Kalymnos

Pasma górskie w Polsce i na świecie.
ODPOWIEDZ
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Kalymnos

Post autor: uszba »

Za kilka dni lecę do Grecji. podobno ta wyspa to raj dla wspinaczy. Ja tam wielkim wspinaczem nie jestem ale mój partner jest niezły i mnie namówił.

zna ktoś może tę wyspę i może coś na jej temat napisać?

Lecę z Krakowa, gdzie przed wylotem spotkam się z uczestnikami letnich Kuracji ( wtajemniczeni wiedzą o co chodzi) i z samym Kierownikiem Andrzejem Z., który ostatnio trochę niedomaga ale mam nadzieję że wszystko będzie dobrze.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

uszba pisze:Ja tam wielkim wspinaczem nie jestem
Jak oglądam Twoje relację z tych wspinaczek - to dla mnie jesteś Wielka.
Mnie od samego oglądania zdjęć miękną nogi - że już o kondycji nie wspomnę :)).
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

USzba a co chcesz wiedzieć ?

p.s Napiszę a'priori

Faktycznie jest to raj, ale dla wspinaczy stricte skałkowych ( jedno wyciągi ) są warte uwagi.
Warto mieszkać w Myrties lub najlepiej w Masouri. ( nazwijmy, że to taki powiat na wyspie ;).
Z sektorów wspinaczkowych na pewno warte polecenia Ghost Kitchen, Poets,Grande Grotta dla mocnych. Zresztą najlepiej przewodnik w łapkę i patrzyć co się podoba, wspinanie urozmaicone, są i płyty i piony a także przewiechy. Tarcie bajeczne, do tego niespotykane właściwie formacje, jak to ładnie ktoś okreśłił wspinanie w 3d - bo jakieś tufy, nacieki etc.
Na miejscu wypożyczasz albo skuter, albo samochód ( opłacalne dla 4 osób). Tanie, niezłe jedzenie w knajpach. Nie wiem jak teraz, czy już pełnia sezonu, czy przypadkiem nie od kwietnia dopiero, ja byłem w październiku, to wyspa tętniła życiem
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Lukas pisze:najlepiej w Masouri.
Mieszkać mamy w Masouri. To już jeden punkt plus.

Są tam jakieś drogi za 4 bo ja strasznie z formy wyszłam przez operację nagarstka no i normalnie ze starości :)) i trudniejszych nie dam na razie rady.
Lukas pisze:, czy już pełnia sezonu, czy przypadkiem nie od kwietnia dopiero
Teraz pewnie jeszcze nie ale spróbujemy. Nie wiem jak będzie z pogodą. Na razie ma ciągle padać.

Leciałeś z Krakowa?
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

są i łatwe drogi w rejonach school etc ale nawet 5a i 6b na Kalymnos są łatwe no i obicie kalymnos style :)
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Lukas pisze:Faktycznie jest to raj, ale dla wspinaczy stricte skałkowych ( jedno wyciągi ) są warte uwagi.

a wielowyciągowe są? Wspinałeś się na takich? Bo ja nie wiem czy mam brać połówki czy np. pojedynczą 60 m.
jaką linę miałeś?
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

jakieś są... ale generalnie parchate. Szkoda zachodu, lina 60m ew 70m i bez kasku.

p.s tak z Krakowa Ryinair.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Lukas pisze:jakieś są... ale generalnie parchate. Szkoda zachodu, lina 60m ew 70m i bez kasku.
Dzięki za informacje. Rozwiałeś niektóre moje wątpliwości.
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

jak coś Ci się nasuwa jescze to pytaj :)

p.s dla kogoś kto mieszka na co dzień w Niemczech to będzie niezły szok kulturowy, poziom "cywilizacyjny" na wyspie przypomina mi Polskę lat 90 :), wszędzie wszystko zrobione troszkę na alibi, byleby było, zresztą sama zobaczysz tą ich "południową fantazje" :)
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Lukas pisze:dla kogoś kto mieszka na co dzień w Niemczech to będzie niezły szok kulturowy,
Nie jestem fanem kultury "Zachodu" więc cieszę się na odmianę :-)



jak coś Ci się nasuwa jescze to pytaj
Jak wygląda z zaopatrzeniem.Jakieś sklepiki? Wymarzyłam sobie że będą małe sklepiki z greckimi wyrobami.


Jak dojechałeś z portu do Masouri? Z Kos trzeba promem, to wiem, ale jak potem?
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

z Lotniska na Kos do portu MAstriachi autobusem lub taxówką. Do Masouri tylko taxa, stoi ich mnóstwo w porcie. A co do sklepików to nawet w top sezonie szału nie było, z rękodzieła tylko ouzo, oraz co naprawdę warto kupić to pyszny miód tymiankowy, reszta to normalne niewielkie markeciki. W knajpach polecam stek z tuńczyka, o ile oczywiście go nie przesmażą.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

No...veni, vidi, vici. Wrażenia?
Wyspa. krajobrazowo nie zaspakaja moich potrzeb. Za dużo wody, za mało drzew. Już po kilku dniach tęskniłam za soczystymi tatrzańskimi bądź alpejskimi halami.
Skała do wspinania fantastyczna, trzeba przyznać. Obicie dróg nadające się świetnie dla takiej niedołęgi jak ja. Jednak żeby mieć przyjemność ze wspinania to trzeba co najmniej to 5b, 5c dobrze opanować.

Bardzo podobała mi się łatwość z jaką załatwiało się różne sprawy np. dojście do netu, wypożyczenie samochodu, moplika lub roweru. Zero biurokracji. Chcesz, to od razu masz. I tanio. Wypożyczenie samochodu na cały dzień - 30 euro. Kiedyś zapomniałam pieniędzy na zakupy to pan w sklepie machnął tylko ręką i powiedział - "later"
Kiedy wyjeżdżałam pan ów uściskał mnie i życzył szczęśliwej podróży. Ludzie generalnie bardzo uczynni i o wiele cieplejsi niż w Europie zachodniej.

Znakomite jedzenie w restauracji w Masouri. Ryby oraz "owoce morza" świeżutkie, z porannego połowu. Dlatego też nic nie schudłam. Każdego dnia cieszyłam się na wizytę u "Szwagra" ( jak go ktoś tam nazwał)

Było fajnie ale kiedy wylądowałam w Krakowie i przeczytałam powitalnego esemesa od Andrzeja Z to byłam najszczęśliwsza.


Kilka fotek



Obrazek


Obrazek


Obrazek



Obrazek



Obrazek



Obrazek


Pozdrawiam

uszba
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

uszba pisze: Już po kilku dniach tęskniłam za soczystymi tatrzańskimi bądź alpejskimi halami.
No i potwierdza się stara prawda - wszędzie dobrze i pięknie, ale najpiękniej w Tatrach :D .
Siedzę niecierpliwie "w pogodzie" , a tu nieciekawie :( .

Nic to - pożebram u mojego ASG choć o trzy, cztery dni po niedzieli... może się zlituje jak zawsze :? ....
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Widoki dość oryginalne :-)
No i ten południowy luz, to lubię.
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ