PENDOLINO...

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Ja zupełnie google maps nie wierzę (a niestety wierzą pracownicy biur podróży i układają trasy jak z kosmosu).
Prędkość podróżna (liczę z sikaniem, jedzeniem, rozprostowaniem nóg itd.) na drodze jednopasmowej = 50 km/h i tego się nie przeskoczy (autokar 40 km/h), zaś na autostradzie i drodze równoważnej (bez świateł i kolizyjnych skrzyżowań) - samochód osobowy 100 km/h, autokar 80 km/h
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
sponsor

-#4
Posty: 254
Rejestracja: ndz 22 cze, 2008
Lokalizacja: Koło

Post autor: sponsor »

Na trasie Gdańsk - Zakopane to jasne, że samochód wygra bo kolej na południe od Krakowa praktycznie nie istenieje.
Basia Z. pisze:Ja zupełnie google maps nie wierzę (a niestety wierzą pracownicy biur podróży i układają trasy jak z kosmosu).
Prędkość podróżna (liczę z sikaniem, jedzeniem, rozprostowaniem nóg itd.) na drodze jednopasmowej = 50 km/h i tego się nie przeskoczy (autokar 40 km/h), zaś na autostradzie i drodze równoważnej (bez świateł i kolizyjnych skrzyżowań) - samochód osobowy 100 km/h, autokar 80 km/h
Fakt. Szybciej nie da rady i mam nadzieję, że pociąg w tej materii coś przeskoczy. Przy czym pociąg ma tę zaletę, że można siedzieć, drzemać, spacerować i czytać książkę. Często jeżdżę z Poznania do domu, do Koła. No i tak: wychodzę, mieszkam przy szybkim tramwaju, więc spokojnie wystarczy jak wyjdę 40-50 minut przed odjazdem pociągu i jeszcze gazetę kupię. TLK jedzie ok. 1h 25min, wysiadam, przechodzę przez ulicę i jestem w domku w niecałe 2h 30min. Po wyjściu z pociągu jestem wypoczęty i mogę coś robić. Po wyjściu z samochodu jestem zmięty jakby mnie do pralki na samo wirowanie wrzucili, plecy spocone i mokre, kolana zastane, głowa zmęczona od 2-godzinnego skupiania uwagi.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Basia Z. pisze:Prędkość podróżna (liczę z sikaniem, jedzeniem, rozprostowaniem nóg itd.) na drodze jednopasmowej = 50 km/h
Potwierdzam. Ale samej jazdy tyle wychodzi. Mi pokazuje do Zakopanego 6:33, nocą jade 7 łącznie z postojem w częstochowskim McDonaldzie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:
andy67 pisze:Fiat Panda Gdańsk -> Jaszczurówka 13 IX nie spiesząc się 7,5 godziny door to door, więc póki co pociągi mogą konkurować jedynie ceną
I tym, że można się kimnąć ;) Ja po nocnej jezdzie autem jestem jednak zrurany - na 2000 wlezę, ale ledwo.

W nocy to się śpi a nie jeździ :) Wyjechałem sobie z rana a zachód słońca oglądałem już z Nosala.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze:Wyjechałem sobie z rana a zachód słońca oglądałem już z Nosala.
Eeee, panie, takie luksusy to nie dla mnie. To i tak w tym roku na całe 8 dni udało nam sie uciec.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:
andy67 pisze:Wyjechałem sobie z rana a zachód słońca oglądałem już z Nosala.
Eeee, panie, takie luksusy to nie dla mnie. To i tak w tym roku na całe 8 dni udało nam sie uciec.
Ja byłem w tym roku tylko 6 i pół dnia + podróż. Ech, cóż to jest w porównaniu z zeszłorocznymi wynikami: 4 wyjazdy: 17+10+7+4=38 :)

Ale i tak lepszy choć ten jeden "emerycki" wyjazd na słabych jeszcze nogach niż ZERO tak jak w latach 2010,2012,2013.
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ