http://novinka.pl/patrik-oriesek-to-nie ... amochodow/
Artykuł być może niektórych oburzy, ale dla mnie jest niezłą satyrą na to, co sami nie zawsze widzimy.
A niektórzy (jak ja na przykład) widzą, ale nauczyli się z tym żyć.
A to, że autor dostrzega to co opisuje świadczy wg mnie o bliskości kulturowej Polaków i Słowaków.
Polska komunikacja (i nie tylko) oczyma Słowaka
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
U siebie przeważnie się nie widzi wielu rzeczy – zwłaszcza tych niedobrych. Co innego u innych... tu Polacy mają wzrok bardzo wyostrzony
.
Ja bliskości kulturowej doświadczam jak jadę do mojej kumpeli (już tak mogę śmiało napisać) Violi na Słowację.
Polak, Słowak dwa bratanki ....... a nasza przyjaźń międzynarodowa umacnia się coraz bardziej
.
Ja bliskości kulturowej doświadczam jak jadę do mojej kumpeli (już tak mogę śmiało napisać) Violi na Słowację.
Polak, Słowak dwa bratanki ....... a nasza przyjaźń międzynarodowa umacnia się coraz bardziej
Zakochani w Tatrach
Jakby nie było "Polska to dziki kraj" - jakimś cudem jeszcze dajemy radę. A to, co sąsiad z południa napisał, cóż prawdy w tym jest sporo, ale taki urok i różnorodność naszego często szalonego kraju. 
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
