Tym razem blisko, bo dni krótkie i zanim się człowiek zdecyduje i odrobi z niedzielnego obiadu....
Wybór padł na zamek w Ogrodzieńcu – blisko i też można się trochę poskrobać po skałkach.
1.

2.

2a

Pod zamkiem komercja – jak wszędzie. Park miniatur, park linowy, tor saneczkowy, dom strachów i mnóstwo innych atrakcji.
Zastanawialiśmy się czy to dobrze, czy źle i doszliśmy do wniosku, że jednak chyba dobrze.
Tu i tak zawsze ogromna ilość ludzi, a większość z nich – zwłaszcza z dziećmi – zamiast rozdeptywać szlaki, zajmie się rozrywką innego rodzaju.
3.

W Zawierciu błękitnie a nad Podzamczem stał front chmur.
4.

5.

Jurajski "Bromblicek"
6.

Na szczęście szybko cofnął się na wschód i tu też zrobiło się pięknie.
7.

Zamiast po Tatrach - mała wspinaczka po jurajskich skałkach.
8.

skąd widoki niezłe....
9.

10.

..... z dołu też niczego sobie...
11.

12.

....tak samo jak przez szparki i dziurki w zamkowych murach obronnych ...
13.

14.

Robiące wrażenie skały – w tym najwyższa na Jurze Góra Janowskiego – z drugiej strony wyglądają na małe i niepozorne.
15.

16.

Pod tymi skałami wybudowano hotel pięciogwiazdkowy z cenami że ho ho …. sądziliśmy że będzie pusty - a tu na parkingu ze trzydzieści samochodów....
Ze skałek widać Górę Birów, gdzie odtworzono fragmenty prastarej osady.
17.

Ładnie.... pięknie – a po powrocie do domu natychmiast na kamerki internetowe … „co tam panie w Zokopanym i w Tatrach słychać i widać”
Pozdrawiamy.
Ala
18.

panoramki.





