Mało brakowało ...

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Basia Z. pisze:
Jednak relacja napisane jest w tonie "popatrzcie jakim jestem bohaterem"
Sorry Baśka, ale ja odniosłem wrażenie dokładnie odwrotne:

"zobaczcie na moim konkretnym przykładzie jak głupio można się wpakować nawet mając 30 lat doświadczenia".

A już żadnego pozowania na bohatera to na pewno nie zauważyłem.
Każdemu jego Everest...
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

andy67 pisze:Sorry Baśka, ale ja odniosłem wrażenie dokładnie odwrotne:
Ja też ale...w sumie nieważne. Fajnie jest znowu Was "zobaczyć" na forum i ..poczytać :-)
Ali7

-#2
Posty: 66
Rejestracja: czw 24 maja, 2007

Post autor: Ali7 »

...
Ostatnio zmieniony czw 20 lip, 2017 przez Ali7, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

@gb

Taka ogólna uwaga - mniej słów/zdań a więcej treści poprosiłbym. ;)

I przy okazji - twój pomysł z opowiastką niekoniecznie prawdziwą ale za to poprawną dydaktycznie, no muszę napisać że dawno mnie nic tak nie rozbawiło w tematach tzw. górskich. :D dzięki :) W końcu śmiech to zdrowie, a zdrowia nigdy za wiele.

Ale tak czy owak fajnie, że w ogóle jakaś dyskusja się wywiązała.

Ja zdania nie zmieniam - bardzo dobrze że gość to opisał i wrzucił do internetu.
Takie opowieści z życia wzięte działają dużo lepiej niż wszystkie ostrzeżenia fachowców żeby tego czy owego nie robić, bo cośtam się stanie ;)

Podobnie zresztą jak lektura "Wołania w górach" dała mi dużo więcej wiedzy o tym co może mnie spotkać w Tatrach niż rozmaite poradniki czy przewodniki.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Ali7 pisze:Mnie tam co innego w oczy kłuje: najbardziej uwypuklonym problemem w relacji jest brak kontaktu pod 112, a nie cała masa popełnionych błędów.
Mam wrażenie, że interwencje służb ratowniczych zaczynają być traktowane jako usługa, która "się należy" i coś najzupełniej normalnego, a nie ostatnia deska ratunku w sytuacjach naprawdę skrajnych. Co być może wpływa na pewną lekkomyślność przy podejmowaniu decyzji GO / NO GO.

Kiedyś ktoś się nie dodzwoni i nie da rady...
Za bardzo sugerujesz się tytułem. ;)

Poza tym chyba dobrze iż autor zwrócił uwagę że 112 nie wszędzie i nie zawsze działa, więc ktoś być może dzięki temu zrozumie że czasem lepiej zawrócić niż brnąć dalej, bo "w razie czego" komórka niekoniecznie tyłek uratuje.
Ostatnio zmieniony ndz 08 lut, 2015 przez andy67, łącznie zmieniany 1 raz.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

uszba pisze:Fajnie jest znowu Was "zobaczyć" na forum i ..poczytać :-)
M.in. dlatego wrzuciłem tutaj tę znalezioną przypadkiem historyjkę. :)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Janek pisze:
Może ten tekst kogoś czegoś nauczy, ale można go było napisać znacznie krócej - Nie leź głupolu sam w trudnych warunkach w góry, w dodatku niewyspany i bez termosu z herbatą a nie słodką Mirindą, po której sie jeszcze bardziej chce pić, bo utytłasz się jak świnia i możesz sobie zrobić kuku a w dodatku narazić chłopaków z TOPR-u na szukanie i ratowanie głuptaka, oni mają dostatecznie dużo zajęć! I tyle lub nawet aż tyle.
Gdyby napisał "krócej", tak w/g twojego pomysłu, to pies z kulawą nogą by na to uwagi nie zwrócił, tak jak nie zwracają ludzie (nie wszyscy oczywiście) uwagi na rozmaite ostrzeżenia fachowców.

Uwagi na temat 112 też mogą być cenne, właśnie pod tym kątem że jeden z drugim zrozumie iż komórka nie daje żadnej pewności uzyskania pomocy. A to może komuś pomóc w podjęciu decyzji o odwrocie i w efekcie tyłek (wraz z resztą) uratować.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

andy67 pisze:że jeden z drugim zrozumie iż komórka nie daje żadnej pewności uzyskania pomocy.
"Dobroć" komórek w Tatrach jest dość iluzoryczna, Dobrze pamiętam jak kiedyś w Dolinie Kizemarskiej koło schroniska przez półgodziny łaziłem w jego okolicy nim znalazłem miejsce, z którego mogłem połączyć się z Popradem. To zresztą nie jedyny przypadek,którego doświadczyłem. Ale wtedy chodziło o kontakt towarzyski a nie wołanie o pomoc.\Wielu tego nie wie.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Dziwne jest, że "doświadczony turysta" nie wiedział tego, że sprzęt typu telefon komórkowy, GPS i inna elektronika odmawia posłuszeństwa zawsze wtedy kiedy jest najbardziej potrzebny.

A poza tym - nie przekonaliście mnie.
Ja mam podejście do gór w sumie podobne jak Ala, nie boję się rano wstawać z łóżka ;-) , ale też nie ryzykuję niepotrzebnie.

Może dlatego, że to właśnie było "nie do mnie" to tak mi się to nie podobało ?
I nie mogę się oprzeć wrażeniu (może mylnemu), że pisał to zarozumiały bufon, a ja takich typów nie cierpię.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Przydałaby się jakaś relacja i z tej wyprawy ;) :)) .....

http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/3 ... ,id,t.html
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Basia Z. pisze:I nie mogę się oprzeć wrażeniu (może mylnemu), że pisał to zarozumiały bufon, a ja takich typów nie cierpię.
Jak to się dzieje, Basiu, że tak często dochodzimy do identycznego wniosku? :D

Ja też nie toleruję bufonów, głupców zresztą też i mam w nosie to, że w jednym coraz bardziej schodzącym na psy rankingu, właśnie bufoni i głupcy mnie zgłaszają do pewnej dość niechlubnej kategorii.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zakochani w Tatrach pisze:Przydałaby się jakaś relacja i z tej wyprawy ;) :)) .....

http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/3 ... ,id,t.html
A ja nie oczekuje relacji. Z tego co przeczytałem wiem chyba wszystko i cała historia jest wręcz banalna i wielokrotnie się już zdarzyła. No i mam nadzieję, że przy całym braku rozwagi, są to jednak ludzie normalni a nie "literaci" in spe i nie będą zawracać głowy innym, szczególnie fotograficznymi zbliżeniami swoich butów, rakiet i kolców bo to jawna żenada.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

gb pisze: Zakochani w Tatrach napisał/a:
Przydałaby się jakaś relacja i z tej wyprawy ;) :)) .....
http://www.gazetakrakowsk...jecia,id,t.html


Oczywiście relacja będzie ku przestrodze.
Pamiętajcie, by nie wyruszać na Słowacji w zimie powyżej schronisk. A jak wyruszacie - to róbcie wszystko by się o tym nikt nie dowiedział...
To bardzo cenne przesłanie...
Proponuję - za kilka dni - przegląd twarzoksiążki, być może jakiś innych społecznościowych portali. Nigdy nic nie wiadomo, gdzie przestrogi się mogą pojawić...
No teraz możesz iść spać spokojnie. Udowodniłeś mi to co chciałeś. Dziękuję.


Ikonek oczywiście nie zauważyłeś.....

Miłych snów.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
camzik

-#4
Posty: 340
Rejestracja: sob 12 kwie, 2008
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: camzik »

Janek pisze:Podobnie z fotografiami - czy normalny facet wali wielkim literami na każde zdjęcie swoje imię i nazwisko? Rozumiem gdy robi to zawodowiec, chodzi o prawa autorskie i ew. zarobki, ale, powiedzmy szczerze, ich jakość nie wskazuje na zawodowca, nawet z poprawką na trudne warunki.
Skoro Autor podpisał imieniem i nazwiskiem zdjęcia, to dość łatwo sprawdzić czy jest "zawodowcem". Zapewne Autor:
http://www.klubpodroznikow.com/tatroman ... ?showall=1
Inna sprawa, że są "zawodowcy" i "zawodowcy"....
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

gb pisze:
Zakochani w Tatrach pisze:Przydałaby się jakaś relacja i z tej wyprawy ;) :)) .....

http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/3 ... ,id,t.html
Oczywiście relacja będzie ku przestrodze.
Pamiętajcie, by nie wyruszać na Słowacji w zimie powyżej schronisk. A jak wyruszacie - to róbcie wszystko by się o tym nikt nie dowiedział...
To bardzo cenne przesłanie...
Akurat szlak na Baraniec jest otwarty również zimą.

Cała reszta to domniemania.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

camzik pisze:Skoro Autor podpisał imieniem i nazwiskiem zdjęcia, to dość łatwo sprawdzić czy jest "zawodowcem". Zapewne Autor:
http://www.klubpodrozniko...autor?showall=1
Inna sprawa, że są "zawodowcy" i "zawodowcy"....

Być może to wewnątrz klubowa pyskówka, ale...

http://www.loswiaheros.pl/w-realu/43-sp ... srodziemie

Trochę mi to wygląda na sprzeczkę dwóch panów, którzy zrobili sobie z turystyki sposób na zarabianie na życie... Szkoda czasu na dochodzenie kto ma rację.
Jestem gorszego sortu...
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Basia Z. pisze:Dziwne jest, że "doświadczony turysta" nie wiedział tego, że sprzęt typu telefon komórkowy, GPS i inna elektronika odmawia posłuszeństwa zawsze wtedy kiedy jest najbardziej potrzebny.

A poza tym - nie przekonaliście mnie.
Ja mam podejście do gór w sumie podobne jak Ala, nie boję się rano wstawać z łóżka ;-) , ale też nie ryzykuję niepotrzebnie.

Może dlatego, że to właśnie było "nie do mnie" to tak mi się to nie podobało ?
I nie mogę się oprzeć wrażeniu (może mylnemu), że pisał to zarozumiały bufon, a ja takich typów nie cierpię.
Wydaje mi się, że miałem okazję poznać autora tej relacji kiedyś w Tatrach.
Dużo gada i ma wysokie ego (czytaj: nie przypadł mi do gustu ;))
A co robi w górach, tego nie wiem, bo sie nie wczytuję w jego relacje.
No i ciekawostka: jest on bratem Andrzeja Marciniaka, który jako jedyny przeżył lawinę w masywie Everestu (rok 1989), a zginął kilka lat temu w Tatrach.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

świster pisze:Dużo gada i ma wysokie ego (czytaj: nie przypadł mi do gustu )
No i ma tu "fan" klub. Pewnie nie byłby zachwycony.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ