Takie schronisko to ja rozumiem :)

Pasma górskie w Polsce i na świecie.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Takie schronisko to ja rozumiem :)

Post autor: andy67 »

Przeglądam sobie różne górskie strony i trafiłem na coś takiego:

http://www.haus-europa.at/de/brunnenkogelhaus/

https://de.wikipedia.org/wiki/Brunnenkogelhaus

Podoba mi się położenie tego schroniska, chętnie spędziłbym tam trochę czasu.

A może np. uszba lub ktoś inny z forum już tam był?
Każdemu jego Everest...
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Nie, jeszcze tam nie byłam, choć w zeszłym roku bywałam w okolicach Sölden. Pod koniec sierpnia planuję przejście grzebieniem Alp Ötztalskich.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

uszba pisze:Nie, jeszcze tam nie byłam
Dziwne, bo mam wrażenie że w Alpach byłaś chyba wszędzie :)

Ja robiłem ciche plany na ten rok, żeby trochę poalpować i wyleźć na jakiś pagór czy dwa, najlepiej taki który by chociaż ze 3000 m npm posiadał, ale górscy bogowie mieli chyba w tej materii inne zdanie :think:

I pozostało mi tylko alpowanie (alpienie?) w internetach.
Każdemu jego Everest...
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Wiesz, na Tatry jednego życia nie starczy a co dopiero na Alpy.

Gdybyś kiedyś chciał poalpować ( poalpić ) to zapraszam nasze (Basi i moje) letnie alpenie, jak już nóżka wyzdrowieje.

A żebyś nie myślał że tylko Ty masz takiego pecha to powiem Ci że i ja od trzech lat walczę z różnymi doleglowościami które mi moje górskie życie utrudniają. W tym roku też nie wiem czy moje plany się zrealizują.
Dwa lata temu jechałam w dolomity 10 dni po operacji, w dzień. w którym mi wyciągnęli szwy. Jak zadziała prawa Murphiego to w tym roku będzie to samo. Za przeproszeniem, przejebane.


Na ale n8ie wolno się poddawać.

Pozdrawiam

uszba
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

uszba pisze:Wiesz, na Tatry jednego życia nie starczy a co dopiero na Alpy.

Gdybyś kiedyś chciał poalpować ( poalpić ) to zapraszam nasze (Basi i moje) letnie alpenie, jak już nóżka wyzdrowieje.

A żebyś nie myślał że tylko Ty masz takiego pecha to powiem Ci że i ja od trzech lat walczę z różnymi doleglowościami które mi moje górskie życie utrudniają. W tym roku też nie wiem czy moje plany się zrealizują.
Dwa lata temu jechałam w dolomity 10 dni po operacji, w dzień. w którym mi wyciągnęli szwy. Jak zadziała prawa Murphiego to w tym roku będzie to samo. Za przeproszeniem, przejebane.


Na ale n8ie wolno się poddawać.

Pozdrawiam

uszba
Życzę Ci aby wszystko poszło gładko - dużo zdrowia, i tak jak mówisz, nie wolno się poddawać :-)

Zaś co do alpowania to może za rok. Bo teraz to ani zdrowia, ani kondycji, ani funduszy, a gdy już wrócę do pracy to i z czasem będzie problem. Po cichu liczę na coś w Tatrach pod koniec września albo i później.
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ