NA POPRAWIENIE HUMORU cz.II

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zygmunt Skibicki pisze:A z czym Ci się kojarzy rozsądek... ??
Z tym, że każdy ma swój i nie można dorosłych ludzi traktować jak dzieci. Tyle.

Zaznaczam - sam jeżdżę w kasku, ale robię to dobrowolnie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Angie84 pisze:

PS Chyba się mały rowerowo - kaskowy OFF TOP zrobił :-)
Ważne że nie polityczny ;-)
Każdemu jego Everest...
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Alu,
twoje relacje są naprawdę NA POPRAWĘ HUMORU, dzięki nim patrząc na ekran monitora, można chociaż na chwilę przenieść się na górskie szlaki.
Dziękuje za podzielenie się swoimi wspomnieniami.
Pozdrawiam :D
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

O ... Gosia... dawno na Forum nie zaglądałaś, a jeszcze dawniej nic nie pisałaś ;) .... tym bardziej cieszy mnie, że Ci poprawiłam humor naszymi wirtualnymi wycieczkami po pienińskich szlakach :D .
Przy dzisiejszej "psiej" pogodzie nad morzem, napisałam coś o pobycie w Tatrach, to sobie znów poczytasz :) .
Wybieracie się gdzieś w góry w wakacje lub na jesień ?

Zawsze przy bacówce pod Rozdzielami wspominamy waszą sympatyczną trójkę - w tym roku też ..... przy bundzu oczywiście :) .

Pozdrawiamy serdecznie - tym razem z nizin :) .
Zakochani w Tatrach
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Prawda jest taka, że faktycznie przez ostatni rok rzadko tu zaglądałam, dużo się działo (choroby, pogrzeby...), miałam niewiele czasu, mam nadzieję, że ten czas mamy za sobą. W ubiegłym roku udało nam się w październiku wyrwać 3 dni w Zakopanym, dla złapania oddechu po serii mocno przykrych wydarzeń, niestety po naszym powrocie mieliśmy kolejny pogrzeb bliskiej osoby...
W tym roku w czerwcu byłam 3 dni w Zakopanym, ale praktycznie bez chodzenia po górach, jedynie odwiedziliśmy Kościeliską, aby zobaczyć na własne oczy jak wygląda teraz po tej świątecznej wichurze.
Mamy cichą nadzieję na wyrwanie 4 dni teraz w sierpniu na typowe łazikowanie po tatrzańskich szlakach (wszystko w rękach szefa mojego męża), po cichu liczę, że może się uda...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Ja miałam taki fatalny okres dwa lata temu, ale doszłam do siebie właśnie w Tatrach.
gosia d pisze:Mamy cichą nadzieję na wyrwanie 4 dni teraz w sierpniu na typowe łazikowanie po tatrzańskich szlakach (wszystko w rękach szefa mojego męża), po cichu liczę, że może się uda...

Życzę Wam Gosiu żeby się udało - tam zapomnicie o wszystkich złych momentach :) ...
Takie jest życie - raz dobrze, raz niekoniecznie i nie ma na to rady, trzeba się z tym zmierzyć i jakoś to przeżyć :? .
Zakochani w Tatrach
ODPOWIEDZ