Na zachętę.

CDN w późniejszym terminie.


Ja tam żyję tylko góramiNie samymi górami człowiek żyje ...
w moim zalewie wody pod dostatkiem...Alan pisze: nad Wisłą, w której już prawie nie ma wody



Będzie ciężko, ale spróbuję, dlatego muszę ruszyć z kopyta...Alan pisze:A przed gwiazdką się wyrobisz?








Ale wtedy był rozkwit a teraz ruiny to i nic dziwnegoAlan pisze:Widziałem w internetach, że tam się sporo zmieniło. Słoneczny Wrotków - no no, kto by pomyślał... Jak ja spędzałem wolny czas nad tym zalewem to była tylko jedna, śmierdząca na całą okolice smażalnia ryb i to otwarta tylko w weekendy w sezoniekrzymul pisze: w moim zalewie wody pod dostatkiem...

... ba, jak ja spędzałem czas nad zalewem, to jeszcze nie było żadnej smażalni, nawet śmierdzącej, co więcej, nawet zalewu jeszcze nie było.Alan pisze:Jak ja spędzałem wolny czas nad tym zalewem to była tylko jedna, śmierdząca na całą okolice smażalnia ryb i to otwarta tylko w weekendy w sezonie





















Wtedy jeszcze nie.Zakochani w Tatrach pisze:Pewnikiem żona
W rzeczywistości było odwrotnie, ale zgadza się przez Lublincamzik pisze:Jaka ekspresowa podróż z północy na południe przez Lublin
Dzięki.camzik pisze:I jakie piękne zdjęcia


Ano Bieszczady.camzik pisze:Czyżby Bieszczady?
To musiało boleć ...camzik pisze:My właśnie wróciliśmy z Tarnicy...do Świdnika
...a ja lubię wszystko - no może prawie wszystko - co natura stworzyła.Lady Wagabunda pisze:Ale i tak nie przekonują mnie do zmiany upodobań wakacyjnych. Morze - tak, na weekend. Góry - zawsze i na zawsze!