Trudne to mało powiedziane. To jest katastrofa. Jedyne na co można w tej chwili liczyć to to, że jesienno-zimowy okres sztormów na Morzu Śródziemnym przyspieszy i ustanie kursowanie łodzi.Basia Z. pisze:że z powodów zewnętrznych czasy są bardzo trudne.
1. Komisja Europejska przechwala się, że łaskawie przeznaczył na pomoc dla Jordanii, Syrii i Turcji aż (!!!!) 1.8 miliarda euro. W obozach sla uchodźców syryjskich przebywa tam 2.5 miliona ludzi. Wychodzi na głowę po 720 euro. Niektórzy w tych obozach siedzą już czzwarty rok, większość dzieci nie chodzi do szkoły, namiotów brakuje (a ii tam bywa zima), ludzie żyją nie wiadomo jak i nie wiadomo gdzie i nie wiadomo za co. Nie ma się co dziwić, że chcą uciekać. Te 1.8 miliarda euro to jest śmieszna pomoc.
Ja przestaję cokolwiek rozumieć. Kalifaty w Libii i w Syrii/Iraku funkcjonują tylko dlatego, że sprzedają ropę naftową. Kto, do cholery, ją od nich kupuje i dlaczego nikt (UE, NATO, USA) nie próbuje tego ukrycić???? Przecież to byłby pierwszy krok do rozwiązania problemu.
Naga prawda jest taka - albo UE, NATO, USA zaczną na serio usuwać przyczyny tej wędrówki ludów, albo będzie trzeba zatapiać łodzie z uchodźcami a na granicach ustawić karabiny maszynowe i "kosić"równo - młodych mężczyzn, kobiety, dzieci, wszystkich... Trzeciego wariantu nie ma.
Gadanie o wariancie australijskim nie ma sensu - tam nikt nie ucieka z powodu wojny.

