Podróż sentymentalna

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Podróż sentymentalna

Post autor: uszba »

No i wróciłam.... Ech, ta ostatnia niedziela....przed pójściem do pracy to koszmar jakiś. Ale ...nie płaczmy że już się skończyło - cieszmy się że było tak pięknie!


Ten widok to zna każdy z Was a ja tam już tak dawno nie byłam.

Obrazek


Najlepsze jest to że w ogóle tu nie chciałam. Miałam iść na Kasprowy jako rozgrzewka i dla kondycji. Przegapiłam jednak szlak na Kasprowy i kiedy się zorientowałam że to nie tu to już mi się nie chciało wracać. Ach, idziemy w takim razie na Giewont, mówię do Baśki. Już sam ten incydent świadczy o tym będę musiała kupić mapę...:))



Basia
Obrazek



Ktoś chyba jednak zrezygnował z tej formy powrotu z Giewontu


Obrazek


chyba nie muszę podpisywać


Obrazek



Trawkowanie :)


Obrazek


Przez całą drogę towarzyszy nam huk lawin. Na szczęcie z drugiej strony doliny.

Obrazek


Na Owczej jestem już dość zmęczona. Snieg mokry, głęboki . Po prostu męka lub...masochizm :)


Obrazek



Od tej pory będzie już tylko w dół.


Obrazek




Jest to druga wycieczka w ciągu ostatnich trzech dni i w pewnym sensie egzamin dla mojej kontuzjowanej nogi. Wprawdzie nie czuję się jeszcze pewnie po czterech miesiącach ograniczonego chodzenia i stopę stawiam niepewnie, jednak zauważam że nie odczuwam już bólu i jest szansa na to ....nie, jednak nie powiem głośno, żeby nie zapeszyć.



Ta wycieczka nie zapowiadała się pogodowo najlepiej choć prognozy nie były najgorsze.


Obrazek



Snieg już trochę siadł ale na wszelki wypadek ruszamy wcześnie.


Obrazek



Ergaj w prawym Abgarowiczu


Obrazek



Na szczycie


Obrazek


Obrazek


Schodzimy granią do Hińczowej przełęczy a stamtąd trawersując śnieżne pola podchodzimy pod Zelazko.

Prawy Abgarowicz i nasze ślady widziane z przełączki pod Zelazkiem



Obrazek



Pozdrawiamy serdecznie


Basia ....pełen lans:)))

Obrazek



i ja


Obrazek




PS.Pewnie zastanawiacie się, dlaczego sentymentalna? No cóż, mam sentyment do Tatr :)))
Ostatnio zmieniony sob 03 maja, 2014 przez uszba, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

A gdzie fotka ze zjazdu na jabłuszku ?

Fajnie że noga Ci coraz lepiej działa. :)

"Pod Piórem" wszystko w porządku ?
Każdemu jego Everest...
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

A gdzie fotka ze zjazdu na jabłuszku ?

:D

Zostawiłam dla innych, na przyszłą zimę, bo teraz już tak za dużo tego śniegu nie było.
andy67 pisze:Fajnie że noga Ci coraz lepiej działa.

Prawdą mówiąc, nic innego mnie nie interesowało. Ani widoki ani fotografowanie. Cały czas tylko czujność - boli albo sobie tylko wmawiam.
Jednak nie bolała. Za kilka tygodni wyjeżdżam w Alpy ale nic nie powiem głośno bo się zabobonna zrobiłam.

andy67 pisze:"Pod Piórem" wszystko w porządku ?

Pani Gabrysia kilkakrotnie pytała o Ciebie. Mógłbyś się wziąć w garść i pojechać. Bardzo miłe i dzielne są te kobitki Pod Piórem. Fantastycznie się tam czuję. Następny pobyt tam to od 2 sierpnia. Dziękuję Ci Andy za polecenie tego locum.
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Cubryna to fajna tura. Taka alpejska. Prawy abgarowicz nazywa sie inaczej zdaje się "Zetka". Popraw jeśli się mylę.

P.S. Piepsa nigdy nie noś na wierzchu bo jak zjedziesz z lawiną to Ci go zerwie.
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Cubryna to fajna tura. Taka alpejska.
Też mi się bardzi podobała.
Huczaj pisze:Prawy abgarowicz nazywa sie inaczej zdaje się "Zetka". Popraw jeśli się mylę.
Pojącia nie mam.
Huczaj pisze:Piepsa nigdy nie noś na wierzchu bo jak zjedziesz z lawiną to Ci go zerwie.
Strasznie mi się gorąco zrobiło. musiałam rozebrać kurtkę. Tego dnia akurat nie szliśmy w zbyt wielkim zagrożeniu lawinowam choć trójka była. To było na Zabi niżni. Tylko z Owczej na szczyt trza było takie strome pola trawersować ale krótkie.
Uważam że gorzej było w Abgarowiczu. Kiedy schodziliśmy już z przełączki pod żelazkiem i zrobiłam tę fotkę naszych śladów, kilka minut pćźniej zeszła tam lawinka i zabrała część naszy śladów ze sobą. A zastanawialiśmy się czy schodzić tą samą drogą :))
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

uszba pisze:
A gdzie fotka ze zjazdu na jabłuszku ?

:D

Zostawiłam dla innych, na przyszłą zimę, bo teraz już tak za dużo tego śniegu nie było.
andy67 pisze:Fajnie że noga Ci coraz lepiej działa.

Prawdą mówiąc, nic innego mnie nie interesowało. Ani widoki ani fotografowanie. Cały czas tylko czujność - boli albo sobie tylko wmawiam.
Jednak nie bolała. Za kilka tygodni wyjeżdżam w Alpy ale nic nie powiem głośno bo się zabobonna zrobiłam.

andy67 pisze:"Pod Piórem" wszystko w porządku ?

Pani Gabrysia kilkakrotnie pytała o Ciebie. Mógłbyś się wziąć w garść i pojechać. Bardzo miłe i dzielne są te kobitki Pod Piórem. Fantastycznie się tam czuję. Następny pobyt tam to od 2 sierpnia. Dziękuję Ci Andy za polecenie tego locum.
Cała przyjemność po mojej stronie, tak czułem że może Ci się tam spodobać :-)

Zbieram się, zbieram. Wczoraj zagrałem ostatni mecz w tym sezonie, bo już lodowisko rozmrażają. O dziwo kolano dalej jakoś tam działa, więc chyba w czerwcu wyrwę się choć na tydzień. I też pewnie mniej będą mnie interesowały widoki, pogoda itp. a bardziej to co się zadzieje z kolanem.

2 sierpnia znów będziesz Pod Piórem ? Ostro atakujesz Tatry w tym sezonie, jak widzę.
Hmm, zastanówmy się... jeśli w czerwcu kolano da radę to może i w sierpniu tam na siebie wpadniemy ;) Na ile dni się wybierasz ?
Co prawda planowałem raczej wrzesień, żeby tych wakacyjnych tłumów uniknąć, ale kto wie, kto wie ;-)
Każdemu jego Everest...
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

2 sierpnia znów będziesz Pod Piórem ? Ostro atakujesz Tatry w tym sezonie, jak widzę.

2 sierpnia przyjeżdżam do Zet ale 8 -go jadę na kilka dni do Zermatt. Wracam do Zakopanego 13 lub 14, oczywiście pod Pióro, robię przepierkę i jadę na 10 dni do Brncalki.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

uszba pisze:
2 sierpnia znów będziesz Pod Piórem ? Ostro atakujesz Tatry w tym sezonie, jak widzę.

2 sierpnia przyjeżdżam do Zet ale 8 -go jadę na kilka dni do Zermatt. Wracam do Zakopanego 13 lub 14, oczywiście pod Pióro, robię przepierkę i jadę na 10 dni do Brncalki.
Szerokie plany, tylko pozazdrościć. Obyś trafiła z pogodą.
Jak tak dłużej nad tym myślę to być może uda mi się wpaść i w sierpniu i we wrześniu na parę dni. Pracę mam teraz taką że łatwiej będzie o parę tygodniowych urlopów niż o jeden dłuższy. Ano pażywiom, uwidzim, najpierw muszę sprawdzić w czerwcu jak będzie z nogą a dopiero potem mogę coś dalej planować.
Ale na pewno miło byłoby razem choćby jakieś piwo wychylić na tarasie Pod Piórem. : )
Każdemu jego Everest...
sponsor

-#4
Posty: 254
Rejestracja: ndz 22 cze, 2008
Lokalizacja: Koło

Post autor: sponsor »

Co to znaczy "zapeczyć" ? :D
włóczęga

-#5
Posty: 583
Rejestracja: czw 12 maja, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: włóczęga »

Fajnie Iwonko. Pozdrówiam Ciebie i Basię.
W drugiej połowie czerwca jadę do A i I. Może się gdzieś przypadkowo .....
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

włóczęga pisze:Fajnie Iwonko. Pozdrówiam Ciebie i Basię.
W drugiej połowie czerwca jadę do A i I. Może się gdzieś przypadkowo .....

Dziękuję, pozdrowienia przekazałam, wzajemnie!

11 czerwca jadę do Vent w Oetztaler Alpen. Może gdzieś przypadkowo... :D


buziaki
I
kefir

-#1
Posty: 44
Rejestracja: ndz 06 sty, 2013
Lokalizacja: z dołu do góry
Kontakt:

Post autor: kefir »

Znowu sypie śnieg, może uda się jeszcze coś urobić w warunkach zimowych:)
Odważny sprawdzian po kontuzji, gratuluję ekipie.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

uszba pisze:
11 czerwca jadę do Vent w Oetztaler Alpen.
A ja 19-go do Zakopanego :) Tak skromnie, na jakieś 10 dni, nieśmiało, na próbę.

Po 3 latach przerwy.

Nareszcie :)












































Najchętniej już bym pojechał :D
Każdemu jego Everest...
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

A ja już straciłam wiarę że kiedyś się zbierzesz. Cieszę się razem z Tobą choć będziemy w różnych miejscach. Rozumiem że będziesz Pod Piórem w 10 tce. Pozdrów panią Gabrysię ode mnie.

Kolano wytrzyma! Moje ścięgno też wytrzymało choć prognozy kiepskie były.

Mam nadzieję że relacja będzie :D

andy67 pisze:Najchętniej już bym pojechał

Przecież jesteś już dużym chłopcem i wiesz że największa radość to oczekiwanie :-)



uszba
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

uszba pisze:
(...) największa radość to oczekiwanie :-)
Trzy lata oczekiwania - tyle radości ... :D Że to mnie nie zabiło ... :-P

Gabrysię pozdrowię, gdy rozmawiałem z nią wczoraj telefonicznie to już w drugim zdaniu wspomniała o Tobie :)
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ