Podsumowanie roku 2014

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
kefir

-#1
Posty: 44
Rejestracja: ndz 06 sty, 2013
Lokalizacja: z dołu do góry
Kontakt:

Podsumowanie roku 2014

Post autor: kefir »

Nigdy nie robiłem podsumowań, mało się dzieje na forum ostatnio, a ja mam akurat chwilkę czasu bo wszyscy śpią to powspominam trochę udany rok 2014. Nie było za dużo okazji żeby poszaleć, ale jak przeglądam zdjęcia to trochę tego się nazbierało.

STYCZEŃ
W pięknej zimowej scenerii zdobywamy Walentkowy Wierch, na Gładkiej Przełęczy przyłączają się do nas jeszcze dwie osoby, które walczą później jeszcze na Kotelnicy.
Obrazek

LUTY
W tym miesiącu wziąłem sobie mały urlop w pracy i pierwszego dnia działamy ok 2 godzin w jaskini Kryspinowskiej... zdjęcia i filmy do tej pory zalegają na dysku zewnętrznym. Później z żoną jedziemy na parę dni w Beskid Śląski odwiedzić trochę kapust-wizytówek tego rejonu.
Najpierw Kozia Góra, ciepła jesienna pogoda i przebijające się Tatry ze szlaku do schroniska.
Kolejny dzień i wcześnie rano zdobywamy Kościelec... STRASZNA KAPUSTA! Idziemy dalej, sprawdzamy czy piwo samo się wtoczy na Górę Żar i jak smakuje tam pizza:)
Sprzedawca w sklepie mówił nam, że w nocy tak sypnie, że jutro nie ma się gdzie wybierać nawet - no i sypnęło. Przedwczoraj ciepła jesień na Koziej Górze, a dzisiaj śnieżyca na Czuplu... No i Gaiki zdobyliśmy :mrgreen:
Ostatni dzień w Beskidzie i niebieskim, dłuuugim szlakiem przez Jaskowż Halę wchodzimy na Skrzyczne. Wczoraj w schronie na Magurce byliśmy sami i nawet obsługi musieliśmy szukać, a dzisiaj na szczycie Skrzycznego dzikie tłumy, masa Niemców, kibiców Justyny Kowalczyk, narciarzy. Zejście przez Malinowską Skałę i mały offroad po asfalcie. Po drodze mamy najlepsze widoki jakie mi się trafiły w górach, widzimy Sudety, Tatry, Fatre, żaden aparat nie odda tego co widzieliśmy.
https://www.youtube.com/watch?v=MAvhmpAmwyo

Obrazek

MARZEC
W marcu rozpocząłem sezon wspinaczkowy, były zimne Chochołowe, samotne boulderowanie na Graności i super wspinaczkowy dzień na Mleczu. Z akcji tatrzańskich to zdecydowanie moja najtrudniejsza droga i najbardziej emocjonująca - Koperszadzka Grań. Widoki na Bielskie, ale głównie na ślady misia w okolicach Przełęczy pod Kopą, warunki typowo zimowe, sporo oblodzeń, m wyżej tym trudniej, stromiej, przy większej ekspozycji i niestety również coraz gorszej pogodzie (zaczęło sypać i grzmieć). Ewakuujemy się pod sam koniec grani do żlebu i zejście,zjazd do Doliny Białych Stawów. Szczytu nie było, ale adrenalina trzymała jeszcze długo w samochodzie.

Obrazek

KWIECIEŃ
Przy kapuścianej pogodzie zdobywamy kapuściany Szczebel, ale najbardziej stromym szlakiem w Beskidach. Dzień na duży plus.
Następnie przyszła Wielkanoc, tradycji stało się zadość i pojechaliśmy w góry, tym razem łapaliśmy złote bażanty w Plesnivcu i trochę pospacerowaliśmy po okolicy.
Obrazek

MAJ
Miesiąc skromny, ale przyjemny. Sporo porobiliśmy w Gzylowych Skałach i poprzystawiałem się do kilku baldów w Niegowonicach. Zrobiłem tylko jeden :mrgreen: Tak przy okazji w środku nocy myślałem, ze widzę podwójnie, ale to jednak żona pokazała mi dwie kreski :)
Obrazek

CZERWIEC
Siłą rzeczy czerwiec był taki, że nie bardzo wiadomo co można robić to pojechaliśmy się rewanżować do Kobylan i zrobiłem Błotny Komin. Wyciągam kiedy tylko się da innych asekurantów i skutkuje to przyjemnym dniem w Wąwozie Półrzeczki i zrobieniem VI OS na Sarniej Skale... Przy okazji moi rodzice zadebiutowali w uprzęży :mrgreen: A z innej beczki to z rosnącym brzuchem wchodzimy na Pilsko :)
Obrazek

LIPIEC
Powspinałem się na Wielkiej Skale, później z żoną robimy to czego nie wolno, nie wypada i wogóle kto w ciąży chodzi w takie miejsca, żeby przedzierać się w chaszczach i wśród much na Północnej Grani Wołowca.
Innego dnia znowu wchodzimy na Sarnią Skałę... stromo tam, ale brzuch nas wyprowadził na szczyt :)
Obrazek

SIERPIEŃ
Ewa mnie trochę poasekurowała w Słonecznych, latanie wolałem sobie odpuścić, ale jakieś V porobiłem.
W Tatrach nas widzieli, albo i nie na Bielskiej Kopie z piwem, my wtedy widzieliśmy bociany odlatujące do ciepłych krajów.
W Beskidach natomiast wchodzimy na Leskowiec, innym razem szukamy Chełmu, a znajdujemy Śliwnik.
Obrazek

WRZESIEŃ
Znowu jakiś baldzik siadł, tym razem w Zimnym Dole, znowu były Tatry - Bielovodska Dolina.
Obrazek

PAŹDZIERNIK
Pożegnanie z pogodą w Słonecznych Skałach, siedzimy prawie cały dzień, a na koniec zapominam butów spod skały :lol:
Obrazek

Listopad i Grudzień to już siedzenie grzecznie na d... , a Styczeń przyniósł nam owoc pracy w roku 2014 :D
Obrazek

Tak więc rok mega udany, pomijając sprawy które na forum są nie poruszane. Jak na większość roku w ciąży to dla mnie 110% :D

A więcej zdjęć i relacje oczywiście regularnie wrzucane na bloga :)
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

kefir pisze:Styczeń przyniósł nam owoc pracy w roku 2014
Praca wielce przyjemna ;) i Owoc (synek ? ) dorodny .

Pracowity rok. Gratulacje :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

niektórzy mają lepiej, może walnę jakiś reportaż a pracy ? ;-)
Awatar użytkownika
Angie84

-#5
Posty: 632
Rejestracja: śr 07 mar, 2012
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Angie84 »

Udany rok, piękne podsumowanie a Owoc niech rośnie zdrowy i będzie pociechą dla rodziców :-)
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Gratuluję przede wszystkim malucha a potem udanego sezonu.

czy ja dobrze widzę na jednym ze zdjęć że ktoó zajebiste serce na ścianie wymalował???
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Gratulacje!
Maluch jest śliczny, a rok udany.
kefir

-#1
Posty: 44
Rejestracja: ndz 06 sty, 2013
Lokalizacja: z dołu do góry
Kontakt:

Post autor: kefir »

Dzięki za słowa uznania, ale relacje tutaj pominę;)
A serce jest. Ktoś spreyem przyozdabiał wapień
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

kefir pisze: Ktoś spreyem przyozdabiał wapień
Na ścieżce nad Czarny Staw Gąsienicowy też coś podobnego widziałem w zeszłym roku.
Baaaardzo oryginalny pomysł ...
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ