Nie pierwsza i nie ostatnia katastrofa lotnicza. Prawdopodobnie bez udziału Polaków (oby!). I cały czas w mediach. Kilka lat temu takie katastrofy nie budziły u nas większego zainteresowania. Czyżby weszło nam w krew po wiadomej.
Nie zazdroszczę pracującym przy zbieraniu szczątków - tych ludzkich i tych samolotu. Jedyne porównanie, które mi przychodzi do głowy to jakby samolot spadł do Kotła Mięguszowieckiego, brr!!!
Katastrofa samolotu w Alpach
Katastrofa samolotu w Alpach
Jestem gorszego sortu...
Młoda jesteś to nie pamiętasz. Nie wiem czy wiesz, że na starość wraca pamięć dawnych lat a nie pamięta się tego co wczoraj było. Ja to sobie przypomniałem nawet nazwisko mojego drużynowego zuchowego.uszba pisze:A co Ty mówisz Janku. Ze względu na spektakularność, katastrofy lotnicze zawsze wywoływały zainteresowanie.Janek pisze:Kilka lat temu takie katastrofy nie budziły u nas większego zainteresowania.
A ja za trzy dni lecę
Jestem gorszego sortu...

