Kalymnos
Kalymnos
Za kilka dni lecę do Grecji. podobno ta wyspa to raj dla wspinaczy. Ja tam wielkim wspinaczem nie jestem ale mój partner jest niezły i mnie namówił.
zna ktoś może tę wyspę i może coś na jej temat napisać?
Lecę z Krakowa, gdzie przed wylotem spotkam się z uczestnikami letnich Kuracji ( wtajemniczeni wiedzą o co chodzi) i z samym Kierownikiem Andrzejem Z., który ostatnio trochę niedomaga ale mam nadzieję że wszystko będzie dobrze.
zna ktoś może tę wyspę i może coś na jej temat napisać?
Lecę z Krakowa, gdzie przed wylotem spotkam się z uczestnikami letnich Kuracji ( wtajemniczeni wiedzą o co chodzi) i z samym Kierownikiem Andrzejem Z., który ostatnio trochę niedomaga ale mam nadzieję że wszystko będzie dobrze.
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
USzba a co chcesz wiedzieć ?
p.s Napiszę a'priori
Faktycznie jest to raj, ale dla wspinaczy stricte skałkowych ( jedno wyciągi ) są warte uwagi.
Warto mieszkać w Myrties lub najlepiej w Masouri. ( nazwijmy, że to taki powiat na wyspie
.
Z sektorów wspinaczkowych na pewno warte polecenia Ghost Kitchen, Poets,Grande Grotta dla mocnych. Zresztą najlepiej przewodnik w łapkę i patrzyć co się podoba, wspinanie urozmaicone, są i płyty i piony a także przewiechy. Tarcie bajeczne, do tego niespotykane właściwie formacje, jak to ładnie ktoś okreśłił wspinanie w 3d - bo jakieś tufy, nacieki etc.
Na miejscu wypożyczasz albo skuter, albo samochód ( opłacalne dla 4 osób). Tanie, niezłe jedzenie w knajpach. Nie wiem jak teraz, czy już pełnia sezonu, czy przypadkiem nie od kwietnia dopiero, ja byłem w październiku, to wyspa tętniła życiem
p.s Napiszę a'priori
Faktycznie jest to raj, ale dla wspinaczy stricte skałkowych ( jedno wyciągi ) są warte uwagi.
Warto mieszkać w Myrties lub najlepiej w Masouri. ( nazwijmy, że to taki powiat na wyspie
Z sektorów wspinaczkowych na pewno warte polecenia Ghost Kitchen, Poets,Grande Grotta dla mocnych. Zresztą najlepiej przewodnik w łapkę i patrzyć co się podoba, wspinanie urozmaicone, są i płyty i piony a także przewiechy. Tarcie bajeczne, do tego niespotykane właściwie formacje, jak to ładnie ktoś okreśłił wspinanie w 3d - bo jakieś tufy, nacieki etc.
Na miejscu wypożyczasz albo skuter, albo samochód ( opłacalne dla 4 osób). Tanie, niezłe jedzenie w knajpach. Nie wiem jak teraz, czy już pełnia sezonu, czy przypadkiem nie od kwietnia dopiero, ja byłem w październiku, to wyspa tętniła życiem
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Mieszkać mamy w Masouri. To już jeden punkt plus.Lukas pisze:najlepiej w Masouri.
Są tam jakieś drogi za 4 bo ja strasznie z formy wyszłam przez operację nagarstka no i normalnie ze starości
Teraz pewnie jeszcze nie ale spróbujemy. Nie wiem jak będzie z pogodą. Na razie ma ciągle padać.Lukas pisze:, czy już pełnia sezonu, czy przypadkiem nie od kwietnia dopiero
Leciałeś z Krakowa?
są i łatwe drogi w rejonach school etc ale nawet 5a i 6b na Kalymnos są łatwe no i obicie kalymnos style 
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
jakieś są... ale generalnie parchate. Szkoda zachodu, lina 60m ew 70m i bez kasku.
p.s tak z Krakowa Ryinair.
p.s tak z Krakowa Ryinair.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
jak coś Ci się nasuwa jescze to pytaj 
p.s dla kogoś kto mieszka na co dzień w Niemczech to będzie niezły szok kulturowy, poziom "cywilizacyjny" na wyspie przypomina mi Polskę lat 90
, wszędzie wszystko zrobione troszkę na alibi, byleby było, zresztą sama zobaczysz tą ich "południową fantazje" 
p.s dla kogoś kto mieszka na co dzień w Niemczech to będzie niezły szok kulturowy, poziom "cywilizacyjny" na wyspie przypomina mi Polskę lat 90
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Nie jestem fanem kultury "Zachodu" więc cieszę się na odmianęLukas pisze:dla kogoś kto mieszka na co dzień w Niemczech to będzie niezły szok kulturowy,
Jak wygląda z zaopatrzeniem.Jakieś sklepiki? Wymarzyłam sobie że będą małe sklepiki z greckimi wyrobami.jak coś Ci się nasuwa jescze to pytaj
Jak dojechałeś z portu do Masouri? Z Kos trzeba promem, to wiem, ale jak potem?
z Lotniska na Kos do portu MAstriachi autobusem lub taxówką. Do Masouri tylko taxa, stoi ich mnóstwo w porcie. A co do sklepików to nawet w top sezonie szału nie było, z rękodzieła tylko ouzo, oraz co naprawdę warto kupić to pyszny miód tymiankowy, reszta to normalne niewielkie markeciki. W knajpach polecam stek z tuńczyka, o ile oczywiście go nie przesmażą.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
No...veni, vidi, vici. Wrażenia?
Wyspa. krajobrazowo nie zaspakaja moich potrzeb. Za dużo wody, za mało drzew. Już po kilku dniach tęskniłam za soczystymi tatrzańskimi bądź alpejskimi halami.
Skała do wspinania fantastyczna, trzeba przyznać. Obicie dróg nadające się świetnie dla takiej niedołęgi jak ja. Jednak żeby mieć przyjemność ze wspinania to trzeba co najmniej to 5b, 5c dobrze opanować.
Bardzo podobała mi się łatwość z jaką załatwiało się różne sprawy np. dojście do netu, wypożyczenie samochodu, moplika lub roweru. Zero biurokracji. Chcesz, to od razu masz. I tanio. Wypożyczenie samochodu na cały dzień - 30 euro. Kiedyś zapomniałam pieniędzy na zakupy to pan w sklepie machnął tylko ręką i powiedział - "later"
Kiedy wyjeżdżałam pan ów uściskał mnie i życzył szczęśliwej podróży. Ludzie generalnie bardzo uczynni i o wiele cieplejsi niż w Europie zachodniej.
Znakomite jedzenie w restauracji w Masouri. Ryby oraz "owoce morza" świeżutkie, z porannego połowu. Dlatego też nic nie schudłam. Każdego dnia cieszyłam się na wizytę u "Szwagra" ( jak go ktoś tam nazwał)
Było fajnie ale kiedy wylądowałam w Krakowie i przeczytałam powitalnego esemesa od Andrzeja Z to byłam najszczęśliwsza.
Kilka fotek






Pozdrawiam
uszba
Wyspa. krajobrazowo nie zaspakaja moich potrzeb. Za dużo wody, za mało drzew. Już po kilku dniach tęskniłam za soczystymi tatrzańskimi bądź alpejskimi halami.
Skała do wspinania fantastyczna, trzeba przyznać. Obicie dróg nadające się świetnie dla takiej niedołęgi jak ja. Jednak żeby mieć przyjemność ze wspinania to trzeba co najmniej to 5b, 5c dobrze opanować.
Bardzo podobała mi się łatwość z jaką załatwiało się różne sprawy np. dojście do netu, wypożyczenie samochodu, moplika lub roweru. Zero biurokracji. Chcesz, to od razu masz. I tanio. Wypożyczenie samochodu na cały dzień - 30 euro. Kiedyś zapomniałam pieniędzy na zakupy to pan w sklepie machnął tylko ręką i powiedział - "later"
Kiedy wyjeżdżałam pan ów uściskał mnie i życzył szczęśliwej podróży. Ludzie generalnie bardzo uczynni i o wiele cieplejsi niż w Europie zachodniej.
Znakomite jedzenie w restauracji w Masouri. Ryby oraz "owoce morza" świeżutkie, z porannego połowu. Dlatego też nic nie schudłam. Każdego dnia cieszyłam się na wizytę u "Szwagra" ( jak go ktoś tam nazwał)
Było fajnie ale kiedy wylądowałam w Krakowie i przeczytałam powitalnego esemesa od Andrzeja Z to byłam najszczęśliwsza.
Kilka fotek






Pozdrawiam
uszba
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
No i potwierdza się stara prawda - wszędzie dobrze i pięknie, ale najpiękniej w Tatrachuszba pisze: Już po kilku dniach tęskniłam za soczystymi tatrzańskimi bądź alpejskimi halami.
Siedzę niecierpliwie "w pogodzie" , a tu nieciekawie
Nic to - pożebram u mojego ASG choć o trzy, cztery dni po niedzieli... może się zlituje jak zawsze
Zakochani w Tatrach

