Wybory samorządowe
Wybory samorządowe
Zachęcam wszystkich do pójścia do urn.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Spadają deski
Ze smreków strzelistych
Robiąc bałwana
Z zielonego turysty
Ze smreków strzelistych
Robiąc bałwana
Z zielonego turysty
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Kto pierwszy podal informację o śmierci Breżniewa? IMGW - "na zachodzie bez zmian a na wschodzi minus jeden"Janek pisze:I wcale nie chodzi mi tutaj o Jaruzelskiego, to dotyczy każdego zmarłego.
A co do tematu wątku - to wygląda na to, że Mazowsze 4 lata temu było poligonem testowym do wałka jaki w tym roku jest ogólnopolski. JA wiem, że PSL mógł być nieco niedoszacowany w sondażach, ale dziś gdy pojawiajaą się już oficjalne wyniki to wygląda na jakąś kpinę.

Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Sprawa jest banalnie prosta. Pewna część ludzi nie zrozumiała na czym polegają te "książeczki", nie tylko zresztą w wyborach do sejmików ale i rad miejskich/gminnych/powiatowych i na każdej stronie z książeczki zaznaczała krzyży. Jan Rokita nazwał ich kretynami, ja nie jestem aż tak radykalny więc napiszę, że to wtórni analfabeci. Co budzi zgrozę, to to, że tych analfabetów jest aż tak dużo, tak na oko >20%. Rozbieżność z exit pools? Też proste. Ci ludzie (z tej grupy analfabetów) byli nadal przeświadczeni, że zagłosowali tak jak chcieli czyli, że na PO/PiS/SLD/PSL itd i tak to podali ankieterom, bo przecież skoro procent głosujących wadliwie był tak znaczny, to musieli się tacy trafić wśród ankietowanych wyborców.mefistofeles pisze:A co do tematu wątku - to wygląda na to, że Mazowsze 4 lata temu było poligonem testowym do wałka jaki w tym roku jest ogólnopolski. JA wiem, że PSL mógł być nieco niedoszacowany w sondażach, ale dziś gdy pojawiajaą się już oficjalne wyniki to wygląda na jakąś kpinę.
Dlaczego najbardziej "ucierpiała" na tym PiS? - tak się przynajmniej wydaje na podstawie tych województw gdzie wyniki już podano? Jak mi się zdaje wynika to z struktury wyborców PiS - jak wynika z exit pools właśnie wśród nich jest spory procent ludzi w wieku podeszłym a więc, taka niestety prawda, w sporej części zdemenciałych, oraz o niskim wykształceniu.
W świadome fałszowanie głosów wewnątrz lokalu wyborczego czyli w komisji obwodowej nie wierzę - wszak w każdej komisji obwodowej byli mężowie zaufania wszystkich partii a już PiS na pewno, bo się tym przechwalali. Gdyby takie zdarzenia miały miejsce to byłby wrzask pod niebogłosy, tymczasem nie było go, szczególnie ze strony PiS.
Tak na marginesie - jeśli mechanizm książeczkowy był tak skomplikowany to musiał wystąpić analogicznie przy wyborach do rad miejskich/gminnych/powiatowych - tam przecież też były książeczki? Ano proste - tam to nikogo z głównych partii nie boli bo na tym poziomie dominują nie partie lecz różne komitety obywatelskie.
I na koniec swoista rewelacja. Dlaczego wprowadzono te nieszczęsne książeczki, przecież poprzednio (przed rokiem 2011) były takie wielkie płachty, na których były wydrukowane listy wszystkich komitetów wyborczych? Ano dlatego aby ułatwić samodzielne głosowanie niewidomym zafundowano im specjalne nakładki braillowskie a tez z powodów technologicznych ponoć nie mogą być większe niż format A4. Kto nie wierzy nie wklepie w google - "wybory braille" i będzie miał pełną informację.
PKW dała dupy. Głównie dlatego, że jej 9-ciu zacnych członków uwierzyło panu dyrektorowi d/d informatyki w KBW, który nie miał cywilnej odwagi im powiedzieć, że tego systemu informatycznego w tak krótkim czasie i za takie gówniane pieniądze nie da się zrobić a później rozpaczliwie szedł w zaparte, że system jest dobry i będzie działał.
Za Boga natomiast nie potrafię zrozumieć dlaczego należy tworzyć nowe systemy na wybory prezydenckie i parlamentarne w przyszłym roku? Co się stało z tymi co już były stosowane, przecież w ordynacji wyborczej w tych segmentach nie było żadnych zmian, co najwyżej kosmetyczne w granicach terytorialnych obwodów? W samorządowych, owszem, były, tu było to zrozumiałe.
No i na koniec, ku pokrzepieniu serc przypominam jak kilkanaście lat temu w Stanach Zjednoczonych podano wyniki wyborów prezydenckich po trzech tygodniach, bo w niektórych stanach, m.in. na Florydzie sprawdzano głos po głosie.
PS.
Moje wyrazy współczucia dla Sądów Okręgowych - będzie lawina protestów, uzasadnionych i urojonych też.
Czywybory zostały sfałszowane? Moim zdaniem nie, jednakowoż ich wyniki z całą pewnością nie odpowiadają intencjom głosujących. Ale za to należy "podiękować" tym kretynom (jak chce Rokita) albo analfabetom jak to ja określam.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Gdyby tak było to rozkąłd głosó niewżznych byłby mniej więcej równomierny. Jeśli w jednej komisji ilosc głosó neiwaznych mocno odstaje od sredniej (i nie jest to komisja typu areszt czy DPS) to można przyjać, że mamy do czynienia z celowym działaniem.Janek pisze:Pewna część ludzi nie zrozumiała na czym polegają te "książeczki", nie tylko zresztą w wyborach do sejmików ale i rad miejskich/gminnych/powiatowych i na każdej stronie z książeczki zaznaczała krzyży.
U mnie do rady miasty była kartka z kilkoma nazwiskami(JOW). Do powiatów wałki były chyba niemniejsze niż do sejmiku, ale trudno to ujać globalnie.Tak na marginesie - jeśli mechanizm książeczkowy był tak skomplikowany to musiał wystąpić analogicznie przy wyborach do rad miejskich/gminnych/powiatowych - tam przecież też były książeczki?
U nas to niemożliwe, karty z głosami przechowywane są czesto w sposób umożliwiający ich np wyniesienie czy dorzucenie.Janek pisze:No i na koniec, ku pokrzepieniu serc przypominam jak kilkanaście lat temu w Stanach Zjednoczonych podano wyniki wyborów prezydenckich po trzech tygodniach, bo w niektórych stanach, m.in. na Florydzie sprawdzano głos po głosie.
Nie wszedzie. W małych miastach do komisji trafiają krewni i znajomi królików. Niestety, mozliwosc krętactwa istnieje.Janek pisze: W świadome fałszowanie głosów wewnątrz lokalu wyborczego czyli w komisji obwodowej nie wierzę - wszak w każdej komisji obwodowej byli mężowie zaufania wszystkich partii

Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Niekoniecznie. Na podstawie podsumowania ilości mandatów z tych 5 województw, które już ogłosiły wyniki procenty przedstawiają się następująco:mefistofeles pisze:Gdyby tak było to rozkąłd głosó niewżznych byłby mniej więcej równomierny. Jeśli w jednej komisji ilosc głosó neiwaznych mocno odstaje od sredniej (i nie jest to komisja typu areszt czy DPS) to można przyjać, że mamy do czynienia z celowym działaniem.
PSL 35,2%
PO 30,2 %
PiS 26,5%
SLD 3,7%
Mniejszość niemiecka 4,3%
To moje obliczenie, wg ilości głosów nie jestem w stanie podać bo nie podano globalnej ilości głosów, wiadomo, że system D'ondta wprowadza tu odchyłki.
Zadziwiający wynik PSL można tłumaczyć w taki sposób - PSL był na 1 miejscu na liście - wielu ludzi stawiało mu krzyżyk a potem w popłochu drugi krzyżyk na "swoje" ugrupowanie. Wiem to od znajomego, który był w komisji w jednym obwodzie - wszystkich kart "okrzyykowanych" było niewiele a takich podwójnie niewiele.
Zawiniła niewątpliwie PKW - szkolenie w mediach było niewystarczające a ten spot w TV idiotyczny. Powinno być wręcz łopatologiczne szkolenie. To zresztą stary grzech - przypomnij sobie jak była poważna zmiana w kodeksie drogowym odnośnie oznakowania skrzyżowań - informacje w mediach były enigmatyczne i w pierwszych dniach było niezłe zamieszanie. W takich choćby Niemczech takie szkolenia są w mediach wręcz do znudzenia.
PS.
Takich "dwukrzyżykowców" tylko na mojej klatce schodowej było aż trzech - sami pytali się mnie czy dobrze zagłosowali, prości ludzie, niezbyt kumaci.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ale taka sytuacja bardzo ułątwia wałki. Bardzo ułątwia wałki zamieszanie z systemem informatycznymym. Bardzo ułątwia wałki nieprzygotowanie odpowiedniej ilosci urn. I tak dalej. To są idealne warunki do fałszerstw wyborczych, szczególneiw wyborach samorządowych gdzie kilka głosów decyduje często o mandacie. Wiec trzeba przyjąć, że osoby wybrane w tych wyborach nie mają pełnej demokratycznej legitymacji do rządzenia. Co za tym zaś idzie należy pomyśleć o skróceniu kadencji samorządów.
Tak czy owak - w przyszłym roku czekają ans wybory prezydenckie i parlamentarne. Jest trochę czasu by przemeblować system wyborczy, wprowadzić dodatkowe zabezpieczenia. Nie ma niestety czasu na budowę systemu informatycznego, ale on akurat nie jest niezbędny, w przypadku jesli dane z obwodów będą wiarygodne to wszystko możńa liczyć ręcznie (ew w excelu, bo trudniej o pomyłkę przy sumowaniu), nie muszę dodawać, że liczenie powinno być powtarzane 2-3 krotnie przez różne osoby by wyeliminować ryzyko pomyłek.
W tej chwili IIIRP straciła moralne prawo do krytykowania standardó wyboró na Białorusi czy w Rosji.
Tak czy owak - w przyszłym roku czekają ans wybory prezydenckie i parlamentarne. Jest trochę czasu by przemeblować system wyborczy, wprowadzić dodatkowe zabezpieczenia. Nie ma niestety czasu na budowę systemu informatycznego, ale on akurat nie jest niezbędny, w przypadku jesli dane z obwodów będą wiarygodne to wszystko możńa liczyć ręcznie (ew w excelu, bo trudniej o pomyłkę przy sumowaniu), nie muszę dodawać, że liczenie powinno być powtarzane 2-3 krotnie przez różne osoby by wyeliminować ryzyko pomyłek.
W tej chwili IIIRP straciła moralne prawo do krytykowania standardó wyboró na Białorusi czy w Rosji.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Wybory prezydenckie są prostsze - 1 karta. Parlamentarne też - chyba będzie ok. 10 kart.
Natomiast archiwizowanie kart z głosami należy bezwzględnie uszczelnić.
Z systemów informatycznych należy w przyszłym roku zrezygnować, nie ma czasu na ich porządne sporządzenia.
Ta firma informatyczna z Łodzi, która sporządziła ten system może już sę zlikwidować,nikt już im nic nie zleci. Swoją drogą to niebywale bezczelni faceci, że się podjęli tej roboty, musieli mieć chyba finansowy nóż na gardle.
Natomiast archiwizowanie kart z głosami należy bezwzględnie uszczelnić.
Z systemów informatycznych należy w przyszłym roku zrezygnować, nie ma czasu na ich porządne sporządzenia.
Ta firma informatyczna z Łodzi, która sporządziła ten system może już sę zlikwidować,nikt już im nic nie zleci. Swoją drogą to niebywale bezczelni faceci, że się podjęli tej roboty, musieli mieć chyba finansowy nóż na gardle.
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Mam taką hipotezę - ludzie mają dość zarówno PO I PiS. SLD też ale z trochę innych powodów (ostateczny koniec podziału na "solidaruchów" i "komuchów"). No to zagłosowali na PSL tylko wstydzili się tego powiedzieć ankieterom Exit Pools. Podobnie było swego czasu z Samoobroną.
Jestem gorszego sortu...
Mam taką hipotezę - ludzie mają dość zarówno PO I PiS. SLD też ale z trochę innych powodów (ostateczny koniec podziału na "solidaruchów" i "komuchów"). No to zagłosowali na PSL tylko wstydzili się tego powiedzieć ankieterom Exit Pools. Podobnie było swego czasu z Samoobroną.
Jestem gorszego sortu...

