Produkcja patriotyczna - propozycje.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Filmyo Wietnamie tez byly na polityczne zamowienie robione tylko, ze demokratow a nie republikanow. Olivier Stone to np regularny komunista. Ale nie o tym. W latach 60 krecono najlepsze filmy o II wojnie. Bronia sie do dzis. Wiec można.
Co do Sumlinskiego. On o Popieluszce wie duzo, chyba wiecej od kogolwiek innego, wiec nie lekcewazylbym tego co mówi. Choc nie wszystko musi sie potwierdzić. Ksiazki jeszcze nie skonczyl.
Co do Sumlinskiego. On o Popieluszce wie duzo, chyba wiecej od kogolwiek innego, wiec nie lekcewazylbym tego co mówi. Choc nie wszystko musi sie potwierdzić. Ksiazki jeszcze nie skonczyl.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Mam pytanie, bo po prostu nie wiem: czy te filmy lub choćby jeden z bardziej znanych powstały z inicjatywy jakiegoś rządu, ministra i za publiczne, budżetowe pieniądze?mefistofeles pisze:W latach 60 krecono najlepsze filmy o II wojnie. Bronia sie do dzis. Wiec można.
Jeśli nie, to to właśnie by było do naśladowania.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Film to trudna sztuka. Znacznie trudniejsza niż literatura. Jestem fanem Sienkiewicza ale wszystkie filmy na podstawie jego książek, najdelikatniej mówiąc nieudane. Szczególnie na podstawie Quo Vadis. W Hollywood ekranizowano je wiele razy. Co tu doży pisać - sami kicze.
Innego rodzaju przykład - Tołstoj - Wojna i Pokój. Kręcili Amerykanie, kolosalna kasa, największe gwiazdy a film kiczowaty. Nakręcili Rosjanie, jeszcze za Sojuza - wspaniały.
Taki film o który chodzi Kaczyńskiemu mogą nakręcić tylko Polacy. Tylko kto? No i kto napisze scenariusz? Też nie widzę. No chyba, że prezes...
Innego rodzaju przykład - Tołstoj - Wojna i Pokój. Kręcili Amerykanie, kolosalna kasa, największe gwiazdy a film kiczowaty. Nakręcili Rosjanie, jeszcze za Sojuza - wspaniały.
Taki film o który chodzi Kaczyńskiemu mogą nakręcić tylko Polacy. Tylko kto? No i kto napisze scenariusz? Też nie widzę. No chyba, że prezes...
Jestem gorszego sortu...
"Quo Vadis" może i tak, ale Trylogia wyszła Hoffmanowi całkiem nieźle, jak na tak potężne dzieło. "Ogniem i mieczem" najsłabsze, ale nie znaczy że jakieś dramatycznie słabe.Janek pisze:wszystkie filmy na podstawie jego książek, najdelikatniej mówiąc nieudane. Szczególnie na podstawie Quo Vadis.
"Krzyżacy", szczególnie zważywszy na rok powstania też na miano nieudanej produkcji nie zasługują.
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Kazdy troche, ale chodzilo mi czterech pancernych oraz Stawke.Znaczy które?
Co do Sienkiewicza to tak. Pan Wolodyjowski - super. Potop - dobrze mu zrobilo niedawne przemontowanie. Z 6 godzin skrocono do 3 a zauwazylem brak tylko jednego dialogu (o armatach z ksiedzem Kordeckiml. Ogniem i Mieczem ratują aktorzy. Zdjecia, muzyka i montaz sa pseudohollywoodzkie i nie przetrwalykrotkiej proby czasu.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Z Trylogią to jest tak - każdy ma swoje ulubione fragmenty. Nie zobaczył ich w filmie i zawód.
To był genialny scenariusz na serial, ale taki - tyle odcinków ile rozdziałów. I to wcale nie byłoby znacznie droższe a dochody z reklam olbrzymie.
Mam nawet tytuł - T jak Trylogia

To był genialny scenariusz na serial, ale taki - tyle odcinków ile rozdziałów. I to wcale nie byłoby znacznie droższe a dochody z reklam olbrzymie.
Mam nawet tytuł - T jak Trylogia
Jestem gorszego sortu...
Moim zdaniem najlepsze filmy o historii Polski zrobił Wajda.
Oczywiście nie wszystkie, niektóre były sztuczne (np. zupełnie mi się nie podobał "Człowiek z żelaza", chyba dlatego, że właśnie był "na zamówienie").
Ale filmy takie jak "Kanał" czy jak "Popioły" chociaż ten drugi to oczywiście na podstawie powieści najwięcej mówią o historii Polski i jednocześnie są zrozumiałe dla cudzoziemców.
@Janek - "Pan Wołodyjowski" był serialem i to całkiem udanym.
Oczywiście nie wszystkie, niektóre były sztuczne (np. zupełnie mi się nie podobał "Człowiek z żelaza", chyba dlatego, że właśnie był "na zamówienie").
Ale filmy takie jak "Kanał" czy jak "Popioły" chociaż ten drugi to oczywiście na podstawie powieści najwięcej mówią o historii Polski i jednocześnie są zrozumiałe dla cudzoziemców.
@Janek - "Pan Wołodyjowski" był serialem i to całkiem udanym.
Masz rację, ale to i owo mi zabrakło. Oczywiście wiem, że ktoś inny może powiedzieć, że coś tam w serialu było niepotrzebna a zabrakło mu tego, czego akurat mnie nie. Normalny los popularnej książki. Choć ta popularność strasznie zblakła. W erze Facebooka i sms-ów to dość zrozumiałe.Basia Z. pisze:@Janek - "Pan Wołodyjowski" był serialem i to całkiem udanym.
Jestem gorszego sortu...
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Basia Z. pisze:"Pan Wołodyjowski" był serialem i to całkiem udanym.
Obydwoje trochę się mylicie:Janek pisze:Masz rację...
"Pan Wołodyjowski" był i nadal pozostaje fabularnym filmem kinowym z późniejszą przeróbką kadrowaniem na telewizyjny oraz dużo późniejszą "cyfryzacją" na potrzeby DVD.
Natomiast nakręcony rok później (1969) z wykorzystaniem tych samych scenografii i częściowo kostiumów czarno-biały, 13-to odcinkowy serial telewizyjny nosił nazwę "Przygody pana Michała" miał dużo, czasowo prawie dwukrotnie rozbudowaną fabułę i nieco zmienioną obsadę aktorską: Nowicki/Łapicki, Bielicka/Kraftówna, Skaruch/Kobiela i Lutkiewicz/Benoit. To do serialu powstała (Kilar, Lutowski) "Pieśń o małym rycerzu", którą na potrzeby serialu zaśpiewał Leszek Herdegen.
"Nasze", górskie aspekty obydwu dokonań filmowych to:
- pożoga Raszkowa była kręcona w bieszczadzkim Chmielu,
- Chreptiów zbudowano na wzgórzu Chodak pod Lutowiskami - dwa lata później część tej stanicy jeszcze tam widziałem,
- a uciekająca Azji Baśka poniewierała się śród zasypanych śniegiem zarośli i rozlewisk niewielkiego dopływu potoku Głuchego...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
No ale ja właśnie ten serial miałam na myśli.
Szczegółów treści oraz obsady ról drugorzędnych nie pamiętam (zresztą książkę przeczytałam dość znacznie wcześniej, a za młoda byłam aby zwracać uwagę na "odstępstwa" od treści książki, gdyż po prostu chłonęłam samą treść), ale pamiętam, że z dużą niecierpliwością czekałam na każdy kolejny odcinek i to było w ogóle "święto rodzinne".
No i piosenka jest do dziś popularna, na różnych rajdach się śpiewa. A nawet nie wiedziałam, że to Kilar był kompozytorem.
Nie zaglądając do Internetu - z pamięci potrafię chyba powiedzieć że Nowicki / Łapicki to chyba była rola Ketlinga i okropnie się dziwiłam Basi Wołodyjowskiej, że wybrała pana Michała
Szczegółów treści oraz obsady ról drugorzędnych nie pamiętam (zresztą książkę przeczytałam dość znacznie wcześniej, a za młoda byłam aby zwracać uwagę na "odstępstwa" od treści książki, gdyż po prostu chłonęłam samą treść), ale pamiętam, że z dużą niecierpliwością czekałam na każdy kolejny odcinek i to było w ogóle "święto rodzinne".
No i piosenka jest do dziś popularna, na różnych rajdach się śpiewa. A nawet nie wiedziałam, że to Kilar był kompozytorem.
Nie zaglądając do Internetu - z pamięci potrafię chyba powiedzieć że Nowicki / Łapicki to chyba była rola Ketlinga i okropnie się dziwiłam Basi Wołodyjowskiej, że wybrała pana Michała
Tak nawiasem - część plenerów w tym serialu to okolice Białego Boru niedaleko Koszalina. W samym Białym Borze była i jest stadnina i wiele jej koni oraz pracowników grało w filmie. A są tam niezłe pagórki.Zygmunt Skibicki pisze:"Nasze", górskie aspekty obydwu dokonań filmowych to:
Jestem gorszego sortu...
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Obydwa ataki dragonów na tatarskie zagony...Janek pisze:część plenerów w tym serialu to okolice Białego Boru niedaleko Koszalina
A konie i jeźdźcy byli z Białego Boru i ze Starogardu Gdańskiego...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Wracałem kiedyś z długiego objazdu w tzw. terenie, sam za kółkiem, był prawie wieczór, padałem na twarz i wstąpiłem w tym Białym Borze do GS-u na kawę. Było tam również kilku aktorów z serialu, cudownie ululanych na wesoło. To była prawdziwa uczta, wręcz na Oskara, gdyby to ktoś nakręcił. Ech, czasy, nawet te gs-owskie knajpy miewały swój urok. A może tak mi się tylko wydaje, bo człowiek był wtedy młody...
Jednakowoż wydaje mi się nadal, że te PRL-owskie komedie filmowe miały znacznie więcej wdzięku niż te obecne.
Jednakowoż wydaje mi się nadal, że te PRL-owskie komedie filmowe miały znacznie więcej wdzięku niż te obecne.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
