Wybory samorządowe

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Krzymul...małe sprostowanie
Wyedytowałem uwzględniając sprostowanie. Zamiast "Zakochani w Tatrach" jest "Cytat" .... moje przeoczenie - wybaczcie. :think:

A co do Słupska, to zapewne nie da dupska.
Nie ważna orientacja, ważne co ma w głowie, ... a ponoć to niegłupi człowiek.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Zakochani w Tatrach pisze: Po drugie - to nie zwolennik legalizacji musiał być naćpany, tylko spora część mieszkańców Wadowic, którzy poszli na wybory po uprzednim nawciąganiu, napaleniu lub nawąchaniu ;) - co tam kto lubi, i wybrała tego a nie innego kandydata.
Z relacji mojej koleżanki, która jak pisałam mieszka tam od 30 lat.
Ludzie mieli już tak totalnie dość lokalnej sitwy, że głosowali na kogokolwiek innego, byleby był spoza niej.

Przypuszczam, że w Słupsku zadziałał podobny mechanizm.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

krzymul pisze:moje przeoczenie - wybaczcie.
Ależ... nie sumituj się tak bardzo... nie ma czym ;) .
krzymul pisze:Nie ważna orientacja, ważne co ma w głowie, ... a ponoć to niegłupi człowiek.
Tu się z Tobą zgadzam całkowicie.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Przypuszczam, że w Słupsku zadziałał podobny mechanizm.
_________________
Dokładnie tak. To tylko 65 km od Koszalina i mimo starej animozji między obydwoma miastami (coś a la Kielce i Radom) informacje dochodziły

http://pl.wikipedia.org/wiki/Maciej_Kobyli%C5%84ski

Tak dla rozbawienia, anegdotka z czasów 17 województw gdy Słupsk był województwie koszalińskim (tak nawiasem - prezes Kaczyński obiecuje jego przywrócenie gdy obejmie władzę)

A o to anegdotka:

Koszalin, największe miasto wojewódzkie na Środkowym Wybrzeżu z dostępem do morza w Mielnie i z przejściem podziemnym w Słupsku.



Tak nawiasem - lista gejów, a także i lesbijek, w historii polskiej kultury i sztuki jest długa i trochę trudno sobie tą historię bez nich wyobrazić. Co oczywiście można interpretować jako zgniliznę moralną właściwą artystom.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:Tak nawiasem - lista gejów, a także i lesbijek, w historii polskiej kultury i sztuki jest długa i trochę trudno sobie tą historię bez nich wyobrazić.
...dokładnie ... z jedną małą różnicą : dawniej nie obnosili się z tym tak i nie organizowali parad ulicznych.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

No właśnie. Jest spora grupa ludzi w tym kraju, która nie potrafi przyjąć do wiadomości, że przywileje demokracji dotyczą każdego, a nie tylko ich samych i podobnie do nich myślących ;-)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Alan pisze:No właśnie. Jest spora grupa ludzi w tym kraju, która nie potrafi przyjąć do wiadomości, że przywileje demokracji dotyczą każdego, a nie tylko ich samych i podobnie do nich myślących ;-)
Co to za demokracja, jak wszystkich dotyczy :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

gb pisze:A od paru lat śmiało wychodzą na ulice, co więcej usiłują sobie zawłaszczyć narodowe święta i rozmaite okazje. :)
Najbliższe takie wyjście planują - w Warszawie - 13 grudnia.
Korzystają z dobrodziejstw demokracji która umożliwia publiczne manifestacje (obnoszenie się) indywidualnych postaw, przekonań, orientacji wszelkich
Rozumiem, że Ty i Twój kolega z podpościa - jako mieszkańcy stolYcy - cieszycie się na myśl o takich manifestacjach i paradach ulicznych. Wnioskuję to z uśmiechniętych mordek.

PS. Kolejna uśmiechnięta mordko ze stolicy Trójmiasta, niepotrzebna ta ironia. Błędnie wnioski wyciągasz, nigdzie nie napisałem, że .... demokracja dotyczy wybiórczych elementów.

PS1. Ogólnie jako mieszkaniec stolicy prowincji nie pochwalam, żadnych walk ulicznych i tego typu wystąpień.

PS2. Dziwię się Wam, że Was to cieszy.

PS3. Pany, nie wiem jak Wy, ale ja uważam, że ulica to nie jest miejsce do rozwiązywania problemów i myślta se co chceta.... o mnie również. Mam to głęboko...
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

krzymul pisze:że ulica to nie jest miejsce do rozwiązywania problemów
Dziwię Ci się trochę że coś takiego piszesz... chyba jedank bez zastanowienia. W 1980 miałam 20 lat, byłam na drugim roku studiów i o ile sobie przypominam to cały ten przewrót odbył się głównie dzięki ulicznym wystąpieniom.
a więc gdyby ulica nie była tym miejscem to byś dzisiaj może był radosnym członkiem PZPR :-)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:Pany, nie wiem jak Wy, ale ja uważam, że ulica to nie jest miejsce do rozwiązywania problemów
Pełna zgoda
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

uszba pisze:Dziwię Ci się trochę że coś takiego piszesz... chyba jedank bez zastanowienia. W 1980 miałam 20 lat, byłam na drugim roku studiów i o ile sobie przypominam to cały ten przewrót odbył się głównie dzięki ulicznym wystąpieniom.
a więc gdyby ulica nie była tym miejscem to byś dzisiaj może był radosnym członkiem PZPR
Dziwie się Tobie, że coś takiego piszesz .... porównując tamten przewrót do dzisiejszych wystąpień.... chyba jednak nie do końca przemyślałaś swój tekst.

PS. W tamtych czasach większość spraw załatwiało się nie tyle na ulicy co w kościołach. Pamiętasz ? ... bo ja tak.

PS1. W głowie mi się nie mieści jak można porównać walkę o wyzwolenie w latach 80-tych do onanizowania się chęcią publicznego pokazania, że jest się gejem.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Iwona, jak tylko napisałem, że zgadzam się z Krzymulem w kwestii braku aprobaty do rozwiązań ulicznych, to od razu pomyślałem - o cholera, a co z wydarzeniami lat 80-ych?
Już miałem wycofać post (gdy pisałem go Twojego jeszcze nie było) ale -

- Jest jedna zasadnicza różnica: w latach 80-ych nie było swobody organizowania manifestacji, żadnych - ani politycznych, ani np. w ochronie środowiska, w Sejmie nie było opozycji, słowem nie było demokracji.
- Teraz jest demokracja co jednak nie znaczy, że można się godzić z anarchizacją. A to co PiS szykuje na 13 grudnia zalatuje mi anarchizacją
Jestem gorszego sortu...
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

krzymul pisze:PS. W tamtych czasach większość spraw załatwiało się nie tyle na ulicy co w kościołach. Pamiętasz ? ... bo ja tak.

Owszem, pamiętam. Studiowałam we Wrocławiu. Czasami zaczynało się w kościołach ( gardło zdarłam wydzierając się na końcu mszy "Ojczyznę woooolną racz nam wrócić Paaanie") ale kończyło na ulicy. Grabiszyńska i plac Pereca to chyba do historii przeszły. Odzdziały Zomo nie nie napieprzały się z białymi myszkami, oj nie.
krzymul pisze: W głowie mi się nie mieści jak można porównać walkę o wyzwolenie w latach 80-tych do onanizowania się chęcią publicznego pokazania, że jest się gejem.

Nie porównuję. Ustosunkowuję się do zdania

krzymul pisze:że ulica to nie jest miejsce do rozwiązywania problemów

Uważam że jest jak najbardziej. Demonstracje gejów odbieram w inny sposób niż Ty tu sugerujesz. Nie jako
krzymul pisze: onanizowania się chęcią publicznego pokazania, że jest się gejem.
a raczej jako sposób zwrócenia uwagi na nietolerancję przeciwko temu środowisku.

Dlatego uważam że o ile demonstranci nie szczują przeciwko innym mniejszościom, obojętne, narodowym, seksulanym czy jeszcze jakimś innym, nie niszczą mienia państwowego i prywatnego to ulica jest jak najbardziej odpowienim miejscem do zwrócenia uwagi na swoje problemy.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

krzymul pisze:onanizowania się chęcią publicznego pokazania, że jest się gejem.
Widzę Krzymul, że spłycasz rzecz. Pewnie z braku zrozumienia, niechęci i braku zwykłej ludzkiej tolerancji. Tymczasem manifestacje tego typu należą chyba do najspokojniejszych. A Ty podpinasz to do burd zakłócajacych życie mieszkańców miasta, towarzyszących zgoła innym wydarzeniom.
Jak rozumiem, problemy manifestujących w taki sposób Cie nie dotyczą. Ok, ale w czym miało by to Tobie, mi, Grzegorzowi czy komukolwiek innemu przeszkadzać?
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

uszba pisze:to ulica jest jak najbardziej odpowienim miejscem do zwrócenia uwagi na swoje problemy.
Tak, tylko, że tą ulicą chodzą ludzie w różnym wieku... dzieci też.
Nie chciał bym, żeby moje wnuki oglądały takie obrazki...
https://www.google.pl/search?q=zdj%C4%9 ... B580%3B800

....żeby chociaż jakieś fajne laski były... ;-)
Alan pisze:Tymczasem manifestacje tego typu należą chyba do najspokojniejszych. A Ty podpinasz to do burd zakłócajacych życie mieszkańców miasta, towarzyszących zgoła innym wydarzeniom.
Widziałeś manifestację uliczną po której nie było by wielkiego sprzątania ?
Alan pisze:Jak rozumiem, problemy manifestujących w taki sposób Cie nie dotyczą. Ok, ale w czym miało by to Tobie, mi, Grzegorzowi czy komukolwiek innemu przeszkadzać?
...a chociażby utrudnienia w ruchu ulicznym i dojeździe do pracy/miejsca zamieszkania....
Alan pisze: braku zwykłej ludzkiej tolerancji
wbrew pozorom jestem tolerancyjny, tylko może inaczej .... więc chyba zaproponuję marsz zrozumienia dla ludzi uważanych za nietolerancyjnych. ;-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

uszba pisze:to ulica jest jak najbardziej odpowienim miejscem do zwrócenia uwagi na swoje problemy.
Tak, tylko, że tą ulicą chodzą ludzie w różnym wieku... dzieci też.
Nie chciał bym, żeby moje wnuki oglądały takie obrazki...
https://www.google.pl/search?q=zdj%C4%9 ... B580%3B800

....żeby chociaż jakieś fajne laski były... ;-)
Alan pisze:Tymczasem manifestacje tego typu należą chyba do najspokojniejszych. A Ty podpinasz to do burd zakłócajacych życie mieszkańców miasta, towarzyszących zgoła innym wydarzeniom.
Widziałeś manifestację uliczną po której nie było by wielkiego sprzątania ?
Alan pisze:Jak rozumiem, problemy manifestujących w taki sposób Cie nie dotyczą. Ok, ale w czym miało by to Tobie, mi, Grzegorzowi czy komukolwiek innemu przeszkadzać?
...a chociażby utrudnienia w ruchu ulicznym i dojeździe do pracy/miejsca zamieszkania....
Alan pisze: braku zwykłej ludzkiej tolerancji
wbrew pozorom jestem tolerancyjny, tylko może inaczej .... więc chyba zaproponuję marsz zrozumienia dla ludzi uważanych za nietolerancyjnych. ;-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

krzymul pisze: ....żeby chociaż jakieś fajne laski były... ;-)
Widzę, że czerpiesz z najlepszych wzorców ;-)
http://youtu.be/f-qYrWDqMsY
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

krzymul pisze: Nie chciał bym, żeby moje wnuki oglądały takie obrazki...
Wydaje mi się, że rolą rodziców, dorosłych jest kontrola dostępu dzieci do odpowiednich lub nieodpowiednich treści. Chyba zdajesz sobie sprawę, że są na świecie jeszcze gorsze rzeczy, do których dzieci w przypadku braku kontroli mają nieograniczony dostęp. Zatem, Krzymul, jak nie chcesz, to do dzieła :-)

Kiedy jednak dorosną i będą chciały wziąć udział w jakimś zgromadzeniu, to obawiam się, ze nawet jeśli będziesz w znakomitej jeszcze formie, nie będziesz miał na to jakiegokolwiek wpływu ;-)
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Widzę, że czerpiesz z najlepszych wzorców
Pytanie, kto od kogo ? .... nie znam tego pana i jego wypowiedzi.
Alan pisze:Wydaje mi się, że rolą rodziców, dorosłych jest kontrola dostępu dzieci do odpowiednich lub nieodpowiednich treści.
Oczywiście jak zwykle masz rację, od dzisiaj będę przy sobie nosił maskę Zorro ( tylko taką bez wycięć na oczy ) cobym mógł w odpowiednim momencie, jak exhibisjonista/stka pojawi się na ulicy, założyć szczeniakowi.

PS, Chyba jeszcze istnieje coś takiego jak moralność ? Śmieszne to, piwa zabraniają napić się w parku na ławeczce, a gołodupcom zezwalają latać po ulicach.

PS1. Nie, żebym był zgorszony .... ale zabawne to.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

krzymul pisze:Oczywiście jak zwykle masz rację, od dzisiaj będę przy sobie nosił maskę Zorro ( tylko taką bez wycięć na oczy ) cobym mógł w odpowiednim momencie, jak exhibisjonista/stka pojawi się na ulicy, założyć szczeniakowi.
Tak, zgadza się, jak zwykle mam rację.
Za to Ty chyba piszesz dla samego pisania.
A nie łatwiej zamiast zakrywać wnukom oczęta, po prostu nie zaciągać ich na paradę równości? :D
Czego miałby tam szukać taki przeciwnik jak Ty, zwłaszcza w towarzystwie swoich wnuków?
A jeśli masz na myśli ekshibicjonizm nie towarzyszący manifestacjom, czyli boisz się golasa wyskakującego zza krzaków, to musisz mieć tę świadomość, że najprawdopodobniej jest on heteroseksualny.
Przynudzasz już.
ODPOWIEDZ