Ooo, zmartwychwstanie
Twój punkt siedzenia faktycznie jest inny niż mój.
Kraje uchodzące za zamożne "mogą" robić inne rzeczy niż kraje, które do tej zamożności jeszcze nie doszły. Nie wiem jak można podawać za argument, ze kraje rozwinięte mają większy dług publiczny. One już są rozwinięte, co nie znaczy, ze się rozwijają.
Wzrost PKB
Niemcy 0,1%
Austria 0,23%
Finlandia -1,21%
No jak będziemy małpować ich rozwiązania, to faktycznie za 4 000 lat może dojdziemy do ich dzisiejszego poziomu rozwoju.
Żeby nie było, że wszyscy mają do dupy:
Chiny 7,67%
Do tego trzeba zauważyć, ze dług publiczny dla kraju który się rozwija demograficznie pozytywnie to co innego niż dla kraju, który się wyludnia. Nasz się wyludnia. Co innego też dla kraju, który się rozwija (vide firma bierze kredyt bo ma intratny interes) a co innego dla kraju,, który stoi w miejscu.
Ktoś te pieniądze będize musiał kiedyś oddać. Mój syn będzie jedną z tych osób.
Kraje uchodzące za zamożne "mogą" robić inne rzeczy niż kraje, które do tej zamożności jeszcze nie doszły. Nie wiem jak można podawać za argument, ze kraje rozwinięte mają większy dług publiczny. One już są rozwinięte, co nie znaczy, ze się rozwijają.
Wzrost PKB
Niemcy 0,1%
Austria 0,23%
Finlandia -1,21%
No jak będziemy małpować ich rozwiązania, to faktycznie za 4 000 lat może dojdziemy do ich dzisiejszego poziomu rozwoju.
Żeby nie było, że wszyscy mają do dupy:
Chiny 7,67%
Do tego trzeba zauważyć, ze dług publiczny dla kraju który się rozwija demograficznie pozytywnie to co innego niż dla kraju, który się wyludnia. Nasz się wyludnia. Co innego też dla kraju, który się rozwija (vide firma bierze kredyt bo ma intratny interes) a co innego dla kraju,, który stoi w miejscu.
Ktoś te pieniądze będize musiał kiedyś oddać. Mój syn będzie jedną z tych osób.
I leci w dół, proste rezerwy się wyczerpują. A w dodatku Europa i Ameryka im po głupiemu i na własną zgubę pomagają, lokując u nich zamówienia w pogoni za obniżką kosztówŻabi Koń pisze:Żeby nie było, że wszyscy mają do dupy:
Chiny 7,67%
Procenty bywają figlarne. Przykładowo - zawodnik, kulomiot z górnej półki jak w ciągu roku poprawi swój rekord życiowy o kilkanaście cm to jest sukces. Początkujący potrafi dołoży i 1 metr. W procentach to ogromna różnica, ale w poziomie klasy nadal przepaść.Żabi Koń pisze:Wzrost PKB
Niemcy 0,1%
Austria 0,23%
Finlandia -1,21%
Jeśli ktoś w 1989 roku spodziewał się, że dogonimy Niemcy, Holandię itd w krótkich abcugach przez kilka lat to był chyba nienormalny.Żabi Koń pisze:No jak będziemy małpować ich rozwiązania, to faktycznie za 4 000 lat może dojdziemy do ich dzisiejszego poziomu rozwoju.
A co do małpowania - może zabawisz się w premiera i w expoze przedstawisz ścieżkę błyskawicznego rozwoju? Krytykować wszystko w czambuł, zwłaszcza ex post jest cholernie łatwo.
Jestem gorszego sortu...
Poruszyłeś istotny problem. Wysoki przyrost naturalny, nawet umniejszony wysoką umieralnością niemowląt, to domena krajów biednych i bardzo biednych.Żabi Koń pisze:Do tego trzeba zauważyć, ze dług publiczny dla kraju który się rozwija demograficznie pozytywnie to co innego niż dla kraju, który się wyludnia. Nasz się wyludnia. Co innego też dla kraju, który się rozwija (vide firma bierze kredyt bo ma intratny interes) a co innego dla kraju,, który stoi w miejscu.
W krajach Europy Zachodniej, przyrost naturalny ludności rodzimej też jest ujemny. Nadrabiają go importem ludności z Afryki i Azji, przy okazji fundując sobie wszystkie kłopoty związane z różnicami kulturowymi, obyczajowymi, religijnymi itd
Tak przy okazji - szeregi bojowników państwa islamskiego w Syrii i Iraku zasila mnóstwo ochotników z Europy (z Polski podobno też, ale minimalnie). I bynajmniej nie są to imigranci z krajów muzułmańskich, w większości to konwertyci na islam, rodowici Francuzi, Niemcy itd. Zastanawiałś się nad genezą tego zjawiska?
Jestem gorszego sortu...
Tak zastanawiałem się.
Sporo powodów na pewno tutaj można wymienić.
Dla młodych ludzi tworzy sie reklamy propagandowe, które wychwalają jak tam jest super, jaka tam jest zabawa, czyli pierwszy powód to niewiedza. Jest to też pokłonie takiej "polityki bezpieczeństwa" (vide pasy, kiełbasa, termometry (nie zawsze intencja jest taka sama jak odbiór (vide lobby), ale liczy się odbiór)), czyli wyplenienia instynktu samozachowawczego, sceptycyzmu (wszystkich kochamy, więc wszyscy nas kochają), pokłosie życia dla "funu", pokłosie ograniczenia roli rodziny, tradycji itd. itd.
Współczesna Europa to afirmacja nihilizmu, więc wielu ludzi szuka czegoś "głębszego" właśnie w tam. To bardzo smutne.
Współczesna Europa to też kryzys ekonomiczny. "Wielkie żarcie" się skończyło, więc nie dla wszystkich go starcza. To rodzi bunt i u niektórych osób ten bunt zostaje "zagospodarowany" przez innych.
Sporo powodów na pewno tutaj można wymienić.
Dla młodych ludzi tworzy sie reklamy propagandowe, które wychwalają jak tam jest super, jaka tam jest zabawa, czyli pierwszy powód to niewiedza. Jest to też pokłonie takiej "polityki bezpieczeństwa" (vide pasy, kiełbasa, termometry (nie zawsze intencja jest taka sama jak odbiór (vide lobby), ale liczy się odbiór)), czyli wyplenienia instynktu samozachowawczego, sceptycyzmu (wszystkich kochamy, więc wszyscy nas kochają), pokłosie życia dla "funu", pokłosie ograniczenia roli rodziny, tradycji itd. itd.
Współczesna Europa to afirmacja nihilizmu, więc wielu ludzi szuka czegoś "głębszego" właśnie w tam. To bardzo smutne.
Współczesna Europa to też kryzys ekonomiczny. "Wielkie żarcie" się skończyło, więc nie dla wszystkich go starcza. To rodzi bunt i u niektórych osób ten bunt zostaje "zagospodarowany" przez innych.
Podpowiem sposób na czytanie.Żabi Koń pisze:Myślisz, ze oddałbym im 1zł?
Klikasz na link prawym klawiszem i wybierasz "otwórz odnośnik w nowym oknie w trybie prywatnym".
A co meritum - ja też nie afirmuję obecnej rzeczywistości, stwierdzam tylko, że i tak mamy nieźle.
Można się było np. tak jak moi rodzice urodzić w latach 20 i przeżyć II wojnę światową.
Wszyscy, którzy ten czas przeżyli byli szczęśliwi, że po prostu przeżyli.
Ja zaś sama też widzę znaczącą różnicę między beznadzieją lat 80 i czasem teraźniejszym. Teraz przynajmniej ma się jakieś perspektywy (nie koniecznie w Polsce)
Partia Komunistyczna i siła robocza przekraczjąca miliard pracujący za miskę ryżu czego efektem jest zalew Zachodu chinszczyzną, tanim badziewiem przez które likwiduje się u nas miejsca pracy.Żabi Koń pisze:Żeby nie było, że wszyscy mają do dupy:
Chiny 7,67%
Pozdrawiam
Spadają deski
Ze smreków strzelistych
Robiąc bałwana
Z zielonego turysty
Ze smreków strzelistych
Robiąc bałwana
Z zielonego turysty
Żabi Koń kupuje w markecie chińskie majtki. Są tanie, uszyte w Polsce byłyby droższe. W związku z tym polska fabryka majtek zostaje zlikwidowana i krawcowe idą na bezrobocie. Czyli:lukka pisze:Partia Komunistyczna i siła robocza przekraczjąca miliard pracujący za miskę ryżu czego efektem jest zalew Zachodu chinszczyzną, tanim badziewiem przez które likwiduje się u nas miejsca pracy.
- trzeba im z budżetu płacić zasiłki
- potem prawdopodobnie zasiłki z pomocy społecznej
- przepadła też składka na ubezpieczenia i budżet musi pokryć niedobór ZUS
- kobiety na zasiłku kupują mniej, więc budżet ściąga mniejszy VAT.
- ponieważ budżet musi łóżyć na zasiłki i uzupełnienie funduszy ZUS więcnie może podwyższyć nakładów na naukę, rozwój, szkolnictwo - czyli ter nakłady, które w przyszłości generują rozwój i zyski. Budżet też nie może zmniejszać zadłużenia oraz podatków płaconych przez ludność.
Takie są oto skutki tego, że Żabi Koń kupił sobie tanie chińskie gacie.
Czy ktoś wreszcie przeprowadzi ten rachunek zysków i strat? Idę o zakład, że per saldo dopłacamy wszyscy do gaci Żabiego Konia.
PS. Ten wykaz strat jest niepełny, jest ich więcej.
Jestem gorszego sortu...
Zupełnie jak z węglem, który to ponoć tańszy kupujemy od Rosjan, na których to nałożyliśmy embargo importowe w odwecie za ich embargo na nasze jabłka i nie tylko jabłka.... strasznie to skomplikowane, no nie ?Janek pisze:Żabi Koń kupuje w markecie chińskie majtki. Są tanie, uszyte w Polsce byłyby droższe. W związku z tym polska fabryka majtek zostaje zlikwidowana i krawcowe idą na bezrobocie. Czyli:
- trzeba im z budżetu płacić zasiłki
- potem prawdopodobnie zasiłki z pomocy społecznej
- przepadła też składka na ubezpieczenia i budżet musi pokryć niedobór ZUS
- kobiety na zasiłku kupują mniej, więc budżet ściąga mniejszy VAT.
- ponieważ budżet musi łóżyć na zasiłki i uzupełnienie funduszy ZUS więcnie może podwyższyć nakładów na naukę, rozwój, szkolnictwo - czyli ter nakłady, które w przyszłości generują rozwój i zyski. Budżet też nie może zmniejszać zadłużenia oraz podatków płaconych przez ludność.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Z węglem jest chyba trochę inaczej, nie jestem pewien czy rzeczywiście nałożyliśmy embargo. Jednakowoż to bez znaczenia, bo gros taniego węgla idzie z Australii.
Zresztą nie chodzi mi o konkrety, tylko o mechanizm, sposób rozumowania naszych sfer gospodarczych, które postawiły na dwie zasady:
- maksimum możliwie najtańszego importu, w praktyce tylko z Dalekiego Wschodu,
- maksymalizacja eksportu, praktycznie przy pomocy minimalizowania cen poprzez możliwie najniższe koszty płac.
Afera z płacami dla kierowców TIR-ów w czasie przejazdu przez Niemcy była tego dowodem - najniższa płaca w Niemczech (czyli np. sprzątaczki) trzykrotnie wyższa od polskiej płacy dla kierowcy TIR-a. Ordynarny XIX- wieczny wyzysk - oto metoda polskiego byznesu.
Zresztą nie chodzi mi o konkrety, tylko o mechanizm, sposób rozumowania naszych sfer gospodarczych, które postawiły na dwie zasady:
- maksimum możliwie najtańszego importu, w praktyce tylko z Dalekiego Wschodu,
- maksymalizacja eksportu, praktycznie przy pomocy minimalizowania cen poprzez możliwie najniższe koszty płac.
Afera z płacami dla kierowców TIR-ów w czasie przejazdu przez Niemcy była tego dowodem - najniższa płaca w Niemczech (czyli np. sprzątaczki) trzykrotnie wyższa od polskiej płacy dla kierowcy TIR-a. Ordynarny XIX- wieczny wyzysk - oto metoda polskiego byznesu.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
To nie jest wina byznesu, bo gdyby nagle płacić po zachodniemu to byznes by padł.Janek pisze:Ordynarny XIX- wieczny wyzysk - oto metoda polskiego byznesu.
To jest wina tego, że od 25 lat kolejne rządy godziły sie by Polska była traktowana jako obszar kolonialny i źródło taniej siły roboczej. Choćby przez np preferowanie zachodniego kapitału przed polskim.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Wszystko to prawda. tyle, że jak ktoś rok temu, no dobra - niech bedzie półtora - o tym pisał był wyzywany od oszołoma i wysmiewany jako wierzacy w teorie spiskowe. Nawet na tym forum czytałem tego typu teksty, przekonywano mnie, że rosja to normalne państwo, z którym trzeba się dogadać a nie wymachiwac szabelką. I co? Dzisiaj Orban usiłował sie dogadać. Co zrobił Putin? Zaczął wizytę od złożenia kwiatów pod pomnikiem sowieckich żołnierzy co zginęli podczas pacyfikowania powstania w 1956 roku. To tak jakby anglea Merkel wizytując Polskę zaczęła od złożenia kwiatów na grobach SSmanów.Janek pisze:Poczytaj sobie - bardzo ciekawe
Powiedzmy to sobie jasno. Rosji nie prowokuje zwiekszanie potencjału obronnego. Rosję prowokuje bezbronność. Rosja boi sie tylko tych co sie jej nie boją. Tymi co się jej boją i próbuja się dogadać - gardzi.
I choć to brzmi paradokslanie - Rosja boi sie Polski. Oczywiście nie tego, że ją najedziemy czołgami bo to niemożliwe. Ale boi się Polaków. Polacy są w ruskiej propagandzie przedstawiani jako wróg numer 2 zaraz po USA. Aż szkoda, że to co o nas mówią nie jest prawdą. Ale się nas boją, bo pamiętają (tak tak!), że to przed poslkim królem klękali carowie, że tylko Polacy zdobyli stolicę Rosji oraz, że wydatnie przyczynilismy się do upadku ZSRR. I dlatego cobysmy nie zrobili będziemy dla ROsji wrogiem. Będą starali się penetrować nasze wąldze, sabotować nasze działania etc. Bo wiedzą, że silna Polska to śmiertelne zagrożenie dla Rosji skoro nawet słaba Polska potrafiła zaszkodzić Rosji.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun



