Wiem, że bystry z ciebie człek, ale tu się nie wykazałeś. Powinieneś skojarzyć że Belka + procenty = konto, a nie pożyczka i to we frankach w dodatku ... jak by naszej rodzimej waluty nie było.
____
Bank w którym mam konto, Pekao SA, ma mnóstwo kredytów frankowych. Jak straci na pomysłach elekta to sobie odbije na opłatach bankowych, czyli kosztem klientów. Mnie nie, bo ja z racji wieku jestem zwolniony z opłat, ale na Was, mających mniej niż 75 lat tak.
Pan elekt wspominał też, że będzie dążył aby POLSKI KAPITAŁ wykupił banki. Zajrzałem na dane giełdowe - wartość 8 banków notowanych na GPW (wszystkie nie są) to około 152 miliardów. Kto ma w Polsce taką kasę i w dodatku nie ma w swoim pakiecie kapitału zagranicznego?
Czyli kolejny bleff pana elekta na potrzeby kampanii.
Inna kwestia - nagrałem kilka przemówien pana elekta. w zasadzie wszędzie to samo - wiek emerytalny, frankowicze, dodatek na dzieci, kwota wolna. O konkretach jak nie tylko wydawać kasę ale i zarabiać - prawie nie ma słowa. To znaczy jest - elekt zamierza dokonać rewitalizacji polskiego przemysłu. Jak mi się zdaje to wojewódzcy konserwatorzy zabytków wypełniają swoje zadania. Jednak elekt ma pomysł - powoła przy urędzie prezydenta Narodową Radę Rozwoju.
To mi się przypomniał stary kawał - jak przychodzi pora na żniwa to w USA, Kanadzie, Francji, Niemczech itd ZBIERA się zboże a w Polsce zbiera się Komitet Centralny aby wskazać, podkreślić, uwidocznić itd.
Narodowa Rada Rozwoju czyli kolejne zbiegowisko krewnych i przyjaciół królika, mętne gadki, spore koszty i na tym koniec. Tak się przemysłu ani nie buduje ani odbudowuje.
Kolejna zmyła - elekt zaamierza zafundować po 500 zł miesięcznie na dzieciaka jak jest ich conajmnie dwoje w rodzinie (kwestia jak w związku partnerskim) ale tylko dla rodzin UBOGICH. Co to znaczy ubogich? Ile średnio na twarz w rodzinie? Powiedzmy na roboczo, że 1000 złotych. A mnie wychodzi np 1010 zł więc nie dostanę. Ale od czego głowa na karku - lecę do szefa i proszę o obniżenie poborów o 20 złotych i będę przy dwójce miał 960 zł do przodu. Ale szef powie tak - ja też muszę z tego coś mieć, 40 zł to za mało, proponuję o 300 zł. No i wychodzi na to, że elekt zafundował mi 700 złotych a szefowi czyli firmie 300 zł. O to chodziło?. Straci też ZUS, NFZ itd
I tak można by jeszcze długo na temat "dudaekonomii".
Kiedyś żartowano, że na podwyżce płac i obniżce cn nikt jeszcze w Polsce nie zarobil. Jak mi się zdaje, to ten żart znowu będzie aktualny.
Jestem gorszego sortu...