Pora umierać!

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

krzymul pisze:i co to ma wspólnego z umieraniem forum ( jak w temacie ) ? ... znowu polityka ?
nie polityka, Krzymul, tylko amatorska, dyletancka historiozfia (i przy okazji, jak to zwykle u mnie, z nutką histeriozofii).

co do głównej myśli Twego pytania- to jest Hyde Park więc czuję się usprawiedliwiony. Tak mi się jakoś o Czechach pomyślało, zresztą o Czechach to nie ja zacząłem ;- ) - patrz wyżej.
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Janek pisze: były górskie, jak najbardziej, nawet się spieliśmy bo mi się wydawało, że czas przejścia jest stanowczo za krótki.
o, to chyba nie ja, bo nawet kiedy chadzałem po górach, chadzałem owszem szybko, ale w przeciętnym rozumieniu, gdzie mi tam do jakichkolwiek rekordów?

my się chyba spięliśmy o pozaszlakowość, co też jest zabawne bo nie byłem pozaszkalowcem (brak umiejętności). Broniłem tylko idei (pamiętam, że komentowałeś to nawet "ideolo, komorfil, ideolo"), w tym sensie, że nie akceptuję (na płaszczyźnie ogólno-abstrakcyjnej) faktu iż turysta w 1910 mógł sobie przejść grzbietem Wołoszyna, a turysta w 2003 r. już nie - ja rozumiem całość uwarunkowań za tym stojących, ja - powtarzam - piszę o ideologii, wolności człowieka jako takiej i o dyskomforcie związanym z nieuniknionym ograniczaniem tej wolności (również w aspekcie takim, iż prawo się zmienia, ileż to razy najpierw za coś nie karano, potem karano, a potem znów nie karano).
Osobiście jestem za wprowadzeniem możliwości zakupu praw pozaszlakowca.- to tak ad vocem.
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Zakochani w Tatrach pisze:A tak w ogóle, to mam takie marzenie …. od dawna i bardzo skromne …. chciałabym przeczytać jakiś komentarz Kornofila w innym dziale niż Hyde Park :) .
To wynika z silnej traumy, po tym jak palnąłem topograficzną bzdurę - pełny najlepszych chęci - i zostałem wbity na forum w glebę przez pewnego stołecznego dr habilitowanego, którego nota bene potem nazwałem też błędnie "docentem" w myśl utartego w środowiskach medycznych zwyczaju (w Polsce, na pewno w Krakowie, ale nie tylko, nawet obecnie dr hab. med. zostaje automatycznie tytułowany "docentem" i nikt przy zdrowych zmysłach nie śmie mówić inaczej; wszelako, Grzegorz nie jest dr hab. med, choć jest dr hab.) ;-). No i odtąd - tylko z podziwem czytam merytoryczne działy forum, boję się że znów pomylę nazwy cieków abo co ;-)

Drugi powód jest prozaiczny. Skapcaniałem i po górach chodzę sporadycznie. Nie bardzo mam powód i pretekst do pisania o górach. A że lubię tutejsze towarzystwo, to pisuję na Hyde Parku.

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

To wynika z silnej traumy
komorfil pisze:boję się że znów pomylę nazwy cieków abo co
:)) :)) :))

Nie przejmuj się aż tak … niejeden tu już został wbity w glebę z różnych powodów - nie tylko przez Grzegorza - i piszą dalej ;) :)) .

Choć prawdę mówiąc, tych trochę bardziej wrażliwych, takie czepialstwo - do pomyłek, czy niedokładnej wiedzy na dany temat – mogło zniechęcić i pewnie zniechęciło do zabierania głosu na Forum.

komorfil pisze:Skapcaniałem i po górach chodzę sporadycznie
Nooo... ale jeśli Cię nadal góry interesują - w takiej sytuacji masz tu wspaniałą okazję pochodzić po nich wirtualnie, popatrzeć na widoki z dołu, z grani, ze szczytów …. zimą, latem – co tam kto kiedy wstawi :) .

Ja tam wiele już nie zdziałam, dreptam sobie banalnie po wytyczonych szlakach, ale są Mistrzowie, których dokonania robią wrażenie, a każdą relację czytam z zapartym tchem i oglądam foty z gałami na wierzchu - tym bardziej, że sama nie dam rady.
Wspaniałe relacje z Alp i Dolomitów pisze Uszba, ostatnio obudził się Manfred, jeszcze trzeba obudzić Smolika ;) .

SMOLIKU WSTAWAJ !!!!! już dawno nic nie napisałeś, a jeździsz sobie po “zagranicznych górach” ;) .
Nie bądź taki “chitrus” - podziel się wrażeniami i zdjęciami :D.

Indywidualnie nie będę wymieniać, ale wszyscy, którym się chce poświęcić trochę czasu dla forumowiczów są warci, aby ich trud zauważyć i docenić, tym bardziej, że - jak sam piszesz – lubisz tutejsze towarzystwo :) .
Lekarzu …. Ty w pierwszej kolejności powinieneś pomóc wyleczyć to Forum z postępującej martwicy.... i nie tylko w Hyde Parku ;) .

Parafrazując Ferdynanda Kiepskiego można powiedzieć tak : “wszyscy tylko lamentują i piszą mowy pogrzebowe – a działać nie ma komu” ;) :)) .


Pozdrawiam :) .
Ostatnio zmieniony pn 17 mar, 2014 przez Zakochani w Tatrach, łącznie zmieniany 1 raz.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

komorfil pisze:w tym sensie, że nie akceptuję (na płaszczyźnie ogólno-abstrakcyjnej) faktu iż turysta w 1910 mógł sobie przejść grzbietem Wołoszyna, a turysta w 2003 r. już nie
w 1910 mógł sobie upolować niedźwiedzia, teraz też ma móc ?
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Zakochani w Tatrach pisze:Wspaniałe relacje z Alp i Dolomitów pisze Uszba, ostatnio obudził się Manfred, jeszcze trzeba obudzić Smolika ;) .
Obiecuję że jak uporam się ze ścięgnem Achillesa( a mam wielką nadzieję że kiedyś ten moment nastąpi choć i chwil zwątpienia nie brakuje), to zawalę to forum relacjami i będzie mi obojętne czy ktoś przyczyta czy skomentuje.

a jeśli chodzi o moderatorów to są tu w ogóle jeszcze jacyś moderatorzy?
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

komorfil pisze:Osobiście jestem za wprowadzeniem możliwości zakupu praw pozaszlakowca.- to tak ad vocem.
Odpowiadam w "pokoju tatrzańskim"
Jestem gorszego sortu...
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

krzymul pisze: w 1910 mógł sobie upolować niedźwiedzia, teraz też ma móc ?
nie, no oczywiście że tak patrząc, to masz rację
W XVI wieku książę tu i tam mógł sobie poddanego niskiego rodu na pal wdziać, zgwałciwszy uprzednio (czy to poddanego, czy to poddaną), i pewnie poniekąd było to może jakoś nielegalne, choć zapewne w wielu miejscach i czasach - i to nie; po prostu nie było paragrafu na księcia.
Rozumiem. Masz rację.

Jak pisałem, chodzi mi o wydźwięk ogólny i taką dusziszczipatielną zadumę.
Chyba już o tym pisałem te parę lat temu, w dyskusji, że to bardziej "a przecież mi żal, że po Moskwie nie suną już sanie"....
Coś w ten deseń.
Mam ogólnie refleksyjno-melancholijne usposobienie. ;-)
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

krzymul pisze:w 1910 mógł sobie upolować niedźwiedzia, teraz też ma móc ?
wtedy nie było Biedronki ani Tesco.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

uszba pisze:
krzymul pisze:w 1910 mógł sobie upolować niedźwiedzia, teraz też ma móc ?
wtedy nie było Biedronki ani Tesco.
Fakt, niedawno w Tesco widziałem niedźwiedzia. :D
A tak poważnie, to czasy się zmieniły.... odnośnie przepisów poruszania się w ( obecnym ) TPN również. Więc albo je respektujemy ( przepisy ), albo mamy to w dupie i łazimy po Wołoszynach jak chcemy.
I żeby nie było, jestem za "liberalizacją" ...., ale sorry ( jak to powiedziała pewna minister ) takie mamy czasy.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze: Więc albo je respektujemy ( przepisy ), albo mamy to w dupie i łazimy po Wołoszynach jak chcemy.
A to nowina. Krzymul w roli państwowca respektującego ściśle przepisy. Kawałek drewna pod pedał gazu też sobie podłożyłeś aby nie przekraczać 90 km/h.

Sorry, taki już jestem, jakby powiedziała jedna pani wicepremier. Teraz poważnie - napisałem coś na ten temat w pokoju tatrzańskim, jak mi się zdaje dość sensownie, więc proponuję przenieść się tam. A jeśli napisałem głupio, to proszę lać mnie po dupie - ja sięz reguły nie obrażam.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:A to nowina. Krzymul w roli państwowca respektującego ściśle przepisy. Kawałek drewna pod pedał gazu też sobie podłożyłeś aby nie przekraczać 90 km/h.
Toż napisałem, że jestem za liberalizacją przepisów. Wolałbym legalnie niż je łamać. No ale cóż, takie mamy przepisy - jakby to powiedziała pewna pani minister.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:jakby to powiedziała pewna pani minister.
Gwoli ścisłości - pani minister mówiła o klimacie a nie o przepisach. I w dodatku miała rację bo jedną z osobliwości naszego klimatu jest to, że zdarza się nim to co uczeni w piśmie nazywają "szadź" a z tym cholerstwem nikt nie umie sobie szybko poradzić. Jak na razie najlepiej to robi słońce.

Jeszcze raz zapraszam:

viewtopic.php?t=9351
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ