Nie opuściłam prawie żadnego.
Nie lubię siedzieć bezczynnie i smażyć się jak na patelni, więc codziennie czekałam na nadejście wieczorowej pory, kiedy można było się nacieszyć spokojem i widokiem cudownego, spokojnego morza.
W bezchmurne lipcowe, bardzo długie wieczory można było spacerować nawet do godziny 23 i obserwować jak wielka kula chowa się za horyzontem.
1.

Ciekawsze widokowo są jednak takie, gdy mniej lub więcej chmur pląta się gdzieś po niebie.
2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

Kolory morza..... w zależności od tego co na niebie – są czasem wprost niesamowite.
9.

10.

11.

12.

13.

14.

15.

Morskie impresje.
16.

17.

18.

Lampa Alladyna ...
19.

20.

21.

Takim zjawiskiem – jak niebo po zachodzie słońca można się również zachwycić.
Nieraz bywa nawet ładniejsze niż sam zachód.
22.

Pożar na horyzoncie.
23.

24.

25.

I to by było na tyle – jak mawiał pewien klasyk kabaretu
Ala





