kilgor pisze:Basia Z. pisze:Oczywiście to powinno działać dla wszystkich i my też powinniśmy otrzymać odszkodowanie od Niemców oraz Związku Radzieckiego i jego spadkobierców prawnych - za każdą zabitą w czasie wojny osobę, za zniszczone mienie
O naiwności
Piszę "jak powinno być" i na żadne odszkodowanie nie liczę.
kilgor pisze:
jeszcze o Jedwabem - kiedyś śp. Prymas Glemp stwierdził, że Żydzi powinni przeprosić za żydowskich oficerów UB mordujących Polaków po wojnie. Na to Konstanty Gebert ripostował, że przeprosi Glempa, jeśli on przeprosi za Gomułkę. Pytany co ma wspólnego Glemp z Gomułką, odpowiedział - tyle co ja z Żydami z UB.
Mogę więc tylko powiedzieć - mam dokładnie tyle samo wspólnego z mordercami z Jedwabnego, szmalcownikami i konfidentami Gestapo co red. Gebert ze swoimi rodakami z UB.
Obaj z Mefistofelesem mylicie odpowiedzialność indywidualną, podlegającą prawu karnemu, z odpowiedzialnością moralną, jaką ponosimy jako cały naród.
Oczywiście w stopniu znacznie mniejszym niż narody sąsiednie. Też mnie denerwują te amerykańskie teksty o "polskich obozach koncentracyjnych" ale amerykańska znajomość historii - jest - wiadomo jaka.
Tu wystarczy zwykłe chrześcijańskie "przepraszam", co zrobili zarówno biskupi polscy w liście do biskupów niemieckich, jak i prezydent Polski, w czasie uroczystości w Jedwabnem.
I nie rozumiem jak ktoś podający się za chrześcijanina, a więc modlący się codziennie "I odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom" może poddawać to w wątpliwość.