to szczęscie mieli tylo Ci, którzy przybyli na samym początku - dla nich był wydzielony sektor. Zwykli śmiertelnicymogli się zblizyc do sceny najwyżej na 50 metrów. Światła zagasły by po chwili zapalić się i dając po oczach publiczności dać czas technikom na odsłonięcie dekoracji. Po chwili na scene wyszło IRON MAIDEN.
Zgodnie z zapowiedziami zagrali tyklo utwory z pierwszych 4 płyt - przez niektórych zapomniane, ale pełne czadui młodzieńczego wigoru. Jak zwykle Bruce latałpo całej scenie. Publika zas niemiłosiernie się kotłowała - w połowie mojego ulbionego Troopera musiałem przesunąć się na tyły. MiG wytrzymał trochę dłużej, ale po kilkunastu minutach zobaczyłemgo obok siebie. Scenografia nie była tym razem tak imponująca jak 1,5 roku temu za to okraszona efektami pirotechnicznymi. Małym zgrzytem było niezapaleniesię jednej szóstki przy wstępie do The Number of The Beast. Nie zawiódł natomiast wielki diabeł z niebieskimi oczyma i kilka dziewczyn (wytypowanych wśród fanek członkiń polskeigo fanklubu),które przebrane za mniejsze diabełki podkłuwały widłami muzyków. Po około 80minutach zespoół zszedł ze sceny zmuszając tłum do skandowania na zmiane Maiden, Iron Maiden i "ku*wa mać - zespół grać". Kiedy gardła i ręce zaczęły nam wysiadać zespół wrócił. Nie posłuchał jednak vox populi wzywająegodo zagrania Fear of the Dark tylko zagrał Running Free i dwa inne stre utwory. Kiedy zespół ukłonił się, zszedł ze sceny i zapaliły ię światła stadionu jasnym sie staó, że to już oniec. Na pociesenie z głsników puszczono pioenkę Monty Pythonów "always look on the bright side of life"
Co mi się podobało: doskonały dobór kapel, brak poślizgów i darmowe toalety (ładne i czyste). Co mi sie nie podobał: zabieranie wody na bramce, by potem sprzedawać 1,5l cisowianki po 10 a nawet 15 złotych. Nie podobał mi się sektor dla wybranych, bo skoro zapłaciłem tyle samo co oni to chciałbym miec chociaż szansę podejcia bliżej.
Generalnie jednak bawiłem się doskonale i trzeci raz również na Iron Maiden pojadę.
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

No, mefistofeles, bardzo ładnie wszystko opisał. Ja dodam tylko, że impreza odbyła się niemal dokładnie rok po występie Metalliki w tym samym miejscu, kiedy to "minąłem się" z Sebą i Lucą o jakieś 30m :)
Co mogę dodać od siebie już o samym koncercie? Przybyłem z opóźnieniem, więc tylko o trzech zespołach, które widziałem i słyszałem:
Kreator - no niestety, jak się jest dopiero trzecim zespołem tego dnia, to nie dostaje się 100% mocy głośników (pewno nawet 70% nie mieli...), ale robili co mogli.
Nightwish - jak dla mnie świetny występ, niezłe brzmienie, głos Tarji rewelacyjny, zagrali przy tym większość najbardziej znanych kawałków (Kert, "Nemo" też), tylko wykonanie "High Hopes" Floydów trochę do tego nie pasowało; ale ogólnie polecam, jeśli kiedyś przyjadą do nas, na ich koncert pójdę na pewno.
Iron Maiden - hmmm, z jednej strony występ OK, bo zespół poniżej pewnego poziomu nie schodzi, z drugiej ich dwa poprzednie koncerty (Warszawa '2000, Katowice '2003) bardziej mi się podobały; akustyka mogłaby być lepsza (szczególnie wokal na początku!), no i grali tylko starsze numery, których nie znam za dobrze; mimo to ogólne wrażenie jak najbardziej pozytywne, warto było wybrać się do Chorzowa.
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Nieźle musiało być.... aż żal, że nie byłem tam - czasem jednak bardziej potrzebuje Gór.
@MiG - dzięki róznego rodzaju smyczom wiedziałem na żywo o tym, że grają Nemo ;)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

pozostałe ciekawe zdjęcia z koncertu:

http://www-users.mat.uni.torun.pl/~gapi ... index.html
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

gwiazdy nie zarzuciliście fotkami.... ale i tak mi żal
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

zarzuciliśmy, ale nie wyszły - po prostu po ciemku z tej odległości idiotenkamery głupieja :-(
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

zawsze można było bliżej podejść
czekany mieliście?


:)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Kert pisze:zawsze można było bliżej podejść
czekany mieliście?

Tu by i kałasznikow nie pomógł - może granat, ale totez tylko na chwilę.
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

MiG
Z nami od: 03 Mar 2004
Posty: 666
Skąd: Wawa
The number of the beast :)

Woe to you, on Earth and Sea, for the Devil sends the beast with wrath, because he knows the time is short... Let him who hath understanding reckon the number of the beast for it is a human number, its number is six hundred and sixty six.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

farciarz no :-)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Dobra, za te 250parę postów odgrzebiesz ten wątek i też będzie git :)
seba

-#4
Posty: 255
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Chodzież

Post autor: seba »

taaaaaaa...
no nie mogłem...
szkoda.
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

mefistofeles pisze:"ku*wa mać - zespół grać".
Jeszcze nie słyszałem heheheheh ale fajne hehehehheh.

mefistofeles pisze:i darmowe toalety (ładne i czyste).
:O :O :O
ODPOWIEDZ