Filmiki

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
slax

-#3
Posty: 163
Rejestracja: sob 03 maja, 2008
Lokalizacja: Kraków

Filmiki

Post autor: slax »

Na You Tube pojawił się filmik jak siedmiolatek wspina się na Rysy z tatą. Co wy na to?
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Filmiki

Post autor: andy67 »

slax pisze:Na You Tube pojawił się filmik jak siedmiolatek wspina się na Rysy z tatą. Co wy na to?
A co autor tematu na to?

Ja jako siedmiolatek z ojcem żeglowałem, i to o zgrozo, bywało że bez kamizelki ratunkowej :D Teraz pewnie by go zlinczowali za coś takiego.

W ogóle jako siedmiolatek robiłem różne rzeczy, na Rysy akurat nie wchodziłem bo moja rodzina w góry nie jeździła.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

W Teleekspresie pokazywali, że chłopak jeździ od małego na nartach, ćwiczy na ściance wspinaczkowej, jest wysportowany. Ponadto był pod opieką ojca – pewnie też miłośnika mającego pojęcie o górach, skoro synka w ten sposób do ich poznawania przygotowuje. Ponadto dobrze ubezpieczony i świetnie posługujący się tym sprzętem.
Patrząc na radość , zero zmęczenia i uśmiechniętą buzię tego chłopaczka aż serce rośnie. Ja byłabym dumna z takiego synka i wcale się nie dziwię że ojciec się chciał pochwalić przed “całym światem”.
Miał czym.

Nie jestem zwolenniczką zabierania w góry dzieci na tak trudne trasy w ogóle - a zwłaszcza na siłę i bez pojęcia.
Ja to nazywam “świeżo oderwanych od komputera” .

Są jednak wyjątki i ten chłopczyk do takich należy.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Moje dzieci w podobnym wieku (11 i 6 lat) były z ojcem na Orlej Perci, młodszy był cały czas asekurowany.
Mając odpowiednio 9 i 14 lat weszli z ojcem na Gerlach.
Tylko myśmy się tym nie chwalili, bo Internet już wprawdzie był, ale nie był tak popularny.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
slax

-#3
Posty: 163
Rejestracja: sob 03 maja, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: slax »

Ja z synem ( 9 lat ) jak na razie poznajemy dolinki. Z wyższych gór byliśmy na Trzech Koronach , Sokolicy , na Karbie i na Sarniej Skale. W wyższe góry bałbym się go zabrać. Na filmie widać że jest śnieg i ślisko a więc niebezpiecznie.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Wszystko zależy od umiejętności dorosłego, jego znajomości terenu i oceny stopnia ryzyka przez dorosłego.
Mój mąż w czasach kiedy się tam wybierał z moimi synami wspinał się już od ponad 20 lat, miał stopień "taternika zwyczajnego" uczył innych wspinaczki i ratownictwa. A i jeszcze jest przewodnikiem tatrzańskim.

Wszystkie te trasy na których był z dziećmi sam przedtem przeszedł samodzielnie, więc wiedział czego można się spodziewać.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

slax pisze:Ja z synem ( 9 lat ) jak na razie poznajemy dolinki. Z wyższych gór byliśmy na Trzech Koronach , Sokolicy , na Karbie i na Sarniej Skale. W wyższe góry bałbym się go zabrać. Na filmie widać że jest śnieg i ślisko a więc niebezpiecznie.
Mój wnuk w wieku 9 lat był na Rysach, oczywiście latem i od słowackiej strony a więc żadna tam sensacja.
Problem z dziećmi w górach jest inny - czy im to rzeczywiście się podoba, czy też to są raczej ambicje rodziców? Długie dolinne podejścia są nudne dla dorosłych a co dopiero dla dzieci. :-P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Janek pisze: Problem z dziećmi w górach jest inny - czy im to rzeczywiście się podoba, czy też to są raczej ambicje rodziców? Długie dolinne podejścia są nudne dla dorosłych a co dopiero dla dzieci. :-P
Moim się to podobało, ale właśnie starali się unikać długich dolinnych przejść.
Ze mną byli w Słowackim Raju i tam to dopiero im się podobało, na tych wszystkich drabinkach byli zachwyceni.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Basia Z. pisze:na tych wszystkich drabinkach byli zachwyceni
A ja umierałem ze strachu widząc swojego 8-letniego wnuka na takiej drabince. Ale to może dlatego, że nie lubię wszelkich drabin, zwłaszcza takich, które się trzęsą. Mój stosunek do Słowackiego Raju jest taki - raz i nie tyle wystarczy co o jeden za dużo.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ