Temat zupełnie nie górski...(dysktretny powrót "Mysiej&

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Chciałbym wierzyć, że to tylko niechlujstwo, z półki wzięto jedną z wersji bez sprawdzenia. Niestety moja wiara nie jest w tym przypadku zbyt głęboka. A zatem?????????????
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Niemcy to teraz najlepsi przyjaciele płeieła Thuska, nie można pokazywać jak byli okhutni. A wojnę wywołali polscy naziści.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:Niemcy to teraz najlepsi przyjaciele płeieła Thuska, nie można pokazywać jak byli okhutni. A wojnę wywołali polscy naziści.
Tyle że ta wersja pojawiła się już w 2005, drogi kolego :D

Tusk pewnie wtedy nawet nie marzył że będzie przez 2 kadencje premierem ...
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

kurde, chyba mam sensowną teorię. Pamiętacie jak wszystkie programy w TV miały zieone kółeczko, żółty trójkącik etc. - może pocięli ten film wtedy by mógł mieć zielone kółko? Idiotyzm oczywiście.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Podobno jest wersja poddana cyfryzacji, chyba dość niedawno temu. Czy ktoś może widział i wie jak tam jest.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

swoją drog zabawne, że gdy ten film wchodził na ekrany, lub też niedługo po tym znowu pewne piosenki były zakazane.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

No właśnie, które. Bo ja jakoś sobie nie przypominam, aby kogoś wsadzono do ciupy za zanucenie np. Rozszumiały się wierzby płaczące?
Zakazy nie dotyczyły też piosenek wojskowych z frontu cachodniego Np. "Czerwonych maków na Monte Casino", wbrew temu co niektóre głupole wypisują.
Oczywiście były pewne niuanse związane z intensywnością rozpowszechniania. Ja np. byłem w harcerstwie tak długo dopóki ono jeszcze przypominało to przedwojenne i przypominam sobie, że jeszcze w 1951 roku, czyli czasach oględnie określając nieciekawych, maszerowałem z taką pieśnią na ustach jak "Bo dla naszej kompanii ogniowej" i mogę Cię zapewnić, że kompania o której wtej piosence mowa napewno nie walczyła pod Lenino tylko pod Tobrukiem. Z tego co wiem to jednak w oficjalnym śpiewniku ZHP jej już nie było ale w użyciu jak najbardziej.

To wszystko, Drogi Tomku, nie jest takie proste. Np. w podręcznikach oraz czasopismach można było przeczytać róne rzeczy o Powstaniu Warszawskim, ale tak radykalnych sądów o nim, które przecytałem w Obłędzie 44 to nie. A książki o Powstaniu które ukazały się po 1956 choć raczej nie podzielały ideologii dowództwa AK to jednak bardzo rzetelnie opisywały bohaterstwo i zaangażowanie powstańców.

Taka jest prawda i prezentowane tu i ówdzie poglądy, że "Najweselszy barak w całym obozie" był tylko chutrym pomysłem władzy na rozbrajanie napięć, nie są do końca prawdziwe, choć i w nich też coś jest.

Historia Polski powojennej to nie informatyka, czyli same O i 1. Tych cyfr było znacznie więcej.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Np. w podręcznikach oraz czasopismach można było przeczytać róne rzeczy o Powstaniu Warszawskim, ale tak radykalnych sądów o nim, które przecytałem w Obłędzie 44 to nie.
Nie dziwota, bo głowna teza to, że obłedem bylo liczyć, że Sowieci pomogą. Tak czy owak - mamy ponoć wolność słowa więc mozna publikować nawet największe głupoty. Tylko za pisanie biografii Wałęsy traci się pracę.
Janek pisze:Bo ja jakoś sobie nie przypominam, aby kogoś wsadzono do ciupy za zanucenie np. Rozszumiały się wierzby płaczące?
Do ciupy może nie, ale kłopoty mozna było mieć gdy ktoś zyczliwy doniósł gdzie trzeba.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

gb - naucz sie czytać ze zrozumieniem. Skąd se wymyśliłeś, że chodziło mi o piosenki z filmu?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Na rajdach studenckich Politechniki Śląskiej śpiewaliśmy mnóstwo piosenek legionowych, wszystkich dokładnie nie pamiętam, ale jakaś taka była "szable w dłoń, bolszewika goń, goń goń", oraz "ja myślałam że to śmieci, że to gówno drogą leci, a to sowieci, sowieci, sowieci".
Oczywiście była też z jednej strony "Pierwsza Brygada", a z drugiej taka przyśpiewka "Jedna atomowa, druga atomowa i wrócimy znów do Lwowa".
Były też tworzone liczne nowe, np. kolega, z wydziału Chemii, który miał talent poetycki stworzył:

Co mi tam polityczne wice
Mamo ja chcę do huty Katowice
Albo na jakąś inną budowę,
ja chcę budować Polskie nowę

Stosy belek wiązać w snopy
by nam rosły w górę stopy
by nam rosły w górę krzywe
Te fałszywe i te prawdziwe


Była ona zupełnie oficjalnie wykonywana na rajdach, w pociągu, przy ogniskach, na występach kabaretów studenckich.
Bywały takie wieczory, że się nic innego nie śpiewało.
A po roku 1981 powstało kilka bardzo dobrych i do dziś śpiewanych piosenek, które były wtedy prezentowane nawet na festiwalu w Opolu.

A ponieważ mam dobrą pamięć do piosenek, więc prawie wszystkie pamiętam :)

I zawsze przodowałam w śpiewaniu, bo mam mocny głos, zwłaszcza po wypiciu kilku piw ;)

Różne ludzie mieli przykrości z różnych czasem dziwnych powodów, ale nie przypominam sobie aby ktokolwiek miał nieprzyjemności z powodu śpiewania.

Tak, ze Twoje informacje Mefistofelesie są mocno przesadzone.

Jak mi się nie podoba, kiedy ludzie, którzy o czymś tylko przeczytali usiłują być autorytetami dla tych, którzy znają pewne fakty z własnego (aż pewnie wycinkowego) doświadczenia.
Mam też taką znajomą, w wieku lat 30, która uważa i usiłuje wszystkim to w mówić, że za komuny było u nas lepiej, bo nie było wszechobecnej komercji, była większa wolność (!!!).

No po prostu witki opadają jak się jednego czy drugiego czyta !
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Basia Z. pisze:oraz "ja myślałam że to śmieci, że to gówno drogą leci, a to sowieci, sowieci, sowieci".
Pamiętam to ze znacznie wcześniejszych lat, bo 60-ych, z Murowańca
Basia Z. pisze:Jak mi się nie podoba, kiedy ludzie, którzy o czymś tylko przeczytali usiłują być autorytetami dla tych, którzy znają pewne fakty z własnego (aż pewnie wycinkowego) doświadczenia.
Mam też taką znajomą, w wieku lat 30, która uważa i usiłuje wszystkim to w mówić, że za komuny było u nas lepiej, bo nie było wszechobecnej komercji, była większa wolność (!!!).
Obydwie sytuacje mają jedno i to samo źródło - brak wiedzy i myślenie życzeniowe. Tylko informatorzy są inni. Ot, życie...
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

gb pisze:Powstańcy w większości scen mają opaski z literkami W.P (Wojsko Polskie), który to napis zastępował A.K (co nawet wtedy by "nie przeszło").
Jestem synem uczestnika Powstania Warszawskiego i mam powstańczą opaskę Ojca - Stanisław Skibicki r.1920; pl. podch. Bumbo z batalionu Ruczaj, pierwotnie Baszta . Ta opaska dla mnie to relikwia...
Otóż, na tej opasce, na jej białej części są wyraźnie widoczne, choć już mocno wyblakłe:
- w górnej linii: W, orzeł, P,
- w dolnej linii: numer plutonu 156, choć powinno być 134, ale to temat na inne wspomnienia.
Znałem kilku kolegów Ojca z Powstania i widziałem ich opaski. Na żadnej nie było żadnego AK, "kotwicy", czy czegokolwiek innego. Można to sprawdzić w Muzeum Powstania Warszawskiego... Dzisiejsze "opaski powstańcze" ze znakami AK albo kotwicą, to czysta iluzja zresztą... także polityczna.
Autentyczność opasek powstańczych nie jest i nigdy nie była kwestią błahą, bo Niemcy w trakcie działań próbowali przebierać się za powstańców (na odwrót zresztą także!) i autentyczność opasek była niezmiernie ważną sprawą już wtedy, choć były także wydawane papierowe dokumenty identyfikacyjne - zdecydowanie mniej przydatne zwłaszcza w drugim miesiącu Powstania. Był także rozkaz Dowództwa Powstania o zmianie ramienia z lewego na prawe, na którym noszono opaski, co na pewien okres pozwalało już na odległość strzału identyfikować przebierańców niemieckich.

A dokładnie w temacie... Oglądałem wraz z Ojcem pierwotną, kinową wersję filmu "Zakazane piosenki" - tą ze śmiercią uciekającego chłopca. Skomentował Ojciec ten film krótko: to nie tak było!
Tegoroczny film "Powstanie Warszawskie" też pokazuje tylko to, co zdołali ci dwaj chłopcy nakręcić i co jakoś przetrwało oraz dało się użyć. Pytania można postawić dwa:
- czego istotnego o Powstaniu Warszawskim nie nakręcili, bo z przyczyn oczywistych wszędzie być nie mogli?
- co się zachowało, a do filmu nie "weszło", bo dziś...nie pasowało?
Zatem, jeśli ktoś chce zbliżyć się do prawdy historycznej, nie powinien szukać jej w filmach, zwłaszcza fabularnych. Sita "scen dla sprawy istotnych" dla: autora scenariusza + reżysera + kolaudatorów filmu, powodują, że publikowany film, to nie jest materiał historyczny... nigdy.

Trochę o moim Ojcu i Powstaniu.

Jeśli by była taka potrzeba, to zdjęcie opaski Ojca mogę tu zamieścić.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
ODPOWIEDZ